A skąd ta nazwa , dlaczego droga wojenna ? o jaką wojnę chodzi ?
Nel, właśnie miałam na ten temat coś więcej napisać. Gruzińska Droga Wojenna zalicza się do najpiękniejszych widokowo dróg świata. Niewiele państw zwiedziłam ale dla mnie ta część kaukaska jest naprawdę mega. Poniżej mapka z neta i opis z przewodnika Gruzja (ITAKA) przewodnikiem
Gruzińska Droga Wojenna zaczyna się w, a kończy w Władykaukazie na terenie Rosji (Północny Kaukaz). Jej długość wynosi 208 km, a najwyższe wysokość na trasie osiąga się na przełęczy Dżwari – 2198 m n.p.m. (dawniej Krzyżowa). Jej nazwa – Droga Wojenna – wiąże się z faktem, że wykorzystywana była już w czasach antycznych. Strabon w swym Geographica nazywał ją grecki droga Darialską. Podróżnik Strabon w swym antycznym dziele Geographica pisał już o drodze prowadzącej przez Kaukaz. W XIX w. Maszerowały nią oddziały wojsk rosyjskich, od rzymskich po mongolskie, wędrowały karawany kupieckie.
Po obu stronach strategicznego traktu wznosiły się liczne twierdze, z których do dziś w najlepszym stanie zachowała się Ananuri. Współczesna nazwa szlaku wywodzi się od jego modernizacji, przeprowadzonej przez Rosjan w XIX w. Prace trwały od 1817 do 1863 r. – powstała wówczas droga przejezdna przez cały rok, którą dali się szybko przemieszczać duże oddziały wojskowe. Poza tym, że miała ona duże znaczenie militarne, przyniosła także ożywienie ruchu cywilizacyjnego Kaukazu Południowego.
Ja bym powiedziała, że nie pogoda dalej sprzyjała, tylko ZNÓW sprzyjała- bo przez sporą część drogi, w tym w knajpce, wręcz lało - ale na szczęście słonko wróciło
No fakt, młodsza to i pamięć lepsza. Bardziej się pamięta, jak się zmoknie a nam się udało i na pięknym punkcie widokowym mieliśmy już słoneczko, a chmurki tylko dodały uroku zdjęciom.
Zatrzymujemy się na parkingu, na którym czekają już na nas samochody terenowe. Trzeba zapamiętać samochód do którego się wsiada, co ważne będzie przy powrocie. Jedziemy do kościoła św. Trójcy (Cminda Sameba), znajdującego się na wysokości 2170 m. Dojazd możliwy jest tylko samochodami z napędem na 4 koła. Wraz z pokonywaniem wysokości zmienia się krajobraz i pogoda. Widać coraz więcej śniegu , chmury, temperatura spada.
Im wyżej tym piękniejsze krajobrazy,ale nie pogoda.
Byliście przygotowani na taką znaczącą zmianę aury ?
Nel wywołałaś temat pogody, temperatury i ubioru. Mięliśmy dni bardzo ciepłe, takie na krótki rękaw ale na Kaukazie było mocno rześko, szczególnie na szczycie gdzie znajduje się kościółek św. Trójcy. Temperatura szczególnie ta odczuwalna, była blisko zera. Ta różnorodność temperatury, którą przewidywaliśmy i ograniczona pojemność bagażu zmusiła nas do stosowania ubioru „na cebulkę”. Tego dnia miałam bluzkę z rękawem trzy czwarte, bluzę i cienką kurtkę (taką wiatrówkę). Pod ręką była jeszcze cienka polarowa bluza, której w końcu nie założyłam. Na szczycie było zimno, ale najpierw trochę rozgrzaliśmy się krótkim podejściem a na górze nie byliśmy zbyt długo. Błędem było niezabranie przeze mnie i Basię czapek. Podwójny błąd bo po pierwsze w czapce byłoby cieplej po drugie w tej scenerii można by było zrobić piękne zdjęcia na moją stronkę. No i wyszło, że szewc bez butów chodzi
Cminda Sameba (Kościół Świętej Trójcy) jest jednym z najpiękniejszych w północnej Gruzji, położony malowniczo na wzgórzu (na wysokości 2170 m n.p.m.). Został wybudowany XIV wieku. 200 lat później powstała sąsiadująca z nim dzwonnica. Całość otoczona jest ruinami znajdującego się tu niegdyś muru. Poza oczywistą funkcją religijną świątynia pełniła on również rolę ochronną – w trudnych dla kraju okresach przechowywano w nim m.in. narodowe skarby Gruzji czy cenne relikwie z Mcchety.
Obeszliśmy kościół o zewnątrz, pora wejść do środka. Kościół Świętej Trójcy można było zwiedzać, oczywiście dla kobiet obowiązkowe nakrycie głowy. O dziwo można było też robić zdjęcia. W surowych wnętrzach czuje się historię historię
Nel, właśnie miałam na ten temat coś więcej napisać. Gruzińska Droga Wojenna zalicza się do najpiękniejszych widokowo dróg świata. Niewiele państw zwiedziłam ale dla mnie ta część kaukaska jest naprawdę mega. Poniżej mapka z neta i opis z przewodnika Gruzja (ITAKA) przewodnikiem
Gruzińska Droga Wojenna zaczyna się w, a kończy w Władykaukazie na terenie Rosji (Północny Kaukaz). Jej długość wynosi 208 km, a najwyższe wysokość na trasie osiąga się na przełęczy Dżwari – 2198 m n.p.m. (dawniej Krzyżowa). Jej nazwa – Droga Wojenna – wiąże się z faktem, że wykorzystywana była już w czasach antycznych. Strabon w swym Geographica nazywał ją grecki droga Darialską. Podróżnik Strabon w swym antycznym dziele Geographica pisał już o drodze prowadzącej przez Kaukaz. W XIX w. Maszerowały nią oddziały wojsk rosyjskich, od rzymskich po mongolskie, wędrowały karawany kupieckie.
Po obu stronach strategicznego traktu wznosiły się liczne twierdze, z których do dziś w najlepszym stanie zachowała się Ananuri. Współczesna nazwa szlaku wywodzi się od jego modernizacji, przeprowadzonej przez Rosjan w XIX w. Prace trwały od 1817 do 1863 r. – powstała wówczas droga przejezdna przez cały rok, którą dali się szybko przemieszczać duże oddziały wojskowe. Poza tym, że miała ona duże znaczenie militarne, przyniosła także ożywienie ruchu cywilizacyjnego Kaukazu Południowego.
No fakt, młodsza to i pamięć lepsza. Bardziej się pamięta, jak się zmoknie a nam się udało i na pięknym punkcie widokowym mieliśmy już słoneczko, a chmurki tylko dodały uroku zdjęciom.
Zatrzymujemy się na parkingu, na którym czekają już na nas samochody terenowe. Trzeba zapamiętać samochód do którego się wsiada, co ważne będzie przy powrocie. Jedziemy do kościoła św. Trójcy (Cminda Sameba), znajdującego się na wysokości 2170 m. Dojazd możliwy jest tylko samochodami z napędem na 4 koła. Wraz z pokonywaniem wysokości zmienia się krajobraz i pogoda. Widać coraz więcej śniegu , chmury, temperatura spada.
Im wyżej tym piękniejsze krajobrazy,ale nie pogoda.
Byliście przygotowani na taką znaczącą zmianę aury ?
No trip no life
no, prawie regularna zima ale połowa października na wys ponad 2100 to nie dziwota i tak widoczność dopisuje
papuas
Nel wywołałaś temat pogody, temperatury i ubioru. Mięliśmy dni bardzo ciepłe, takie na krótki rękaw ale na Kaukazie było mocno rześko, szczególnie na szczycie gdzie znajduje się kościółek św. Trójcy. Temperatura szczególnie ta odczuwalna, była blisko zera. Ta różnorodność temperatury, którą przewidywaliśmy i ograniczona pojemność bagażu zmusiła nas do stosowania ubioru „na cebulkę”. Tego dnia miałam bluzkę z rękawem trzy czwarte, bluzę i cienką kurtkę (taką wiatrówkę). Pod ręką była jeszcze cienka polarowa bluza, której w końcu nie założyłam. Na szczycie było zimno, ale najpierw trochę rozgrzaliśmy się krótkim podejściem a na górze nie byliśmy zbyt długo. Błędem było niezabranie przeze mnie i Basię czapek. Podwójny błąd bo po pierwsze w czapce byłoby cieplej po drugie w tej scenerii można by było zrobić piękne zdjęcia na moją stronkę. No i wyszło, że szewc bez butów chodzi
no nie ... jak mogłaś swoich pięknych czapek nie zabrać ?? Przemycić na lotnisku choćby na głowie jak już miejsca w bagażu nie było.
Sesja foto byłaby na pewno mega udana w takiej egzotycznej scenerii a wam byłoby cieplej
No trip no life
Miejsce na czapkę by się znalazlo, tylko jakoś nie pomyślalam
Cminda Sameba (Kościół Świętej Trójcy) jest jednym z najpiękniejszych w północnej Gruzji, położony malowniczo na wzgórzu (na wysokości 2170 m n.p.m.). Został wybudowany XIV wieku. 200 lat później powstała sąsiadująca z nim dzwonnica. Całość otoczona jest ruinami znajdującego się tu niegdyś muru. Poza oczywistą funkcją religijną świątynia pełniła on również rolę ochronną – w trudnych dla kraju okresach przechowywano w nim m.in. narodowe skarby Gruzji czy cenne relikwie z Mcchety.
Z parkingu krótkie podejście pod górę.
Obeszliśmy kościół o zewnątrz, pora wejść do środka. Kościół Świętej Trójcy można było zwiedzać, oczywiście dla kobiet obowiązkowe nakrycie głowy. O dziwo można było też robić zdjęcia. W surowych wnętrzach czuje się historię historię