wszystko dokładnie pokazane, opisane (jak to zawsze u Papuasa) i zdjęcia pokazane z nawiązką, czyli od groma!:)
tak patrzę i oglądam i się zastanawiam: czy jeszcze muszę tam jechać? hi hi, po takiej relacji - to prawie jakbym tam już była... (w pozytywnym znaczeniu rzecz jasna:))
skoro nawet Piea mnie skrytykowała, to rzeczywiście przesadziłem z ilością foto obiecuję poprawę - i po fotach z hotelu, dodam z całodziennego zwiedzania kilka, no może kilkanaście foto
Papuas, ależ Ty się zrobiłeś wrażliwy! (nadwrażliwy!:)); pisząc że zdjęc wstawiasz od groma nie miałam przecież broń boże na myśli krytyki; zatem wstawiaj jak dotąd, bo jeszcze poczuję się winna i dopiero będzie "kiszka":)) ; tu nie ma przesady, każdy wstawia ile uważa, więc śmiało kontynuuj
Dla milosnikow starych zamkow,kosciolow,cmentarzy itd Szkocja jest na pewno rajem.Nic dziwnego,ze podobno bardzo popularny kierunek dla Amerykanow,bo dla nich to wszystko wyglada jak jakis jeden wielki Disneyland z tymi zamkami;)
Milo tez zobaczyc polskie akcenty wspominajace o naszych zolnierzach.Tego jest tam troche.Ja bylem w Szkocji tylko raz na doslownie kilka godzin,bo rejsowiec,ktory mnie wiozl na Islandie tam zrobil sobie przystanek w miejscowosci Invergordon i calkiem przypadkowo tez odkrylem tam maly pomnik dla naszych zolnierzy z 2WS.
—
https://marzycielskapoczta.pl/
Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci
Kamienny hotel przypomina obejrzane zamki; nie, nie - nie jest żadną ruiną, ale ma klimat i duże komnaty, pokoje znaczy się i pomimo, że wokół tereny zielone leży w miejscowości Strathpeffer. Ta zapowiadana mała ilość foto nie wynika z jakiejś mojej nadwrażliwości na krytykę, ale po prostu z nieszczególnej aury następnego dnia, więc foto przez szybę będzie zdecydowanie mniej. Jedziemy do zamku Eilean Donan wzniesionego w 1220r na wyspie Loch Duich. I już na pierwszym postoju przy jeziorze z wrzosowiskiem wiatr niosący kropelki wody nanosi je na obiektywy i "ubogaca" foto. Następnie rzucamy okiem na zatokę Loch Carron oraz co można tu podziwiać przy sprzyjającej aurze. I już zamek, do którego przechodzi się po moście.
To wejdźmy jeszcze do wnętrz zamkowch, gdzie znowu zakaz foto, tak jakby usługującym tu kukłom mogło to jakoś zaszkodzić. Parę foto jednak zrobiłem.
Aaaa, i jest oczywiście sklep z pamiątkami; niektóre ceny widoczne, niewidocznych nie znam. Pamiątek zasadniczo nie kupuję, no za wyjątkiem nielicznych spożywczych. Wracamy do autokaru, oseatni rzut oka na zamek ... i cała Szkocja - zaczyna znów padać.
No to Nessie zaliczony ha ha .
Przepięknie położone te ruinki
No trip no life
wszystko dokładnie pokazane, opisane (jak to zawsze u Papuasa) i zdjęcia pokazane z nawiązką, czyli od groma!:)
tak patrzę i oglądam i się zastanawiam: czy jeszcze muszę tam jechać?
hi hi, po takiej relacji - to prawie jakbym tam już była... (w pozytywnym znaczeniu rzecz jasna:))
super ta Twoja Szkocja!
Piea
papuas
Papuas, ależ Ty się zrobiłeś wrażliwy!
(nadwrażliwy!:)); pisząc że zdjęc wstawiasz od groma nie miałam przecież broń boże na myśli krytyki; zatem wstawiaj jak dotąd, bo jeszcze poczuję się winna i dopiero będzie "kiszka":)) ; tu nie ma przesady, każdy wstawia ile uważa, więc śmiało kontynuuj 
Piea
Dla milosnikow starych zamkow,kosciolow,cmentarzy itd Szkocja jest na pewno rajem.Nic dziwnego,ze podobno bardzo popularny kierunek dla Amerykanow,bo dla nich to wszystko wyglada jak jakis jeden wielki Disneyland z tymi zamkami;)
Milo tez zobaczyc polskie akcenty wspominajace o naszych zolnierzach.Tego jest tam troche.Ja bylem w Szkocji tylko raz na doslownie kilka godzin,bo rejsowiec,ktory mnie wiozl na Islandie tam zrobil sobie przystanek w miejscowosci Invergordon i calkiem przypadkowo tez odkrylem tam maly pomnik dla naszych zolnierzy z 2WS.
https://marzycielskapoczta.pl/
Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci
Papuas, żadnej poprawy !! wrzucaj tyle ile sobie życzysz.Albo i więcej !
No trip no life
Kamienny hotel przypomina obejrzane zamki; nie, nie - nie jest żadną ruiną, ale ma klimat i duże komnaty, pokoje znaczy się i pomimo, że wokół tereny zielone leży w miejscowości Strathpeffer. Ta zapowiadana mała ilość foto nie wynika z jakiejś mojej nadwrażliwości na krytykę, ale po prostu z nieszczególnej aury następnego dnia, więc foto przez szybę będzie zdecydowanie mniej.
Jedziemy do zamku Eilean Donan wzniesionego w 1220r na wyspie Loch Duich. I już na pierwszym postoju przy jeziorze z wrzosowiskiem wiatr niosący kropelki wody nanosi je na obiektywy i "ubogaca" foto. Następnie rzucamy okiem na zatokę Loch Carron oraz co można tu podziwiać przy sprzyjającej aurze. I już zamek, do którego przechodzi się po moście.
papuas
Hotel ma zdecydowanie fajny klimacik .
Powiem ci , ze jak czytam i oglądam to wróciłabym do Szkocji. Może uda się zorganizować kiedyś jakiś wypad ?
No trip no life
To wejdźmy jeszcze do wnętrz zamkowch, gdzie znowu zakaz foto, tak jakby usługującym tu kukłom mogło to jakoś zaszkodzić. Parę foto jednak zrobiłem.
Aaaa, i jest oczywiście sklep z pamiątkami; niektóre ceny widoczne, niewidocznych nie znam. Pamiątek zasadniczo nie kupuję, no za wyjątkiem nielicznych spożywczych. Wracamy do autokaru, oseatni rzut oka na zamek ... i cała Szkocja - zaczyna znów padać.
papuas
Pięknie połozony zamek i fajny w środku. Ta ostatnie fotka szara w deszczu, pokazuje zamek w innej , takiej tajemniczej odsłonie
No trip no life