Wysiadamy z metra i oznaczonym wyjściem udajemy się w wybranym przez nas kierunku...nasze mapy google trochę wariują posród drapaczy chmur,lekko zaczyna padać ale na szczęście tylko przez chwilę....myślę,że nie sposób tutaj sie zgubić bo o tej porze chyba wszyscy idą tam gdzie my ))
Fajne miasto. Miałem okazję spędzić tam kilkanaście godzin w 1995 roku (a więc jeszcze za czasów, gdy Hongkong był kontrolowany przez WQielką Brytanię), wracając z targów w Szanghaju.
Dotarliśmy więc do Wybrzeża Wiktorii )) to tam znajduje się Promenada Gwiazd (Avenue of Stars).Wybrzeże Wiktorii odziela Wyspę Hongkong od Półwyspu Kowloon. Z półwyspu Kawloon można podziwiać przecudowny widok na panoramę wyspy Hongkong. Horyzont z drapaczami chmur wygląda niesamowicie szczególnie po zachodzie słońca. Wszystkie budynki są pięknie oświetlone, co tworzy niesamowity obraz. Promenada ta została wzniesiona na cześć filmowych twórców z Hongkongu. Znajduje się tam ponad 100 odlewów dłoni słynnych aktorów i reżyserów.
Właściwie to po co my tu przybylismy??? na Symphony of Lights ))
Każdego dnia od 2004 roku, magiczny pokaz świateł ( Symphony of Lights )rozświetla niebo nad Hongkongiem, przy akompaniamencie muzyki z trzech miejsc na nabrzeżu Victoria Harbour.Symfonia Świateł została nawet wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa jako największy stały pokaz świetlny na świecie.
Z dachów 43 budynków na wyspie Hongkong i w Kowloon promienie laserowe rozświetlają się i tańczą w rytm muzyki.Pokaz zawsze kończy się małym pokazem sztucznych ogni,niestety widocznym tylko z centrum Hongkongu))
Pokaz odbywa się każdego dnia w roku )) Wyjątkiem są dni, w których występują burze tropikalne i inne ekstremalne warunki pogodowe.Niebo zawsze zozświetla się o 20-tej a sam pokaz trwa 10 minut ))Wiązki laserowe można zobaczyć z wielu miejsc wzdłuż kanału Victoria Harbour, a także ze szczytu Victoria Peak.Głośniki z akompaniamentem muzycznym są umieszczone w 3 miejscach, w których można zobaczyć największą liczbę budynków.Tsim Sha Tsui Waterfront i Avenue of Stars na Kowloon oraz z Golden Bauhina Square na wyspie Hongkong ))
Mozna sobie równiez wtedy wykupić rejs po zatoce jedą z wielu łodzi,która takie rejsy oferuje ))
Nam wystarczyło ogladanie tego widowiska z promenady...i chociaż nie można tego porównac do pokazów w Sigapurze,Dubaju czy innych metropoliach bo jest to zupełnie coś innego to widowisko to robi ogromne wrażenie )) koniecznie trzeba to zobaczyć))
Po pokazie zrobilismy jeszcze krótki spacer promenadą ....dowiadując się przy okazji,ze Hongkong ma swój Disneyland i Legoland...no o tym pierwszym to właściwie wiedzielismy wcześnie ale Legoland nas zaskoczył)) tak jak większość na tym wyjezdzie ))..))
Zmęczeni tego wieczoru juz bardzo i głodni jak cholerka zjeżdzamy w podziemia centrum handlowego w poszukiwaniu jakiegoś jedzenia) tutaj tez na niższych pietrach znajduje się stacja metra ,z której pojedziemy do hotelu.
Knajpki znajduja się na jednym piętrze-wszystko jest dobrze oznaczone więc trawiamy tam dosyć szybko.Wybór knajpej i jedzonka bardzo duży...ogladamy obrazki i zamawiamy nie do końca wiadomo co )) powiem jedno-wszystko było smaczne i ceny bardzo przyzwoite ))
no pięknie, z góry zawsze więcej widać a łazienka wybitnie pod gusty Radka
papuas
Wysiadamy z metra i oznaczonym wyjściem udajemy się w wybranym przez nas kierunku...nasze mapy google trochę wariują posród drapaczy chmur,lekko zaczyna padać ale na szczęście tylko przez chwilę....myślę,że nie sposób tutaj sie zgubić bo o tej porze chyba wszyscy idą tam gdzie my ))
Widoki z pokoju niesamowite. Czy to najwyższy hotel w HK czy są jeszcze bardziej szybujące w niebo ?
No trip no life
Najwyższy )))
hahaha...pod moje chyba też
łazience oczywiście nic zarzucić nie można tak se tylko trochę dworuję, bo Radek lubi dwie umywalki
(a dla mnie o jedną za dużo)
papuas
Fajne miasto. Miałem okazję spędzić tam kilkanaście godzin w 1995 roku (a więc jeszcze za czasów, gdy Hongkong był kontrolowany przez WQielką Brytanię), wracając z targów w Szanghaju.
Dotarliśmy więc do Wybrzeża Wiktorii )) to tam znajduje się Promenada Gwiazd (Avenue of Stars).Wybrzeże Wiktorii odziela Wyspę Hongkong od Półwyspu Kowloon. Z półwyspu Kawloon można podziwiać przecudowny widok na panoramę wyspy Hongkong. Horyzont z drapaczami chmur wygląda niesamowicie szczególnie po zachodzie słońca. Wszystkie budynki są pięknie oświetlone, co tworzy niesamowity obraz. Promenada ta została wzniesiona na cześć filmowych twórców z Hongkongu. Znajduje się tam ponad 100 odlewów dłoni słynnych aktorów i reżyserów.
Właściwie to po co my tu przybylismy??? na Symphony of Lights ))
Każdego dnia od 2004 roku, magiczny pokaz świateł ( Symphony of Lights )rozświetla niebo nad Hongkongiem, przy akompaniamencie muzyki z trzech miejsc na nabrzeżu Victoria Harbour.Symfonia Świateł została nawet wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa jako największy stały pokaz świetlny na świecie.
Z dachów 43 budynków na wyspie Hongkong i w Kowloon promienie laserowe rozświetlają się i tańczą w rytm muzyki.Pokaz zawsze kończy się małym pokazem sztucznych ogni,niestety widocznym tylko z centrum Hongkongu))
Pokaz odbywa się każdego dnia w roku )) Wyjątkiem są dni, w których występują burze tropikalne i inne ekstremalne warunki pogodowe.Niebo zawsze zozświetla się o 20-tej a sam pokaz trwa 10 minut ))Wiązki laserowe można zobaczyć z wielu miejsc wzdłuż kanału Victoria Harbour, a także ze szczytu Victoria Peak.Głośniki z akompaniamentem muzycznym są umieszczone w 3 miejscach, w których można zobaczyć największą liczbę budynków.Tsim Sha Tsui Waterfront i Avenue of Stars na Kowloon oraz z Golden Bauhina Square na wyspie Hongkong ))
Mozna sobie równiez wtedy wykupić rejs po zatoce jedą z wielu łodzi,która takie rejsy oferuje ))
Nam wystarczyło ogladanie tego widowiska z promenady...i chociaż nie można tego porównac do pokazów w Sigapurze,Dubaju czy innych metropoliach bo jest to zupełnie coś innego to widowisko to robi ogromne wrażenie )) koniecznie trzeba to zobaczyć))
Po pokazie zrobilismy jeszcze krótki spacer promenadą ....dowiadując się przy okazji,ze Hongkong ma swój Disneyland i Legoland...no o tym pierwszym to właściwie wiedzielismy wcześnie ale Legoland nas zaskoczył)) tak jak większość na tym wyjezdzie ))..))
Zmęczeni tego wieczoru juz bardzo i głodni jak cholerka zjeżdzamy w podziemia centrum handlowego w poszukiwaniu jakiegoś jedzenia) tutaj tez na niższych pietrach znajduje się stacja metra ,z której pojedziemy do hotelu.
Knajpki znajduja się na jednym piętrze-wszystko jest dobrze oznaczone więc trawiamy tam dosyć szybko.Wybór knajpej i jedzonka bardzo duży...ogladamy obrazki
i zamawiamy nie do końca wiadomo co )) powiem jedno-wszystko było smaczne i ceny bardzo przyzwoite ))