--------------------

____________________

 

 

 



CAYO LARGO, KUBA—TYDZIEŃ W HOTELU PELICANO, STYCZEŃ 2014 R.

7 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Jacek_1000
Obrazek użytkownika Jacek_1000
Offline
Ostatnio: 4 dni 41 minut temu
Rejestracja: 24 paź 2022
CAYO LARGO, KUBA—TYDZIEŃ W HOTELU PELICANO, STYCZEŃ 2014 R.

.

Kuba jest oczywiście (dużą) wyspą—być może za dużą dla nas... dlatego chcieliśmy spróbować czegoś mniejszego i przytulniejszego. Po kilku godzinach zbierania informacji na Internecie, podjęliśmy decyzję odwiedzenia Cayo Largo del Sur, wyspy położonej niedaleko południowych brzegów Kuby. Wyspa o wymiarach 25 km na 3 km, ma zaledwiekilkanaście hoteli (w części zachodniej), międzynarodowe lotnisko i jedne z najpiękniejszych plaży na świecie! Podobno Krzysztof Kolumb zatrzymał się na niej podczas swojej drugiej podróży.

 

Tydzień przed wyjazdem zadzwonił do mnie jeden z klientów i chciał się ze mną umówić na spotkanie. Ponieważ wyjeżdżał na wakacje, poprosił o termin po jego przyjeździe, w końcu stycznia 2014 r.

 

— Dokąd się Pan wybiera? — spytałem zaciekawiony.

— Jedziemy z żoną na Kubę.

— W które miejsce?

— Na taką małą wyspę, Cayo Largo.

— I kiedy wylatujecie?

— Siedemnastego stycznia — odpowiedział.

. 

Byłem zaskoczony—co za zbieg okoliczności!

.

— Zatem spotkajmy się na lotnisku albo w samolocie — zaproponowałem.

 .

Trochę zdziwił się tą niecodzienną ofertą.

 .

— Ale dlaczego?

— Tak się składa — powiedziałem — że będziemy lecieli tym samym samolotem-jak też przebywali na tej samej wyspie!

.

Widok ośrodka "Sol Pelicano" z wieży widokowej.

.

Rzeczywiście, 17 stycznia 2014 r. spotkaliśmy się na lotnisku w Toronto, po niecałej godzinie weszliśmy do komfortowego samolotu Airbus 310 i wystartowaliśmy o godzinie 18:00—nawet samolot nie musiał być odladzany. Podawano bardzo smaczne jedzenie, średniej jakości wino i mogłem podziwiać przez okno pełnię księżyca. Dokładnie po 3 godzinach i 33 minutach lotu mieliśmy idealne lądowanie. Nota bene, z moimi klientami nie dyskutowaliśmy o sprawach biznesowych na pokładzie samolotu!

.

Mapa ośrodka Sol Pelicano. Nasz pokój mieścił się w budynku nr 43, z widokiem na ocean.

.

Szybko przeszliśmy przez kontrolę paszportowo-celną, dość długo czekaliśmy na bagaże, które były obwąchiwane przez energicznego i zabawnego psa, ale chyba nic podejrzanego nie znalazł. Jazda autobusem do hotelu zabrała poniżej 10 minut—najkrótsza trasa z lotniska do hotelu na Kubie! Nasze bagaże zostały wyładowane z autobusu, podczas gdy staliśmy w kolejce do recepcji hotelowej. Otrzymaliśmy pokój nr 4319 ("Magnolia") i zapłaciliśmy 2 peso dziennie za sejf w pokoju. W tym samym czasie wymieniliśmy $200 kanadyjskich na kubańskie peso, otrzymując około 176 peso.

.

Krokodyl!

.

Uwaga: wówczas na Kubie były dwie waluty—tą, o której wspominam to tzw. „CUC”, peso dla turystów. Jeden peso CUC równał się jednemu dolarowi amerykańskiemu. Pierwszego stycznia 2021 roku Kuba wyeliminowała podwójną walutę, CUC przestał być środkiem pieniężnym i obecnie jedyną walutą kubańską jest CUP, „normalne” peso—ale tak naprawdę to dominują dolary USA, kanadyjskie i Euro, bo wartość peso od 1 stycznia 2021 r. spadła ośmiokrotnie—ciekawy jestem, w jakiej szkole studiował minister finansów Kuby? Pewnie na Uniwersytecie Kim Ir Sena w Korei Północnej!

.

 

Lokacja naszego hotelu:

.

21°36'02.3"N 81°31'19.2"W / 21.600650, -81.521997

.

Plaża vis-a-vis hotelu. Część plaży była “clothing-optional”. Zresztą biorąc pod uwagę wielkość wyspy, wiele plaż było tego rodzaju

.

Pokój znajdował się na drugim piętrze i okna wychodziły na ocean. Był przestronny i posiadał telefon, telewizor i małą lodówkę; najbardziej podobał się nam duży balkon z zadaszeniem w razie deszczu. Mogliśmy na nim siedzieć, spoglądać na ocean, słuchać kojącego szumu fal i delektować się zachodami słońca.

.

Budynek hotelowy

.

Następnego dnia wstaliśmy o 8:00 rano, wykąpaliśmy się i udaliśmy się do restauracji ze 'stołem szwedzkim' ("all-you-can-eat")—zamówiłem 3 jajka, chleb, jogurt, kiełbasę oraz owoce. Wprowadzenie dla turystów miało miejsce o godzinie 11:00 i prowadzone było przez naszego przedstawiciela, Samira. Opowiedział nam pokrótce o niedawnym wypadku: według jego wersji, kanadyjska turystka, po wypiciu kilku drinków alkoholowych, wsiadła na skuter ze swoim małym dzieckiem i mieli wypadek, na skutek którego dziecko poniosło śmierć. Turystka była zatrzymana na Kubie przez jakiś czas, ale wreszcie ją wypuszczono i pozwolono wrócić do Kanady. Również objaśnił nam, w jaki sposób możemy pojechać do innych hoteli, plaż i do 'miasta'.

.

Codziennie się bawiliśmy z trzema szczeniakami; ich mama nie miała nic przeciwko temu.

.

Po orientacji poszliśmy na plażę i zajęliśmy 'palapę' w kształcie litery "A", blisko szopy faceta opiekującego się plażą. Zauważyłem, że trzymał w szopie psa... z trzema jedno-miesięcznymi szczeniakami! Czasami bawiliśmy się z nimi i nawet zabieraliśmy jej do palapy. Opowiedział nam o huraganie 4 stopnia Michelle, jaki miał miejsce w listopadzie 2001 r: przed tym huraganem wszyscy turyści byli ewakuowani i na Cayo Largo pozostała jedynie garstka pracowników. Huragan przeszedł nad wyspą i została ona zalana w wyniku 6 metrowych fal. Powiedział, że przedtem plaże były o wiele lepsze, szersze i bardziej piaszczyste i nie było na nich widocznych żadnych skał—huragan je zdewastował i zmienił ich wygląd. Hotele, prócz jednego, zostały odbudowane.

.

Romantyczny spacer po plaży przy zachodzie słońca

.

Na plaży znajdował się bar (Beach Ranchon) gdzie można było poza drinkami i przekąskami, zjeść lunch—uwielbiałem serwowane w nim sałaty! Również raz mieliśmy w nim smaczną kolację a'la carte.

.

Można się w tej części plaży opalać i w taki sposób!

.

W centrum ośrodka wyrastała dość wysoka wieża obserwacyjna i parę razy weszliśmy na jej szczyt, rozciągał się z niej imponujący widok!

.

Catherine pod 'palapą' z jednym z trzech szczeniaczków

.

Również przeszliśmy się do pobliskich hoteli: na wschodzie była Villa Lindamar i mieszkali w niej głównie turyści z Włoch; po lewej stronie był Hotel Sol Cayo Largo, który też odwiedziliśmy—według Trip Advisor, był on na pierwszym miejscu w rankingu hoteli na Cayo Largo; nasz był na drugim. Rzeczywiście, był on o wyższym standardzie (posiadał 4 gwiazdki, nasz 3) i wystrój wnętrza był o wiele ciekawszy—jednakże bardzo lubiliśmy nasz hotel! Moi klienci zatrzymali się w hotelu Sol Cayo Largo i jednego dnia się z nimi spotkaliśmy i potem poszliśmy nurkować z rurką na przeciwko ich hotelu.

.

Nasza "palapa"

.

Lokalną 'kolejką' pojechaliśmy na plażę Playa Paradiso, brodziliśmy w płytkiej wodzie i przeszliśmy się w stronę plaży Playa Sirena. Obie plaże były nieskazitelnie i dość dzikie; gdy oddaliliśmy się od plażowego baru, spotykaliśmy bardzo mało ludzi i niektórzy byli albo topless, albo całkowicie nadzy. Prawie przez godzinę chodziłem w płytkiej wodzie, podczas gdy Catherine poszła o wiele dalej eksplorować pozostałe części plaży.

.

Iguana

.

Niestety, hotel nie posiadał żadnych rowerów, toteż pieszo przeszliśmy się pobliską drogą. Niebawem doszliśmy do Tower Gardens (koło starej wieży ciśnień)—prawdopodobnie była zniszczona przez huragan i wydawała się od lat nieużywana

.

Stara wieża ciśnień

.

Dwie kobiety zdawały się opiekować ogrodem i jedna pokazała nam dziką iguanę, która wygrzewała się na słońcu koło ogrodu. Potem posługując się hiszpańskim oraz językiem migowym dała znać, aby za nią iść i zaprowadziła nas do stawu, wskazując na wygrzewającego się krokodyla! Przez jakiś czas się na niego patrzyliśmy i gdy znienacka otworzył ogromną paszczę, dobrze nas wystraszył! Zobaczyliśmy jeszcze jedną iguanę i białą czaplę.

.

Prawdziwy krokodyl!

.

Autobusem pojechaliśmy do wioski Cayo Largo (zwanej 'Pueblito'), która jest całkowicie zamieszkana przez Kubańczyków zatrudnionych w sektorze turystycznym. Powiedziano nam, że pracują oni przez kilka tygodni, a potem mają kilka wolnych i wracają do domu; większość z nich mieszka na stałe na wyspie "Isla de la Juventud", Wyspie Młodości. Zaopatrzenie wyspy jest transportowane na wyspę barką i raz ją z daleka widzieliśmy, jak była holowana.

.

.

Udaliśmy się do restauracji, do doku, pod którym widzieliśmy wiele dużych i egzotycznie wyglądających ryb oraz do farmy żółwi, "Centro de Rescate de Tortugas Marinas". Zobaczyliśmy wiele kolorowych żółwi, pływających w basenie. Jajka żółwi, złożone na wyspie, są następnie zbierane i przynoszone do tej farmy do inkubacji; gdy się wylęgają, nowonarodzone żółwie przez jakiś czas są trzymane na farmie i potem wypuszczane do oceanu.

.

Plaża wzdłuż zachodniego brzegu wyspy

.

Ponieważ lotnisko było zaraz koło hotelu, słyszeliśmy (i widzieliśmy) przylatujące i odlatujące samoloty; te mniejsze latały do Hawany i ich piloci często spożywali posiłki w restauracji, parę razy z nimi rozmawiałem.

.

Catherine na plaży Sirena

.

W dniu odlotu zamiast czekać na bezpłatny autobus, wzięliśmy taksówkę i po paru minutach byliśmy na lotnisku—w ten sposób byliśmy jedni z pierwszych i udało się nam usiąść w restauracji przy wolnym stoliku. Później dołączyli się do nas moi klienci i przed odlotem przez ponad godzinę rozmawialiśmy—restauracja były pełna ludzi! Jak zwykle, zakupy zrobiłem na lotnisku; na szczęście miałem gotówkę, bo sklep nie akceptował kart kredytowych z powodu problemów technicznych. Lot był bezproblemowy i wylądowaliśmy w Toronto o godzinie 2:00 nad ranem.

.

„Pociąg” wiozący turystów na plażę Sirena

.

Zazwyczaj gdy podróżujemy na Kubę, staramy się zwiedzić pobliskie miasta i zobaczyć jak najwięcej ciekawych atrakcji turystycznych oraz 'mieszać się' z lokalnymi mieszkańcami. Ale do Cayo Largo przyjechaliśmy głównie w celu wypoczynku na plaży—i mieliśmy udaną wycieczkę!

.

I oczywiście propaganda-„Wypuście 5 Więzionych Kubańczyków!” (Wypuszczono ich z więzienia w USA w 2014 r. i wrócili na Kubę).

.

P.S.

.

 

Z powodu COVID-19, wszystkie 11 hotele na Cayo Largo zostały zamknięte w marcu 2020 roku. Nie tak dawno te hotele przejęła kanadyjska firma „Sunwing”, trochę je odrestaurowała, zmieniła nazwy niektórych z nich (np. „Sol Pelicano” obecnie zwie się „Starfish Cayo Largo”, a „Sol Cayo Largo” nazywa się „Memories Cayo Largo”). Uroczyste otwarcie nastąpiło 4 listopada 2022 roku i właśnie z Toronto wystartował pierwszy samolot z turystami. Cena za 7 dni (wszystko włączone) wynosiła ponad $900, ale potem zaczęła spadać—$790, $710, $665 i $625—a następnie znowu poszła w górę—ostatnie dwa miejsca sprzedano dzień przed odlotem za $885. Bardzo byłem zainteresowany wybranie się na Cayo Largo właśnie w tym dniu, ale niestety sprawy zawodowe nie pozwoliły mi na to.

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 8 godzin 38 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Ceny faktycznie bardzo atrakcyjne a wyspa na tygodniowy wypoczynek wydaje się idealna Sun-smilie water  001

Iguana wydaje się grubiutka , może ciężarna była ?

No trip no life

Jacek_1000
Obrazek użytkownika Jacek_1000
Offline
Ostatnio: 4 dni 41 minut temu
Rejestracja: 24 paź 2022

Niektóre iguany są ogromne, dlatego często ludzie kupują małe, a potem się ich pozybywają, gdy podrastają, bo mogą być agresywne i nawet trochę niebezpieczne dla ludzi. Udrzenie ich ogonem może nawet złamać kość.

Żeluś
Obrazek użytkownika Żeluś
Offline
Ostatnio: 16 godzin 19 minut temu
Rejestracja: 25 kwi 2016

 Cayo Largo przed nami a mam ochotę tam polecieć Yes 3 czytam z ciekawością

Jacek_1000
Obrazek użytkownika Jacek_1000
Offline
Ostatnio: 4 dni 41 minut temu
Rejestracja: 24 paź 2022

Cayo Largo jest idealnym miejsce do relaksacji, nurkowania, opalania się, romantycznych spacerów po plaży, czytania książek i po prostu leniuchowania się, bo nic innego właściwie nie można tam robić. Osobiście wolę hotele położone bliżej większych miast, do których można wpaść i je zwiedzić (chociaż podczas naszego pobytu oferowano naprawdę tanie wycieczki, 1 – 2 dniowe, do Hawany), ale nie miałbym nic przeciwko odwiedzeniu Cayo Largo ponownie.

 

Na razie Kuba boryka się z ogromnymi problemami i chociaż hotele i ośrodki wczasowe generalnie żyją kompletnie na innych zasadach, to jednak widać często braki w podstawowych produktach i część turystów jest bardzo rozczarowana pobytem na Kubie.

 

Mieliśmy jechać na Kubę po raz pierwszy od 3 lat w styczniu 2023 roku, ale niestety moja partnerka, przeczytawszy sporo negatywnych opinii o Kubie, straciła zapał na wyjazd, tak więc na razie i ja na Kubę się nie wybiorę, bo sam nie znoszę podróżować.

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 8 godzin 38 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

To na co zmienicie kierunek wyjazdu skoro nie Kuba ? Co rozważacie ?

No trip no life

Jacek_1000
Obrazek użytkownika Jacek_1000
Offline
Ostatnio: 4 dni 41 minut temu
Rejestracja: 24 paź 2022

Sugerowałem Republikę Dominikańską, ale czuję, że jakoś one nie bardzo chce w ogóle w tym czasie jechać. Poza tym mieszkamy w odległości 1600 KM od siebie, toteż logistycznie też trzeba więcej planować. Ale może uda mi się kogoś znaleźć na wyjazd. Czy tak, czy owak, co się odwlecze, to nie uciecze!

Wyszukaj w trip4cheap