--------------------

____________________

 

 

 



FRANCJA - Migawki z Południa

151 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 6 godzin 58 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Radek, ja się też zachwycam "ręką Gaudiego" ; dla mnie ten gościu miał genialny umysł! 

Huragan, połowa maja była całkiem znośna pod wzgledem tłumów; mimo, że miejscami było dość "gęsto" to jednak z pewnością to nie to samo (znacznie mniej luda) co w stricte okresie wakacyjnym; ja zreszta w wakacje nie wyjeżdżam; do głowy by mi to nawet nie przyszło Biggrin no, chyba, że gdzieś na północ ku biegunom:) tam raczej tłumów nie ma ...

to kończymy tą Barcelonę? 

jeszcze podjechalismy na Plaça d'Espanya (tam mieli dojechac potem Ci, którzy pojechali na Camp Nou) ; my sobie tutaj mielismy czas wolny 

z widokiem na dwie ceglane Weneckie Wieże (wzorowane na Campanili  z Wenecji)

Plaça d'Espanya powstał w 1929 roku na Wystawę Światową jako takie "wrota" do centrum wystawienniczego ; 

fontanna w centrum placu 

z pewnoscią największą atrakcją tego miejsca są słynne Grająco-tańczące Fontanny; spektakl który wypadł nam z programu, z powodu suszy; władze Barcelony zdecydowały o zamknieciu fontann mimo, sporej ilości turystów do czasu az woda napełni zbiorniki fontann (tydzień po naszym powrocie ponoć takie ulewy nawiedziły Barcelonę (i w ogóle północną Katalonię i południe Francji) że wody im tam spadło dostatek!

wszystko powyłączane Sad

trochę było mi szkoda, bo chciałam "powtórzyć" to widowisko, które wprawdzie juz widziałam za pierwszym razem w Barcelonie, ale to było na tyle dawno że z chęcią bym sobie przypomniała

i wszystko pogrodzone wokół bo jakiś spory event szykowali (firma samochodowa Cupra  prezentowała ich najnowsze dziecko - Tavascan

Arenas de Barcelona - to dawna arena do walk byków, wzniesiona w 1900 w stylu mauretańskim, obecnie zaadaptowana na nowoczesne centrum handlowe z galeriami, sklepami, kawiarniami, restauracjami- czyli z wszelkim "dobrem" jakie znajdziemy w każdej wiekszej galerii handlowej 

na dach tej Areno- Galerii mozna wjechac windą ; znajduje sie tam taras widokowy 

wjazd windą jest płatny; ale można tam wjechać zwykłymi schodami ruchomymi wewnatrz galerii- i to zupełnie za free Biggrin 

przy okazji podziwiany wielki plac interaktywny, gdzie dziaciaki (i dorosli) mogą mieć niezłą frajdę , pływac w wirtulnej wodzie, skakać z kwiatka na kwiatek, czy łapać nogami motyle, itd....  wiele jest "tym podobnych" atracji w różnych Galeriach na świecie 

a na dachu widoki na Plac Hiszapański, Pałac Narodowy  i okolicę

Piea

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 6 godzin 51 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

taaa  Gaudi to geniusz i wizjoner   a jego domki (przynajmniej niektóre) są takie bajkowe - jak z piernika  Biggrin  i te kolorowe, kafelkowe zdobienia; nikt nie może przejść obok obojętnie

papuas

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 6 godzin 58 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

z dachu Areny podziwiamy widoki na wszystkie strony 

 

tutaj widać wielką  rzeźbę Joana Miro w parku jego imienia

 

w oddali majaczy wzgórze Tibidabo (na którym byłam 26 lat temu; wiem, ze mozna wjechac tam kolejką linową, ale my dotarliśmy tam wtedy jakimś autobusem; warto! bo widoki stamtąd na Barcelone są obłędne, tym razem niestety nie starczyło czasu, żeby tam dotrzeć Sad , za krótko tutaj byłam ... Sad 

 

 ładnie widać tez sam park J.Miro u podnóża Areny 

 

zoom na Tibidabo

Na szczycie wzgórza Tibidabo znajduje się Kościół Najświętszego Serca (Templo Expiatorio del Sagrado Corazón) widoczny z niemal każdego miejsca w Barcelonie; jeśli ktoś wybiera się do Barcelony- polecam sie tam udać (głównie dla samych dla widoków, choć pamiętam, że kościół też jest ładny)

z innej strony widać stąd dobrze Sagradę Familię, niestety to paskudne bloczysko psuje widok! 

i tak łazimy tam w kółko 

 

na planszy pozaznaczano ważniejsze obiekty które stąd widać

schodzimy na dół; kumpela zostaje w kawiarni, a ja idę na "obchód" placu 

 

 

z boku Areny zauważam taką ciekawą kamienicę

już z daleka "czuć tu" rękę Gaudiego:) , 

choc okazało się, że to nie Gaudi , ;to Casa Fajol-  popularnie znany jako Casa de la Papallona, ​​czyli „Dom Motyli”, ze względu na mozaikę w kształcie motyla, która wieńczy fasadę; 

Casa Fajol to modernistyczny budynek zaprojektowany przez architekta Josepa Granera (który zył i tworzył w tych samych czasach co Gaudi)  ; 

zbudowany w latach 1911-1929;  Rada Miejska umieściła go na liście budynków o znaczeniu historycznym i artystycznym i dziś nosi imię jego właściciela, Salvio Fajola

 

"martwe Fontanny" pod Pałacem Narodowym 

 

dawne fabryki Casa Ramona- to dziś Forum Caixa  muzeum sztuki współczesnej i  centrum kultury , w którym odbywają się wystawy czasowe, koncerty, warsztaty edukacyjne i filmy związane ze sztuką.

jak widać - zachmurzyło się sporo pod koniec dnia ,nawet zaczyna mi coś kapac z nieba, zatem w tył zwrot i wracam do Areny ; 

dołącza grupa powrócona z Camp Nou i wracamy do hotelu na kolację (kto ma i wykupił) ; 

my nie wykupiłyśmy, zresztą jadłyśmy juz obiad w mieście , ale wczesnym wieczorkiem zgłodniałyśmy jakoś i po prostu wykupiłyśmy sobie w recepcji hotelu pakiet kolacyjny na ten dzień (bardziej to opłacalne niż płacic z góry w biurze (wychodzilo sporo taniej) no i można sobie wybrać czy dziś chcemy tu jeść czy wolimy gdzieś indziej:) 

 

zestaw przekąsek z lady zwanej tu "tapas bar" 

na deser gorąca czekolada z czekoladowej fontanny Biggrin ; mnie posłużyła jako dodsatek do lodów

 

po kolacji chwila czasu i późnym wieczorem jedziemy jeszcze na Pueblo Espanyol

 

 

 

Poble Espanyol - kapitalne miejsce na wzgórzu Monjustic powstałe na wystawę światową ponad 100 lat temu

Początki Poble Espanyol sięgają słynnej wystawy międzynarodowej, która odbyła się tu w Barcelonie w maju 1929 roku, w rejonie wzgórza Montjuic; organizatorzy postanowili pokazać światu taką Hiszpanię w pigułce, tworząc magiczne miejsce, nieco na uboczu od zgiełku wystawy i pawilonów zbudowanych przez wystawców z całego świata. Miejsce z dumą inaugurował sam król Hiszpanii Alfons XIII.

(tutaj widok z drona; fot. sieciowa) 

Realizację tego dość śmiałego projektu powierzono zespołowi twórców: dwóm architektom i dwóm artystom, ale żeby idealnie odtworzyć detale i klimat Hiszpanii, zdecydowano, że twórcy  po prostu pojeżdża po Hiszpanii, żeby dokładniej "poczuć" klimat a podróż ta trwała ponad rok.

Grupa twórców odwiedziła ponad 1600 hiszapńskich miast, miasteczek i róznych wiosek;  zrobiiono setki zdjęć i  tysiące róznych szkiców. Na tej podstawie wybrano 117 budynków, które zostały wiernie odtworzone na terenie wystawy i otoczone murem, będącym kopią średniowiecznych obwarowań miasteczka Avila. Co ciekawe, wybrano nie najbardziej majestatyczne i znane budynki, ale takie "perełki i perełeczki" , które najwierniej oddają ducha i smaczki różnych części Hiszpanii Biggrin 

wszystko opatrzone jest tabliczkami na co patrzymy? 

Poble Espanyol prezentuje różne typy budowli z róznych regionów Hiszpanii : są tu  dwa kościoły, rynek (plaza mayor) z ratuszem, klimatyczne kamieniczki, wąskie uliczki, studnie, średniowieczne mury, a nawet romański klasztor… ; są andaluzyjskie zaułki, kastylijskie domy, aragońska ulica, itd.... i wszystkie te budynki stoją do dziś!

i nie jest to tzw: miasteczko w miniaturze (których pełno zwłaszcza u nas) tylko wszystkie budynki i obiekty odwzorowane sa w skali 1:1 (oczywiście nie są to prawdziwe,  solidne mury, bo koszty byłyby wówczas astronomiczne, tylko takie prowizoryczne ściany z mało trwałych materiałów, ale jak widać stoją 100 lat i to co mało trwałe wcale się nie rozsypało po 10 latach :):):) 

 

 

he he, jestem znów w Andaluzji! Biggrin , jak się okazuje wcale nie trzeba jechac daleko na południe, żeby poczuc te klimaty:) w Barcelonie też znajdziemy ciutek Andaluzji Biggrin 

z 8-9 lat temu  byłam w tej prawdziwej Andaluzji w bardzo podobnym miejscu: 

(mój mały kolaż z andaluzyjskiej podrózy): 

 

dalej spacerkiem po Poble Espanyol w Barcelonie

 

 

ja nie "bawię się " z nocnymi zdjęciami ; w sensie, żeby jeździć gdziekolwiek ze statywem, coś tam ustawiać, przestawiać, zakładać filtry, itd.... nie mam zupełnie takich "ciągot" , aby za wszelką cenę mieć super, nocną fotkę  Blum 3

po prostu cykam (często też telefonem) i już; 

Fotografia nie jest moim celem samym w sobie ; fajnie, jak coś wyjdzie dobrze, ale nie robię zdjęć profesjonalnych , tylko zwykłą amatorszczyznę ku pamięci; zatem  nie będzie tu żadnej ostrości ani fotek "wystawowych"  tylko same "szumy i inne szmery" Biggrin

 

 

wydaje mi się że nocne fotki (moimo, kiepskiej jakości) fajnie oddają klimat tego miejsca.... zwłaszcza, że nie ma tu o tej porze zupełnie tłumów ,

jakie odwiedzają to miejsce w ciągu dnia 

 

wieczór kończymy w uroczym miejscu 

chętni idą z pilotką na flamenco (dodatkowo płatny fakultet) ale nie był to taki wielki taneczny show - jakie z reguły znamy z pobytów w Hiszpanii (sama byłam dwukrotnie : w Barcelonie przed laty i właśnie w Andaluzji skąd wywodzi się flamenco, ale za kazdym razem było to duże widowisko, z wielką sceną z mnóstwem tancerzy i ogromną widownią;

tutaj w małej klimatycznej "dziupli" było to bardzo kameralne, bez tej całej "rewiowej otoczki" ; fajne miejsce, z fajnym klimatem raczej w typie malutkich knajpek Fado w Lizbonie; taka sama atmosfera, tylko inne miasto... i zamiast Fado tutaj mamy Flamenco Biggrin

pamiątki po słynnej tancerce flamenco (ta knajpeczka jest mocno związana rodzinnie z niejaką Carmen Amayą, bardziej znanej jako "El Chino" ) ; obecnie jej właścicielką jest cioteczna wnuczka Pani Carmen,

może właśnie stąd miejsce to jest takie "z duszą" i pozbawione komercyjnej otoczki.....

 w środku jest mnóstwo  zdjęć, plakatów  i cały kredens pamiątek po znanej w tanecznym świecie falemenco  - babci

 

 

flamenco wprawdzie pochodzi z Andaluzji, ale tu w Barcelonie miejsc gdzie można posiedzieć i popatrzeć na flamenco

jest bardzo dużo; choć nie wszystkie w tego typu kameralnej atmosferze  ....

sama knajpka jest malutka, urządzona w andaluzyjskim klimacie 

przy dzbanku sangrii klimaty flamenco

i około 23.00 opuszczamy Poble Espanyol 

obok Poble Espanyol na terenach sportowych - trwa w najlepsze jakiś koncert 

a my wracamy do hotelu  ;

jeszcze ostatnia noc, rano śniadanko, pakowanko, jakieś ostatnie zakupy i lotnisko w Gironie i koniec mojej francusko- hiszpańsko-monakijskiej wycieczki ze szczyptą Andory

 

 

w drodze na lotnisko- za oknemi  wielki cmentarz Barceloński 

 

 

i Bye Bye Barcelono, może jeszcze kiedyś ponownie....??? 

Dziękuję  bardzo wszystkim zaglądającym tu do mnie i przede wszystkim tym,  którzy zechcieli zostawić tu  jakieś słówko komantarza; 

DZIĘKI, bo to jest już KONIEC! 

7073

Piea

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 1 dzień 1 godzina temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Koniec Sad

Dziękuję za ciekawą relacje. Ciebie zawsze fajnie się czyta i ogąda.

Wieczorna nastrojowa wycieczka i Dom Motyli - super.

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 6 godzin 51 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

lata temu też byłem w tej "hiszpańskiej wiosce"     dzięki za relacje  Give rose   coś powspominałem, coś nowego zobaczyłem   7073      Biggrin   to zawodowiec musi focić ze statywem, a na objazdówce niekiedy czasu by zabrakło żeby to dziadowstwo rozkładać, mocować aparat itd   no i samo taszczenie - brrr   fakt, czasem człekowi ręka drgnie i trudno   najważniejsze  zobaczyć, a jak wyjdzie foto to super   Biggrin

papuas

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 19 godzin 50 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Miło mi się z tobą wróciło do znajomych miejsc..Barcelona zawsze zachwyca. Na występ prawdziwego Flamenco z Sangrią w klimatycznym miejscu zawsze chętnie.

Ale jeszcze ciekawsze były nieznane mi miejscówki. Bardzo mi się podobało to małe,stare, francuskie  miasteczko w Pirenejach, gdzie było tak zimno.

Dziękuje Piea za bardzo ciekawą  relację 

No trip no life

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Online
Ostatnio: 21 minut 18 sekund temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...taaa, ja bym Carcasson,e na "Barce" nie zamienił ale,rzecz gustu ; )))

THX za relację !!!!!!!! : )

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

_Huragan_
Obrazek użytkownika _Huragan_
Offline
Ostatnio: 1 tydzień 17 godzin temu
Rejestracja: 13 cze 2015

Niesamowita jest ta architektura tam.dziekuje za bardzo ciekawa relacje.

https://marzycielskapoczta.pl/

Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci

achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Offline
Ostatnio: 20 godzin 9 minut temu
Rejestracja: 01 cze 2020

Z przyjemnością obejrzałem relację z południa Francji i z Hiszpanii. Wiele (choć nie wszystkie) z pokazanych miejsc miałem okazję odwiedzić sam. Pozdrawiam. Biggrin

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 19 godzin 50 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piea, piękna relacja !

Teraz , przed wyjazdem na Lazurowe Wybrzeże jeszcze raz sobie wszystko poczytałam i decyzja podjęta. Eze jest "must see"  więc na pewno sie tam wybiorę. Totalnie zauroczyło nie to miasteczko z twojego opisu więc udam się tam twoimi śladami Preved

No trip no life

Strony

Wyszukaj w trip4cheap