Dodam tylko jako ciekawostkę....Jedna przewodniczka była na grupę 1-3 osoby max. Tłumaczyliśmy że jesteśmy całą czwórką razem....Niii hu hu...Dostaliśmy dwie panie, po jednej na dwójkę....Ot taka ciekawostka, z drugiej strony mieliśmy więcej światła No i podziwialiśmy te kobitki Wiem, One te trasy znały na pamięć, ale i tak big szacun za zasuwanie w klapiszonkach lub na bosaka
Fantastyczne miejsce!
Kolejny przystanek to Wat Tham Pla - "rybna świątynia". Ciekawe miejsce, jednak ze względu na bardzo agresywne małpiszony szybko się zwinęliśmy
Krótki postój z widoczkami
....i jedziemy do miejsca, które jest wisienką na torcie nie tylko "czterodniówki" ale i chyba i całego wyjazdu
Jaskinia Tham Lod.....Miejsce magiczne, z innego wymiaru które dosłownie zdmuchnęło świeczki, zerwało papę z dachu i pozamiatało liście!!!

Wrzucam ciekawy link odnośnie tego miejsca
https://malatajlandia.pl/tham-lod/
Dodam tylko jako ciekawostkę....Jedna przewodniczka była na grupę 1-3 osoby max. Tłumaczyliśmy że jesteśmy całą czwórką razem....Niii hu hu...Dostaliśmy dwie panie, po jednej na dwójkę....Ot taka ciekawostka, z drugiej strony mieliśmy więcej światła
No i podziwialiśmy te kobitki
Wiem, One te trasy znały na pamięć, ale i tak big szacun za zasuwanie w klapiszonkach lub na bosaka 
No to co....Lecim
Docieramy do przeogromnej komnaty!
, gdzie mieści się przystań z której wypływają łódki
Wsiadamy i przez kilkanaście minut płyniemy dosłownie w ciemnościach, oświetlanych przez latarki w telefonach...Jest CZAD!
Wysiadamy z łódek, panie przewodniczki jeszcze raz omawiają regulamin....Najważnieszy punkt to, żeby cały czas pilnować światła przewodniczki!....OK!
No to zapraszam na magiczny i spektakularny spacer po otchłaniach największej tajskiej jaskini
Przez to iż jedynym źródłem światła były latarenki przewodniczek i nasze latarki z telefonów spacer to była czysta magia!
https://www.youtube.com/watch?v=9p_YA5bpsoc
https://www.youtube.com/watch?v=hslGrKBon5k
https://www.youtube.com/watch?v=7r0F0z3KLCc
Miejsce magiczne! Spacer z przewodniczkami na pełnej adrenalinie! Wrażenia nie do opisania!

Faktycznie magiczne miejsce.
Oj tak
Dodam jeszcze, że trzy razy zostałem w tyle robiąc zdjęcia i musiałem posiłkować się latarką w telefonie
