--------------------

____________________

 

 

 



Pocztówki z południa Włoch.... witajcie w Kalabrii

99 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 1 tydzień 5 godzin temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...wow, "ujęły mnie" tak lody jak i ..."wersje obrazów".Jak dla mnie COOL !!!!!! Generalnie cały "klimat okolicy"-rewelka !!! a wrsję filmowa "Lampart",a ogladałem tę z Lancaster,em Delon,em i Claudią Cardinale ; )

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 7 godzin 30 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Na Tartuffo i ja pamietam,że skusiłam się. Chętnie zresztą popełniałabym ten kaloryczny "grzech" ponownie, pyszne były te lody.

Unowocześnione wizerunki sławnych postaci bardzo mi się podobaja. Ci Włosi to mają polot ..

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 5 godzin 29 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

to jedziemy dalej...

kolejnego dnia po śniadanku udajemy się na stację w Tropei ; łapiemy lokalny pociąg i jedziemy w kierunku wschodnim do pobliskiego Pizzo

trochę dziwne mają tu zwyczaje; na stacji nie ma kas, jest tylko automat, który nie przyjmuje banknotów Sad ; trzeba wrzucać wyłącznie bilon (jeśli mamy go akurat przy sobie, a jeśli nie?.... Lol albo płatnośc kartą; trochę nam sie schodzi przy tej maszynie zanim rozkminiłysmy tu co i jak? Biggrin 

na stacji w Pizzo łapiemy takiego tuk tuka i jedziemy do miasta nieco oddalonego od stacji kolejowej; nie jest to daleko, ale ranek już jest parny i upalny, wiec popylać te 2, czy 3 km nam sie po prostu nie chce:) 

Pizzo - to mała ale urocza mieścinka oddalona od Tropei jakieś 30km; której nadano miano "stolicy" słynnych kalabryjskich lodów Tartuffo, bo to właśnie te z Pizzo są tutaj najsłynniejsze...

rankiem miasteczko jest jeszcze opustoszałe.... Pizzo powoli dopiero się budzi, podczas gdy my juz "zwarte i gotowe" Lol 

jest jeden amator porannych kąpieli morskich... 

tego dnia jest fatalna pogoda do zdjęć Sad od rana jest mgiełka i czuć w kościach że ten dzień "da nam popalić" Biggrin będzie straszny upał! 

to tak podobnie jak na Maderze nr 3 , gdzie wilgoć, mgiełka i brak klarownego powietrza dawały nam czadu, nie cierpię takiej aury

na końcu plażyczki jest ich nawet więcej Biggrin 

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 5 godzin 29 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

u naszego "tuktukarza" zamawiamy kurs; króciutki, dosłownie 2 km od Pizzo (ale kto by sie tam dodatkowo pocil w taki upał!zwłaszcza na włoskich drogach pozbawionych pobocza!) 

i jedziemy w ciekawe miejsce ...

zmierzamy do  Chiesetta di Piedigrotta- czyli kościółka wykutego w skale .... to jedna z najpopularniejszych atrakcji Pizzo ; mały, ale niezwykły kościółek całkowicie wkomponowany w skały klifu tuż obok plaży z frontowym widokiem prosto w morze...

w drodze na plażę, bo wejście  do kościoła jest prosto z plaży! XD! 

i jesteśmy na miejscu...

W środku tej ciekawej budowli znajduje się mnóstwo rzeźb oraz płaskorzeźb wkomponowanych w grotę; 

Kościółek ten poświęcony został w 1675 roku; Historia jego powstania jest podejrzanie "powtarzalna" bo wielokrotnie już słyszałam podobne bajki... Lol otóż marynarze pewnego statku, który znalazł się w centrum ogromnego sztormu na okolicznych wodach, złożyli przysięgę na obraz Madonny znajdujący się na statku że, jeśli ocaleją i dobiją do brzegu to zbudują tutaj kaplicę z tym obrazem w środku – oczywiście jak to w takich opowieściach - rozbili się dokładnie w tym miejscu Lol 

Obraz jak i część załogi  udało się ocalić - i to był powód aby zbudować tutaj kaplicę otaczającą jaskinię z dzwonnicą z dzwonem z rozbitego statku datowanym na 1632 rok;

czy to prawda czy legenda? - a któż to  wie? pewnie i najstarsi Kalabryjczycy snują własne hipotezy Biggrin

Jednakże ten niezwykły skalny kościółek ze swoimi  rzeźbami cały czas tu stoi i jest doprawdy przeuroczy! bez wzgledu na samą legendę ...

W środku tej ciekawej budowli znajduje się mnóstwo rzeźb i płaskorzeźb wkomponowanych w grotę

myślę, że warto było tu podjechać; fajne miejsce w rzadko spotykanym anturażu plażowym

a woda morska ma tu piękny kolor - jak to na południu Włoch...

Piea

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 1 tydzień 5 godzin temu
Rejestracja: 31 maj 2016

..."miejsce kultu" z pewnością warte odwiedzin !!! i nie tylko z "powodów religijnych" ; )

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 7 godzin 30 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Śliczny ten kościółek w skale. Nie widziałam go, nie dotarłam..czekam więc na kolejne perełki

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 5 godzin 29 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

mnie też ta Grota "ujęła" swym urokiem:) 

Nel, no raczej nie nastawiaj się na jakieś specjalne perełki....; to był "leniwy" urlop stacjonarny, a nie objazdówka:) wiec za wiele tam nie naodkrywałyśmy tych "perełek", raczej błakałysmy sie tu i ówdzie po okolicznych miejscówkach:) co tam widziałam- pokażę w relacji:))) 

 

no to dalej Pizzo 

główny placyk w miasteczku: Piazza della Repubblica

przy Piazza della Repubblica – znajduje się kultowy bar Gelateria Dante, w którym przez cały rok można spróbować słynnych Tartufo di Pizzo. lodowe desery podawane są tam w kilku smakach; oryginalny tartufo są orzechowo-czekoladowe, ale popularne są też wersje o innych smakach: owocowe, pistacjowe czy  limonkowe dla amatorów kwaśnych smaków

no to jak Pizzo to wiadomo- słynne Tartuffo di Pizzo:) 

no to kierunek DANTE! Biggrin

ten słynny deser z Pizzo - to najpopularniejszy deser kalabrii; lody Tartufo to charakterystycznie uformowane orzechowe lody w kulę, najcześciej posypane kakao, orzechami, pistacjami z płynnym wnętrzem; Lody te produkuje się od parudziesięciu lat w tym mieście, i możecie ich spróbować w wielu lokalnych kawiarniach.

 

Lody te zaczęto produkować ok. 1952 roku właśnie tutaj w Gelateria Dante (wcześniej to miejsce nazywało się "Gran Bar Excelsior")

te lody są naprawde kozackie! 

po nich świat widac jak przez różowe okulary... :):)):)))) 

dosłownie Xdd! 

co ciekawe w połowie sierpnia odbywa się tu coroczne święto - Sagra del Tonno e del Tartufo Gelato di Pizzo poswęcone lodom z Pizzo

 

czas połazić po tych lodach... 

bo w tej Kalabrii lodów coraz więcej, a uliczki jakby coraz bardziej ciasne Lol niedługo trudno będzie się w nie zmieścić:)) 

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 5 godzin 29 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

po pysznych Tartuffo idziemy połazić trochę i spalić nieco te zgubne kalorie:) 

Pizzo to mała dziurka i nie ma tu jakichś imponujących zabytków do ogladania; w zasadzie to są tu tylko dwa miejsca polecane do zobaczenia: 

pierwszy to odwiedzona już Pedigrotta z kościółkiem w skale;

drugi zabytek to Zamek Murata i tam właśnie zmierzamy...

 

Castello Murat zbudownany przez Ferdynanda I Aragońskiego w XV wieku, wcale się tak wówczas nie nazywał ; ; kiedyś był to zamek Aragoński (Castello Aragonese) , ale dopiero od czasów więzienia tutaj szwagra Napoleona  (Joachima Murata) w 1815 roku - zmieniono mu nazwę

Castello Murat chronił te tereny już od 1300 roku;  Joachim Murat był marszałkiem Francji i króla Neapolu, który został tu po raz pierwszy uwięziony w 1815 roku oraz tutaj zginął (zostal zastrzelony) . Zamek znajduje się zaraz obok ścisłego centrum Pizzo, zwiedzać można część jego pięter oraz wystawę historyczną przedstawiającą ostatnie chwile "bohatera" tego zamku - Gioachimo Murata

Zamek w Pizzo można zwiedzać w środku za niewielką opłatą , bilet jednorazowy kosztował tu 2 lata temu 3 EUR, (i 2,5 EUR dla dzieci i młodzieży) lub  4,5 EUR za bilet łączony wraz z Piedigrottą i my od razu taki kupiłyśmy bedąc w kosciółku w skale; 

 

przy wejściu zamkowa makieta pokazuje jak zamek wyglądał  kiedyś w czasach gdy był jeszcze "w całości" 

Joachima Murata zastrzelono tu w 1815 r, po tym, jak podjął próbę odzyskania swojej władzy w Królestwie Neapolu. ; ta  próba odzyskania tronu nie powiodła się, a po jej klęsce Murat  został schwytany przez wojska lojalne wobec ówczesnego króla Ferdynanda;

Władze neapolitańskie rozkazały go stracić, co miało być karą za jego próby odzyskania władzy po tym, jak wcześniej zdradził swego szwagra - Napoleona

jest tutaj dosłownie kilka sal udostępnionych zwiedzającym; zatem skoro kupiłyśmy  bilet - to idziemy zwiedzać.. 

Joachim Murat uwieczniony na portrecie

scenka odtwarzająca proces Murata przed egzekucją

protokolant i ksiądz, który przeprowadzi ostatnią rozmowę ze skazańcem...

obraz z samej egzekucji ...

zamkowy taras na poziomie tych sal z widokiem na Plac Republiki, gdzie u "Dantego" zajadałyśmy niedawno nasze Tartuffo:) 

wychodząc już z zamku zauważamy jeszcze zejście na dół do "lochów";

tam znajdują sie cele, gdzie przetrzymywano więźniów, m.in Murata; zatem idziemy jeszcze tam

cela Murata

no dobra; obejrzane, nasycone "historycznie" wychodzimy z zamkowych murów...

idziemy popatrzeć na widoczki korzystając z wysokości (na klifie) na którym się znajdujemy 

punkt widokowy nazywany La Balconata. Rozciąga się stąd widok na miejską plażę i wybrzeże nazywane Costa degli Dei czyli Wybrzeże Bogów.

U Spunduni – La Balconata - to chyba najlepszy punkt widokowy w całym Pizzo, taras mieści się tuż obok zamku Murata zaraz za  Piazza della Repubblica

Piea

achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Offline
Ostatnio: 2 dni 9 godzin temu
Rejestracja: 01 cze 2020

Kolejne piękne miejsce w Italii. Miałem okazję kilkakrotnie być w Kalabrii, ale do Tropei nie trafiłem. Dzięki za relację. Pozdrawiam. Biggrin

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 5 godzin 29 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

hej Achernar, miło mi że zajrzałeś tu do mnie, to zasiadaj i powspominaj sobie.... z pewnością sporo miejsc rozpoznasz

******

po zamkowych atrakcjach - postanawiamy pobuszować sobie nieco po miasteczku Pizzo i poprzygladać się co tam ciekawego...

chłoniemy tu głównie po prostu lokalny klimacik, a ten jest doprawdy prawdziwie kalabryjski...

Pizzo, jak już pisałam,  jest małe; z serii urokliwych, bardzo tu klimatyczne ;  spory atut tego miejsca to fakt, że jest tu znacznie ciszej i spokojniej niż w "naszej" Tropei.... a turystów w końcówce września jak na lekarstwo....

uroczych zakamarków tu nie brakuje...

mijamy zabytkową Fontannę Garibaldiego (Fontana Garibaldi) - zwaną też La Fontana Vecchia;
Została zbudowana w 1866 roku, (o czym świadczy wyryta data "A MDCCCLXVI" (Rok 1866) widoczna na tablicy;

urody dodaje kamienna muszla nad czterema wylewkami w kształcie maszkaronów z których wypływa woda

z przyjemnością zagladamy tu w różne boczne zaułki...

 

 no baaardzo tu urokliwie.... Air kiss

schodkowa uliczka Morskich Opowieści....

wracamy na główną ulicę...

przy głównej ulicy- odchodzi w bok malutka  Vicolo dei Baci, czyli "alejka pocałunków" Air kiss Kiss 3

warto więc tutaj dać buziaka swojej brzydszej połówce! Lol (o ile jest z nami) ; ale mój "Brzydszy" został w domu, a z przyjaciólką przecież nie będę sie całować:) mimo, że to Zakątek Pocałunków... )

dopiero napotkane tego rodzaju dekoracje (kalosze/parasol)  uzmysławiają nam, że o Matko! toż to przecież już mamy Jesień! Biggrin 

he he, no w tych "wściekłych"  temperaturach trudno tu o tym pamiętać... Lol 

Piea

Strony

Wyszukaj w trip4cheap