,


 

 

 



Odpust lipski

1 wpis / 0 nowych
achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Offline
Ostatnio: 5 godzin 37 minut temu
Rejestracja: 01 cze 2020
Odpust lipski

"Dzieweczko Lipska
W lipowej Lubawie, 
Co łzę z żywicy chronisz pod rzęsami
Módl się za nami…"

(ks. Jan Twardowski – "Madonny Polskie")

Lipy to leżąca 2 kilometry od Lubawy wieś - dziś jest to właściwie przedmieście Lubawy. Słynie z figurki Madonny z Dzieciątkiem, czyli Matki Boskiej Lipskiej. To jedno z głównych i najstarszych miejsc kultu maryjnego w diecezji toruńskiej.

Hołd oddawany w tym miejscu Maryi jest starszy niż sława i cześć, jakiej doznaje Matka Najświętsza na Jasnej Górze. Objawienie się Matki Bożej w Lipach związane jest z postacią apostoła tych ziem, mnicha cysterskiego z Oliwy i późniejszego biskupa Chrystiana (1180-1245), który działał na terenie dzisiejszej Lubawy na początku XIII wieku. Nawrócił on na chrześcijaństwo naczelników (książąt) ziem pruskich, wodza Sasinów Surwabuno i Warpoda. Papież Innocenty III (~1160-1216) osobiście udzielił im sakramentu chrztu. I wtedy, jak to w XIX wieku jak zapisano na podstawie ludowych podań, "wnet po nawróceniu się księcia Surwabuno, jacyś ludzie zobaczyli w Lipach, w gaju przy strumieniu zwanym Sandelą, dziwną jasność, rozlaną wokół korony starego drzewa lipowego, uchodzącego za święte. Przy wytryskującym u jego stóp źródle składano od wieków krwawe ofiary. Jasność promieniowała z niewielkiej figurki Matki Boskiej, tkwiącej na gałęzi owego drzewa. Znalazcy zanieśli figurkę do kościoła już podówczas w Lubawie zbudowanego. Ale nie było to zgodne z zamiarami Bogurodzicy. Nie miasto wybrała na swoją siedzibę. Objawiła się, by pomóc w pracy misyjnej i wyrugować resztki pogaństwa z ziemi lubawskiej. Najsilniej opierano się nowej wierze właśnie w Lipach. Tam gdzie od niepamiętnych czasów zbierali się ku modlitwie Prusowie, postanowiła pozostać.Figurka znikła z lubawskiego kościoła w cudowny sposób i znowu ukazała się na drzewie lipskiego uroczyska. Cud się powtórzył trzykrotnie, gdy ją na powrót przeniesiono do Lubawy. Wtedy dopiero stało się jasne, że Najświętsza Maria Panna upodobała sobie Lipy. Pod przewodnictwem biskupa Chrystiana i księcia Surwabuno z miasta wyszedł w procesji cały lud nowo nawróconych lubawian. W lipskim gaju apostoł Lubawy wygłosił płomienne kazanie wzywające do zaprzestania praktyk pogańskich w miejscu objawienia Matki Bożej. Potem przypadł do pnia drzewa, które cześć boską odbierało, i sam dokonał pierwszego cięcia siekierą. W jego ślad poszli inni. Wielka lipa runęła na ziemię.W miejscu, gdzie rosła, wzniesiono drewnianą kapliczkę ku czci Matki Boskiej, ale cudownej figurki w niej nie pozostawiono z obawy, by jej kto w odludnym gaju nie zbezcześcił. Umieszczono ją w kościele parafialnym Lubawy obiecując, że co rok w święta maryjne przenosić się ją będzie do Lip i czcić w zbudowanej dla niej kaplicy"...

Tyle legenda przeniesiona przez wieki do naszych czasów. Ile w niej prawdy - nie wiadomo, nie zachowały się żadne źródła, które mogłyby wątpliwości wyjaśnić. Jednakowoż pewne jest, że kult Matki Bożej w Lubawie sięga samych początków chrześcijaństwa na tej ziemi.

Najstarsze dokumenty, potwierdzające kult Matki Bożej w Lipach pochodzą z lat 1404-1406, gdy w procesie beatyfikacyjnym Doroty z Mątowów (1347-1394), przesłuchiwano w tzw. procesie kwidzyńskim świadków cnót błogosławionej - wdowy, postelnicy, jedynej stygmatyczki w polskiej hagiografii. Wątpliwe jest natomiast, by czczony był wówczas ten sam wizerunek Madonny, ta sama figurka, co dziś, gdyż ta jest datowana dopiero na połowę XV wieku. Choć sama figurka Matki Boskiej Lipskiej czczona jest na co dzień w Lubawie, to nie zapomniano i o legendarnym miejscu jej objawienia się w Lipach. Około 1626 roku powstał tam, zamiast drewnianej kapliczki, murowany kościółek-sanktuarium. Jednakże w 1861 roku spłonął. Odbudowany został w stylu negotyckim i służy wiernym do dziś. Nie istnieje żaden spis ani rejestr doznanych za pośrednictwem Lipskiej Pani łask, lecz liczne przekazy ustne oraz wota są dowodem na wyjątkowość tego miejsca, począwszy od XIII wieku.

Odpust Matki Bożej Lipskiej przypada na dni 1 i 2 lipca, podczas których słynący łaskami wizerunek, zgodnie z wielowiekową tradycją, zostaje przeniesiony w uroczystej procesji z kościoła w Lubawie do Lip. W tym czasie do ukochanej Matki licznie przybywają pątnicy z różnych, nierzadko bardzo oddalonych okolic. Obchody mają bardzo bogaty program liturgiczny obejmujący m. in. uroczyste nieszpory, procesję, msze św., czuwania modlitewne, nabożeństwo Drogi Krzyżowej, nocną "pasterkę", godzinki, liturgię pokutną.

Oczywiście, jak zwykle, sacrum towarzyszy też profanum - w okolicy lipskiego sanktuarium spotkamy liczne kramy z dewocjonaliami, zabawkami, słodyczami, punkty gastronomiczne itp. 

Prezentowane zdjęcia pochodzą z uroczystości w 2013 roku.

-----

Główna brama, prowadząca na teren maryjnego sanktuarium.

Cudowna figurka Matki Bożej Lipskiej. Mierząca zaledwie 30 cm rzeźba przedstawia Matkę Bożą, trzymającą na prawym ręku Dzieciątko Jezus. Obie postaci przykryte są srebrno-złotymi sukienkami. Głowy Maryi i Jezusa ozdabiają pozłacane korony. Figurka jest datowana na połowę XV wieku, sukienki są XVIII-wieczne. Koronacji figury dokonał 2 lipca 1969 roku prymas Polski Stefan kardynał Wyszyński (1901-1981) w asyście biskupa chełmińskiego Kazimierza Józefa Kowalskiego (1896-1972). Od drugiej połowy XVI wieku cudowna figurka przechowywana jest na co dzień w specjalnej kaplicy, zbudowanej przez Magdalenę Mortęską herbu Orlik (~1554-1631), księnię benedyktynek chełmińskich, reformatorkę życia zakonnego w Polsce. Kaplica ta przylega do kościoła parafialnego p.w. Nawiedzenia NMP i św. Anny w Lubawie i jest zwana kaplicą Mortęskich.



"Matka Boża w maleńkiej posturze, która oddala wszelkie burze” - tak śpiewają lubawianie o figurce Maryi z Dzieciątkiem, królującej w sanktuarium w Lipach. Corocznie w uroczystość Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny do Lubawy-Lip przybywają tysiące wiernych, by uczcić swoją Królową.



Wierni na terenie sanktuarium maryjnego.


 

Uroczystościom odpustowym przewodził ówczesny ordynariusz diecezji toruńskiej ks. bp Andrzej Suski (obecny biskup senior tej diecezji). 

 "Nie jesteśmy tu z powodu zwyczaju, folkloru, nie jesteśmy na wiecu, czy z powodu polityki. Jesteśmy tu, by nabierać mocy w łasce u Tej, która jest pełna łaski. Jesteśmy tu, dlatego, że kochamy Jezusa i Jego Matkę, że kochamy Kościół" - mówił ksiądz biskup i nie ukrywał radości z ilości wiernych przybyłych na uroczystość. - "Jak patrzę na ten las głów, to raduje się serce, a najbardziej Jej serce".

Ówczesny ordynariusz diecezji toruńskiej ks. bp Andrzej Suski udziela błogosławieństwa matkom i dzieciom.



Wierni na terenie sanktuarium maryjnego.



Program uroczystości odpustowych przewiduje także liturgię pokutną.

We wnętrzu kościoła filialnego p.w. Nawiedzenia NMP, podlegającego lubawskiej farze.



Święcenie dewocjonaliów.

 

Ówczesny ordynariusz diecezji toruńskiej ks. bp Andrzej Suski i gospodarz uroczystości - proboszcz parafii p.w. Nawiedzenia NMP i św. Anny w Lubawie, ks. kanonik Mieczysław Rozmarynowicz. Lubawska fara jest drugą świątynią związaną z kultem Matki Bożej Lipskiej. To tu w południowej kaplicy na stałe przechowywana jest cudowna figurka.

Ówczesny ordynariusz diecezji toruńskiej ks. bp Andrzej Suski w czasie spotkania z wiernymi.

Ówczesny ordynariusz diecezji toruńskiej ks. bp Andrzej Suski przed figurką Matki Bożej Lipskiej. Inna z legend związanych z tym wizerunkiem mówi, że lipską kaplicę odnowili i przysposobili do życia pustelniczego Krzyżacy - rycerze Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie (Ordo fratrum domus hospitalis Sanctae Mariae Theutonicorum in Jerusalem, Ordo Teutonicus, OT). W miejscu tym zamieszkał eremita, który miał stać się strażnikiem Pani Lipskiej i szybko szerzącego się Jej kultu. I to on miał Ją uchronić w 1263 roku, gdy pod Lubawą miała miejsce znacząca bitwa między wojskami pruskiego plemienia Natangów i siłami zakonnymi pod dowództwem Wielkiego Mistrza Krajowego Helmeryka z Würzburga (?-1263). Prusowie zwyciężyli a Wielki Mistrz, wraz z czterdziestoma braćmi zakonnymi, poległ. Po tym wydarzeniu miano przenieść figurkę Matki Bożej na stałe do Lubawy.



Na terenie sanktuarium w Lipach znajdziemy także piękne okazy starych drzew.

 

Kościół filialny p.w. Nawiedzenia NMP.

A tu już "profanum". Jeśli komuś brak: "kolorowych jarmarków, blaszanych zegarków, pierzastych kogucików, baloników na druciku, motyli drewnianych, koników bujanych, cukrowej waty i z piernika chaty..." - jak śpiewała przed laty Maryla Rodowicz - to na pewno znajdzie to tutaj.

-----

Dziękuję za uwagę.

Wyszukaj w trip4cheap