Widzieliśmy już Tbilisi z poziomu terenu, ze klifu nad rzeką ze wzgórz no a teraz pora zobaczyć z poziomu rzeki (Kury). Ta część fakultatywnej wycieczki czyli „Rejs” platformą wodną między mostami. była super. W cenie mieliśmy muzyczkę i naptki: do wyboru: czacza winko lub kawa. Piękne oświetlone budowle, mosty. Dopiero z perspektywy rzeki widać jakie klify są wysokie.
Parę zdań o psach. Będąc w różnych miejscach Gruzji wszędzie można było zobaczyć biegające psy bez właścicieli. Nie są to zupełnie bezpańskie psy. Miasto dba o psy, są karmione, szczepione i mają swoje miejsce. Psy nie są nachalne i nie są też agresywne. Podobno agresywne osobniki są separowane aby nie stwarzać zagrożenia. Pozostałe mogą korzystać z wolności.
miejscami coś wystrzałowo na tym rejsie fajny i taki nocny, bo zupełnie inne doznania niż w dzień, a Tbilisi zawsze podświetlone nooo, na takim pomoście to nikt nie przeszkadza przy robieniu foto tak, wolno chodzących psów tam dostatek - nas jeden oprowadzał
psiunki wyglądają bardzo sympatycznie; widać że są przyjaźnie nastawione....
rejs platformą super! (to było w programie? czy dodatkowy fakultet? )
pływałam kiedyś takim czymś podobnym (w Tajlandii po rzece Kwai), z tym że tam na tej pływającej platformie była cała zadaszona knajpa i obiad:)
(a u mnie właśnie się "sypie" wyjazd do Gruzji/Armeni.... dlatego nie lubię byc obecna wcześniej na odliczace:( moja kumpela dostała włalśnie skierowanie do Sanatorium na czerwiec do Kołobrzegu; zatem dokładnie w naszym terminie wycieczki próbowała dzwonić i to przełożyć, niestety proponują jej albo kwiecień albo listopad:( ; a że nigdy nie była w sanatorium latem ani nad morzem- to nie chce tego zmieniać; pozostaje nam więc zamienić na coś innego albo na jakiś bardziej odległy termin, czyli wrzesień; problem w tym, że obecnie ta wycieczka ("Z pod szczytów Kaukazu w Doliny Armenii) jest o wiele droższa niż ta, którą zarezerwowałyśmy na czerwiec i to całkiem sporo .... ; no i mamy teraz z tym prawdziwy klops:(
psiunki wyglądają bardzo sympatycznie; widać że są przyjaźnie nastawione....
rejs platformą super! (to było w programie? czy dodatkowy fakultet? )
pływałam kiedyś takim czymś podobnym (w Tajlandii po rzece Kwai), z tym że tam na tej pływającej platformie była cała zadaszona knajpa i obiad:)
(a u mnie właśnie się "sypie" wyjazd do Gruzji/Armeni.... dlatego nie lubię byc obecna wcześniej na odliczace:( moja kumpela dostała włalśnie skierowanie do Sanatorium na czerwiec do Kołobrzegu; zatem dokładnie w naszym terminie wycieczki próbowała dzwonić i to przełożyć, niestety proponują jej albo kwiecień albo listopad:( ; a że nigdy nie była w sanatorium latem ani nad morzem- to nie chce tego zmieniać; pozostaje nam więc zamienić na coś innego albo na jakiś bardziej odległy termin, czyli wrzesień; problem w tym, że obecnie ta wycieczka ("Z pod szczytów Kaukazu w Doliny Armenii) jest o wiele droższa niż ta, którą zarezerwowałyśmy na czerwiec i to całkiem sporo .... ; no i mamy teraz z tym prawdziwy klops:(
Rejs (cały wieczorny wypad) to fakultet - chyba wszyscy wykupili - jak widać warto.
Następnego dnia jedziemy na wycieczkę fakultatywną do regionu Kachetia – słynącego ze swoich tradycji winiarskich. W regionie Kachetia wytwarza się ok. 70% całej gruzińskiej produkcji tego szlachetnego trunku.
Jedzie cała grupa. Najpierw mamy jechać do winiarni, gdzie przygotowany będziemy mieli lunch. Aby nie trafić na wyżerkę prosto ze hotelowego śniadania, wyruszamy dopiero koło jedenastej.
Nie siedzimy w hotelu idziemy na spacer. Tym razem. Idziemy w drugą stronę do Parku Samgori. Park znajduje się obok widocznego z okna nowoczesnego budynku, w którym mieszczą urzędy. To stosunkowo nowy, zadbany park. W trakcie jak spacerowaliśmy pracownicy zajmowali się nawadnianiem i pielęgnacją zieleni.
Widoczny pomnik poświęcony królowi Erekle II (1720–1798), (Herakliusz II, znany też jako "Mały Kachetianin", żył 1720/1721–1798) to jeden z najwybitniejszych władców Gruzji w XVIII wieku, król Kartli i Kachetii (wschodniej Gruzji) z dynastii Bagrationi. Jego rządy (1744–1762 w Kachetii, 1762–1798 w połączonym królestwie) były próbą modernizacji kraju i uniezależnienia go od potęg ościennych. Pomnik jest przesłaniem dla przyszłych pokoleń, że Gruzja jest bogata w historię, wiarę, kulturę i wartości – dziedzictwo przodków, które przekazali poprzez walkę, budowanie narodu i mądre przywództwo.
Widzieliśmy już Tbilisi z poziomu terenu, ze klifu nad rzeką ze wzgórz no a teraz pora zobaczyć z poziomu rzeki (Kury). Ta część fakultatywnej wycieczki czyli „Rejs” platformą wodną między mostami. była super. W cenie mieliśmy muzyczkę i naptki: do wyboru: czacza winko lub kawa. Piękne oświetlone budowle, mosty. Dopiero z perspektywy rzeki widać jakie klify są wysokie.
heee, klify,"zawsze i wszędzie",COOL !!! ; ))
...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav
Nie wiem jak wy, ale dla mnie to był pierwszy raz, kiedy płynęłam pomostem gdziekolwiek
Parę zdań o psach. Będąc w różnych miejscach Gruzji wszędzie można było zobaczyć biegające psy bez właścicieli. Nie są to zupełnie bezpańskie psy. Miasto dba o psy, są karmione, szczepione i mają swoje miejsce. Psy nie są nachalne i nie są też agresywne. Podobno agresywne osobniki są separowane aby nie stwarzać zagrożenia. Pozostałe mogą korzystać z wolności.
miejscami coś wystrzałowo na tym rejsie fajny i taki nocny, bo zupełnie inne doznania niż w dzień, a Tbilisi zawsze podświetlone nooo, na takim pomoście to nikt nie przeszkadza przy robieniu foto tak, wolno chodzących psów tam dostatek - nas jeden oprowadzał
papuas
psiunki wyglądają bardzo sympatycznie; widać że są przyjaźnie nastawione....
rejs platformą super!
(to było w programie? czy dodatkowy fakultet? )
pływałam kiedyś takim czymś podobnym (w Tajlandii po rzece Kwai), z tym że tam na tej pływającej platformie była cała zadaszona knajpa i obiad:)
(a u mnie właśnie się "sypie" wyjazd do Gruzji/Armeni....
dlatego nie lubię byc obecna wcześniej na odliczace:( moja kumpela dostała włalśnie skierowanie do Sanatorium na czerwiec do Kołobrzegu; zatem dokładnie w naszym terminie wycieczki
próbowała dzwonić i to przełożyć, niestety proponują jej albo kwiecień albo listopad:( ; a że nigdy nie była w sanatorium latem ani nad morzem- to nie chce tego zmieniać; pozostaje nam więc zamienić na coś innego albo na jakiś bardziej odległy termin, czyli wrzesień; problem w tym, że obecnie ta wycieczka ("Z pod szczytów Kaukazu w Doliny Armenii) jest o wiele droższa niż ta, którą zarezerwowałyśmy na czerwiec i to całkiem sporo ....
; no i mamy teraz z tym prawdziwy klops:(
Piea
Rejs (cały wieczorny wypad) to fakultet - chyba wszyscy wykupili - jak widać warto.
Następnego dnia jedziemy na wycieczkę fakultatywną do regionu Kachetia – słynącego ze swoich tradycji winiarskich. W regionie Kachetia wytwarza się ok. 70% całej gruzińskiej produkcji tego szlachetnego trunku.
Jedzie cała grupa. Najpierw mamy jechać do winiarni, gdzie przygotowany będziemy mieli lunch. Aby nie trafić na wyżerkę prosto ze hotelowego śniadania, wyruszamy dopiero koło jedenastej.
Nie siedzimy w hotelu idziemy na spacer. Tym razem. Idziemy w drugą stronę do Parku Samgori. Park znajduje się obok widocznego z okna nowoczesnego budynku, w którym mieszczą urzędy. To stosunkowo nowy, zadbany park. W trakcie jak spacerowaliśmy pracownicy zajmowali się nawadnianiem i pielęgnacją zieleni.
Widoczny pomnik poświęcony królowi Erekle II (1720–1798), (Herakliusz II, znany też jako "Mały Kachetianin", żył 1720/1721–1798) to jeden z najwybitniejszych władców Gruzji w XVIII wieku, król Kartli i Kachetii (wschodniej Gruzji) z dynastii Bagrationi. Jego rządy (1744–1762 w Kachetii, 1762–1798 w połączonym królestwie) były próbą modernizacji kraju i uniezależnienia go od potęg ościennych. Pomnik jest przesłaniem dla przyszłych pokoleń, że Gruzja jest bogata w historię, wiarę, kulturę i wartości – dziedzictwo przodków, które przekazali poprzez walkę, budowanie narodu i mądre przywództwo.
O! to fajnie , macie prawie pół dnia wolnego! ( a skoro to fakultet, czyli programowo byl przewidziany jako dzień wolny? )
fajna ta przekwitła magnolia z wielką "szyszką"
Piea