Pielgrzymka do Ziemi Świętej

20 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Gienek
Obrazek użytkownika Gienek
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 1 dzień temu
Rejestracja: 06 mar 2014
Pielgrzymka do Ziemi Świętej

Obecna relacja będzie trochę inna niż wszystkie moje poprzednie relacje, ponieważ będzie to relacja nie z wycieczki tylko z pielgrzymki prawosławnych chrześcijan do Ziemi Świętej. Nie będę się w niej zagłębiał w doktrynę jakiegokolwiek kościoła, tylko w to co widziałem, aczkolwiek na samym początku, z uwagi na to iż w naszym kraju krąży błędne przekonanie, że prawosławie = Rosja, to przedstawię kilka krótkich informacji na temat prawosławia.

Moje poprzednie relacje z wycieczek można przeczytać pod poniższymi linkami.:


Tajlandia

Egipt

Kenia

Sri Lanka


Prawosławie - co to takiego i skąd się wzięło?

Jak zapewne wszyscy wiedzą, po wniebowstąpieniu Jezusa, jego apostołowie rozeszli się po całym świecie i zaczęli budować kościół poprzez nauczanie i zdobywanie nowych wiernych.
Na początku powstały patriarchaty w:


1. Antiochii (założył św. Piotr)


2. Aleksandrii (założył św. Marek Ewangelista)


3. Rzymie (założył św. Piotr)


4. Konstantynopolu (założył św. Andrzej)


5. Jerozolimie (założył św. Jakub, przyrodni brat Jezusa Chrystusa)

Wraz z upływem czasu i wzmocnieniem się chrześcijaństwa w Rzymie, biskupi Rzymu zaczęli rościć sobie prawo do zwierzchnictwa nad całym kościołem powołując się na to iż św. Piotr był pierwszy wśród apostołów (Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą.) i na to, że to on założył kościół w Rzymie. Roszczenia te doprowadziły w konsekwencji w 1054r. do rozpadu kościoła powszechnego na wschodni i zachodni.
Wraz z upływem czasu i chrystianizacją nowych terenów powstawały nowe patriarchaty. Obecnie jest ich 15, (niestety bez Rzymu (Watykanu), który to odłączył się od kościoła powszechnego w 1054r) na czele których stoją lokalni patriarchowie/metropolici. Na czele Polskiego Autokefalicznego kościoła prawosławnego stoi Wielce Błogosławiony Sawa, metropolita Warszawski i całej Polski.
Kiedyś, gdy do Polski przybył Świątobliwy Cyryl, Patriarcha Moskiewski i całej Rusi, to polskie media sugerowały, że to jest zwierzchnik całej cerkwi prawosławnej. Coś w stylu Papieża. Nic bardziej mylnego. W kościele prawosławnym nie ma kogoś takiego jak Papież, który zarządza całym kościołem. Cyryl zarządza jedynie Cerkwią na Rusi i nie jest zwierzchnikiem pozostałych lokalnych kościołów.


Dość już o kościele prawosławnym. Skupię się teraz na opisaniu tego co widziałem.

1. Dzień 1 - 3.04.2015


O godzinie 2:45 nasz grupa zaczęła się zbierać się obok Centrum Kultury Prawosławnej w Białymstoku. O godzinie 3:00 wyjechaliśmy wynajętym busem na lotnisko, gdzie dotarliśmy około godziny 6:00. Odprawa bagażowa wyglądała zupełnie inaczej od tych które znałem ze swoich poprzednich wypraw. Każdego z pasażerów przepytywano gdzie jedzie, po co jedzie, kto pakował walizki. Następnie dla większości podróżnych sprawdzano co dokładnie znajduje się w walizkach. Trzeba było większość rzeczy wyjmować a sprawdzający specjalnym sprzętem, pocierali po interesujących ich rzeczach. Po kontroli, spakowałem walizki i oddałem je do ważenia. Sam lot izraelskimi liniami lotniczymi niczym nie różnił się od lotu każdymi innymi liniami. Obsługa była bardzo miła i w przeciwieństwie do naszego LOTu w klasie ekonomicznej jest darmowy katering. Po lądowaniu w Tel Aviv, odprawa paszportowa przebiegła bardzo szybko i sprawnie. Autokar miejscowego biura turystycznego, którym to podróżowaliśmy do końca pielgrzymki, zawiózł nas do hotelu który znajdował się już po palestyńskiej stronie granicy. Hotel znajdował się w tym miejscu. Widok jaki rozpościerał się z okna naszego hotelu można zobaczyć na poniższym zdjęciu.

klik na zdjęcie aby powiększyć


Pozostała część pierwszego dnia pielgrzymki upłynęła nam na odpoczywaniu po podróży. Pierwszy dzień pielgrzymki zakończyły wieczorne modlitwy po których była kolacja. Następnego dnia mieliśmy już rozpocząć zwiedzanie i zobaczyć sporą część miejsc opisywanych w Piśmie Świętym.


CDN...

Podróżnik

apisek
Obrazek użytkownika apisek
Offline
Ostatnio: 3 lata 3 miesiące temu
Rejestracja: 08 wrz 2013

Gienek, fajnie że piszesz!!!

Byłam w Izrealu równo 20 lat temu i wówczas była tam dość napięta sytuacja polityczna.

Takiej odprawy na lotnisku nie miałam nigdy przedtem, ani nigdy potem z żadnym kraju. Tak skrupulatnej i upierdliwej...

Z przyjemnością powspominam, bo ten wyjazd raczej nie był moim marzeniem ( ale czasem muszę iść na kompromisy!!!), a skończyło się fajnymi wspomnieniami.

 Lecąc tam wydawało mi się, że będzie pustynnie i mało roślinności. A bardzo miło się zdziwiłam, bo okazało się, ze było całkiem zielono, szczególnie w rejonie jeziora Galilejskiego.

Poza tym wszystkie drogi były obsadzone kwitnącymi oleandrami.

Nawet na pustyni kwitły płożące się kwiatki - ale to był początek maja, więc pewnie jeszcze nie zdążyły wyschnąć.

Czekam na twoją relację!

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 9 godzin 1 min temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Gienek, Ja tez chetnie poczytam Yes 3 , bo byłam juz kilka lat temu .. a swoja droga dawno tego kierunku nie było w relacjach

No trip no life

Gienek
Obrazek użytkownika Gienek
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 1 dzień temu
Rejestracja: 06 mar 2014

2. Dzień 2 - 4.04.2015 (sobota Łazarza)

Dzień zaczął się od porannych modlitw, potem śniadanie i fruuu... do zwiedzania. Poprzedniego dnia jadąc z lotniska było się zbyt mocno zmęczonym aby móc w pełni podziwiać widoki, a muszę przyznać, że widoki na Palestyńsko Izraelskim pograniczu są naprawdę malownicze. Jadąc do biblijnej Betanii, obecnie ta miejscowość nazywa się Al-Ajzarija, było naprawdę co podziwiać.

Program w Betanii rozpoczęliśmy od grobu Łazarza. Obecnie nad tym grobem znajduje się meczet a wejście dla wiernych wykonano z innej strony niż znajdowało się ono oryginalnie. Grób Łazarza znajduje się na wzniesieniu i trzeba przejść kawałek drogi po schodach

W końcu po drobnej wspinaczce docieramy do celu.

Do grobu prowadzą wąskie schody po których poruszają się zarówno wchodzący jak i wychodzący z grobu. Nie raz prowadzi do do "korków".

Miejsce to jest opisane w ewangelii św. Jana.

Quote:

A Jezus ponownie, okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus rzekł: "Usuńcie kamień!" Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: "Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie". Jezus rzekł do niej: "Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?" Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: "Ojcze, dziękuję Ci, żeś mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał". To powiedziawszy zawołał donośnym głosem: "Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!" I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: "Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić!".

Po wejściu do przedsionka grobu, gdzie dzieje się wyżej zacytowana akcja z ewangelii św. Jana zobaczymy ponure i chłodne pomieszczenie

Do krypty, gdzie było pogrzebane ciało Łazarza, prowadzi jedynie małe okienko a pod nim niskie przejście. Aby wejść do środka trzeba przeciskać się na kolanach. Dziś krypta to puste pomieszczenie gdzie modlą się wierni.

Jeszcze tylko ostatnia fotka przed wejściem do grobu i ruszamy dalej.

Grób Łazarza znajduje się w tym miejscu

Kolejnym punktem programu było uczestnictwo w liturgii w cerkwi św Marii i Marty. Jak zapewne wszyscy wiedzą, Maria i Marta były to siostry Łazarza i mieszkali oni wspólnie w miejscu gdzie stoi cerkiew do której się właśnie udawaliśmy.
Po drodze mieliśmy takie widoki.

Cerkwie prawosławne w Ziemi Świętej są identyczne jak te w Polsce. Różnią się jedynie tym, że w krzyżu jest brak ukośnej poprzeczki, krzyż wygląda bardzo podobnie jak katolicki oraz tym, że językiem liturgicznym jest język grecki (w Polsce cerkiewnosłowiański) oraz gdzie nie gdzie arabski. Oczywiście cerkiew była zapchana na maxa wiernymi i nie dało się tam raczej wepchnąć. Na szczęscie udało mi się pstryknąć kilka fotek.

Cerkiew Marii i Marty znajduje się o w tym miejscu

Po liturgii, procesja ruszyła w kierunku grobu Łazarza, gdzie miała się odbyć dalsza część nabożeństwa.

Na poniższym zdjęciu patriarcha Teofil III. Jego pełen tytuł brzmi Wielce Bosko Błogosławiony patriarcha Świętego Miasta Jerozolimy i całej Palestyny, Syrii, Arabii, Kanny Galilejskiej i Świętego Syjonu, jego tytuł dokładnie wskazuje jaką pełni funkcję więc nie będę się nad tym rozpisywał. Jest zwierzchnikiem patriarchatu jerozolimskiego od 2005r.

Pewnie zastanawiacie się dlaczego większość osób idzie z palmami skoro to jest sobota a nie niedziela palmowa. W Polskim Autokefalicznym Kościele Prawosławnym, podobnie jak i w Kościele Rzymskokatolickim, palmy święci się w niedzielę palmową. W patriarchacie jerozolimskim palmy święci się w sobotę Łazarza, czyli w sobotę poprzedzającą niedzielę palmową, tylko, że robi się to na wieczornym nabożeństwie. Tutaj większość ludzi niosła palmy pewnie dlatego, że akurat dzieciaki sprzedawały je po dolarze pod cerkwią.

W trakcie procesji, nasza grupa odłączyła się i ruszyliśmy w kierunku miejsca gdzie Marta spotkała się z Jezusem. Jest tam kamień na którym siedzieli i sobie rozmawiali. O tym wydarzeniu możemy przeczytać w ewangelii św. Jana

Quote:

Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już do czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów i wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po bracie. Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta rzekła do Jezusa: "Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga". Rzekł do niej Jezus: "Brat twój zmartwychwstanie". Rzekła Marta do Niego: "Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym". Rzekł do niej Jezus: "Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?" Odpowiedziała Mu: "Tak, Panie! Ja mocno wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat".
Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała po kryjomu swoją siostrę, mówiąc: "Nauczyciel jest i woła cię". Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła do miejsca, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go upadła Mu do nóg i rzekła do Niego: "Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł". Gdy więc Jezus ujrzał jak płakała ona i Żydzi, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: "Gdzieście go położyli?" 34 Odpowiedzieli Mu: "Panie, chodź i zobacz!". Jezus zapłakał. A Żydzi rzekli: "Oto jak go miłował!"

W tym miejscu w epoce bizantyjskiej była wybudowana cerkiew. W VII wieku podzieliła ona los większość cerkwi z ziemi świętej i została zburzona. W IX w. rosyjska misja duchowa postawiła w miejscu spotkania małą kapliczkę. Misja istnieje do dziś. Siostry zakonne które opiekują się kapliczką prowadzą też szkołę podstawową.

Poniżej zdjęcia z miejsca spotkania. W miejscu tej małej kapliczki, na zdjęciu poniżej, doszło do spotkania Marty z Jezusem.

Miejsce spotkania Marty z Jezusem znajduje się w tym miejscu. Mniszki były bardzo miłe i po zwiedzeniu ich misji zaprosiły nas na skromny poczęstunek, który zresztą był bardzo smaczny.

Kolejnym punktem programu było miejsce w którym zakłada się, że rosło drzewo na którym ukrzyżowano Jezusa. Dziś w tym miejscu stoi cerkiew.

drzewo to rosło podobno pod tym ołtarzykiem po prawej stronie


Oczywiście obok świętych miejsc nie może też zabraknąć miejsc w których możemy odchudzić swój portfel.

Potem ruszyliśmy w stronę grobu św. starca Symeona. Symeon był jednym z grona rabinów którzy kilkaset lat przed narodzeniem Chrystusa tłumaczyli na grecki tekst biblii hebrajskiej. Gdy tłumacząc tekst pisma świętego doszedł on do miejsca proroctwa Izajasza gdzie było napisane, że dziewica urodzi syna, wydało mu się to niemożliwe i w obawie, że źle zrozumiał tłumaczony tekst to słowo dziewica, zastąpił słowem kobieta. W tym samym momencie pojawił się mu Anioł Pański i powiedział, że za karę, że zwątpił w słowo Pańskie będzie żył do momentu aż na własne oczy zobaczy to w co zwątpił.
Symeon żył przez wiele lat. Potem według opisów zawartych w protoewangelii Jakuba został on wybrany na "szefa Synagogi Jerozolimskiej"

Lecz o godzinie pozdrowienia wyszli kapłani i nie spotkało ich jak zwykle, błogosławieństwo Zachariasza. I stanęli kapłani oczekując Zachariasza, by go pozdrowić modlitwą i pochwalić Boga najwyższego. Gdy jednak opóźniał się, przelękli się wszyscy. Jeden z nich ośmielił się wejść do świątyni i ujrzał krew skrzepniętą koło ołtarza Pańskiego, i usłyszał głos mówiący: "Zachariasz został zabity i nie zostanie wymazana jego krew, dopóki nie przyjdzie mściciel". I usłyszawszy te słowa przeląkł się, i oznajmił kapłanom to, co ujrzał i usłyszał. I ośmielili się wejść, i ujrzeli to, co się przydarzyło. I jęknęły ściany świątyni, i oni rozdarli [szaty] z góry na dół. I nie znaleziono jego ciała, lecz znaleziono jego krew, która przemieniła się w kamień. I wyszli przepełnieni lękiem, i oznajmili, że Zachariasz został zamordowany. I usłyszały wszystkie pokolenia ludu, i opłakiwały go, i lamentowały przez trzy dni i trzy noce, bijąc się w piersi. Po trzech dniach zebrali się kapłani, aby się naradzić, kogo wynieść na miejsce Zachariasza. I los padł na Symeona - otrzymał on bowiem od Ducha Świętego objawienie, że nie ujrzy śmierci, dopóki nie zobaczy w ciele Pomazańca.

W ewangelii św. Łukasza mamy opis momentu w którym Bogurodzica przyniosła Jezusa do synagogi aby według prawa mojżeszowego ofiarować go Bogu. Wtedy Symeon liczył już kilkaset lat i był zmęczony życiem.

A mieszkał wtedy w Jerozolimie niejaki Symeon. Był to człowiek prawy, bardzo pobożny i posłuszny Duchowi Świętemu. Nieustannie oczekiwał nadejścia upragnionego przez Żydów Mesjasza. Duch Święty objawił mu, że nie umrze, dopóki Go nie ujrzy. Tego właśnie dnia Symeon, kierowany przez Ducha, przyszedł do świątyni. Gdy więc rodzice przynieśli Jezusa, by zgodnie z Prawem poświęcić Go Panu, spotkali Symeona. On zaś wziął Dziecko na ręce i uwielbił Boga, mówiąc: Teraz, Wszechmocny Panie,
mogę spokojnie umrzeć.
Zobaczyłem bowiem Zbawiciela,
którego dałeś wszystkim ludom.
On jest światłem dla narodów
i chwałą Twojego ludu, Izraela!


Symeon w swoim grobie spoczywał ponad 1000lat. Niestety jego prochom nie było dane pozostać na wieki w ziemi w której został z czcią pochowany, ponieważ krzyżowcy zrabowali jego prochy. Dziś w miejscu pierwotnego jego pochówku spoczywa jedynie mała cząstka jego relikwii a jego grób okrywa cerkiew którą opiekuje się bardzo stary mnich.

tu znajduje się grób św. starca Symeona


Grób starca Symeona znajduje się w tym miejscu

Kolejny punkt programu to Bazylika Bożego Narodzenia. Nie będę się zbyt dużo rozpisywał nad tym miejscem ponieważ każdy doskonale zna historię narodzenia Chrystusa.
Chrystus urodził się w grocie która była zaadaptowana przez miejscowych pasterzy na stajnię dla zwierząt hodowlanych. Dziś bezpośrednio nad tą grotą jest cerkiew prawosławna oraz cerkiew ormiańska. Obok dobudował swoją świątynię kościół Rzymskokatolicki.

wejście do groty


miejsce w którym urodził się Jezus


w oddali widać ikonę Bożego Narodzenia


No i z powrotem na górze nad grotą


Cerkiew która znajduje się bezpośrednio nad grotą narodzenia. Widoczne rusztowania to efekt porozumienia które udało się zawrzeć pomiędzy trzema wyznaniami, podobno po 300 latach negocjacji, kto ma wyremontować dach. Mam nadzieję, że ten remont z bożą pomocą w końcu dobiegnie końca


Rzymskokatolicki kościół Bożego Narodzenia


No i widok na Betlejem

Bazylika Bożego Narodzenia znajduje się w tym miejscu

Ostatnim punktem programu tego dnia był udział w procesji Niedzieli Palmowej. W Jerozolimie odbywa się ona w sobotę wieczorem. Procesja rozpoczyna się w cerkwi znajdującej się na wzgórzu. Cerkiew ta została wybudowana w miejscu w którym Jezus oczekiwał na przyprowadzenia osła na którym wjechał do Jerozolimy. Wydarzenie to opisuje ewangelia św. Marka

Gdy się zbliżali do Jerozolimy, do Betfage i Betanii na Górze Oliwnej, posłał dwóch spośród swoich uczniów i rzekł im: Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz przy wejściu do niej znajdziecie uwiązane oślę, którego jeszcze żaden człowiek nie dosiadał. Odwiążcie je i przyprowadźcie tutaj. A gdyby was kto pytał, dlaczego to robicie, powiedzcie: Pan go potrzebuje i zaraz odeśle je tu z powrotem

Podczas nabożeństwa są poświęcone kawałki listka palmowego i oddane wiernym. Ja też przywiozłem taki kawałek listka.

Cerkiew ta znajduje się w tym miejscu

Potem ruszyła procesja w której uczestniczyło tysiące ludzi. Szliśmy tą samą drogą którą niegdyś Jezus wjechał do Jerozolimy, a prawie każdy z nas niósł w ręku liść palmowy na cześć wydarzenia które opisuje ewangelia św. Marka

Przyprowadzili więc oślę do Jezusa i zarzucili na nie swe płaszcze, a On wsiadł na nie. Wielu zaś słało swe płaszcze na drodze, a inni gałązki ścięte na polach. Ci zaś, którzy Go poprzedzali i którzy szli za Nim, wołali:
Hosanna!
Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie.
Błogosławione królestwo ojca naszego, Dawida, które nadchodzi.
Hosanna na wysokościach!
Tak przybył do Jerozolimy i wszedł do świątyni.

ciekawe po co wsadzili ten samochód na dach


Na tym zakończył się drugi dzień pielgrzymki


CDN...

Podróżnik

basia35
Obrazek użytkownika basia35
Offline
Ostatnio: 10 godzin 1 min temu
Rejestracja: 24 gru 2013

Byłam w Izraelu 5 lat temu i odnowiliśmy tam śluby także wspomnienia całkiem świeże

basia35

Andrew
Obrazek użytkownika Andrew
Offline
Ostatnio: 3 dni 6 godzin temu
admin
Rejestracja: 07 maj 2015

Gienek, rewelacja. Jak miło poczytać, no i jak wiele człowiek moze się nauczyć... Całe życie nic, tylko nauka! 

Rewelka!

Gienek
Obrazek użytkownika Gienek
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 1 dzień temu
Rejestracja: 06 mar 2014

apisek :

Gienek, fajnie że piszesz!!!

Byłam w Izrealu równo 20 lat temu i wówczas była tam dość napięta sytuacja polityczna.

Wiesz, że to chyba Ty zainspirowałaś mnie do pisania relacji ze swoich wycieczek? Jeśli to nie Ty to ktoś o identycznym nicku.

Kiedyś na forum wakacje.pl, przed wyjazdem do Sri Lanki szukałem informacji na temat tego kraju i trafiłem na Twoją relację. Tak bardzo spodobała mi się Twoja relacja, że po powrocie postanowiłem napisać własną i tak się zaczęło. Teraz po powrocie z każdej wycieczki sklecę jakąś małą relację. Pisanie pomaga mi przeżyć to co widziałem jeszcze raz.

Ciąg dalszy relacji będzie za kilka dni, ponieważ obecnie trochę brakuje mi czasu na pisanie.

Podróżnik

apisek
Obrazek użytkownika apisek
Offline
Ostatnio: 3 lata 3 miesiące temu
Rejestracja: 08 wrz 2013

Gienek, tak to ja. Dzięki za miłe słowa.

Sri Lanka to była moja pierwsza relacja, jeszcze bez fotek chyba?????

No i potem opisywałam inne wyjazdy, choć nie wszystkie. Dawniej też miałam dużo zajęć, więc nie zawsze była możliwość wygospodarowania czasu na relacje, szczególnie takie "wodolejcze" jakie ja piszę.

Ale masz rację, pisząc - wszystko przeżywa się jeszcze raz!!!!

W twojej relacji, widzę że dużo wagi przywiązujesz do zabytków sakralnych, mam nadzieję, że i widoczki oraz przyrodę tez pokażesz????

Gienek
Obrazek użytkownika Gienek
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 1 dzień temu
Rejestracja: 06 mar 2014

apisek :

W twojej relacji, widzę że dużo wagi przywiązujesz do zabytków sakralnych, mam nadzieję, że i widoczki oraz przyrodę tez pokażesz????

To była pielgrzymka zorganizowana przez jedną z białostockich parafii, więc głównym celem wyjazdu było zwiedzanie obiektów sakralnych i przyrody było niezbyt dużo, lecz coś tam trochę się uchwyciło i postaram się to zamieścić.

Podróżnik

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 9 godzin 1 min temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Gienek, jedziemy dalej ? Wacko

No trip no life

Gienek
Obrazek użytkownika Gienek
Offline
Ostatnio: 1 miesiąc 1 dzień temu
Rejestracja: 06 mar 2014

3. Dzień III 5.04.2015 (niedziela palmowa)

Po standardowym rozpoczęciu dnia, ruszyliśmy na liturgię niedzieli palmowej która miała odbyć się w Bazylice Grobu Pańskiego. Autokar zawiózł nas pod starówkę a stamtąd ruszyliśmy pod siedzibę patriarchatu jerozolimskiego. Z pod siedziby patriarchatu wraz z uroczystą procesją ruszyliśmy do Bazyliki Grobu Pańskiego.

Było bardzo dużo ludzi. Nic zresztą dziwnego ponieważ u Rzymskich Katolików wypadała właśnie Wielkanoc a u nas niedziela palmowa.
W Bazylice Grobu Pańskiego obowiązuje status quo i ogromny brak organizacji. Z tego starego i pięknego obiektu sakralnego korzysta mnóstwo różnych religii i niestety brak jest jakiegokolwiek porozumienia między nimi. Zauważyłem to od razu będąc po raz pierwszy w Bazylice Grobu Pańskiego. Jak już napisałem, w tamtym dniu kościół rzymskokatolicki obchodził święta Wielkanocy a cerkiew prawosławna niedzielę palmową. Zamiast dogadać się jakoś między sobą i nabożeństwa zrobić o różnych porach dnia, to obie religie zrobiły nabożeństwa o tej samej porze co w efekcie dało wielki mix łaciny i greki i wzajemne przekrzykiwanie się. Krótko mówiąc ogólny harmider i bajzel.

Niestety, pomimo milionów odwiedzających to miejsce ludzi, bazylika jest bardzo mocno zaniedbana i aż się prosi o porządny remont. Z powodu braku jakiegokolwiek porozumienia pomiędzy religiami które przelewają się przez ten kościół, remontu nie ma.
Większą część, praktycznie całą środkową część bazyliki, zajmuje cerkiew i w tej właśnie cerkwi odbywały się uroczystości związane z obchodami niedzieli palmowej.

diakon czytający ewangelię


Po liturgii udaliśmy się na audiencję do Patriarchy Jerozolimskiego. Pomieszczenia patriarchatu znajdują się tuż obok bazyliki. Pomimo iż z zewnątrz patriarchat robi wrażenie mocno zniszczonego, zresztą tak samo jak wszystko w około, to w środku jest urządzony bardzo ekskluzywnie.

Po audiencji wróciliśmy do bazyliki na dalsze zwiedzanie.

Na szczęście już trochę zrobiło się luźniej i można było cokolwiek zobaczyć. Od razu po wejściu trafiamy na kamień namaszczenia. W dawnej tradycji żydowskiej nie grzebano zmarłych w trumnach. Zwłoki owijano w całun ( płaszczenicę ) i w całunie tym składano je zazwyczaj w naturalnych jaskiniach lub jeśli ktoś był bogaty to w wybudowanych grobowcach. Kamień namaszczenia, jest to płyta kamienna na której złożono, po zdjęciu z krzyża, ciało Jezusa i przygotowano je do pochówku (umyto i owinięto w całun). Płyta ta po polaniu wodą wydziela czerwony barwnik. Jest ona oblegana przez wiernych i trudno jest do niej dopchać się.

Udało mi się pstryknąć fotkę kamienia namaszczenia dopiero kilka dni później podczas nocnych nabożeństw paschalnych i zamieszczę ją chronologicznie pod koniec relacji.

Obok kamienia namaszczenia znajduje się Golgota. Jest to skała na której ukrzyżowano Chrystusa. Dziś na szczycie tej skały znajduje się symboliczny krzyż w skali 1:1. Podobno stoi on w miejscu w którym stał krzyż męki pańskiej.

Gdy Jezus Chrystus zmarł na krzyżu to zgasło słońce i nastąpiło trzęsienie ziemi. Golgota pękła na pół i to pęknięcie możemy zobaczyć na powyższych zdjęciach po prawej stronie krzyża. W skale Golgota (skała czaszki) znajduje się też grób pierwszego człowieka na ziemi Adama. Ściekająca krew z ran Jezusa, cieknąc przez pęknięcie w Golgocie, kapała na czaszkę Adama i w ten o to sposób zmyła z niego grzech pierworodny. Dlatego właśnie na krzyżach w cerkwiach prawosławnych (rozpiatiach) pod krzyżem przedstawiana jest czaszka na którą kapie krew zbawiciela.

Poniżej krzyża znajduje się kaplica Adama. Zakłada się, że właśnie tam został on pochowany.

Schodząc jeszcze niżej, praktycznie pod Golgotą, znajdziemy kaplicę św. Heleny, czyli miejsce gdzie św. Helena znalazła krzyż na którym został ukrzyżowany Jezus.

Obok Golgoty, zaraz za kamieniem namaszczenia znajduje się grób gdzie został pochowany Jezus.

No i na tym skończyło się zwiedzanie Bazyliki Grobu Pańskiego. Bazylika znajduje się w tym miejscu

Na koniec dnia pochodziliśmy trochę po starówce Jerozolimy

wypiliśmy liptona z odrobiną mięty,

przeszliśmy się po współczesnej Jerozolimie

i wróciliśmy do hotelu.

Na tym zakończył się trzeci dzień pielgrzymki. Kolejnego dnia, w poniedziałek z samego rana mieliśmy ruszać w kierunku Nazaretu.

CDN...

Podróżnik

Strony

Wyszukaj w trip4cheap

Ankieta

Ulubiony sposób spędzania wakacji w podrózy?