Wschodnio-zachodnia Tajlandia (BKK, PHANGAN, PHIPHI, AO NANG)

515 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Aga24
Obrazek użytkownika Aga24
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 3 dni temu
Rejestracja: 01 lip 2014

Po podróży tym syfiastym autobusem przezucili nas na prom. Prezentował sie bardzo okazale, w środku czyściutko, ludków duzo, bufecik gdzie mozna było kupić żarełko, prom 2 pietrowy. Jazda zaczęła sie jak ruszył, ŁO MATKO JEDYNA, ale cug, BUJAŁO MASAKRYCZNIE, ODRAZU SZUKAŁAM JAKIS WORECZKÓW  Bad

Po jakimś czasie z zacisnietymi zębami, błędnik sie troche przyzwyczaił do bujania i odwazyłam sie wyjść na zewnarz, ale był cug, niesamowite przezycie, niedny mój Łukasz siedział całą podróż cały siny i zielony, zreszta wiekszość ludków wygladała bardzo podobnie na tym promie Bad

życie to nieustająca podróż

Aga24
Obrazek użytkownika Aga24
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 3 dni temu
Rejestracja: 01 lip 2014

Po drodze mijamy KOH TAO, gdzie niektórzy wysiadaja, ale drugie tyle wsiada:)

NAJPIERW PRZYSTANEK NA TEJ MAŁEJ WYSEPCE NJANG 

A POTEM KOH TAO

życie to nieustająca podróż

Aga24
Obrazek użytkownika Aga24
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 3 dni temu
Rejestracja: 01 lip 2014

PŁYNIEMY DALEJ

życie to nieustająca podróż

karisss
Obrazek użytkownika karisss
Offline
Ostatnio: 2 miesiące 2 tygodnie temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Aga,To wy byliście na patpong i poszliście na ten ping pong show i to za 100 ,że takie wrażenia ?!

Aga24
Obrazek użytkownika Aga24
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 3 dni temu
Rejestracja: 01 lip 2014

życie to nieustająca podróż

Aga24
Obrazek użytkownika Aga24
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 3 dni temu
Rejestracja: 01 lip 2014

Karisku cos żle odczytała- nie bylismy na Patpong, ponieważ juz z góry wiedzilismy co to za syf i ile kosztuje, nasi znajomili byli i potwierdzili nam później tylko te informacje. Kazali sobie płacic o wile wiecej, skonczyło sie tylko na 100 zł chyba i na szybkiej zwijce, a te Babsztyle co tam tańczyły to ponoc jakies stare, zuzyte raszpy, że o mdłosi ich przybierało, do tego bardzo niebezpieczna speluna, więc odradzam wszystkim zainteresownaym!

życie to nieustająca podróż

Aga24
Obrazek użytkownika Aga24
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 3 dni temu
Rejestracja: 01 lip 2014

UWAGA: na promie w środku jest bardzo zimno, klima nawala niemiłosiernie, więc nalezy mieć w plecaku odzież ciepłą, jakąś bluże i dresy, tym bardziej, że po wyjściu na zewnatrz jest bardzo gorąco!! CHoróbsko murowane jak w naszym przypadku niestety  Sad  

życie to nieustająca podróż

Aga24
Obrazek użytkownika Aga24
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 3 dni temu
Rejestracja: 01 lip 2014

Po przybyciu na Phangan, dopada nas mafia naganiaczy, taksiazy i innych lokalesów, nic nie chcemy, dziekujemy, idziemy z walizami, zmeczeni, upoceni, ledwie zyjemy. Pójdziemy troche w strone miasta, bo wiadomo w samym porcie nie ma sensu brac taxi, gdyz ceny z kosmosu!

Po wyjściu z portu po lewej stronie znajduje sie punkt taksówek, miniwanów, Babka chce 200 bht za osbe na Had Yao, pokazuje że taka cena jest w przewodniku (faktycznie sie zgadza, taka cena widnieje). Ugadalismy się na 150 bht za osobe, jestesmy juz bardzo zmęczeni podróżą i chcemy jak najszybciej dostac sie do hotelu. Pakują nas na taki songtew, mini busik, a z nami jedzie jeszcze 5 osób, kazda oczywiście za inna cenę Biggrin Po krótkiej rozmowie, okazało się, że zapłacilismy najmniej za najdłuższą trasę , heheheehe, taki zwariowany system, tamte ludki wogóle sie nie tragowali, zapłacili dwa razy tyle co my za 10 minut drogi Lol

życie to nieustająca podróż

karisss
Obrazek użytkownika karisss
Offline
Ostatnio: 2 miesiące 2 tygodnie temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Aga24 :

Karisku cos żle odczytała- nie bylismy na Patpong, ponieważ juz z góry wiedzilismy co to za syf i ile kosztuje, nasi znajomili byli i potwierdzili nam później tylko te informacje. Kazali sobie płacic o wile wiecej, skonczyło sie tylko na 100 zł chyba i na szybkiej zwijce, a te Babsztyle co tam tańczyły to ponoc jakies stare, zuzyte raszpy, że o mdłosi ich przybierało, do tego bardzo niebezpieczna speluna, więc odradzam wszystkim zainteresownaym!

przeczytałam,że wy byliście,bo pisałaś,że nie polecasz, więc chyba uciekło mi jakieś pojedyncze zdanie

a co do ping pong show-miałam PRZYJEMNOŚĆ haha o ile można TO tak nazwać,uczetsniczyć w tym na Phukecie na Patong i wstęp nic nie kosztował ,trzeba było zamówić drinka, babuchy były młode ,ładne i do dziś nie mogę uwierzyć ,że mogą takie rzeczy robić Bad , więc współczuję chłopakom ROFL , nas właśnie na wizytrę namóili koledzy i co prawda zamykałam oczy czasami Biggrin ale nikogo nie brało na wymioty Biggrin

Aga24
Obrazek użytkownika Aga24
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 3 dni temu
Rejestracja: 01 lip 2014

Docieramy do hotelu LONG BAY RESORT i czeka nas niemiła bardzo niespodzianka!!!!

Facet na recepcji jest zdziwiony naszym przybyciem, nic nie wie na ten temat  Dash 1

Rezerwacji dokonalismy poprzez strone hotels.com- płatne z góry, kasa ściagnieta z karty, dwa dni przed przybyciem dostałam meila z potwierdzeniem rezerwacji, która została w pełni opłacona i hotel został powiadomiony o naszym przybyciu. Jednym słowem zagwarantowana w 100 % miejscóweczka. 

Ja juz oczywiście prawie sie rozbeczałam, gdzie my teraz z tymi walizami na tym zadupiu mamy iść- wkoło nic ino krzaczory, górki, pagórki, gorąc straszny .... za jakie grzechy i wogóle mówie do gościa, pokazuje mu naszą wydrukowaną rezerwacje, że w pełni opłacona, a on na to, że on sie kontaktował dzisiaj z expedią, która mu powiedziała,że nie potwierdzilismy naszego przybycia????? że co??? jak to nie potwierdzilismy, przecież mam i pokazuje mu rezerwacje, a on na to, że wszystko się zgadza, tylko oni nie dostali potwierdzenia, cos tam gada, nie rozumiem go do konca, bo nasz angielski tez nie za dobry, Do hotels.com nie ma co dzwonic, czas nie ten i godziny inne, biore od gościa komputer i sprawdza Łukasz jeszcze raz karte, -kasa zeszła jak nic, więc co teraz????

Facet nas przeprasza, nie ma wogóle wolnych miejsc, ale proponuje nam pomoc, że nas zawiozą swoim samochodem dwa hotele dalej, dostaniemy do wyboru pokój superior ze sniadaniem, i że możemy z LonGbaya korzystac w pełni. Ja juz nie wiem co mam mysleć, co sie wogóle stało i jak to możliwe, że taka kicha , mam juz dosyć tej wyspy, czuje sie źle, wywaliła mi opryszczka, i jestem cała roztrzęsiona  Bomb   PO zatym nie wiemy jaki to hotel, gdzie i jak daleko od Had Yao, miałybyć przecież wakacje własnie na samiutkiej plazy a teraz nie wiadomo gdzie nas ulokuja, ale nie mamy wyjścia, przeciez nie bedziemy drugi raz płacic kasy- o tyle dobrze, że nic nie musielismy dopłacic, nie wiem jak to rozliczyli, bo okazałao sie, że nas ulokowali w o wiele droższym hotelu i w droższm pokoju -w ramach przeprosin Crazy

życie to nieustająca podróż

Strony

Wyszukaj w trip4cheap