Jezioro Pang Ung i okolica z racji klimatu i krajobrazu nazywana jest właśnie "Szwajcarią Tajlandii". Jest to projekt firmy HM Queen Sirikit, polecający na zalesieniu okolicy lasami sosnowymi i stworzenia ekosystemu wokół jeziora, z bazą kempingową i szlakami turystycznymi.
no coś ostatnio wszystkich wymiotło i nawet jak na chwilę zaglądają to nic czytelnikom nie dodają fajny ten ostatni wodospad i spore ryby na kolację można tam złowić
Nasz "apartament"...Warunki spartańskie, ale takie chcieliśmy, bez żadnych luksusów i wypasów ))
fuj....fuj...nie wyobrażam sobie w takim czyms spać nawet te poranne widoki za taką miejscówką by nie przemówiły do mnie
Światynie i wszystko inne bardzo mi się podoba ))
Jest fuj za tysiaka za noc....i jest fuj za 30 zeta za noc. I tu i tu jest łóżko i ciepła woda, czyli dwie najważniejsze dla nas rzeczy, reszta to zbytek. Dlatego nie wyobrażam sobie placić chorą kasę za takie coś.
Tym bardziej jakby ktoś mnie zapytał, pamiętasz ten super hotel z zarąbistym widokiem to miałbym problemy skojarzyć, ale jak ktoś powie....Pamiętasz te lepianki z gliny nad jeziorem albo nocleg w monkeyhousie ( będzie ) to przypomnę sobie od razu. Dla mnie takie wspomnienia są niezapomniane......
Su Tong Pae - najdłuższy ( ponad 500 metrów ) bambusowy most w Tajlandii. Ten zbudowany w 2012 roku przez miejscową ludność w darze dla mnichów z Wat Tham Poo Sa Ma jest darem i symbolem wiary, jedności i dziedzictwa kulturowego. Nazwa Su Tong Pae w tłumaczeniu oznacza "udaną pomoc".
Ziemię nad którą przebiega most ofiarowali miejscowi plantatorzy.
Codziennie o 6:30 mnisi, którzy kiedyś musieli pokonywać tą trasę przez pola, idą boso mostem zbierając jałmużnę od mieszkańców i turystów. Oferowanie jedzenia i kadzideł mnichom jest głęboko szanowaną praktyką buddyjską znaną jako Tak Bat, sposób, w jaki świeckich zasługuje na zasługi i okazywanie wdzięczności.
Ten codzienny rytuał jest dla mnichów i lokalnej społeczności czymś więcej niż tylko ceremonią religijną – jest to tradycja kulturowa przekazywana od pokoleń. Odwiedzający, którzy biorą udział, są nie tylko widzami, ale także aktywnymi uczestnikami trwającej praktyki duchowej.
Witamy w .....Szwajcarii
Jezioro Pang Ung i okolica z racji klimatu i krajobrazu nazywana jest właśnie "Szwajcarią Tajlandii". Jest to projekt firmy HM Queen Sirikit, polecający na zalesieniu okolicy lasami sosnowymi i stworzenia ekosystemu wokół jeziora, z bazą kempingową i szlakami turystycznymi.
Po drodze zahaczamy o wodospad Pha Sua
Halo, halo ,A co tu taka cisza się zrobiła ?
No trip no life
no coś ostatnio wszystkich wymiotło i nawet jak na chwilę zaglądają to nic czytelnikom nie dodają
fajny ten ostatni wodospad i spore ryby na kolację można tam złowić
papuas
zamoczyliście chociaż nogi?
Cyt ))
Nasz "apartament"...Warunki spartańskie, ale takie chcieliśmy, bez żadnych luksusów i wypasów ))
fuj....fuj...nie wyobrażam sobie w takim czyms spać
nawet te poranne widoki za taką miejscówką by nie przemówiły do mnie 
Światynie i wszystko inne bardzo mi się podoba ))
Jest fuj za tysiaka za noc....i jest fuj za 30 zeta za noc. I tu i tu jest łóżko i ciepła woda, czyli dwie najważniejsze dla nas rzeczy, reszta to zbytek. Dlatego nie wyobrażam sobie placić chorą kasę za takie coś.
Tym bardziej jakby ktoś mnie zapytał, pamiętasz ten super hotel z zarąbistym widokiem to miałbym problemy skojarzyć, ale jak ktoś powie....Pamiętasz te lepianki z gliny nad jeziorem albo nocleg w monkeyhousie ( będzie
) to przypomnę sobie od razu. Dla mnie takie wspomnienia są niezapomniane......
Docieramy do kolejnej atrakcji...
Su Tong Pae - najdłuższy ( ponad 500 metrów ) bambusowy most w Tajlandii. Ten zbudowany w 2012 roku przez miejscową ludność w darze dla mnichów z Wat Tham Poo Sa Ma jest darem i symbolem wiary, jedności i dziedzictwa kulturowego. Nazwa Su Tong Pae w tłumaczeniu oznacza "udaną pomoc".
Ziemię nad którą przebiega most ofiarowali miejscowi plantatorzy.
Codziennie o 6:30 mnisi, którzy kiedyś musieli pokonywać tą trasę przez pola, idą boso mostem zbierając jałmużnę od mieszkańców i turystów. Oferowanie jedzenia i kadzideł mnichom jest głęboko szanowaną praktyką buddyjską znaną jako Tak Bat, sposób, w jaki świeckich zasługuje na zasługi i okazywanie wdzięczności.
Ten codzienny rytuał jest dla mnichów i lokalnej społeczności czymś więcej niż tylko ceremonią religijną – jest to tradycja kulturowa przekazywana od pokoleń. Odwiedzający, którzy biorą udział, są nie tylko widzami, ale także aktywnymi uczestnikami trwającej praktyki duchowej.
Siadamy i zamawiamy jedzonko bo głodni jak ...