--------------------

____________________

 

 

 



W CIENIU GÓRY STOŁOWEJ RAINBOW INFORMACJE POŻYTECZNE

35 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
bogrob
Obrazek użytkownika bogrob
Offline
Ostatnio: 4 miesiące 2 tygodnie temu
Rejestracja: 07 sie 2014

Nelcia :

Jestem zdecydowanie za Good

i bardzo chetnie pocztytam też relację z Madagaskaru  Wacko

Wszystko najważniejsze napisałem Biggrin

cienkibolek
Obrazek użytkownika cienkibolek
Offline
Ostatnio: 13 godzin 59 minut temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

To jak nie zamęczyłem, to ośmielę się jeszcze zadać kolejne pytanie Biggrin , które mi się nasunęło po tym jak wczoraj kolejny raz przejrzałem program wycieczki. Chodzi mi o pierwszy dzień pobytu w RPA. Czy prosto z lotniska ruszyliście autokarem na zwiedzanie i dopiero po zwiedzaniu pojechaliście do hotelu? Czy też może pojechaliscie najpierw w jakieś miejsce (niekoniecznie do hotelu, w którym później nocowaliście), gdzie można się było odświeżyć i przebrać (w końcu z Polski trzeba będzie jechać w zimowych ciuchach)?

Pomyślałem jeszcze, że tak dla wszystkich wybierających się do RPA, mógłbyś napisać, które miejsca widziane tam przez Ciebie są w Twojej subiektywnej opinii najbardziej warte zobaczenia, a które najmniej.

bogrob
Obrazek użytkownika bogrob
Offline
Ostatnio: 4 miesiące 2 tygodnie temu
Rejestracja: 07 sie 2014
  • 1. Wyglądało to tak: brało się walizki z taśmy i po przekroczeniu granicy przebierało (w toalecie lotniskowej lub po prosu w hali). Schemat podobny do tego z ostatniego dnia.

W hotelu nie byliśmy do wieczora..

  • 2. Najciekawsze miejsca w mojej ocenie (sporo, wg kolejności zwiedzania):
  • Pretoria – ta część, gdzie istniała kameralna zabudowa z dużą ilością roślinności,
  • Krótka wizyta w slumsach Soweto,
  • LION PARK (przejazd pomiędzy lwimi rodzinami, a potem urocza zabawa z maluchami); potem w parku Krugera nie widzieliśmy kotów, poza lampartem na skale, z dużej odległości,
  • Bajkowe Three Rondavels,
  • Wizyta w ośrodku szympansów i spotkanie z “Kozim” (uwaga na tego przyjemniaczka, rzuca kamykami w ludzi i siatka mu nie przeszkadza),
  • Widoki z góry i z dołu w cyklu „Kapsztad i Góra Stołowa”,
  • Foki na skalistej wyspie, obserwowanie pingwinów ze specjalnego tarasu,
  • Widoki na wykutej w skale trasie Chapmana,
  • Przylądek Dobrej Nadziei (bardzo wietrznie !),

Rozczarowania:

  • Johannesburg,
  • wioska Lesedi,

Park Kruegera – moje rozczarowanie spowodowane było małą ilością spotkanych zwierząt. Patrzyłem przez pryzmat kenijskiego safari, gdzie zwierząt było dużo, dużo więcej...

Ale tu uwaga - osoby, które uczestniczyły w safari po raz pierwszy w życiu były jednak przeważnie zadowolone.

cienkibolek
Obrazek użytkownika cienkibolek
Offline
Ostatnio: 13 godzin 59 minut temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Twoje wspomnienie o "Kozim" przypomniało mi jak to kiedyś czymś tam obrzucił mnie orangutan w zoo na Bali Biggrin I tam nie było żadnej siatki, wybieg od zwiedzających oddzielała tylko fosa i murek.

Jeśli idzie o safari, to ja byłem na takowych tylko w Nepalu i na Sri Lance, więc pewnie na tym tle Park Krugera nie powinien wypaść źle.

Jeszcze raz dziękuję za informacje.

Strony

Wyszukaj w trip4cheap