Gili Air, którą wybraliśmy jako miejsce docelowe, jest najmniejszą wyspą spośród wymienionych trzech, a zarazem najbliższą wyspy Lombok. Ma też najgęstszą roślinność i największą liczbę lokalnych mieszkańców. Żyje tam około 450 rodzin, sporo z nich mieszka w namiotach. Na wyspie jest jeden meczet)) Jako jedyna wyspa – Gili posiada własne źródła słodkiej wody, bo do reszty wysp wodę sprowadza się z Lombok.
Ważnym walorem tej wyspy jest wielkość. Jest ona bardzo mała i można ją obejść wokół w ciągu zaledwie 2-3 godzin i to spacerkiem. Jeśli szukacie innej opcji to są wypożyczalnie rowerów lub bryczki konne. Nie ma tam za to żadnych skuterów ani samochodów. Nie ma też dróg asfaltowych (bo po co?) i najważniejsze – uciążliwego hałasu generowanego przez pojazdy.
Na wyspie Air, największy ruch jest w okolicach portu. Tam też jest sporo małych sklepików, wypożyczalni rowerów oraz biur podróży.
Nim ruzsymy na plaże Gili.dla których tutaj przyjechalismy zabiorę Was na foto trip po wnętrzyu wyspy)) Uwielbialiśmy tutaj spacerować szczególnie póznym popołudniem i wieczorem,kuedy temperatura spadała juz poniżej 40 stopni)) tak..tak...trafiliśmy tutaj na pgromne upały-codziennie nyły temperaturowe alerty ))
Wyspa wewnątrz to jeden plac budowy...odbudowa po tsunami idzie im sprawnie ale jednak cały czas to widać )))
W przeciwieństwie do Gili Trawangan nie ma tutaj klubów. Za to bez problemu natknąć się można na urokliwe restauracje lub małe knajpki na plaży. Jest tego sporo i można zjeść w nich naprawdę dobre i świeże ryby oraz owoce morza w całkiem przystępnej cenie (np. za stek z tuńczyka – 35zł). Po godzinie 22-ej ciężko jest znaleźć jakąkolwiek rozrywkę, czy nawet zjeść kolację. Większość restauracji zamyka się dość wcześnie.
Bylismy w kilku restauracjach ,,,wszędzie ceny przyzwoite,cudowny klimat i pysznie....szczególnie do jednej wracalismy codziennie po 14-tej bo w jej okolicach był punkt gdzie przypływały żółwie i mąz wtedy spędzał sporo czasu pod wodą a ja korzystałam z happy hours
Nazwy niestety nie pamiętam ale zawsze łatwo było nam tam wrócić )))
Knajpka gdzie lubilismy wstąpić wracając do hotelu )) bardzo nam sie tutaj podobało..,, knajpka była w butikowym hotelu )) Sunny Rose ))
Kopi Susu ))) to nasza ulubiona knajpka w centrum wyspy gdzie dwa razy zaszlismy na lunch ))
No i w takich klimatach można sobie na Gili Air spędzać w knajpkach wieczory))
Nel...masz rację co do snurków -szczególnie łodzie z przypływają tutaj z turystami na obserwację żółwi ,żywej rafy koralowe i kolorowych ryb,)) podobnie na Gili Trawangan.Gili Meno - to głównie podwodny park rzeźb.Niestety ja wody nie lubie jedynie mąż troche posnurkował...ale powiem szczerze ,ze do dnia dzisiejszego nie oglądałam jeszcze filmików z GopRO ))
Radek...nie mam pojęcia o co chodzi z tym wszystkim
Od plażowania na Gili się nie ucieknie. Nie ma znaczenia w którą stronę na Gili Air pójdziesz, zawsze dojdziesz na plażę i bądź pewien, że będzie znajdował się tam klub plażowy serwujący świeżą wodę kokosową,przepyszne jedzenie i kolorowe drinki. Klubów plażowych jest tak dużo, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że będziesz mieć miejsce na wyłączność. Jesli trafi sie do takiego gdzie jest zbyt duzo ludzi zawsze mozna przenieść się kawałek dalej.Żeby spędzić dzień na leżaku pod parasolem w takim klubie wystarczy zamówić wodę ....tylko nieliczne kluby biorą opłaty za leżaki-jesli juz tak to są to bardzo małe kwoty.
My w ciągu trzech dni obeszliśmy wysepkę plażami kilka razy zatrzymując się miejscach ,które nam się bardzo podobały.Oczywiście jak to w takich miejscach bywa sa tutaj pływy...na szczeście wyspka jest tak mała ,że przenosząc się co jakiś czas cały czas ma sie przed sobą cudowną wodę idealną do kapieli.
Nie wszystkie plaże sa tutaj pocztówkowe z bielutkim piaseczkiem ale większośc właśnie taka jest...te brzydsze znajdują się bliżej portu...
Jest tutaj na prawdę pięknie i spokojnie )))
Wyspa jest bardzo pozytywnie kolorowa)) a tutaj hotelik ,który bardzo nam się podobał .Chcieliśmy tutaj pobyć dwie doby ale na nasz termin nie było bungalowu jaki sobie upatrzyłam ))
Dzień wcześniej w porcie wykupilismy transport -działa to tutaj tak,że obojetnie czy kupisz trasport przez neta,agencje czy bezpośrednio w porcie dostajesz woucher,który przed wypłynięciem zamieniasz w kasie na bilet.Sa to wouchery na konkretna godzinę...w naszym przypadku,kiedy wracalismy w ten sam dzień powrotny woucher był otwarty-musielismy zdążyć na ostatnią łódkę.W porcie pilnuja porządku z tymi biletami wiec wszystko idzie sprawnie...Łódka taka sobie ale kapoki mieli a że na Gili Meno płynie się z Gili Air krótko to jakoś tą podróz zniosłam
Gili Meno przywitała nas cudownym widokiem)) woda ma tutaj niesamowity kolor a w połaczeniu z białym piaskiem błękit wody wydaje się jeszcze bardziej intensywy ))
Kasia, Wy to normalnie jesteście mistrzami w wyszukiwaniu takich hoteli! no niezwykle kliemtyczne te domki jako lokum
; kapitalne!! 
Piea
Gili Air, którą wybraliśmy jako miejsce docelowe, jest najmniejszą wyspą spośród wymienionych trzech, a zarazem najbliższą wyspy Lombok. Ma też najgęstszą roślinność i największą liczbę lokalnych mieszkańców. Żyje tam około 450 rodzin, sporo z nich mieszka w namiotach. Na wyspie jest jeden meczet)) Jako jedyna wyspa – Gili posiada własne źródła słodkiej wody, bo do reszty wysp wodę sprowadza się z Lombok.
Ważnym walorem tej wyspy jest wielkość. Jest ona bardzo mała i można ją obejść wokół w ciągu zaledwie 2-3 godzin i to spacerkiem. Jeśli szukacie innej opcji to są wypożyczalnie rowerów lub bryczki konne. Nie ma tam za to żadnych skuterów ani samochodów. Nie ma też dróg asfaltowych (bo po co?) i najważniejsze – uciążliwego hałasu generowanego przez pojazdy.
Na wyspie Air, największy ruch jest w okolicach portu. Tam też jest sporo małych sklepików, wypożyczalni rowerów oraz biur podróży.
Nim ruzsymy na plaże Gili.dla których tutaj przyjechalismy zabiorę Was na foto trip po wnętrzyu wyspy)) Uwielbialiśmy tutaj spacerować szczególnie póznym popołudniem i wieczorem,kuedy temperatura spadała juz poniżej 40 stopni)) tak..tak...trafiliśmy tutaj na pgromne upały-codziennie nyły temperaturowe alerty ))
Wyspa wewnątrz to jeden plac budowy...odbudowa po tsunami idzie im sprawnie ale jednak cały czas to widać )))
W przeciwieństwie do Gili Trawangan nie ma tutaj klubów. Za to bez problemu natknąć się można na urokliwe restauracje lub małe knajpki na plaży. Jest tego sporo i można zjeść w nich naprawdę dobre i świeże ryby oraz owoce morza w całkiem przystępnej cenie (np. za stek z tuńczyka – 35zł). Po godzinie 22-ej ciężko jest znaleźć jakąkolwiek rozrywkę, czy nawet zjeść kolację. Większość restauracji zamyka się dość wcześnie.
Bylismy w kilku restauracjach ,,,wszędzie ceny przyzwoite,cudowny klimat i pysznie....szczególnie do jednej wracalismy codziennie po 14-tej bo w jej okolicach był punkt gdzie przypływały żółwie i mąz wtedy spędzał sporo czasu pod wodą a ja korzystałam z happy hours
Nazwy niestety nie pamiętam ale zawsze łatwo było nam tam wrócić )))
Knajpka gdzie lubilismy wstąpić wracając do hotelu )) bardzo nam sie tutaj podobało..,, knajpka była w butikowym hotelu )) Sunny Rose ))
Kopi Susu ))) to nasza ulubiona knajpka w centrum wyspy gdzie dwa razy zaszlismy na lunch ))
No i w takich klimatach można sobie na Gili Air spędzać w knajpkach wieczory))
Oj zatęskniło mi sie do Indonezji.. przepiękne te małe wysepki
Gili Air chyba jest tez podbno fajnym miejscem do snurków ?
No trip no life
...słuchaj, "o co chodzi" z tymi sentencjami na tabliczkach !???
o "zaufaniu" itp....
...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav
Nel...masz rację co do snurków -szczególnie łodzie z przypływają tutaj z turystami na obserwację żółwi ,żywej rafy koralowe i kolorowych ryb,)) podobnie na Gili Trawangan.Gili Meno - to głównie podwodny park rzeźb.Niestety ja wody nie lubie jedynie mąż troche posnurkował...ale powiem szczerze ,ze do dnia dzisiejszego nie oglądałam jeszcze filmików z GopRO ))
Radek...nie mam pojęcia o co chodzi z tym wszystkim
No to czas na plaże ))
Od plażowania na Gili się nie ucieknie. Nie ma znaczenia w którą stronę na Gili Air pójdziesz, zawsze dojdziesz na plażę i bądź pewien, że będzie znajdował się tam klub plażowy serwujący świeżą wodę kokosową,przepyszne jedzenie i kolorowe drinki. Klubów plażowych jest tak dużo, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że będziesz mieć miejsce na wyłączność. Jesli trafi sie do takiego gdzie jest zbyt duzo ludzi zawsze mozna przenieść się kawałek dalej.Żeby spędzić dzień na leżaku pod parasolem w takim klubie wystarczy zamówić wodę ....tylko nieliczne kluby biorą opłaty za leżaki-jesli juz tak to są to bardzo małe kwoty.
My w ciągu trzech dni obeszliśmy wysepkę plażami kilka razy
zatrzymując się miejscach ,które nam się bardzo podobały.Oczywiście jak to w takich miejscach bywa sa tutaj pływy...na szczeście wyspka jest tak mała ,że przenosząc się co jakiś czas cały czas ma sie przed sobą cudowną wodę idealną do kapieli.
Nie wszystkie plaże sa tutaj pocztówkowe z bielutkim piaseczkiem ale większośc właśnie taka jest...te brzydsze znajdują się bliżej portu...
Jest tutaj na prawdę pięknie i spokojnie )))
Wyspa jest bardzo pozytywnie kolorowa)) a tutaj hotelik ,który bardzo nam się podobał .Chcieliśmy tutaj pobyć dwie doby ale na nasz termin nie było bungalowu jaki sobie upatrzyłam ))
Z racji tego,ze jak wiecie kochamy wszelakie plaże a dla nich tutaj przylecieliśmy to relaksu na nich będzie do upadłego)))
Każdy znajdzie tutaj miejsce do odpoczynku i lunchu))
Oj, cudowne miejsce do relaksu. Chętnie bym pooglądała przy okazji żówie i rybki
Dziś płyniemy na Gili Meno))
Dzień wcześniej w porcie wykupilismy transport -działa to tutaj tak,że obojetnie czy kupisz trasport przez neta,agencje czy bezpośrednio w porcie dostajesz woucher,który przed wypłynięciem zamieniasz w kasie na bilet.Sa to wouchery na konkretna godzinę...w naszym przypadku,kiedy wracalismy w ten sam dzień powrotny woucher był otwarty-musielismy zdążyć na ostatnią łódkę.W porcie pilnuja porządku z tymi biletami wiec wszystko idzie sprawnie...Łódka taka sobie ale kapoki mieli a że na Gili Meno płynie się z Gili Air krótko to jakoś tą podróz zniosłam
Gili Meno przywitała nas cudownym widokiem)) woda ma tutaj niesamowity kolor a w połaczeniu z białym piaskiem błękit wody wydaje się jeszcze bardziej intensywy ))