Miasta Maghrebu z mojego archiwum

3 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Online
Ostatnio: 1 godzina 39 minut temu
Rejestracja: 01 cze 2020
Miasta Maghrebu z mojego archiwum

Obecna sytuacja pandemii radykalnie ograniczyła możliwości podróży po świecie. Zamiast dalekich i często egzotycznych wojaży więcej uwagi poświęcamy urokliwym zakątkom naszego pięknego kraju. Również i w moim przypadku planowaną na przełom września i października wycieczkę do Chile, Boliwii i Peru zmuszeni byliśmy zamienić na wyjazd do Białowieży. Ale jednocześnie, wymuszony przez warunki epidemiczne ten okres zmniejszonej aktywności podróżniczej dał możliwość odgrzebania wielu zdjęć i wspomnień z dawniejszych, a czasem wręcz archiwalnych podróży. Taki charakter będzie miała i ta galeria. Dotyczy ona dwóch krajów Maghrebu - Algierii i Maroka. Były to pierwsze dwa rynki, którymi - z racji znajomości francuskiego - przyszło mi się zajmować w pierwszych latach mojej pracy zawodowej, czyli od 1979 do 1985 roku. Odgrzebując to archiwum, postaram się pokazać, jak kraje te wyglądały w tych latach. Trochę późniejsza jest relacja z Tipasy, którą odwiedziłem w 1994 roku. Z góry przepraszam za jakość zdjęć z lat 1979-1985, które są skanami orwowskich diapozytywów. Ale może to jest i pewna zaleta, pozwalająca poczuć klimat tamtych czasów. Przecież często z dużym sentymentem oglądamy stare zdjęcia z albumów naszych dziadków...

-----

Algier

Piękne położenie u stóp 400-metrowych wzgórz opadających ku błękitnej zatoce, olśniewająco białe fasady domów na nadmorskim bulwarze, jakby żywcem przeniesionych z Paryża czy Marsylii, sporo egzotyki i interesujących zabytków, wspaniałe widoki z górnych części miasta... A mimo tego, nigdy naprawdę nie polubiłem Algieru. Zbyt tłoczny, zbyt głośny, wiecznie zakorkowany, zaśmiecony i niezbyt miło pachnący. Białe elewacje domów przy bliższym kontakcie też stawały się jakby nieco szare i krzyczące o remont. Miało się nieodparte wrażenie, że ostatnie, generalne sprzątanie miało tu miejsce jeszcze za kolonialnych, francuskich czasów. Obrazu dopełniał jeszcze siermiężny, arabski socjalizm z permanentnymi brakami rynkowymi (skądinąd ten obrazek nie był nam wówczas obcy) i gigantyczną biurokracją. Ale mimo tych minusów Algier był miejscem fascynującym.

W starożytności nosił nazwę Icosium. Arabscy zdobywcy w VII wieku obrócili go w perzynę. Nowa historia miasta zaczęła się w X wieku, gdy Buluggin ibn Ziri (?-984), protoplasta berberyjskiej dynastii Ziridów założył miasto w miejscu, na którym istnieje ono do dziś. W roku 1148 władza Ziridów została obalona przez Rogera II de Hauteville (1095-1154), króla Sycylii, a kilkanaście lat później panowanie nad miastem przejęli marokańscy Almohadowie. W następnych wiekach Algierem władali sułtanowie Tlemcen, a miasto nie miało dużego znaczenia, aż do czasu zakończenia chrześcijańskiej rekonkwisty w Hiszpanii. Wówczas to, wielu muzułmańskich uchodźców z Półwyspu Iberyjskiego osiedliło się między innymi w Algierze, a w wieku XVI, za panowania Sulejmana Wspaniałego (1494-1566), miasto weszło w skład Imperium Ottomańskiego. Algier stał się w tym okresie głównym portem i siedzibą muzułmańskich korsarzy. Miasto zostało otoczone murami i umocnieniami od strony morza, a w 1556 roku wzniesiono cytadelę. W roku 1817 Algier został zaatakowany przez okręty brytyjskie, zaś w 1830 roku został zajęty przez armię francuską, stając się kolonią tego państwa. W latach 1954-1962 miasto odegrało ważną rolę w czasie wojny o niepodległość Algierii. W latach 90. XX wieku, po unieważnionych wyborach, w Algierze i całym kraju doszło do licznych aktów terroru ze strony fundamentalistycznych ugrupowań islamskich (FIS) i quasi wojny domowej, trwającej całą dekadę.

Mimo burzliwej przeszłości, w mieście jest wiele interesujących zabytków, takich jak Wielki Meczet (Jamaa-el-Kebir) z XI-XVII wieku z minaretem z XIV wieku, wzniesiona przez Turków cytadela (kazba), XVII-wieczny meczet Ketchaoua (Djamaa Ketchaoua), meczet El Jedid, przepięknie położony katolicki kościół Notre Dame d' Afriqueczy też synagoga z 1865 roku. Odwiedzając Algier wielokrotnie w latach 1980-1994 miałem okazję obejrzeć większość z tych zabytków. W Algierze byłem też na targach w 1994 roku.

-----

Ulica w pobliżu portu w centrum miasta.

Na wybrzeżu w zachodniej części miasta.

Widok kościoła Notre Dame d' Afrique ze wnoszących się nad Algierem wzgórz oraz z bliska. Bazylika została zbudowana w latach 1858-1872. Jest dziełem Jeana Eugène'a Fromageau (1822-1897), naczelnego architekta budownictwa sakralnego w Algierii Francuskiej. Zbudowana w stylu neobizantyjskim świątynia usytuowana jest na wzgórzu wznoszącym się 124 m nad wody Zatoki Algierskiej. Bazylika może być uznawana za odpowiednik kościoła Notre-Dame de la Garde w Marsylii, mającego podobnie malowniczą lokalizację. W absydzie świątynii widnieje napis: "Notre Dame d'Afrique priez pour nous et pour les Musulmans" ("Nasza Pani Afryki, módl się za nas i za muzułmanów").

Na ulicach w centrum miasta. Na drugim i trzecim zdjęciu widoczny jest monumentalny gmach algierskiej poczty głównej. Na piątym zdjęciu - gmach Zgromadzenia Narodowego.

Port w Algierze.Na pierwszym zdjęciu widoczny jest radziecki okręt wojenny przebywający wówczas z wizytą w stolicy Algierii.

Meczet El Jadid, zwany także Meczetem Rybaków. Jego budowę ukończono w 1660 roku, co stwierdza inskrypcja, umieszczona nad głównym wejściem. Inskrypcja ta stwierdza także, że meczet zbudował al-Hajj Habib, naczelnik janczarów w okręgu Algier, wyznaczony przez administrację Imperium Ottomańskiego w Stambule. Budynek jest jedynym w swoim rodzaju połączeniem wielu stylów architektonicznych, w tym elementów andaluzyjskiej i włoskiej architektury sakralnej, których wpływy sięgały w tym czasie Afryki Północnej. Meczet zbudowany jest na planie prostokąta o wymiarach 48 x 27 m, zaś jego kopuła wznosi się na wysokość 23 m. Bezpośrednio pod nią umieszczony jest mihrab i marmurowy minbar. Choć rozplanowanie i dekoracja meczetu wykazują wyraźne wpływy ottomańskie, to jego minaret (widoczny na zdjęciu po lewej stronie) niemal całkowicie odpowiada wzorcom północnoafrykańskim. Wznosi się on na wysokość 25 m ponad poziom Placu Męczenników (Place des Martyrs) przy którym wzniesiona jest świątynia. Minaret meczetu jest lepiej widoczny na drugim zdjęciu.

Meczet Ketchaoua (Djamaa Ketchaoua). Położony u stóp algierskiej kazby meczet został wniesiony w stylu mauretańsko-bizantyjskim, a jego budowa została ukończona w 1612 roku. W czasie rządów francuskich został przekształcony na katolicką katedrę p.w. św. Filipa, którą to funkcję pełnił w latach 1838-1962. Do głównego wejścia do meczetu prowadzą schody liczące 23 stopni, a samo wejście tworzy ozdobny portyk, wsparty na czterech marmurowych kolumnach. Wewnątrz znajdują się arkady zbudowane na białych marmurowych kolumnach. Piękno pomieszczeń meczetu, jego minaretów i sufitów podkreślają mauretańskie detale tynkarskie.Po obu stronach wejścia znajdują się dwa piękne ośmioboczne minarety, wzniesione i zdobione w stylu bizantyjsko-mauretańskim.

W dzielnicy Hydra, w pobliżu polskiego BRH (Biura Radcy Handlowego).

W dzielnicy Bab-el-Oued w zachodnim Algierze.

Widoki miasta ze wnoszących się nad nim wzgórz.


Wzgórza w pobliżu Algieru porastają piękne lasy sosnowe.

Plaża i hotel koło Sidi Ferruch kilkanaście kilometrów na zachód od Algieru.

-----

Tipasa

Położona ok. 70 km na zachód od Algieru Tipasa, była celem naszej wycieczki w 1994 roku, podczas pobytu na targach w stolicy Algierii. W pięknie położonym na brzegu morza mieście, którego rodowód sięga czasów fenickich (IV w p.n.e.) zachowały się efektowne ruiny z czasów rzymskich. Gdy przyjechaliśmy aby je obejrzeć, zastaliśmy bramę zamkniętą na kłódkę i stróża, który poinformował nas, że ruiny są niedostępne dla turystów. Po krótkich negocjacjach, wspartych 100-dinarowym banknotem sezam stanął jednak przed nami otworem i mogliśmy wejść i naoglądać się do woli. A warto było...

-----

Ruiny starożytnego miasta wpisane są na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO. W IV-V wieku p.n.e. miasto było osadą fenicką. Później, po podboju Mauretanii przez cesarza Klaudiusza (10 p.n.e. - 54 n.e.), zbudowano tu miasto rzymskie. Położone nad samym morzem ruiny rzymskie rozpościerają się na dość dużym obszarze. Zachowały się pozostałości dawnych obwarowań, forum rzymskie, amfiteatr i liczne domy mieszkalne z cennymi mozaikami.

-----

Oran

Choć w Oranie byłem kilkakrotnie, nie miałem właściwie okazji poznania tego miasta. Z reguły przyjeżdżaliśmy tam po południu i spędzaliśmy jedynie noc przed wyjazdem do klienta do Sidi Bel Abbes. Prezentowane niżej zdjęcia to owoc spacerów po nadmorskim bulwarze lub ulicach centrum - na dokładniejsze zwiedzanie nie było po prostu czasu. A szkoda, bo miasto ma sporo interesujących obiektów, takich jak XVIII-wieczny zamek Qasr El Bey - zamek beja Mohammeda El-Kebira (?-1796), pochodząca z tego samego okresu cytadela na przedmieściu Mers El-Kebir, Wielki Meczet czy górujący nad nim, pięknie położony fort Santa Cruz. Niemało jest też pięknych budynków z okresu kolonialnego.

Założony na początku X wieku przez muzułmańskich kupców Oran, przeszedł w 1509 roku pod władzę Hiszpanów, którzy rządzili nim przez prawie 200 lat. W roku 1708 miasto przejęło Imperium Ottomańskie, lecz wkrótce zostało ono odzyskane przez Hiszpanów, którzy władali nim przez kolejne 60 lat. W końcu XVIII wieku król Hiszpanii Karol IV Burbon (1748-1819) sprzedał Oran Turkom, lecz nie zagościli oni tu zbyt długo. W 1831 roku miasto dostalo się we władanie Francuzów. Dramatyczny incydent miał miejsce w porcie w Mers El-Kebir w lipcu 1940 roku, gdy okręty brytyjskie zatopiły, wierną rządowi marszałka Philippe'a Henri Pétaina (1856-1951), flotę francuską. W roku 1942 Oran został zdobyty przez Aliantów w czasie operacji "Torch". Przed uzyskaniem niepodległości przez Algierię w 1962 roku, Oran należał do miast o najwyższym odsetku europejskich mieszkańców w całej Afryce Północnej. Pod koniec wojny o niepodległość, zwłaszcza po masakrze Europejczyków w lipcu 1962 roku większość z nich wyjechała do Francji. Dziś, liczący ok. 680 tys. mieskańców Oran jest drugim co do wielkości miastem Algierii.


Warto pamiętać, że właśnie w Oranie rozgrywa się akcja "Dżumy" Alberta Camusa (1913-1960). Z tego miasta pochodził też słynnny francuski projektant mody Yves Saint-Laurent (1936-2008).

-----

Na ulicach Oranu.


Port w Oranie. W położonym w pobliżu Oranu Mers-el-Kebir mieściła się francuska baza marynarki wojennej. 3 lipca 1940 roku marynarka brytyjska w ramach operacji "Catapult" dokonała zniszczenia floty francuskiej, podporządkowanej rządowi w Vichy, obawiając się, że okręty mogą zostać przejęte przez niemiecką Kriegsmarine. Brytyjski admirał James Somerville (1882-1949) zablokował port i wystosował do dowódcy francuskiego - admirała Marcela Bruno Gensoula (1880-1973), ultimatum przygotowane przez rząd brytyjski, w którym zaproponował wypłynięcie w celu wspólnej walki z Niemcami i Włochami, lub przekazanie okrętów francuskich do portów brytyjskich na czas wojny, lub przebazowanie ich do francuskich kolonii Morza Karaibskiego i rozbrojenie, albo oddanie pod opiekę Stanom Zjednoczonym. Francuski admirał ultimatum odrzucił, a okręty Royal Navy otworzyły ogień. W toku kilkudniowych walk zniszczonych zostało kilka francuskich okrętów, zginęło 1297 francuskich marynarzy, a około 350 zostało rannych. Na drugim zdjęciu widoczna jest twierdza Santa Cruz. Jest ona jednym z trzech fortów w Oranie. Zbudowana jest na szczycie wzgórza Murdjadjo (znanego także, jako Pic d’ Aidour), wznoszącego się na wysokość 400 m n.p.m. Pierwszą fortecę w tym miejscu wznieśli Turcy ottomańscy. W roku 1509 wyparli ich Hiszpanie i w latach 1577-1604 odbudowali zniszczoną warownię, jako fort Santa Cruz. Sprawowali oni władzę w Oranie do 1792 roku. W czasie ich panowania fort został znacznie rozbudowany. Został on otoczony grubymi murami o obwodzie 2,5 km, na których rozmieszczono silnie umocnione wieże. Wewnątrz murów mieścił się zamek, który był siedzibą gubernatora. W 1791 roku Oran nawiedziło silne trzęsienie ziemi, które przyniosło wiele zniszczeń. W następnym roku Hiszpanie opuścili miasto i fort. W roku 1831 władzę objęli Francuzi. Po epidemii cholery w 1847 z inicjatywy biskupa Oranu na stokach wzgórza poniżej fortu wzniesiono Kaplicę św. Krzyża, która stała się wkrótce świątynią nawiedzaną przez licznych pielgrzymów.

Gmach opery w Oranie. Inicjatorem jej budowy, zrealizowanej w latach 1906-1907, był ówczesny mer miasta i zarazem meloman Hippolyte Giraud. Sylwetka gmachu przypomina kasyno wzniesione przez Charlesa Garniera (1825-1898) w Monte-Carlo w 1878 roku. Pomiędzy kopułami umieszczona jest kompozycja rzeźbiarska Victora Fulconisa (1851-1913). Swą działalność opera zainaugurowała 10 grudnia 1907 roku wystawieniem "Fausta" Charlesa Gounoda (1818-1893). W czasach francuskich w repertuarze Theatre Municipal d’ Oran, jak oficjalnie nazywała się opera, znajdowały się głównie klasyczne opery i operetki - "Tosca", "Cyganeria", "Rigoletto", "Aida", "Carmen", "Poławiacze pereł", "Cyrulik sewilski", "Cosi Fan Tutte", "Łucja z Lamermoor", "Lohengrin", "Księżniczka czardasza", "Wesoła wdówka" i inne, a także spektakle baletowe. Wśród występujących na jej scenie artystów byli: Jeanne Campredon (1884-?), Lyse Charny (1890-1950), Lyse Lanouzzi, Andrée Guiot, Mady Mesplé (1931-2020), Lucienne Denat, Lucienne Anduran, Andrée Esposito, Simone Couderc (1911-2005), Caroline Dumas, Mado Robin (1918-1960), Léonide Olivier-Sportiello, Leïla Ben Sedira (1903-1982), Claire Motte (1937-1986), Irène Jamillot, César Vezzani (1888-1951), Henri Médus (1904-1985), Paul Cabanel (1891-1958), Juan Oncina (1921-2009), Valéry Blouse (1892-1970), André Dassary (1912-1987), Louis Musy (1902-1981), José Luccioni (1903-1978), Pierre Savignol (1903-1990), Gabriel Bacquier (1924-2020), Ernest Blanc (1923-2010), René Bianco (1908-2008), Michel Dens (1911-2000), Albert Lance (1925-2013), José Janson (1904-1967), Tony Poncet (1918-1979), Gilbert Bécaud (1927-2001). W okresie międzywojennym odbywały się tu także koncerty takich słynnych wirtuozów, jak: Jacques Thibaud (1880-1953), Yehudi Menuhin (1916-1999), Pablo Casals (1876-1973), Alfred Cortot (1877-1962), Wanda Landowska (1877-1959). Po powstaniu niepodległej Algierii operę znacjonalizowano. Od 1963 roku nosiła ona nazwę Théâtre National de l’Ouest algerien, zaś od 1972 roku funkcjonuje, jako Théâtre Régional d’Oran.

-----

Sidi Bel Abbès

Do Sidi Bel Abbès przywiodły mnie też sprawy zawodowe. Tu bowiem miała siedzibę jedna z firm algierskich. będąca odbiorcą naszych towarów. Miasto leży u podnóża Atlasu Tellskiego, ok. 80 km na południe od Oranu. Droga do niego wiedzie przez łagodne wzgórza porośnięte oliwkami i poprzecinane okresowymi rzekami - ouedami. Nazwa miasta pochodzi od imienia jednego ze świętych muzułmańskich. Samo Sidi Bel Abbes nie jest zbyt ciekawe. Nie ma tu praktycznie zabytków, gdyż stare mury miejskie zostały rozebrane w latach 30. ubiegłego wieku. Warto pamiętać, że w latach 1931-1961, gdy Algieria była departamentem zamorskim Francji, Sidi Bel Abbes było siedzibą dowództwa Francuskiej Legii Cudzoziemskiej.

-----

Na centralnym placu miasta.

-----

Konstantyna

Półmilionowa Konstantyna (Constantine) jest uważana za stolicę wschodniej Algierii. Miasto leży na płaskowyżu w odległości około 80 km od wybrzeża Morza Śródziemnego. Jest przecięte głębokim wąwozem, nad którym przerzucono 4 mosty. Spośród nich, najbardziej widowiskowym jest wiszący most Sidi M'Cid, z którego otwierają się wspaniałe widoki na skaliste ściany głębokiego jaru i płynącą blisko 200 m niżej rzekę. Ciekawe widoki roztaczają się także z położonego nieco niżej mostu Elkantara.

Miasto zostało założone przez Fenicjan i przez długi czas znane było pod nazwą Cirta. Po przegranych przez Kartaginę wojnach punickich dostało się pod władzę Rzymian. Mocno zniszczone w roku 311 podczas wojny domowej pomiędzy Maksencjuszem (276-312) i Lucjuszem Domicjuszem Aleksandrem zostało odbudowane już w dwa lata później i nazwane Konstantyną, od imienia cesarza Konstantyna I Wielkiego (~272-337). W następnym stuleciu Konstantynę zdobyli Wandalowie, zaś w VII wieku podbili ją Arabowie. Od 1529 roku do czasów kolonizacji francuskiej w XIX wieku, miasto wchodziło w skład Imperium Ottomańskiego. Z burzliwej przeszłości nie zachowało się jednak wiele zabytków. Można tu zobaczyć ruiny akweduktu rzymskiego i trochę ładnej architektury francuskiej z przełomu XIX i XX wieku.

Konstantynę miałem okazję zobaczyć przy okazji wizyt u jednego z naszych handlowych partnerów, który miał swą siedzibę w pobliskiej miejscowości Le Khroub.

-----

Most Sidi M'Cid i widoki z mostu. Ma rozpiętość 160 m i przebiega na wysokości 175 m nad dnem wąwozu, którą płynie rzeka Rhumel. Jego budowa została ukończona w 1912 roku i do roku 1929 był on najwyższym mostem na świecie. Jego projektantem był francuski inżynier Ferdinand Arnodin (1845-1924). W roku 2000 most został poddany kapitalnemu remontowi.

Na ulicach w centrum Konstantyny.

Okolice Le Khroub koło Konstantyny.

-----

Annaba

Annaba to starożytne rzymskie Hippo Regius(Hippona), ale jej historia sięga czasów Fenicjan. Później, w latach 396-430 jej biskupem był święty Augustyn. W czasach francuskich miasto nosiło nazwę Bône. W pobliżu Annaby znajdują się jedne z najładniejszych plaż w Algierii. W samym zaś mieście można zobaczyć zabytkowe meczety, takie jak Said Abu Marwan zbudowany w XI wieku. Zabytkami są także kazba i fragmenty murów miejskich. Poza miastem zwiedzić można ruiny rzymskiego miasta, gdzie w zachowały się ruiny forum, teatru i wielkich term z I wieku, oraz fragmenty bazyliki starochrześcijańskiej.

Niestety, nie było mi dane zobaczyć żadnego z tych cudów. W Annabie byliśmy tylko 1 dzień, który prawie w calości wypełniły rozmowy w miejscowym zakładzie metalurgicznym. Gdy wróciliśmy do hotelu był już wieczór. Poszliśmy wprawdzie na spacer nad morze, ale prawdę mówiąc, niewiele już pamiętam. Rano następnego dnia odlecieliśmy do Oranu. Dlatego też, z Annaby nie mam żadnego zdjęcia.

-----

Casablanca

Casablanca - nazwa magiczna, przywołująca przed oczy obrazy znane ze słynnego filmu Michaela Curtiza (1888-1962) z Humphreyem Bogartem (1899-1957) i Ingrid Bergman (1915-1982) i wspaniałą muzyką Maxa Steinera (1888-1971). Problem w tym, że takiej Casablanki już nie ma. Przeminęło z wiatrem? Raczej z Francuzami, którzy wynieśli się stąd w 1956 roku, gdy Maroko odzyskało niepodległość. Gdy jeździłem do Casablanki, praktycznie co rok w latach 80-tych, próżno było szukać legendarnej, znanej z filmu "Rick's Café Americain". Taki lokal też był hollywoodzką fikcją. W prawdziwej Casablance powstał on dopiero kilkanaście lat temu. A jednak Casablanca, lub jak kto woli Dar-el-Beida, bo taka jest arabska nazwa miasta, to miejsce ze wszech miar godne polecenia turyście odwiedzającemu Maroko. Miasto jest największą aglomeracją w kraju. Liczy ponad 3 mln mieszkańców. Mimo to, ma urokliwe zakątki, takie jak tętniąca życiem, pełna warsztatów rzemieślniczych i małych sklepików medyna, eleganckie aleje zbudowane jeszcze przez Francuzów, takie jak choćby Avenue de l' Armee Royale, piękny ciągnący się wzdłuż piaszczystych plaż Boulevard Corniche, wielki meczet z XVIII wieku, czy nowy potężny meczet Hassana II, zbudowany w latach 90. XX wieku, który jest trzecim co do wielkości meczetem świata. Miasto ma również ładne skwery i parki, w których można odpocząć od ulicznego zgiełku i nacieszyć oczy zielenią drzew i barwami kwiatów (polecam zwłaszcza Park Ligi Arabskiej, w pobliżu nieczynnej już, niestety, dawnej katedry Sacré-Cœur) oraz masę przytulnych, kameralnych kafejek, jakby żywcem przeniesionych z dawnej metropolii.


Okolice dzisiejszej Casablanki zostały zasiedlone przez Berberów około VII wieku. W roku 744 utworzyli oni tu niewielkie królestwo Anfa, które w 1068 roku zostalo podbite przez Almorawidów. W XIV wieku Anfa stała się ważnym portem, dającym między innymi schronienie piratom, co doprowadziło do jej zniszczenia przez Portugalczyków w 1468 roku. W roku 1515 zbudowali oni na ruinach Anfy port, który nazwali "Casa Branca" (tzn. "Biały Dom"). W XVI wieku Casablankę opanowali Hiszpanie, a po ich 60-letnim panowaniu miasto powróciło w 1640 roku pod władzę korony portugalskiej. Większość europejskich kolonistów opuściło Casablankę po katastrofalnym trzęsieniu ziemi, które nawiedziło miasto w 1755 roku. Po tym kataklizmie miasto zostało odbudowane przez sułtana Muhammada ben Abdallaha (1756-1790). Została wówczas mu nadana arabska nazwa ad-Dār al-Bayḍāʼ, będąca dosłownym tłumaczeniem nazwy portugalskiej. W XIX wieku nastąpił wzrost liczby ludności, gdyż przez tutejszy port przechodziły coraz większe dostawy wełny dla notującego boom angielskiego przemysłu tekstylnego. Jednakże, do przybycia Francuzów, liczba ludności nie przekraczała 12.000. W 1907 roku - faktycznie, a w 1910 roku - formalnie, Casablanca dostała się pod panowanie francuskie. Pierwsze dwie dekady przyniosły znaczny wzrost ludności (do ponad 110.000). Osadnictwo i kolonizacja sprawiły, że do wybuchu II wojny światowej Europejczycy stanowili niemal połowę ludności Casablanki. W latach wojny Casablanca była ważnym portem strategicznym i miejscem lokalizacji dużej bazy amerykańskiego lotnictwa, operującego na europejskim teatrze działań wojennych. W styczniu 1943 roku Casablanca była miejscem ważnej konferencji Aliantów, w której uczestniczyli Winston Churchill (1874-1965), Franklin Delano Roosevelt (1882-1945) oraz politycy francuscy - generałowie Charles de Gaulle (1890-1970) i Henri Giraud (1879-1949). Na tej właśnie konferencji przyjęto formułę "bezwarunkowej kapitulacji", ktorej sprzymierzone mocarstwa domagały się od państw "Osi". Po odzyskaniu przez Maroko niepodległości w 1956 roku Casablanca pozostała gospodarczą stolicą kraju, choć polityczną stolicą został nieodległy Rabat.


Ciekawostką jest, że w Casablance zamieszkuje po dziś dzień wspólnota Żydow sefardyjskich, licząca kilka tysięcy osób, a w mieście działa kilka synagog. W Casablance działają również kościoły chrześcijańskie, a większość z ok. 20.000 marokańskich katolików mieszka właśnie w tym mieście.

Ostatni raz miałem okazję odwiedzić Casablankę w 2007 roku. Wizyta była jednak bardzo krótka (kilka godzin) - zdążyłem jedynie obejrzeć z zewnątrz monumentalny meczet Hassana II - i nie mam z niej żadnych zdjęć.

-----

W centrum Casablanki.

Jedna z uliczek mediny z licznymi warsztatami rzemieślniczymi i małymi sklepikami.

Plaże w okolicach Casablanki i Mohammedii. Mohammedia jest portowym miastem położonym pomiędzy Casablanką i Rabatem, w odległości ok. 26 km od Casablanki.

Uczestnicy jakiejś rodzinnej uroczystości w Mohammedii (bardzo chcieli, by ich uwiecznić na zdjęciu).

-----

Rabat

Stolicę Maroka odwiedziłem trzykrotnie, dwa razy w latach 80. XX wieku i w 2007 roku. Położone na zachodzie kraju nad Oceanem Atlantyckim przy ujściu rzeki Bu Rakrak miasto zostało założone w roku 1150 przez kalifa Abd al-Mumina ibn Alego (~1094-1163) z dynastii Almohadów, w pobliżu wcześniejszej rzymskiej osady Sala Colonia. Kolejny z Almohadów, kalif Jakub al-Mansur (~1160-1199) ustanowił Rabat swoją stolicą. Otoczył on miasto murami i rozpoczął budowę wielkiego meczetu. Jednakże, po jego śmierci prace przerwano i dziś można oglądać jedynie ruiny tej budowli z minaretem zwanym wieżą Hassana. Po śmierci Jakuba al-Mansura Rabat stracił znaczenie na rzecz Fezu. Pod koniec hiszpańskiej rekonkwisty w rejonie Rabatu osiedlali się muzułmanie, wypędzani przez chrześcijańskich władców z terenów Półwyspu Iberyjskiego. W XVII wieku miasto wraz z pobliskim Salé stalo się siedzibą korsarzy, atakujących statki handlowe i stolicą stworzonej przez nich i istniejącej do 1818 roku republiki, która nie uznawała władzy rządzących Marokiem od 1666 roku Alawitów. W roku 1911 miasto dostało się pod okupację francuską. Od 1912 roku stało się stolicą Maroka, kolonii francuskiej, a po uzyskaniu niepodległości w 1956 roku Rabat pozostał stolicą niepodległego państwa. W 2012 roku zabytkowa część miasta została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

W czasie trzech wizyt w Rabacie miałem okazję obejrzeć wszystkie z opisanych wyżej miejsc, podziwiać nieźle zachowane stare mury miejskie z efektownymi bramami Bab Er Rouah i Bab Zair, a także gościć w domu krewnych naszego agenta handlowego i skosztować wyśmienitego "tajine aux pruneaux" (duszona jagnięcina z przyprawami z dodatkiem śliwek), jednego z typowych dań kuchni marokańskiej oraz miętowej herbaty, która acz niezwykle aromatyczna, jak dla mnie jest zdecydowanie za słodka.

-----

Wieża Hassana, stanowiąca pozostałość XII-wiecznego Wielkiego Meczetu, budowanego za czasów almohadzkiego kalifa Jakuba al-Mansura dla uczczenia zwycięstwa nad królem Kastylii Alfonsem VIII (1155-1214) w bitwie pod Alarcos w 1195 roku. Jest to nieukończony minaret tego meczetu, którego wysokość miała wynosić 80 m. Dzisiaj wieża osiąga 44 m i uchodzi za wzór formy marokańskich minaretów. Nieukończona budowla meczetu przetrwała aż do 1755 roku, kiedy to zawaliła się na skutek trzęsienia ziemi. Do dziś zachowały się tylko podstawy kolumn i Wieża Hassana. Do ruin meczetu, po stronie przeciwległej do Wieży, przylega Mauzoleum Muhammada V (1909-1961) - olbrzymi grobowiec o typowej, marokańskiej architekturze. Ruiny, Wieża i Mauzoleum tworzą wspólny kompleks zabytkowy, będący jedną z największych atrakcji turystycznych Rabatu.

Mauzoleum Muhammada V jest miejscem spoczynku zmarłego sułtana i króla z dynastii Alawitów, Muhammada V i jego dwóch synów - Hassana II (1929-1999) i Mulaja Abdullaha (1935-1983). Mauzoleum wzniesiono w tradycyjnym marokańskim stylu z zielonym dachem, symbolizującym islam, i bogatymi zdobieniami. Budowla stoi na wydzielonym obszarze miasta na wprost Wieży Hassana i ruin dawnego meczetu. Architektem był Wietnamczyk Eric Vo Toan. Budowę ukończono w 1971 roku.

Jedna z bram w dawnych murach miejskich Rabatu.

Jedno z biedniejszych przedmieść Rabatu.

Wybrzeże Atlantyku w okolicach Rabatu.

-----

El Jadida

W czasie jednej ze służbowych podróży do Maroka mieliśmy okazję pojechać do miasta El Jadida, położonego ok. 100 km na południowy zachód od Casablanki. Miasto jest znane z dobrze zachowanych umocnień, zbudowanych przez założycieli - Portugalczyków, którzy panowali tu w latach 1502-1769. W okresie tym nosiło ono nazwę Mazagão. Po zdobyciu El Jadidy przez alawickiego sułtana Muhammada III - Muhammada Ben Abdallaha al-Khatiba (1710-1790) jej portugalscy mieszkańcy wyjechali do Brazylii, gdzie założyli osadę Nova Mazagão w obecnym stanie Amapá. Za panowania Francuzów, na początku XX wieku miasto stało się ważnym ośrodkiem administracyjnym regionu. Obecnie jest to licząca około 150 tys. mieszkańców miejscowość wypoczynkowa, często odwiedzana przez turystów ze względu na rozległą plażę. Zachowane fortyfikacje z bastionami i murami są doskonałym przykładem wczesnorenesansowej architektury obronnej. Do największych atrakcji turystycznych El Jadidy należy Cysterna Portugalska (Citerne Portugaise) z 1514 roku oraz kościół p.w. Wniebowzięcia NMP, wybudowane w późnogotyckim stylu manuelińskim.

-----

XVI-wieczne fortyfikacje portugalskie chroniące port w Mazagão. Zaprojektowanie i zbudowanie fortyfikacji było odpowiedzią na rozwój artylerii w okresie renesansu. Mająca gwiaździsty kształt forteca posiada wymiary około 250 m x 300 m. Lekko pochylone, masywne mury mają średnią wysokość 8 m, i grubość 10 m, łącznie z przebiegającą na ich obwodzie drogą o szerokości 2 m. Fortyfikacja ma cztery zachowane bastiony: Anielski - od wschodu, św. Sebastiana - od północy, św. Antoniego - od zachodu i św. Ducha - od południa. Piąty - Bastion Gubernatora, położony przy głównym wejściu został zniszczony przez opuszczających Mazagão Portugalczyków w 1769 roku i zachowały się jedynie jego ruiny. Fort posiadał trzy bramy: Morską - tworzącą wraz z obwałowaniem północno-wschodnim niewielki port, Byczą - na wałach północno-zachodnich, oraz główna bramę wejściową z podwójnym łukiem i mostem zwodzonym - pośrodku wału południowego. Otaczała go fosa o szerokości 20 m i głębokości 3 m, wypełniona wodą morską. Podczas panowania francuskiego fosa została zasypana i otwarto nową bramę, prowadzącą do głównej ulicy Rua da Carreira oraz do Bramy Morskiej.

Uliczki w starej części miasta. W tej okolicy mieszczą się najlepiej zachowane historyczne budowle, w tym katolicki kościół p.w. Wniebowzięcia NMP oraz portugalska cysterna z 1514 roku. Pozostałości portugalskiego miasta wpisano w 2004 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Na Starym Mieście w El Jadida.

-----

Marakesz

Do Marakeszu wybraliśmy się podczas jednego z weekendów wraz z naszym partnerem handlowym. Była połowa listopada, nie dokuczały już upały i nie było już tłumów turystów. Bo Marakesz, to jedna z największych atrakcji turystycznych Maroka. Leży on u podnóża Atlasu Wysokiego, którego ośnieżone szczyty stanowią piękne tło dla zabytkowych budowli starego miasta.


Historia Marakeszu sięga XI stulecia, gdy na miejscu dzisiejszego miasta powstał niewielki ksar (ufortyfikowana osada), który sto lat poźniej otoczony został murami. Dotrwały one do naszych czasów w niemal niezmienionym stanie. Ich budulcem jest tzw.
tabia- materiał złożony głównie z czerwonej gliny. Okres największej świetności Marakesz przeżył na przełomie XII i XIII wieku za panowania Almohadów, dynastii pochodzenia berberyjskiego. Był wówczas stolicą wielkiego imperium, ciągnącego się od wybrzeży Oceanu Atlantyckiego aż po Trypolitanię. Na początku XIII wieku imperium Almohadów rozpadło się i Marrakesz znalazł się w ogniu wojen domowych. Przejściowo odzyskał swoją rangę jako ośrodek administracyjny XIV-wiecznego państwa Marynidów, szybko jednak stracił swoją pozycję na rzecz Fezu. W XVI wieku miasto zostalo siedzibą dynastii Saadytów i stolicą imperium sięgającego od południowej Portugalii aż po Timbuktu. Po przejęciu władzy przez dynastię Alawitów - panującą do dziś w Maroku - stolicę przeniesiono do Meknesu, jednak Marrakesz pozostał ważnym ośrodkiem administracyjnym południowej części państwa. W czasach kolonialnych miasto znajdowało się pod zarządem paszy Tihamiego al-Glaouiego (1870-1956). Od czasu uzyskania niepodległości przez Maroko, do Marrakeszu napływa ludność z terenów wiejskich, zaś samo miasto jest obecnie jednym z ważniejszych ośrodków turystycznych Maroka. Współczesny Marakesz jest czwartym pod względem liczby ludności miastem kraju, liczącym około 1 mln mieszkańców. W 1985 roku medyna w Marrakeszu została wpisana na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO.

Zwiedzanie miasta rozpoczęliśmy, jak większość przybywających do Marakeszu, od magicznego placu Dżemaa el-Fna, pełnego przekupniów oferujących wyroby rękodzielnicze, muzykantów, zaklinaczy węży, kuglarzy, berberyjskich opowiadaczy legend, roznosicieli i sprzedawców wody i oczywiscie - turystów. Potem zanurzyliśmy się w przypominającą labirynt plątaninę uliczek sąsiadującego z Dżemaa el-Fna gigantycznego bazaru, na którym kupić można prawie wszystko. Po obiedzie obejrzeliśmy słynny meczet Kutubijja, powstały pod koniec XII wieku, z charakterystyczną 69-metrową czworoboczną wieżą. przyozdobioną czterema kulami z miedzi. Wieża ta posłużyła jako wzór dla budowniczych Giraldy w Sewilli. Przed wieczornym powrotem do Casablanki zdążyliśmy jeszcze pospacerować po pięknych ogrodach Menara, założonych jeszce za panowania Almohadów, z pięknym XVI-wiecznym pawilonem z zielonym dachem w kształcie piramidy i sztucznym jeziorkiem, otoczonym sadami i drzewkami oliwnymi. Na zwiedzenie największego, XII-wiecznego meczetu Alego ibn Jusufa nie starczyło już nam, niestety czasu.

-----

W drodze do Marakeszu, w okolicach miasta.

Dżemaa el-Fna to największy plac w medynie, a zarazem jedna z największych atrakcji turystycznych miasta. Od 2001 roku wraz całym zabytkowym centrum Marrakeszu wpisany jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Nie wiadomo dokładnie, jak powstał. Także pochodzenie nazwy nie jest znane, uważa się, że oznacza ona "plac bez meczetu" lub "zgromadzenie umarłych", które nawiązywać ma do targów niewolników i egzekucji, jakie odbywały się tutaj aż do XIX wieku. Na placu co wieczór odbywa się wielki targ ze straganami restauracyjnymi. Wokół nich gromadzą się kuglarze, berberyjscy opowiadacze legend i historii, bębniarze, muzycy, zaklinacze węży, samozwańczy uzdrawiacze i dentyści.

 

Kutubijja jest największym meczetem w Marakeszu. Jego budowę rozpoczął w 1147 roku sułtan Abd al-Mumin ibn Ali (~1094-1163), założyciel dynastii Almohadów, jednak w roku 1158 rozebrano meczet ze względu na błędne wyznaczenie kibli (kierunku, w którym muzułmanie powinni zwracać się podczas modlitwy) i tym samym położenia ściany z mihrabem. Nowy meczet został ukończony w 1199 roku, pod koniec panowania kalifa Jakuba al-Mansura (~1160-1199). Nazwa pochodzi od arabskiego al-Kutubijjin (bibliotekarz), odkąd sprzedawcy rękopisów zaczęli ustawiać koło niego swoje stragany. Wieża ma wysokość 69 m. Wnętrze meczetu tworzy sześć sal jedna nad drugą; dookoła nich jest poprowadzona rampa, którą muezin dochodzi na balkon. Meczet jest zbudowany w tradycyjnym arabskim stylu - wieża jest ozdobiona czterema kulami z miedzi, które, według legendy, były tylko trzy, pierwotnie zrobione z czystego złota. Czwartą kulę podarowała żona kalifa Mansura, która jako zadośćuczynienie za złamanie postu w ramadanie kazała przetopić swoją złotą biżuterię w czwartą kulę. Wieża posłużyła jako wzór dla budowniczych Giraldy w Sewilli.

Urządzona za panowania dynastii Almohadów Ménara jest rozległym ogrodem, obsadzonym drzewami oliwnymi. W sercu ogrodu znajduje się położony u stóp XVI-wiecznego pawilonu basen, służący za zbiornik do nawadniania ogrodu. Jest on zasilany dzięki systemowi zbudowanemu ponad 700 lat temu, doprowadzającemu wodę z gór, leżących w odległości około 30 km od Marakeszu. Ménara jest miejscem położonym z dala od zgiełku miasta, pozwalającym rozkoszować się piękną scenerią, ciszą i spokojem.

Dziękuję za uwagę.

 

 

 

 

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 5 godzin 2 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Algieria jakos tak mało znana teraz jest u nas.. W zasadzie jak tak sobie myśle, to nikt z dalszych czy blizszych znajomych tam nie był..

Całkiem ładne i ciekawe te miasta pokazane przez ciebie...

Algier fajnie jest położony ,na wgórzach, nad morzem 

Tipasa- piekne te ruinki

Oran oczywiście ,że z Dżumą Camus sie kojarzy

A kiedy sie wybierasz do Białowieży ? to wrzucę twój wyjazd na forumowa odliczankę

No trip no life

achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Online
Ostatnio: 1 godzina 39 minut temu
Rejestracja: 01 cze 2020

Będziemy w Białowieży od 11 do 18 października, Po powrocie spróbuję wrzucic coś na forum. Pozdrawiam. Biggrin

Wyszukaj w trip4cheap