Z daleka widzimy stojący na wzgórzu Sobór Uspieński (Sobór Zaśnięcia Matki Bożej). Podążamy więc w jego kierunku. Ponieważ jest na wyspie o nazwie Katajanokka musimy przejść przez mostek.
Sobór Uspieński to jeden z najważniejszych symboli miasta, To prawosławny sobór katedralny, a zarazem główna świątynia Fińskiego Kościoła Prawosławnego. Budynek powstał w 1868 roku i został zaprojektowany przez rosyjskiego architekta Aleksieja Gornostajewa. Sobór stanowi przykład rosyjskich wpływów w Finlandii i jest największą świątynią prawosławną w krajach nordyckich. Obiekt zdobi 13 złoconych kopuł, które symbolizują dwunastu apostołów i Jezusa.
Niestety nie udało nam się wejść do środka. Drzwi były zamknięte. Może Piea pokaże co w środku, według niej wnętrze zachwyca.
Z zewnątrz też nam się Sobór bardzo podobał.
Pod soborem mieliśmy niecodzienne spotkanie. Stal busik przy którym wystawione były bardzo ładne obrazki, widoczki z Helsinek. Podeszliśmy i okazało się, że można zakupić też magnesy z pięknymi malowanymi widoczkami, Cena też była całkiem ciekawa. Rozmawiamy tak między sobą, że fajna cena. Wychyla się z busa gościu i po polsku do nas, że dla Polaków jest specjalna cena za 5 euro dostaniemy 2 magnesy. Oczywiście wszyscy kupiliśmy. Każdemu zapakował i na opakowaniu złożył autograf. Gość mieszka w Finlandii. Podróżuje busikiem, w którym ma ogrzewanie i mini kuchnię. Jest to też jego pracownia. Nawiązała się też dłuższa rozmowa. Podobno od rana nie miał zbyt wielu klientów, nasza trójka zrobiła mu tłum i od razu przechodnie też się zainteresowali jego stoiskiem. Pytaliśmy się gdzie można zjeść , polecił nam właśnie ten zabytkowy lokal Kappeli, mówiąc, że tam jest nie tylko kawiarnia ale i restauracja i nie jest koszmarnie droga. Nawet w pierwszym odruchu Ewa zaczęła sprawdzać co dają i jakie ceny i nawet wyglądało to ok. Jednak poszliśmy jeść gdzie indziej, ale o tym będzie trochę później.
Po rozmowie i zakupieniu magnesów idziemy jeszcze pod świątynię skąd roztacza się fajny widok, między innymi na białą również zawracającą uwagę Katedrę Luterańską, to kolejny symbol Helsinek. To kolejna świątynia znajdująca się na wzniesieniu choć Helsinki są raczej usytuowane na płaskim terenie. Zaraz tam też się udajemy.
Jeszcze pamiątkowe foto.
Może reszta grupy wybaczy mi publikację wizerunków bo uważam, że to bardzo fajne, pamiątkowe zdjęcie. Wyslaliśmy je pozostalym czlonkom zespołu.
he he, a jak zobaczyłam te czapki, to wiedziałam, że nie przejdziesz obok mnich obojętnie... ; chociaz one takie.... najzwyklejsze; Ty robisz dużo ładniejsze
he he, a jak zobaczyłam te czapki, to wiedziałam, że nie przejdziesz obok mnich obojętnie... ; chociaz one takie.... najzwyklejsze; Ty robisz dużo ładniejsze
Dzięki za uznanie. Te czapki niby zwykle ale kolorowe i ciepłe. Zawsze zwracam uwagę w celu inspiracji do kolejnych
Zmierzamy do Placu Senackiego gdzie na wzniesieniu, na które wchodzi się po monumentalnych schodach, stoi śnieżnobiała luterańska katedra (Tuomiokirkko) zaprojektowana przez Carla Ludwiga Engl. Budowano ją w latach 1820-1850. Na dachu budynku znajdują się figury dwunastu apostołów (niestety słabo widać).
Katedra służy jako główna świątynia Ewangelicko-Luterańskiego Kościoła Finlandii. Dzwony katedry pochodzą z poprzedniego kościoła Ulriki Eleonory, który stał w tym samym miejscu od 1724 do 1727 roku.
Plac Senacki (Senaatintori) to jedno z najpopularniejszych miejsc w stolicy, a schody katedry są ulubionym miejscem spotkań. Tu też świętuje się nadejście Nowego Roku.
Od 1822 roku na placu mieszczą się siedziby senatu, gabinetu rządowego i sądu Wielkiego Księstwa Finlandii. Po odzyskaniu niepodległości (1918) mieściła się tu siedziba nowego rządu. Obecnie urzęduje tu premier Finlandii. W centralnym miejscu Placu Senackiego stoi pomnik cara Aleksandra II z 1894 roku. Car do dziś jest ceniony przez Finów, gdyż zrównał on język fiński z rosyjskim i przyczynił się do rozwoju Helsinek.
Ze szczytu schodów jest fajny widok na plac.
Po prawej stronie budynek wybudowany w 1822 r. to siedziba Premiera.
Po lewej stronie budynek z 1832 r. to siedziba Uniwersytetu Helsińskiego.
W lewym narożniku placu, niewielki błękitny budynek to Muzeum Miejskie Helsinek, Dom Sederholma (fin. Sederholmin talo) –najstarszy murowany dom mieszkalny w tym mieście.
Na zdjęciach widzimy też zielone tramwaje, które swym mało nowoczesnym wyglądem dobrze wpisują się w historyczne dzieknice.
Udało się wejść do środka katedry . Wystrój jest bardzo surowy ale jednocześnie elegancki.
Posąg Marcina Lutra.
Ołtarz z obrazem przedstawiającym złożenie Jezusa do grobu (prezent od cara Mikołaja I).
Jeszcze rzut oka na katedrę i idziemy dalej, Po drodze oglądamy ciekawe budynki.
Zwraca naszą uwagę pomnik "Trzech kowali" (fiński: Kolmen sepän patsas). To wybitna rzeźba znanego fińskiego rzeźbiarza Felixa Nylunda przedstawiająca trzech nagich kowali przy pracy, uderzających młotem w kowadło. Odsłonięta w 1932 roku stała się punktem orientacyjnym i symbolem pracy i przemysłu w mieście.
Naszą uwagę przyciągnęła tez wystawa, na której było zimowe miasteczko. Ekspozycja była ruchoma, wagoniki wyciągu jeździły. Fajne, no nie?
Asia, zazdroszczę, nam się niestety nie udało wejść do środka Tuomiokirkko; w lipcu 2024 wejście było zagrodzone , kończyli właśnie remont wnętrz, i zaczęli montaż rusztowań na kopule , (ale opowieści o tym carze pamiętam:))
Z daleka widzimy stojący na wzgórzu Sobór Uspieński (Sobór Zaśnięcia Matki Bożej). Podążamy więc w jego kierunku. Ponieważ jest na wyspie o nazwie Katajanokka musimy przejść przez mostek.
Sobór Uspieński to jeden z najważniejszych symboli miasta, To prawosławny sobór katedralny, a zarazem główna świątynia Fińskiego Kościoła Prawosławnego. Budynek powstał w 1868 roku i został zaprojektowany przez rosyjskiego architekta Aleksieja Gornostajewa. Sobór stanowi przykład rosyjskich wpływów w Finlandii i jest największą świątynią prawosławną w krajach nordyckich. Obiekt zdobi 13 złoconych kopuł, które symbolizują dwunastu apostołów i Jezusa.
Niestety nie udało nam się wejść do środka. Drzwi były zamknięte. Może Piea pokaże co w środku, według niej wnętrze zachwyca.
Z zewnątrz też nam się Sobór bardzo podobał.
Pod soborem mieliśmy niecodzienne spotkanie. Stal busik przy którym wystawione były bardzo ładne obrazki, widoczki z Helsinek. Podeszliśmy i okazało się, że można zakupić też magnesy z pięknymi malowanymi widoczkami, Cena też była całkiem ciekawa. Rozmawiamy tak między sobą, że fajna cena. Wychyla się z busa gościu i po polsku do nas, że dla Polaków jest specjalna cena za 5 euro dostaniemy 2 magnesy. Oczywiście wszyscy kupiliśmy. Każdemu zapakował i na opakowaniu złożył autograf. Gość mieszka w Finlandii. Podróżuje busikiem, w którym ma ogrzewanie i mini kuchnię. Jest to też jego pracownia. Nawiązała się też dłuższa rozmowa. Podobno od rana nie miał zbyt wielu klientów, nasza trójka zrobiła mu tłum i od razu przechodnie też się zainteresowali jego stoiskiem. Pytaliśmy się gdzie można zjeść , polecił nam właśnie ten zabytkowy lokal Kappeli, mówiąc, że tam jest nie tylko kawiarnia ale i restauracja i nie jest koszmarnie droga. Nawet w pierwszym odruchu Ewa zaczęła sprawdzać co dają i jakie ceny i nawet wyglądało to ok. Jednak poszliśmy jeść gdzie indziej, ale o tym będzie trochę później.
Po rozmowie i zakupieniu magnesów idziemy jeszcze pod świątynię skąd roztacza się fajny widok, między innymi na białą również zawracającą uwagę Katedrę Luterańską, to kolejny symbol Helsinek. To kolejna świątynia znajdująca się na wzniesieniu choć Helsinki są raczej usytuowane na płaskim terenie. Zaraz tam też się udajemy.
Jeszcze pamiątkowe foto.
Może reszta grupy wybaczy mi publikację wizerunków bo uważam, że to bardzo fajne, pamiątkowe zdjęcie. Wyslaliśmy je pozostalym czlonkom zespołu.
wybaczą na pewno!
sympatyczne mordusie
he he, a jak zobaczyłam te czapki, to wiedziałam, że nie przejdziesz obok mnich obojętnie... ; chociaz one takie.... najzwyklejsze; Ty robisz dużo ładniejsze
Piea
Dzięki za uznanie. Te czapki niby zwykle ale kolorowe i ciepłe. Zawsze zwracam uwagę w celu inspiracji do kolejnych
Zmierzamy do Placu Senackiego gdzie na wzniesieniu, na które wchodzi się po monumentalnych schodach, stoi śnieżnobiała luterańska katedra (Tuomiokirkko) zaprojektowana przez Carla Ludwiga Engl. Budowano ją w latach 1820-1850. Na dachu budynku znajdują się figury dwunastu apostołów (niestety słabo widać).
Katedra służy jako główna świątynia Ewangelicko-Luterańskiego Kościoła Finlandii. Dzwony katedry pochodzą z poprzedniego kościoła Ulriki Eleonory, który stał w tym samym miejscu od 1724 do 1727 roku.
Plac Senacki (Senaatintori) to jedno z najpopularniejszych miejsc w stolicy, a schody katedry są ulubionym miejscem spotkań. Tu też świętuje się nadejście Nowego Roku.
Od 1822 roku na placu mieszczą się siedziby senatu, gabinetu rządowego i sądu Wielkiego Księstwa Finlandii. Po odzyskaniu niepodległości (1918) mieściła się tu siedziba nowego rządu. Obecnie urzęduje tu premier Finlandii. W centralnym miejscu Placu Senackiego stoi pomnik cara Aleksandra II z 1894 roku. Car do dziś jest ceniony przez Finów, gdyż zrównał on język fiński z rosyjskim i przyczynił się do rozwoju Helsinek.
Ze szczytu schodów jest fajny widok na plac.
Po prawej stronie budynek wybudowany w 1822 r. to siedziba Premiera.
Po lewej stronie budynek z 1832 r. to siedziba Uniwersytetu Helsińskiego.
W lewym narożniku placu, niewielki błękitny budynek to Muzeum Miejskie Helsinek, Dom Sederholma (fin. Sederholmin talo) –najstarszy murowany dom mieszkalny w tym mieście.
Na zdjęciach widzimy też zielone tramwaje, które swym mało nowoczesnym wyglądem dobrze wpisują się w historyczne dzieknice.
Udało się wejść do środka katedry . Wystrój jest bardzo surowy ale jednocześnie elegancki.
Posąg Marcina Lutra.
Ołtarz z obrazem przedstawiającym złożenie Jezusa do grobu (prezent od cara Mikołaja I).
Część elewacji katedry w remoncie.
...ciekawostka "z tym Carem" !!!
myslałem że finowie nie lubią "rusów",bez wyjątku ; )
...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav
Dla mnie też, widać, że carska Rosja gorzej zapisała się w naszej historii
Jeszcze rzut oka na katedrę i idziemy dalej, Po drodze oglądamy ciekawe budynki.
Zwraca naszą uwagę pomnik "Trzech kowali" (fiński: Kolmen sepän patsas). To wybitna rzeźba znanego fińskiego rzeźbiarza Felixa Nylunda przedstawiająca trzech nagich kowali przy pracy, uderzających młotem w kowadło. Odsłonięta w 1932 roku stała się punktem orientacyjnym i symbolem pracy i przemysłu w mieście.
Naszą uwagę przyciągnęła tez wystawa, na której było zimowe miasteczko. Ekspozycja była ruchoma, wagoniki wyciągu jeździły. Fajne, no nie?
Coś dla Radka
...heeee, Asia byłaś wewnątrz !??? ; )
...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav
Nie, wybraliśmy inny lokal
Asia, zazdroszczę, nam się niestety nie udało wejść do środka Tuomiokirkko; w lipcu 2024 wejście było zagrodzone , kończyli właśnie remont wnętrz, i zaczęli montaż rusztowań na kopule
, (ale opowieści o tym carze pamiętam:))
było tak:
Piea