Następnego dnia rano zaczynamy zwiedzanie San Diego od portu. Oprócz mariny mieści się tu jedna z największych baz marynarki wojennej USA. Przy nabrzeżu zacumowany jest lotniskowiec "Midway", obecnie muzeum.
Ciekawy jest też jeden z pomników, przedstawiający żołnierza witającego (żegnającego) się z dziewczyną. Najlepsze zdjęcia wychodzą, jak mężczyzna staje blisko pomnika i zagląda pod spódnicę
Pokazany na jednym ze zdjęć pomnik w porcie San Diego (noszący nazwę "Unconditional surrender") jest dziełem Sewarda Johnsona i nie przedstawia pożgenania żołnierza z dziewczyną. Inspirowany jest słynną fotografią przedstawiającą żołnierza amerykańskiej marynarki całującego spontanicznie kobietę na Times Square w Nowym Jorku na fali entuzjazmu wywołanego zwycięstwem nad Japonią pod koniec II Wojny Światowej. Pozdrawiam.
fajny ten pomnik żołnierza z dziewczyną (niecodzienny); bez względu czy to pożegnanie czy jakis tam spontaniczny całus!
no to WC bez drzwi to jakaś masakra! to jawne ograniczanie wolności, swobody a przede wszystkim intymności!! i to w tak demokratycznym kraju:)) , który przez jakichś ćpunów pozbawia normalnych ludzi "swobody w toalecie" !
a ja już się doczekać nie mogę na te Parki.......!!!
fajny ten pomnik żołnierza z dziewczyną (niecodzienny); bez względu czy to pożegnanie czy jakis tam spontaniczny całus!
no to WC bez drzwi to jakaś masakra! to jawne ograniczanie wolności, swobody a przede wszystkim intymności!! i to w tak demokratycznym kraju:)) , który przez jakichś ćpunów pozbawia normalnych ludzi "swobody w toalecie" !
a ja już się doczekać nie mogę na te Parki.......!!!
To na szczęście jedyny przypadek. W temacie toalet Stany to przyjazny kraj. Można wejść praktycznie wszędzie i to za darmo. Za fizjologię nie wolno pobierać opłaty!
Z portu przejeżdżamy przez most do słynnego hotelu Del Coronado.
Jest to jeden z najstarszych i największych, wykonanych całkowicie w drewnie, budynków w Kalifornii, został w 1977 roku, uznany narodowym zabytkiem USA. Kiedy go otwarto w 1888, był największym hotelowym kurortem na świecie. W latach swojej świetności gościł prezydentów, rodziny królewskie i gwiazdy show-businessu.
W listopadzie 1892 roku młoda kobieta zameldowała się w hotelu del Coronado, w pokoju 502, jako Lottie A. Bernard. Mówiła, że czeka na brata. Piatego dnia się zastrzeliła. Jej ciało znaleziono następnego ranka. Jej ciało znaleziono następnego ranka.
Lottie A. Bernard została pomyślnie zidentyfikowana jako Kate Morgan. Była służącą u rodziny w Los Angeles, Wyszła za mąż za hazardzistę o nazwisku Tom Morgan.
Tom i Kate Morgan wyłudzali od ludzi pieniądze, udając rodzeństwo. W pociągu do San Diego pokłócili się. Zostawił ją bez pieniędzy i bagażu, gdy była w ciąży.
Kate poroniła i zameldowała się w hotelu del Coronado. Zdając sobie sprawę, że jej mąż nie przyjedzie, kupiła pistolet i odebrała sobie życie.
Są też inne historie tajemniczej nieznajomej. Po co ta historia? Bo pokoju 502 nie można wynająć, w nim nadal coś straszy. Koroner hrabstwa San Diego ustalił, że rana została zadana przez nią samą, ale sceptycy twierdzą, że kula, od której została zabita, nie pasuje do pistoletu znalezionego w jej dłoni. A innych śladów nie było, więc jak zginęła?
Jeszcze przejeżdżamy do Santa Monica, gdzie oprócz plaży są 2 ciekawe punkty: ławeczka Forresta Gumpa oraz koniec słynnej Route 66.
Swoją drogą to Amerykanie pływają jak ja. W ciągu pół godziny ratownicy wyciągali dwóch topielców. Słoneczny patrol???
a na nocleg przejeżdżamy w pobliże Meksyku, do San Diego
Jorguś
Ależ tłumy w Santa Monica..szok
No trip no life
Następnego dnia rano zaczynamy zwiedzanie San Diego od portu. Oprócz mariny mieści się tu jedna z największych baz marynarki wojennej USA. Przy nabrzeżu zacumowany jest lotniskowiec "Midway", obecnie muzeum.
Ciekawy jest też jeden z pomników, przedstawiający żołnierza witającego (żegnającego) się z dziewczyną. Najlepsze zdjęcia wychodzą, jak mężczyzna staje blisko pomnika i zagląda pod spódnicę
Jorguś
Ciekawostka. Każdy, kto się wybrał do toalety wracał zdumiony, że nie ma drzwi w kabinach. I to w WC męskim jak i damskim.
Pilotka poinformowała, że nie mogąc sobie poradzić z narkomanami, władze zdecydowały o zdjęciu drzwi. Można???
Jorguś
Pokazany na jednym ze zdjęć pomnik w porcie San Diego (noszący nazwę "Unconditional surrender") jest dziełem Sewarda Johnsona i nie przedstawia pożgenania żołnierza z dziewczyną. Inspirowany jest słynną fotografią przedstawiającą żołnierza amerykańskiej marynarki całującego spontanicznie kobietę na Times Square w Nowym Jorku na fali entuzjazmu wywołanego zwycięstwem nad Japonią pod koniec II Wojny Światowej. Pozdrawiam.
O kurcze.. nigdy na takie toalety nie trafiłam w US. To faktycznie niezła ciekawostka
No trip no life
fajny ten pomnik żołnierza z dziewczyną (niecodzienny); bez względu czy to pożegnanie czy jakis tam spontaniczny całus!
no to WC bez drzwi to jakaś masakra!
to jawne ograniczanie wolności, swobody a przede wszystkim intymności!!
i to w tak demokratycznym kraju:)) , który przez jakichś ćpunów pozbawia normalnych ludzi "swobody w toalecie" !
a ja już się doczekać nie mogę na te Parki.......!!!
Piea
To na szczęście jedyny przypadek. W temacie toalet Stany to przyjazny kraj. Można wejść praktycznie wszędzie i to za darmo. Za fizjologię nie wolno pobierać opłaty!
Jorguś
Z portu przejeżdżamy przez most do słynnego hotelu Del Coronado.
Jest to jeden z najstarszych i największych, wykonanych całkowicie w drewnie, budynków w Kalifornii, został w 1977 roku, uznany narodowym zabytkiem USA. Kiedy go otwarto w 1888, był największym hotelowym kurortem na świecie. W latach swojej świetności gościł prezydentów, rodziny królewskie i gwiazdy show-businessu.
W listopadzie 1892 roku młoda kobieta zameldowała się w hotelu del Coronado, w pokoju 502, jako Lottie A. Bernard. Mówiła, że czeka na brata. Piatego dnia się zastrzeliła. Jej ciało znaleziono następnego ranka. Jej ciało znaleziono następnego ranka.
Lottie A. Bernard została pomyślnie zidentyfikowana jako Kate Morgan. Była służącą u rodziny w Los Angeles, Wyszła za mąż za hazardzistę o nazwisku Tom Morgan.
Tom i Kate Morgan wyłudzali od ludzi pieniądze, udając rodzeństwo. W pociągu do San Diego pokłócili się. Zostawił ją bez pieniędzy i bagażu, gdy była w ciąży.
Kate poroniła i zameldowała się w hotelu del Coronado. Zdając sobie sprawę, że jej mąż nie przyjedzie, kupiła pistolet i odebrała sobie życie.
Są też inne historie tajemniczej nieznajomej. Po co ta historia? Bo pokoju 502 nie można wynająć, w nim nadal coś straszy. Koroner hrabstwa San Diego ustalił, że rana została zadana przez nią samą, ale sceptycy twierdzą, że kula, od której została zabita, nie pasuje do pistoletu znalezionego w jej dłoni. A innych śladów nie było, więc jak zginęła?
Jorguś
Uwielbiam takie stare, klimatyczne hotele z duszą ...
No trip no life