--------------------

____________________

 

 

 



FRANCJA - Migawki z Południa

151 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 7 godzin 3 minuty temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Biggrin  Biggrin    hi hi   trochę to tak, Radek, zabrzmiało jakby na objazdówki jeździło się za karę  Lol  zapewniam Cię - jeździ się dla przyjemności   Jest sporo miast, które mogą poszczycić się rzymskimi arenami i dobrze, że dostają drugie życie przez organizowane imprezy.. Nooo, rzymska świątynia świetnie zachowana; będę tu zaglądał na architekturę.

papuas

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 7 godzin 11 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Papuas, de gustibus non disputandum...itd...  Biggrin dla jednego kara, dla innego wręcz odwrotnie  Pleasantry dla Ciebie i dla mnie to leżak na plaży byłby raczej "karą" Spiteful ; nie ma co deliberować....  wszyscy jesteśmy rózni i lubimy różne rzeczy...

**************

to wracam jeszcze do  Nîmes

łazimy tak trochę przy placach i uliczkach w poblizu Areny i świątyni "Kwadratowej" 

jakaś Galeria Handlowa wzorowana na architekturze Areny 

ciekawostka z Nîmes: 

wszyscy znamy i bardzo lubimy dżinsy i powszechnie kojarzymy te najsłynniejsze portki świata z Ameryką  Preved ; ale mało kto wie, że zanim spodnie te podbiły świat , i zanim w ogóle trafiły do he he... amerykańskich westernów - przywędrowały za ocean z Europy! Biggrin a dokładniej z Genui, choć ta genueańska  tkanina którą wówczas wynaleziono tam 500 lat temu, w niczym nie przypominała jeszcze dżinsu jako dżinsu, była dość sztywna i zgrzebna, dopiero Francuzi - właśnie z Nîmes udoskonalili ją do znacznie miększej formy jaką znamy i do skosnego splotu nitek ; 

a sama nazwa  blue jeans to przekręcony francuski termin bleu de Gênes (błękit Genui); 

 

Od tego słowa wywodzi się równie popularne , ale juz stricte francuskie słowo “denim” (de Nîmes, czyli dosłownie “z Nîmes, pochodzący z Nîmes”). W średniowieczu do tego oksytańskiego miasta Genueńczycy w ogromnych ilościach dostarczali wymyślony przez siebie piękny błękitny barwnik.

Ciekawostką jest także fakt, że podobno genueńscy marynarze – ci sami, którzy pływali z po morzach z Kolumbem – bardzo lubili nosić wytrzymałe, niebieskie spodnie uszyte z bawełnianego materiału. O Kolumbie mówi się nawet zresztą, że jego okręty miały żagle z dżinsowego płótna  Ssun-smilie water  030

 

ten piękny budynek, to nie żaden Ratusz, tylko lokalna Uczelnia 

znana knajpa vis a vis Uczelni tuz przy Arenie

a obok- waliły basy, grali tam właśnie bardzo głośno muzę; mnóstwo luda, siedzą, piją, lulki palą, tańczą, swawole... te rzeczy ... Party

a my żegnamy się z Nîmes i dalej w trasę.... 

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 20 godzin 2 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piea, ojej to przykro mi,że wycieczka nie do konca wypaliła ,ale mimo wszystko przy takiej trasie sporo zobaczyłaś.

Nimmes bardzo urokliwe a szczerze mówiąc zupełnie mi nieznane miasto.

Masz rac ję, że ten kraj traktujemy turystycznie ( bardzo niesłusznie) mocno po macoszemu . Ja z pewnościa więcej zwiedzałam fracuskich terytoriów zamorskich niż samego kraju

No trip no life

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 1 dzień 1 godzina temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Piea, bardzo ciekawe informacje "dzinsowe".

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 7 godzin 3 minuty temu
Rejestracja: 22 maj 2021

NIE NIE    Każdy ma prawo do swoich odczuć i preferencji, ale ...  to "każą patrzeć" zabrzmiało tak trochę karą i stąd mój czarny humor  Biggrin   Nimes też osobiście nie znam, a ciekawe.   Z tym dżinsem to mnie zupełnie zaskoczyłaś, bo zawsze kojarzył mi się (pewnie jak i większości) z amerykańskim farmerem. Cóż, podróże (i relacje z nich) kształcą.  Osobiście dłuższe przejazdy mi nie przeszkadzają, bo zwiedzam za jednym razem miejsca ciekawe choć oddalone. Tak, nocleg w jedną stronę, a nazajutrz zwiedzanie w drugą to już przegięcie; pewnie biuro ma jakiś rabat w hotelu przy większym wykorzystaniu. Bardziej przeszkadzają mi uwielbiane przez innych przerwy na kawę; ja to asceta jestem - nie jem, nie piję, a tylko zwiedzam, w czasie tej kawoprzerwy niedaleko mogę od grupy odejść, więc zmarnowany czas.

papuas

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 7 godzin 11 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Nel, oczywiście, że zobaczyłam sporo nowych miejsc, ale "nie po mojemu" Girl to take umbrage 2 juz o tym pisałam,  nigdy jeszcze nie uczestniczyłam w takiej wycieczce w takim tempie! Treaten (gdybym od takiej zaczęła kiedyś kiedys przed laty moje zwiedzanie - to pewnie bym je od początku znielubiłam jak Radek czy Żelek, i na nie nie jeździła!  ale te wszystkie wcześniejsze były bardzo ok!;  ta jedna mi  jakoś "podpadła" Unknw

Papuas, no Ty to doprawdy Asceta jesteś ! Biggrin ; ja lubię wszystkiego po trochu - zwiedzanie zwiedzaniem, ale tak samopas też uwielbiam! i cenię sobie takie indywidualne przerwy podczas wycieczek- nieco dłuższe niż tylko na kawę Blum 3 ; zawsze gdzieś polezę Spiteful i na coś ciekawego trafię , często przez przypadek.... 

cieszę się, że "dżinsowe opowiastki"  przypadły Wam do gustu; mnie też! Yes zwłaszcza, że też nie wiedziałam, ; oczywiście nie dowiedziałam się tego od naszej pilotki/przewodniczki (o tym za chwilę) , tylko od lokalnej Pani Przewodnik, która wspomniała coś na ten temat.... resztę doczytałam sobie w moim starym, ale jarym przewodniku książkowym, który na szczęście zabrałam ze sobą i który  zabijał mi nudę w czasie długich przejazdów  Pleasantry

jeszcze a propos dżinsu: tkanina ta przywędrowała z Europy do Ameryki mniej więcej w XVIII wieku; najpierw odziewano weń .... niewolników! Biggrin ; potem szyto z niej głownie portki dla rybaków i robotników ; aż w końcu pewien bawarski emigrant, który w owym czasie dotarł do Ameryki - niejaki Pan Levi-Strauss, który posiadał małą pasmenterię w San Francisco - wpadł na pomysł szycia kombinezonów roboczych dla górników i poszukiwaczy złota w czasie tamtejszej Gorączki! - właśnie z tej nowej, mocnej, nimejskiej tkaniny! i tak narodziła się ta  nowa moda, a dalej to już wiecie...... , że tkanina z Nimes zyskała popularnośc na cały świat i tak trwa to do dziś  Smile

a propos pani Pilotki: 

tego dnia (już na samym poczatku tej wycieczki "weszłam z nią w mały konflikt"  Pardon  ; otóż po zwiedzaniu Nimes, wróciliśmy do autokaru, ale tuż przed odjazdem pani Pilot zarządziła przerwę na  toaletę!; ja w tym czasie jak zwykle grzebałam sobie w telefonie w Google Maps; okazało się, że stoimy dokładnie 420 metrów od pięknych ogrodów (Les Jardins de la Fontaine) - pokazuje jej ten telefon i pytam czy zamiast tu stać jak świeca, mogę tam sobie podejść? - (szybkim krokiem - to kilka minut, a zanim grupa "załatwi co ma załatwić" to ja już wrócę!, zwłaszcza, że w przeciwieństwie do wielu- nie korzystam z toalet na każdym postoju Biggrin ) ) ale oczywiście Pilotka podniosła wielkie larum, że nie! że nie ma czasu, że już odjeżdżamy! ; no dobra, OK! to skoro odjeżdżamy - to odjeżdżajmy!  ale niektórzy stoją wciąż na zewnątrz, ...czekamy, bo przecież - toaleta! Girl wacko ; jeden Pan już trzeci raz wychodzi sobie na papieroska.... a my dalej czekamy..... *wacko2*, ! i ciągle kogoś brakuje... i tak postaliśmy tam... Ludzie! dacie wiarę? - ze 40 minut! Dash 1 (tak, tak! grupa ponad 40 osób!!!)  , ;  zwróciłam więc uwagę pilotce, że juz dawno bym wróciła z tego ogrodu i byłabym jej bardzo wdzięczna  gdyby na kolejnym postoju - z góry oszacowała czas przerwy toaletowej (choćby na podstawie dnia pierwszego!) i pozwoliła innym w tym czasie na coś ciekawszego niż "stanie pod kiblem"!  Treaten    no i podpadłam tym pytaniem/prośbą ... Wacko 2  , bo mimo, że byłam naprawdę grzeczna i nie wchodziłam z nią w żadne dyskusje to jednak jasno i dosadnie dałam jej do zrozumienia , że marnotrawi czas niektórych uczestników, którzy nie mają akurat ochoty czekać w nieskończonośc na tych z "problemami" ; wielokrotnie w czasie kolejnych takich przerw- oddalałam się gdzieś hen- na z góry założone pół godziny, bez uprzedniegoo juz informowania o tym fakcie i każdorazowo potwierdziła się moja zasada, że "JUŻ odjeżdżamy!" trwało najmniej pół godziny . Amen! Girl wacko

niedaleko Nimes - odwiedzamy kolejne ciekawe miejsce mieszczące uroczy rzymski zabytek  - słynny akwedukt Pont du Gard; 

rozbudowujące sie wciąż Nimes w tamtych czasach potrzebowało wody, stąd rzymianie wznieśli tą 50 km budowlę dostarczając miastu wodę ze żródeł  oddalonego o 25 km Uzès ;

Akwedukt Pont du Gard  wzniesiono go po wschodniej stronie Masywu Centralnego. Budowla o łącznej długości około 50 km i całkowitym spadku 17 m, składała się z szeregu tuneli i mostów wzniesionych z przyciętych bloków kamiennych bez zaprawy. Zaprawę używanoo tylko do wylania fundamentów pod filary mostu, które stoją w wodzie. (tajemnica twardości i ścisłego przylegania do kamiennych bloków rzymskiej zaprawy polegała na dokładnym jej wymieszaniu i ubijaniu jej po wylaniu) . 

Akwedukt w tym miejscu ma 275 m, i składa się z 3 poziomów łuków; patrząc na to dzieło Rzymian nie trudno sobie wyobrazić ileż trudu kosztowało dostarczenie na miejsce 6-tonowych bloków wapiennych i ich precyzyjne dopasowanie - zadanie to spadło na tysiące żołniezy, rzemieślników i niewolników 

zatrzymujemy się ; godzina czasu i każdy idzie gdzie chce i robi co chce- jedni do knajpy z widokiem przy urodziwej skalnej grocie , inni znów do toalety (! Biggrin ) a inni na most, lub pod most, bo ścieżki są dwie ) ; była też Pani, która poszła się wykąpać w zimnej wodzie rzeki Gard Shok - to pewnie miłośniczka morsowania (jak nasza Alutka) , bo temperatura wody z pewością nie zachęcała do kąpieli Blush ; ja idę pod most jakkolwiek to brzmi ROFL

ten odcinek Pont du Gard to trzypiętrowa arkada o wysokości 49 m i 6,4 m szerokości; poszczególne części arkady zbudowano w sumie z 52 łuków

dalej obchodzę okalające dróżki i wchodzę na poziom wyższy mostu

z mostu ładnie widać okolicę i rzekę Gard

 i żegnamy się z Pont du Gard

i mkniemy dalej w kierunku Avignon, o czym będzie w kolejnej odsłonie....

Piea

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 1 dzień 1 godzina temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Piea, przerwa na toaletę to ważna sprawa (wiem to po sobie), ale na każdej wycieczce jasno określane są przedziały czasowe takiej, czy innej przerwy i zwykle nie ma problemu. Ta pani Pilot-ka jakaś dziwna, przy dużym tempie wycieczki nie niedo określone czasowo przerwy mogły położyć plan dnia. - dziwne.

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 7 godzin 3 minuty temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Dokładnie tak, to pilot narzuca czas przerwy, a nie patrzy ile to max wyjdzie. Często wykorzystuję takie przerwy na zupełnie coś innego nikogo o tym nie informując, bo przecie mam zegarek.  Biggrin   Akwedukt super, a Avignion powspominam, chociaż nie tańczyłem.

papuas

Żeluś
Obrazek użytkownika Żeluś
Offline
Ostatnio: 6 dni 1 godzina temu
Rejestracja: 25 kwi 2016

Pięknie położony ten wiadukt i widoczki z niego malinowe.Czekam na ciąg dalszy ))

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 20 godzin 2 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Akweduktjak i widok z niego wspaniały 

Pani pilotka dramat - brak umiejętnosci porganizacyjnych, co według mnie jest podstawą tej pracy

No trip no life

Strony

Wyszukaj w trip4cheap