--------------------

____________________

 

 

 



Pocztówki z południa Włoch.... witajcie w Kalabrii

99 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 5 godzin 12 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Nel, jakoś nie za bardzo się tam rozglądałm za "przystojniakami mafiozami" Lol , no ale wiadomo...niektórym Włochom Pan Bóg nie poskąpił urody, oj nie ROFL - obdarzył ich męskim wdziękiem z nawiązką:)) 

Papuas, daltego tam najbezpieczniej jest chodzić po środku ulicy:))) 

*

Najbardziej znanym i charakterystycznym miejscem w Tropei , które przyciąga tłumy turystów jest niewielka wysepka z urokliwym kościółkiem na szczycie wysokiego urwiska - to Santa Maria dell'Isola, będąca dziś fragmentem istniejącego tu niegdyś franciszkańskiego klasztoru a dziś folderowym miejscem; najczęściej fotografowanym tutaj:)) 

Ten benedyktyński klasztor znajduje się - co widać -  na malowniczym  występie skalnym górując nad morzem ; widoki z  Sanktuarium oferują zapierające dech w piersiach widoki na miasto i Morze Tyrreńskie; choć sama ścieżka pod górę jest dość stroma, ale na szczęście krótka,  a widoki z góry są zdecydowanie warte wysiłku

mapka pokazuje, że jest tu kilka punktów widokowych ulokowanych na niewielkich tarasikach, z których można obejrzec to cudne miejce z różnej perspektywy

zbliżenie  na Plażę Rotonda: położona jest bezpośrednio pod miastem i łatwo dostępna; jest idealna dla rodzin z dziećmi (płytka woda) ale strasznie zatłoczona....

Piea

Żeluś
Obrazek użytkownika Żeluś
Offline
Ostatnio: 13 godzin 52 minuty temu
Rejestracja: 25 kwi 2016

Hotelik pieknie połozony a Kalabria zachwyca )) zreszta co tu mówić-całe południowe Włochy to jedna wielka perełka tego kraju ))

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 7 godzin 13 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piea ciekawe czy do tego klasztoru na skałce można wejść i zwiedzić ? 

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 5 godzin 12 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

hej, witaj Kasia Heart

Nel, jasne że można;przy czym z klasztoru nic tu juz nie zostało (nie zachował się) to co widzimy to tylko kościółek, który ocalał wieki  temu ... 

- to co?  - idziemy tam? Biggrin

 

najpierw trzeba zejść z klifu na którym stoi miasto  na sam dół do poziomu morza

po drodze tarasy widokowe z poziomu niższego 

nooo... niezły ten klif na którym "stoi" Tropea! Lol

i już jesteśmy na dole... 

spojrzenie w górę na miasto 

na dole podziwiamy doskonale widoczne dawne spichlerze; 

 

kiedyś przechowywano w nich sól i zboża; dziś już nie używa się ich użytkowo; ale pełnią funkcje dekoracyjne miasta, bo wyglądają doprawdy przeciekawie,  takie architektonicznie "plasterki miodu" :)....

 

z poziomu ulicy, wprost spod stóp skały trzeba wdrapac sie teraz na szczyt;  trochę schodków jest... , no to: up, up, up... i jestesmy na górze:) 

widoczki ze schodów w drodze pod górę.... 

i jestesmy na miejscu:) 

niestety tylko po włosku Sad ja kumam tu tylko co szóste słówko:)) 

kosciółek w środku jest ascetycznie skromny...

za wiele tu się nie naoglądłyśmy Biggrin więc  wychodzimy na zewnatrz ...

 

tutaj w zasadzie nie chodzi o ten kosciółeczek tylko widoki z....

ale żeby je ogarnąc Włosi, jak to Włosi - wykombinowali, że chcesz zobaczyc płać; tak to bowiem jest jakoś tu zorganizowane, że widoki są widoczne tylko z ogrodu za sanktuarium, a tam wejściówka jest płatna; nie pamiętam już dokładnie ile? ale nie za wiele..., zatem idziemy tam...

no OGRÓD to może nieco zbyt szumna nazwa:) 

bo są tu tylko drzewka oliwne , opuncje i kilka innych krzaczków:)) nieiwle jak na płatny wstęp do "giardino" Biggrin

ale poruszając się wzdłuż barierek odsłaniają się widoki niewidoczne zza Sanktuarium od frontu; no to .... płatne widoczki... :):))) 

tutaj Plaża Michelino: otoczona skalistymi klifami....

 

z niezłym tłumkiem Lol a jest prawie już październik! co tu musi sie dziać w sezonie??? Biggrin Shok

z drugiej strony widoczna jakaś grota

i powoli zmierzamy do odwrotu... 

 teraz najgorszy odcinek:) bo musimy wspiąć się z powrotem do miasta, czyli dziesiątkami schodów pod górę w tym upale ROFL uff...

pod koniec tej "wspinaczki" ukazuję się nam zbawienna knajpka "ukryta" nieco z boku wsod schodów...  - idziemy tam prędko ochłonąć przy czymś zimnym:)) i posiedziałyśmy tam z pół godzinki wyrównujac oddech i napawając się widoczkami.... 

ach, chwilo trwaj.... :):)):)))

zimna nagroda się należy za te trudy Biggrin 

ale to jeszcze nie koniec:) odpoczęłyśmy tam, zamówiłysmy jeszcze po jednym aperolku i znów ruszyłyśmy w Tropeę... 

cdn

Piea

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 1 tydzień 5 godzin temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...a "aperolowy drink" podawali wedle kanonu czy w jakiejś "włoskiej odmianie" !??? pytam,bo na fotkach wyglada jak..."bez gazu" ; )))

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 5 godzin 24 minuty temu
Rejestracja: 22 maj 2021

no widoczki z góry super, ale ...  dopóki nie uruchomią windy - nie jadę tam   Biggrin

papuas

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 7 godzin 13 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piękny spacer  i absolutnie zasłużona nagroda 

No trip no life

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 16 godzin 17 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

papuas :

no widoczki z góry super, ale ...  dopóki nie uruchomią windy - nie jadę tam   Biggrin

Aby nie zchodzić z góry i wchodzić pod górę może lepiej tyrolka :), reflektowałbyś?- ja raczej nie Biggrin

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Żeluś
Obrazek użytkownika Żeluś
Offline
Ostatnio: 13 godzin 52 minuty temu
Rejestracja: 25 kwi 2016

No ten Aperol to kiniecznie  Biggrin

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 5 godzin 12 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

hejka, Witajcie po kilkudniowej przerwie (jakoś ostatnio jestem na "nie-do-czasie"; dopadają mnie już "roboty końca roku :(; 

Radek, bąbelki były! może na fotce nie za bardzo to widać, ale nie zauważyłam, żadnej obcej mi wersji, aperol- jak to aperol - wszedzie taki sam Biggrin 

Papuas, no na montaz windy się tam raczej nie zanosi:))) , ale i tak mocno polecam Ci odwiedzenie kiedys Kalabrii.. cudnie tam i zabytków od groma - miałbyś co focić:)

Nel, Kasia, no bez aperolu ani rusz! zwłaszcza w Italii Lol 

*********

to dalej szwędamy się po Tropei....

zaułkami wąskich uliczek....

włoska literatura "zatopiona" w uroczych schodkach.....

właśnie przeczytałam przeciekawą książkę "Il Gattopardo" (Lampart)  Giuseppe Tomasi di Lampedusy - (jest na tych schodach:)) to jedyna powieść tego autora (jest też film, co najmniej 2 ekranizacje) w czasach Burbonów i  schyłku sycylijskiej arystokracji w czasach zjednoczenia Włoch - bardzo ciekawa; wszystkim Italomaniakom mocno polecam Good

jest tu też słynne "Il nome della rosa" Umberto Eco - wierzę, że tą pozycję znamy na pewno wszyscy:) 

he he, Włosi mają specyficzne poczucie humoru:) 

na tutejszym "Street Art" spotykam tu moja dobrą znajomą z Delft Lol we współczesnej stylizacji ... 

ubawiła mnie też śp. Królowa - w wersji a la Elton John Lol 

czy "wydziarana bezwstydnica" da Vinci'ego Lol 

ale najfajniejsza był obrazek wizyty van Gogha u fryzjera ROFL ; Dali idealnie pasuje do "golibrody" Lol 

i dalej przez uroczą Tropeę...

dochodzimy do katedry...

to Cattedrale di Maria Santissima di Romagna; 
Katedra pochodzi z XII wieku i jest b.ważnym zabytkiem historycznym; Wewnątrz można podziwiać reski, dzieła sztuki i relikwie, w tym słynną ikonę Matki Bożej z Rumunii, która jest patronką tego miasta;

w kącie kościoła - jedna z dwóch bomb-niewybuchów z czasów II wojny, które spadły na Tropeę i w podziękowaniu MB Rumuńskiej za to że nie wybuchły umieszczono je tu w Katedrze;

widziałam już w kilku kościołach różne bomby-niewybuchy:) , m.in najbardziej pamietam tą z Genui (tez umieszona w katedrze)

na tyłach katedry

z tarasu widokowego przy katedrze -  ładnie widać port w Tropei 

a tutaj ciag dalszy Tropea street art Biggrin 

no z samą Wenus! Biggrin 

i wracamy....

Piazza Ercole (plac Herkulesa) to główny plac miasta ; wieczorami to gwarne centrum życia towarzyskiego w Trope;

Można a nawet trzeba tu wypić kawę lub zjeść lody w jednej z lokalnych kawiarni

zatem robimy sobie stop w spacerowaniu...

włoska kawa zawsze smakuje tam jakoś zupełnie inaczej...wspaniale;  i od lat nie wiem dlaczego? (:)))))

w Kalabrii nie może zabraknąć słynnych lodów! 

to lokalna pyszność TARTUFO di Calabria - tu w wersji Tartuffo di iTropea - to mieszanka czekolady i lodów z orzechów laskowych, w środku znajduje się roztopione nadzienie z ciemnej czekolady, a całość otoczona jest w suchym kakaowym pudrze

no chwilo trawaj... ! ta zimna, płynna rozkosz na chwila powoduje, ze zapominany o kaloriach :):)):)))) 

naprawdę te lody są rewelacyjne! nikt nie może wyjechać z Kalabrii nie spróbowawszy Tartuffo di Calabria...

i wracamy do hotelu....

to był bardzo przyjemny i ciekawy dzień....

Piea

Strony

Wyszukaj w trip4cheap