...

 


 


Gwinea Bissau - Senegal

110 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
sigma001
Obrazek użytkownika sigma001
Offline
Ostatnio: 2 dni 2 godziny temu
Rejestracja: 03 paź 2013

Dojeżdżamy do portu, przypłynął po nas Bob francuz, wraz z małżonką Sabine właściciele hostelu na wyspie Rubane 2 godziny szybką łodzią od stałego lądu.

Odpływamy i za chwilę otacza nas tylko woda i woda.

Powoli zaczyna się ściemniać.

Chłopakom zabrakło paliwa.

Moje ulubione zdjęcie.

Coś dla miłośników chmur do których zalicza się też moja żona.

Zaczyna zachodzić słońce, nigdy nie mielismy okazji podziwiać tego widoku na środku oceanu ( między wyspami)

Niektóre zdjęcia wyszły bardzo dziwnie.

W końcu o zmroku dopływamy do wyspy. Przydzielnie pokoi w pięknych domkach kolacja na tarasie z widokiem na ocean i zmęczeni kładziemy się spac po ekscytującym dniu.

Aga_
Obrazek użytkownika Aga_
Offline
Ostatnio: 1 rok 10 miesięcy temu
Rejestracja: 22 lis 2013

Sigma, super, że jednak się zdecydowałeś na pisanie i "zdjęciowanie" Clapping

umilka
Obrazek użytkownika umilka
Offline
Ostatnio: 2 tygodnie 5 dni temu
Rejestracja: 23 lis 2014

Ale kolorowo. Pięknie wyglądają te kobiety tak barwnie ubrane w tuniki z turbanami na głowach.

A zachód słońca wymiata. Clapping

sigma001
Obrazek użytkownika sigma001
Offline
Ostatnio: 2 dni 2 godziny temu
Rejestracja: 03 paź 2013

Następny dzień, o świcie przed śniadaniem idziemy zobaczyć jak wygląda plaża i okolice hostelu.

Chyba nazwa hostelu jest na tablicy. Hostel utrzymuje się z wędkarzy przylatujących z Europy na połowy merlinów tuńczyków i innych dużych ryb. Jest to całkiem drogi sport, jeden dzień to kilkaset dolarów.

Mapa okolicznych wysp. 

My oprócz Rubane odwiedzilismy Caniabague ( czyli Roxa), Boloma i Bubaque.

Okolice hosteli i nasze domki

Wstało już słońce.

W oddali widać Ilha de Bubaque

umilka
Obrazek użytkownika umilka
Offline
Ostatnio: 2 tygodnie 5 dni temu
Rejestracja: 23 lis 2014

Fajny hostelik. A okolica i plaża cudowna

sigma001
Obrazek użytkownika sigma001
Offline
Ostatnio: 2 dni 2 godziny temu
Rejestracja: 03 paź 2013

Tak jak obiecałem będzie szybko.

Po sniadaniu płyniemy na wyspę Caniabaque na mały trekking i odwiedziny miejsowej wioski. Podróż łodzią ponad godzinę.

Zaczynamy.

Nasz pilot Sehu zwany Stachem.

Powoli dopływamy, pojawiają się namorzyny.

Miejscowi Rybacy

sigma001
Obrazek użytkownika sigma001
Offline
Ostatnio: 2 dni 2 godziny temu
Rejestracja: 03 paź 2013

Wysiadamy z łodzi i 45 minutowy spacer w kierunku wioski.

Otacza nas tropikalny las i piękne naturalne palmy nie zasadzone przez żadnych hotelarzy.

sigma001
Obrazek użytkownika sigma001
Offline
Ostatnio: 2 dni 2 godziny temu
Rejestracja: 03 paź 2013

Docieramy do szkoły, jest niedziela więc nie ma żadnych lekcji.

W oddali kościół a w środku trzech chłopców grajacych na bębnach.

Szpital, na szczęście brak chorych.

Idziemy dalej.

Potęzne drzewa Kapokowe.

W końcu dotarlismy do wioski.

sigma001
Obrazek użytkownika sigma001
Offline
Ostatnio: 2 dni 2 godziny temu
Rejestracja: 03 paź 2013

Przy wejściu nie wiadomo z wyszystkich stron przybiegają dzieciaki i tak już będzie na całej tej wycieczce.

Sama wioska w środku.

Dzieci ładnie ustawione w kolejce po drobne prezenty.

Każdy chciał aby mu zrobić zdjęcie, a następnie obejrzeć na wyświetlaczu.

Pora się zbierać Clapping

Więc wracamy.

Wsiadamy na łódź i płyniemy z powrotem.

Kapitan łodzi i właściciel hostelu BOB

sigma001
Obrazek użytkownika sigma001
Offline
Ostatnio: 2 dni 2 godziny temu
Rejestracja: 03 paź 2013

Po przypłynięciu na Rubane czas wolny czyli plażing-smażing.

W międzyczasie lunch w cenie ok. 35 zł. od osoby, swietne świeże ryby prosto z morza. Wieczorem wspaniała kolacja przy świecącym księżycu. Oczywiście wieczorne Polaków rozmowy. Następnego dnia płyniemy na wyspę Bolama.

Strony

Wyszukaj w trip4cheap