Rajskie Seszele - Praslin

5 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Offline
Ostatnio: 11 godzin 4 minuty temu
Rejestracja: 01 cze 2020
Rajskie Seszele - Praslin

Następną wyspą Seszeli, którą odwiedziliśmy 5-dniowym pobycie na La Digue była sąsiadująca z nią wyspa Praslin. Jak można przeczytać w przewodniku Lonely Planet, uwodzicielska Praslin ma wiele pokus: stylowe kwatery, czekającą na eksplorację dżunglę, pofałdowane wzgórza opadające ku przejrzystym wodom oceanu oraz wspaniałe pasma obrzeżonego palmami jedwabistego piasku. Ta granitowa wyspa ma powierzchnię 38 km², co czyni ją drugą pod względem wielkości wyspą archipelagu. Ma 12 km długości i 5 km szerokości, a zamieszkuje ją około 6,5 tys. osób. Najwyższy punkt Praslin wznosi się na wysokość 367 m n.p.m., a posiadająca wiele zatok linia brzegowa wyspy zapewnia dużą liczbę kotwicowisk. Podobnie jak w przypadku La Digue, główną gałęzią gospodarki na wyspie jest turystyka - Praslin słynie ze swoich plaż i luksusowych hoteli. Wyspa częściowo porośnięta jest także lasem tropikalnym. Na Praslin znajduje się krajowy port lotniczy, obsługiwany przez linię Air Seychelles. Regularne połączenia promowe łączą Praslin z sąsiednimi wyspami Mahé i La Digue. W roku 1979 utworzono tu Park Narodowy Praslin, obejmujący 324 ha dziewiczych lasów równikowych. W jego skład wchodzi także istniejący od 1966 roku rezerwat Vallée de Mai, będący miejscem endemicznego występowania lodoicji seszelskiej. Rezerwat ten w 1983 roku wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Praslin, podobnie jak większość wysp Seszeli, była niezamieszkała do XVI wieku. Pierwsza wzmianka o wyspach pochodzi z okresu wyprawy Vasco Da Gamy (ok. 1460/1469-1524) do Indii, gdy żeglarz ten przepływał przez pobliskie Amiranty. W 1744 roku, podczas swej drugiej wyprawy na Ocean Indyjski francuski żeglarz Lazare Picault (1700-1748) przybył na wyspę i nazwał ją Wyspą Palm (Ile de Palmes). W roku 1756 kapitan Nicholas Morphey (1724-1774) nadał jej nazwę Wyspy Morasa (Ile Moras) na cześć Françoisa Marie Peyrenc de Moras (1718-1771), który poślubił córkę Jeana Moreau de Séchelles (1690-1761) i który w 1756 roku zastąpił swego teścia na stanowisku kontrolera finansowego w rządzie króla Ludwika XV (1710-1774). 21 września 1768 roku statek "La Curieuse", jeden z dwóch statków wyprawy Marca-Josepha Mariona du Fresne (1724-1772) rzucił kotwicę w niewielkiej zatoczce na wschodnim wybrzeżu wyspy nazwanej Anse Possession. Oddział pięciu oficerów pod dowództwem kapitana Lampéraire'a zszedł na ląd i symbolicznie objął wyspę w posiadanie, wznosząc tzw. "kamień posiadania", a następnie zbudował niewielką strażnicę. Przybysze nadali wyspie nazwę Praslin, na cześć Césara Gabriela de Choiseul, księcia Praslin (1712-1785), francuskiego dyplomaty i polityka. Wspomniany "kamień posiadania" można zobaczyć w Narodowym Muzeum Historii.

Zasiedlanie wyspy rozpoczęło się pod koniec XVIII wieku. Wśród pierwszych osadników znaleźli się: Auguste Vaulbert, który osiadł w okolicy dzisiejszej Anse Volbert na północnym wybrzeżu, Jean Marie Lazjou (1771-1798), od którego pochodzi nazwa Anse Lazio, Adrien La Prude (1814-1892), którego imieniem nazwano rzekę spływającą do morza w Takamaka, Louis Henri Jerome Dumont - notariusz, którego imię nosi jedna z zatok Praslin, czy Davidson Laporte, którego imieniem nazwano jedną z rzek na wyspie. Do 1810 roku Praslin zamieszkiwało 10 rodzin, które uprawiały maniok, ryż i wytwarzały olej kokosowy. W okresie XVIII i XIX wieku przywieziono wielu niewolników i pracowników przymusowych z Afryki Wschodniej i Indii do pracy na różnych plantacjach Seszeli - w tym na Praslin. Mieszkańcy Praslin czerpią dumę z faktu, że ich przodkowie wnieśli wkład w stworzenie dwóch najcenniejszych obiektów Seszeli - współfinansując budowę stołecznej Wieży Zegarowej i Nowego Szpitala Seszeli w Mount Fleuri. W 1883 roku malarka Marianne North (1830-1890) odwiedziła Praslin w czasie, gdy epidemia ospy powodowała przerażenie i panikę wśród ludności. W obrazach, które namalowała udało jej się uchwycić scenerię wyspy z tego okresu. Praslin zainspirowała również brytyjskiego pisarza Denisa Ronalda Shermana (1934-1987) do napisania trzech powieści: "Brothers of the sea", "The sinner" i "The boat". Tak więc, wyspa została unieśmiertelniona również i w sztuce.

Po krótkiej 15-minutowej przeprawie z La Digue przypływamy promem na wyspę Praslin, na której spędzimy kolejne 5 dni. Na przystani promowej odbieramy z wypożyczalni zamówiony samochód, którym będziemy poruszać się po wyspie.

Podczas pobytu na Praslin naszym locum była widoczna na zdjęciu "Villa Rafia", położona tuż obok plaży Anse Volbert. Mieszkanie nie było tak komfortowe jak na La Digue. Pokój i łazienka były znacznie mniejsze. Oczywiście, pomieszczenia były wyposażone w klimatyzację, duży wentylator, zestaw do parzenia kawy lub herbaty, lodówkę. Nie było natomiast TV i sejfu w pokoju (dostępny był jedynie sejf w recepcji). Plusem było to, że cena (ok. 100 € za dobę) obejmowała śniadania, złożone z pieczywa, masła dżemu, jajek w różnej postaci, kawy, herbaty i przeróżnych owoców (arbuzy, mango, pomarańcze, melony). Villa Rafia otoczona była ładnym ogrodem.

Ten ptaszek był naszą swoistą "maskotką" na Praslin. Towarzyszył nam przy każdym śniadaniu, grzecznie czekając na okruszek chleba, który brał z ręki. Gdy siedzieliśmy na tarasie przylatywał i czekał na jakiś smaczny kąsek. Natomiast widoczna na zdjęciu zieloniutka jaszczurka często gościła na ścianach naszego domku.

W pobliżu miejsca naszego zakwaterowania położona była Anse Volbert - długa (ok. 2,5 km), lekko łukowata plaża, w sąsiedztwie której zlokalizowane są liczne sklepy, restauracje, hotele i pensjonaty. Cieszy się ona największą popularnością na wyspie, aczkolwiek - moim zdaniem - nie dorównuje ona takim plażom jak Anse Lazio, Anse Georgette, czy Anse Takamaka. Na plaży Anse Volbert można bezpiecznie popływać. Jest tu stosunkowo płytko i nie występują silne prądy, a tym samym jest to dobre miejsce dla wypoczynku z dziećmi. Działa tu też wiele firm oferujących wyprawy na nurkowanie i wycieczki na pobliską wyspę Curieuse.

Jadąc z Anse Volbert na północny zachód po kilku kilometrach napotykamy piękną i niemal pustą plażę Anse Takamaka.

Na północno-zachodnim krańcu wyspy Praslin leży wspaniała Anse Lazio, naszym zdaniem najlepsza plaża na Praslin. Jest szeroka, obramowana bogatą roślinnością, dzięki czemu w razie potrzeby można schronić się w cieniu drzew przed słońcem. Jak podaje przewodnik Lonely Planet, Anse Lazio cała jest jak z obrazka i często pojawia się na listach najpiękniejszych plaż świata. Przy długim pasie piasku z lazurową wodą rośnie gęsta otoczka z palm i drzew takamaka, a oba końce zdobią granitowe głazy. W krystalicznie czystej cieplutkiej wodzie można pławić się godzinami. Lepiej jednak nie oddalać się zbytnio od brzegu. Występują tu dość silne prądy, a w 2011 roku miały tu miejsce dwa ataki rekina, zakończone śmiercią pływaków.

W pobliżu plaży Anse Lazio działa kilka restauracji serwujących smaczne dania kuchni kreolskiej. Na zdjęciu jedna z nich - "Bonbon Plume", w której zjedliśmy pyszny obiad. Na sąsiednim krześle przysiadł sobie widoczny na zdjęciu ptaszek i czekał cierpliwie na jakiś kąsek.

Podobnie jak na innych seszelskich plażach, również i na Anse Lazio oko cieszą piękne granitowe skały.

Pewnego dnia wybraliśmy się na plażę Anse Georgette. Jest to plaża publiczna, choć dostęp do niej jest utrudniony, jako że została ona praktycznie wchłonięta przez luksusowy ośrodek Constance Lemuria Resort. Aby dostać się na nią, należy wcześniej zgłosić swój pobyt w recepcji ośrodka. W drodze na plażę trzeba przejść przez tereny Constance Lemuria Resort. Ośrodek oferuje zakwaterowanie w przestronnych willach i apartamentach typu suite. Goście mają do dyspozycji trzypoziomowy basen, 4 restauracje, 5 barów, pole golfowe, kort tenisowy oraz otoczone bujnym ogrodem spa. W ogrodzie tym można podziwiać różne egzotyczne gatunki roślin. Na jednym ze zdjęć poniżej widoczne są owoce chlebowca właściwego (Artocarpus altilis). Jest to gatunek rośliny z rodziny morwowatych. Pochodzi prawdopodobnie z Moluków, Nowej Gwinei, Mikronezji, Wysp Salomona i Vanuatu. Owoce i nasiona drzewa chlebowego są jadalne i bardzo pożywne - miąższ zawiera dużo skrobi i witamin, a nasiona obfitują w oleje.

Sama plaża Anse Georgette jest bardzo piękna, ale - moim zdaniem - nie dorównuje sąsiadującej z nią plaży Anse Lazio. Niewątpliwą jej zaletą jest to, że dociera tu znacznie mniej osób.

Będąc na Praslin warto odwiedzić rezerwat Vallée de Mai, wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO. Dolina oraz pobliska wyspa Curieuse to jedyne miejsca na świecie, gdzie w warunkach naturalnych rośnie rzadka palma coco de mer (lodoicja seszelska). W rezerwacie żyje też kilka endemicznych gatunków ptaków (szczeciak grubodzioby, koralczyk czerwonogłowy, namorzynek seszelski, czarna papuga seszelska).

Jeśli szukamy cichego zakątka na piknik, warto wybrać się na plażę Anse La Blague na wschodnim wybrzeżu Praslin.

Po 5 dniach pobytu na Praslin odpływamy promem na największą wyspę archipelagu Seszeli - Mahé.

Dziękuję za uwagę.

 

Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Online
Ostatnio: 27 minut 28 sekund temu
Rejestracja: 07 paź 2013

Ten miły ptaszek, to prawdopodobnie wikłacz czerwony Smile

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Online
Ostatnio: 1 godzina 49 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piękna wyspa, piękne plaże, idealne miejsce na wakacyjny luzik i lazurkowe widoczki 

No trip no life

achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Offline
Ostatnio: 11 godzin 4 minuty temu
Rejestracja: 01 cze 2020

Dana_N  -  pewnie masz rację. Ja jestem raczej aoritologicznym profane. Pozdrawiam. Biggrin

Nel - to prawda, wyspy (a zwłaszcza La Digue) są bardzo urokliwe. Pozdrawiam. Biggrin

achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Offline
Ostatnio: 11 godzin 4 minuty temu
Rejestracja: 01 cze 2020

Dana_N - oczywiście "ornitologicznym"...

Wyszukaj w trip4cheap