--------------------

____________________

 

 

 



Przejazd przez Meksyk

159 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 27 minut 6 sekund temu
Rejestracja: 22 maj 2021

My idziemy lewą stroną wzdłuż Wielkiego Placu, a inna ścieżka biegnie po przeciwnej stronie, potem będziemy schodzić do piramidy ze ścianą tancerzy przy platformie południowej i wracać dołem obok trójkątnego obserwatorium astronomicznego.

I właśnie tu po lewej znajduje się boisko rytualnej gry.

I "ściana tancerzy", a potem platforma południowa na którą też nie wchodzimy tylko zawracamy.

Powyżej pokryte reliefami obserwatorium astronomiczne zbudowane na podstawie trójkąta. I idziemy w stronę wyjścia.

papuas

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 20 godzin 46 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

no mam kilkudniowe zaległości , ale doczytałam , dooglądałam i zdałam sobie sprawę jak niewiele widziałam w tym Meksyku..... wszystko co pokazujesz w kilku ostatnich postach to dla mnie miejsca Novum; bardzo ciekawe; te koscioły to głównie tzw "barok kapiący" Lol he he, można oberwac tym skapującym z sufitu złotem po głowie:)) ale bywają tez takie skromne, jak sam pokazujesz; pieczone świerszcze jadłam  i żyję, to CHAPULINES i powiem więcej: bardzo smaczne Biggrin , też kupiłam do domu, ale nie dojechały... zeżarłyśmy z kumpelą na miejscu:)) ; 

Monte Alban- wspaniałe! no cóż.... niestety nie dane mi było tam dotrzeć, muszę sie zaspokoić Teotihuacan,Palengue, Uxmal i Chichen Itza; raczej więcej się do Mex nie wybiorę (chociaż nigdy nie mów nigdy!) więc na żywo pewnie tego Monte Alban nie zobaczę, dlatego tym bardziej z ochotą będę oglądać u Ciebie

Piea

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 27 minut 6 sekund temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Nie jest źle, i tak Wasza wycieczka sporo kamiennych miast odwiedziła. Ja też do Meksyku, ani do Ameryki już się nie wybieram, więc Peru i Tikal to już w następnym wcieleniu   Biggrin

Z Monte Alban drogą przez górki jedziemy do Puebli. Tutaj też z pewnością by Ci się spodobało - fasady wielu budynków ozdobiono ceramicznymi płytkami. Ale zanim tam dojedziemy trochę widoczków przez okno autokaru. Są i popasy, które gdy inni kupują żarełko i jedzą ja wykorzystuję na robienie zdjęć. W czasie jednej z przerw wchodzę nawet ostrożnie w okoliczny busz w poszukiwaniu grzechotników, ale nie znalazłem; to nie amerykański film. Będą więc tylko foto ptaszków i jakiegoś meksykańskiego pazia królowej. Zbliżając się do celu za oknem autokaru majaczy Orizaba i też trza go sfocić.

I popas z miejscowym jedzonkiem; najpierw poszukiwanie grzechotnika, a potem motylek i dziwuszka (dziwonia ogrodowa) samiec z czerwonymi policzkami, a na koniec wilgowron.

Pojedli to jedziemy dalej.

papuas

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 27 minut 6 sekund temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Górki robią się jakby wyższe i miejscami porastają je słupki kaktusów, a potem już Orizaba.

papuas

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 27 minut 6 sekund temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Zaczynamy spacer po Puebli i są już pierwsze fasady ozdobione  ceramicznymi płytkami; od razu widać, że to jakaś lokalna specjalność - na fasadach płytki, na kopule mijanego kościoła płytki, wśród pamiątek dominują wyroby ceramiczne. Mijany kościół nie jest w programie, ale nie byłbym sobą gdybym nie zajrzał. To kościół Krzysztofa pochodzący z 1604r; nazwany tak nie dla patrona podróżnych, ale na cześć fundatora. We wnętrzu znowu płytki i "przebierańcy" czyli figury ubierane w tkaninowe szaty. My idziemy w kierunku kościoła Dominikanów.

I tak doszliśmy pod Santo Domingo z chyba najsłynniejszą w Meksyku kaplicą różańcową.

papuas

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 20 godzin 46 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Papuas ,

cyt: "jedziemy do Puebli. Tutaj też z pewnością by Ci się spodobało...." 

bardzo mi się podobało, bo w Puebli byłam i zwiedzałam to piękne miasto:)) (Orizabę też widziałam z daleka...);  a Twój "ustrzelony" paź królowej przepiękny.... taki jakiś bardziej egzotyczny niż te które fruwają u nas 

Piea

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 27 minut 6 sekund temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Jak nazwa wskazuje kościół został zbudowany przez zakon Dominikanów i w swym wnętrzu oprócz zabytkowych ołtarzy kryje pięknie zdobioną kaplicę różańcową, którą budowano i zdobiono przez 40 lat (1650 - 90). Po placyku przed kościołem spacerował chwilę gołąbeczek jarzębaty, ale foto marne, bo nijak nie chciał współpracować ino zaraz odfrunął.  Biggrin

papuas

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 27 minut 6 sekund temu
Rejestracja: 22 maj 2021

hi hi  to mi się pomyrdało, bo wydawało mi się, że Pueblę omijaliście   cóż starość nie radość  Biggrin  Dash 1  no to idziemy dalej   przez zocalo do katedry  Tutejszy zocalo tonie w zieleni, a przy nim m.in. urząd miejski.

No i jesteśmy przy katedrze, a wszędzie po drodze multum baloników; przed katedrą też są sprzedawcy.

papuas

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 20 godzin 46 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Piea :

Papuas ,

cyt: "jedziemy do Puebli. Tutaj też z pewnością by Ci się spodobało...." 

bardzo mi się podobało, bo w Puebli byłam i zwiedzałam to piękne miasto:)) (Orizabę też widziałam z daleka...);  a Twój "ustrzelony" paź królowej przepiękny.... taki jakiś bardziej egzotyczny niż te które fruwają u nas 

jeszcze tylko dodam "5 groszy", że ta Kaplica Różańcowa w Puebli - robi w środku olbrzymie wrażenie! a ilość naćkanego tam  złota i złotych ozdóbek przeszła tam akceptowalną dla ludzkiego oka ilość Lol 

Piea

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 27 minut 6 sekund temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Puebla zwana czasem miastem aniołów, bo przy katedrze są jakieś anielskie fontanny, kolumny z aniołami, a i na ogrodzeniu zasiadają dwa rodzaje posążków anioła. Katedra konsekrowana w 1649r, ale ukończona później; ołtarz główny pochodzi z 1797r.

I kontynuujemy wieczorny spacer po Puebli. Wiele miejsc pokazała Piea, ale programy zwiedzania nieco się różnią.

Tutejsze pamiątki to przede wszystkim ceramika oraz sos czekoladowy, bardzo oryginalny. Spacer zbliża się do końca, bo pora na hotelową kolację, ale wchodzimy jeszcze do "kaplicy świętej śmierci". Piea oglądała starą bibliotekę, a ja tę ciekawostkę chyba trochę zakazaną. Z placyku chyba przez jakiś sklep i krótki korytarzyk do kaplicy. Niektóre symbole chrześcijańskie, ale wg. pilota możesz tu pomodlić się o śmierć dla wroga do "świętej"; i co więcej - ponoć mafiosi z tego korzystają. Wracamy do hotelu i niespodzianka: do kolacji przygrywa kapela, a potem trochę zabawy.

papuas

Strony

Wyszukaj w trip4cheap