--------------------

____________________

 

 

 



Wild Wild West 2025

143 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 6 minut 52 sekundy temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Biggrin   Biggrin   na razie część mniej mnie interesująca, bo najważniejsze i najpiękniejsze są   PARKI  NARODOWE,  ale  ....  Ten drewniany hotel imponujący - to niesamowite jakie obciążenie muszą znieść podpory na parterze, żeby to wszystko utrzymać   no szacunek dla dawnych budowniczych   aż dziw, Amerykanie tacy przetsiębiorczy, a nie zarabiają na wynajmie pokoju z horrorową historią   Biggrin

papuas

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 16 godzin 35 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

Idziemy obejrzeć stare miasto, ale zatrzymujemy się, bo trwa uroczystość zakończenia roku szkolnego dla absolwentów Mark Twain High School. Przemówień były setki i nie dotrwaliśmy do tradycyjnego wyrzucenia czapek.

Jorguś

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 16 godzin 35 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

Kawałek dalej jest stare miasto. Jest śliczne i takie ... meksykańskie.

A za Starówką znajduje się Balboa Park (zbieżność z Rocky'm przypadkowa). Paniom powinien sie spodobać.

Nie jest to jednak najstarsza część San Diego.

Jorguś

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 18 godzin 12 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

I starówka i park super ! Już mi się San Diego bardzo podoba 

No trip no life

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 16 godzin 35 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

Historyczne Stare Miasto jest w innym miejscu. Domy pamietają zapewne przełom XIX i XX wieku, są w nich obecnie sklepy. Na końcu ulicy znajduje się duża restauracja, w której zjedlismy lunch.

Przyznam się, że nie przepadałem za meksykańskim jedzeniem, ale nieosolony kurczak w obrzydliwej fasoli to stanowczo za dużo jak na mnie. Paskudztwo za ponad 60$.

Ale ogólnie San Diego zdecydowanie zlicytowało Los Angeles.

Jorguś

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 16 godzin 35 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

Dalej jedziemy wzdłuż granicy z Meksykiem. Na stacji benzynowej widać słynny mur graniczny.

Jeszcze bliżej będziemy na odcinku pomiędzy Yumą a Phoenix.

Jorguś

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 16 godzin 35 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

Pod wieczór docieramy do Yumy, gdzie mamy nocleg.

Ale najpierw zwiedzamy więzienie słynne z filmu "15.10 do Yumy" i późniejszego remaku. Muzeum o tej porze jest zamknięte, ale przez płot widać, że wiele nie straciliśmy.

Jorguś

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 18 godzin 12 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Nie ...to nie Ta Yuma 

No trip no life

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 16 godzin 35 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

Rano jedziemy do stolicy Arizony, Phoenix. Zobaczyliśmy (z zewnątrz) Kapitol Stanowy i znajdujący się po drugiej stronie ulicy jakby park pamięci poległym i walczącym na różnych frontach. Był nawet pomnik ku czci poległych psów i oczywiście słynnego szyfranta z plemienia Navajo.

Jorguś

Jorguś
Obrazek użytkownika Jorguś
Offline
Ostatnio: 16 godzin 35 minut temu
Rejestracja: 13 wrz 2013

Na wybór tej trasy spośród objazdówek po zachodzie Stanów zdecydowały przede wszystkim parki narodowe.

Ale dla mnie, fana koszykówki, miał też wpływ fakt możliwości zobaczenia hali sportowej drużyny grającej w lidze NBA – Phoenix Suns. Dodajmy mojej ulubionej drużyny w NBA.

Grali w niej Polacy, najpierw Cezary Trybański, potem wymieniony na Macieja Lampego i oczywiście najbardziej znany Marcin Gortat. Obecnie podporę zespołu stanowią dwaj złoci medaliści z Paryża, tj Devin Booker i Kevin Durant. Nie do końca byłem szczęśliwy, bo hala tylko z zewnątrz, w sklepiku tylko polary i koszulki meczowe, brak t-shirtów. No, ale zdjęcie w koszulce Duranta jest. I to zrobione w ostatnim momencie, bo w czerwcu Suns oddali go w ramach wymiany do Huston Rockets.

Jorguś

Strony

Wyszukaj w trip4cheap