Skiathos i Skopelos - dlaczego warto tam jechać?

186 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Asisko
Obrazek użytkownika Asisko
Offline
Ostatnio: 6 miesięcy 2 tygodnie temu
Rejestracja: 19 lut 2015

Apisku, mogłabym podążać Twoimi śladami i skopiować każdy Twój dzień, nic bym nie odjęła - jest i podróż stateczniem, urocze miasteczko, porty (uwielbiam Heart), górzyste i zielone wnętrze wyspy, pięknie położone tawerny, hotel z widokiem na zachodzące słońce, spacery !!! Twój styl podróżowania bardzo mi odpowiada! Czy korzystałaś z jakiegoś przewodnika, planując te wysepki, czy też opierałaś się tylko na informacjach znalezionych w internecie? 

trina
Obrazek użytkownika trina
Offline
Ostatnio: 1 tydzień 3 dni temu
Rejestracja: 30 sty 2014

apisek :

Wszędzie dobrze, ale na wyspach greckich najlepiej!!!!

Całkowicie się zgadzam Dance 4

Przyjemne te knajpki z widokiem na morze, jak i całe miasteczko Skiathos.

Ciekawa jestem, jak Kastro się bliżej prezentuje, mam nadzieję, że jednak tam dotarliście, Apisku...

apisek
Obrazek użytkownika apisek
Offline
Ostatnio: 3 lata 3 miesiące temu
Rejestracja: 08 wrz 2013

Asia, cieszę się, że ci nasz styl podróżowania odpowiada.

Nas już po 1-2 godzinach siedzenia na plaży gdzieś nosi...

I właśnie najbardziej lubimy wypoczywać w ruchu. Z tym, że nie odnajdujemy się już teraz w grupowych wycieczkach z przewodnikiem, gdzie jest ściśle określony program i terminy.

Teraz zupełnie nie korzystam z przewodników, kiedyś, gdy nie było internetu - jak najbardziej.

Obecnie czytam fora anglojęzyczne, bo pewne kierunki na polskich forach są mało popularne.

Oprócz tego czytam blogi (też angielskie) zapalonych podróżników, bo mnie takie własne odczucia bardziej interesują, niż suche fakty zawarte w przewodnikach.

A poza tym czerpię inspiracje na kolejne wyprawy.

Trina, fajnie że też jesteś taką fanką greckich wysepek.

Kastro właśnie  za momencik będę opisywać - jak wydam obiadek rodzince!!!

apisek
Obrazek użytkownika apisek
Offline
Ostatnio: 3 lata 3 miesiące temu
Rejestracja: 08 wrz 2013

Od parkingu trzeba jeszcze podejść kawałek po skałach do schodków prowadzących do bramy wejściowej.

Jest podejrzanie mało zwiedzających!!!

Ale szybko sprawa się wyjaśnia...

Dziś po prostu jest silny wiatr, a co za tym idzie duże fale, a w takie dni stateczki wycieczkowe nie kursują. A ponieważ większość turystów przybywa tu w trakcie rejsów – ludzi jest niewielu. Tylko ci, którzy przyjechali tu drogą lądową.

Przechodzimy przez bramę obronną, mijamy znaną nam chatkę z WC i częściowo zrujnowany meczet.

Tutaj skończyła się nasza wczorajsza wędrówka.

A to zaledwie początek zwiedzania ogromnego terenu na trudno dostępnym cyplu skalnym, na którym przez cztery wieki mieszkało około 3 tysięcy mieszkańców.

Kastro zbudowano w 14 wieku, gdy częste najazdy piratów pustoszyły wyspę. W czasach świetności znajdowało się tu 300 domów, 30 cerkwi, siedziba władz, zbiorniki na wodę pitną, działa obronne i magazyny z żywnością.

Do dziś zachowały się cztery cerkwie, brama obronna, oraz fragmenty domostw i murów obronnych.

Ścieżki biegną w różnych kierunkach, wśród drzew oliwkowych i figowców. Widać liczne resztki kamiennych ścian, ale często trudno się zorientować, jakiego charakteru był to budynek.

W zacienionej dolince stoi dobrze zachowana cerkiewka. Była to niegdyś katedra...

Na dziedzińcu, pod pergolą z winorośli urzęduje gospodarz/stróż tego obiektu, który chętnie częstuje zwiedzających zimną wodą i lubi sobie uciąć pogawędkę.

Dalej kamienista droga prowadzi w górę na sam szczyt skalistego cypelka, gdzie powiewa grecka flaga.

Ze szczytu rozciąga się szeroka panorama morza i okolicznych wysepek.

Widać także cały teren Kastro.

W dole wzburzone dzisiaj fale uderzają o skały, które oderwały się od wysokiego klifu.

Chyba z dwie godziny snujemy się po terenie Kastro, natrafiamy na zagubione kapliczki i cerkiewki, schodki prowadzące do jakiś ruin...

 

Brzęczą pszczoły nad kępami tymianku, grają cykady, ludzi mało, cisza, spokój...

W takich warunkach to ja lubię zwiedzać zabytki!!!

Asisko
Obrazek użytkownika Asisko
Offline
Ostatnio: 6 miesięcy 2 tygodnie temu
Rejestracja: 19 lut 2015

Apisku, idealnie się kolorystycznie dopasowałaś do otoczenia  Biggrin Good

apisek
Obrazek użytkownika apisek
Offline
Ostatnio: 3 lata 3 miesiące temu
Rejestracja: 08 wrz 2013

Asia, no faktycznie wstrzeliłam się kolorystycznie....

Po opuszczeniu Kastro jedziemy leśną drogą, która w pewnym momencie skręca ku morzu i wkrótce naszym oczom ukazuje się znajoma plaża Megalios Asolinos, do której dobijają stateczki.

Jakże inaczej dzisiaj wygląda ta plaża!!!

 

Prawie nie ma na niej ludzi, a zamiast spokojnej błękitnej tafli, spore białe grzywacze walą o brzeg.

Ale trzeba przyznać, że fajnie to wygląda.

W tawernie też pusto, ponieważ klientami są głównie pasażerowie stateczków wycieczkowych.

Gdy z powodu niesprzyjającej pogody ruch pasażerski zamiera, tawerna też pracuje na zwolnionych obrotach.

I tym razem jemy tu lancz, gdyż nie wiadomo, czy na tym pustkowiu znajdzie się jeszcze jakaś knajpka.

Kolejna plażą, na którą zjeżdżamy jest plaża Agistros.. Leży w niewielkiej zatoczce, ale i tu można wynająć łóżka z parasolami.

apisek
Obrazek użytkownika apisek
Offline
Ostatnio: 3 lata 3 miesiące temu
Rejestracja: 08 wrz 2013

Tuż obok, za cypelkiem, jest następna o wiele większa plaża Elias. To raj dla surferów, gdyż prawie zawsze wieją tu wiatry, a co za tym idzie są duże fale.

Tu już jest nieco więcej plażowiczów, ponieważ dojazd do niej jest łatwiejszy.

Piaszczysta droga wiedzie dość wysoko skrajem lasu wzdłuż morza.

Dojeżdżamy do dość oryginalnej plaży Mandraki, charakteryzującej się tym, że tuż nad nią wznoszą się pomarańczowe klify.

Od tego miejsca ciągną się już bardziej uczęszczane plaże. Na parkingach tłok, trudno się gdzieś wcisnąć.

Jedną z takich ruchliwych plaż jest plaża Aghia Eleni z barami, tawernami.

Można stąd przejść piechotą przez górkę do plaży Banana, którą upodobała sobie młodzież. Jest tu bar, głośna muzyka, a wieczorami koncerty i różne imprezy przy świetle księżyca.

I tym sposobem objechaliśmy Skiathos niemal dookoła!!!!

Po powrocie do hotelu spędzamy ostatni zachód słońca na tarasie.

Jutro wypływamy już na podbój następnej wyspy – Skopelos.

wabu
Obrazek użytkownika wabu
Offline
Ostatnio: 4 lata 7 miesięcy temu
Rejestracja: 21 wrz 2015

Ech, Grecja.... Wysepki.... super urlopMan in love

apisek
Obrazek użytkownika apisek
Offline
Ostatnio: 3 lata 3 miesiące temu
Rejestracja: 08 wrz 2013

Wabu, dzięki.

Zapraszam zatem za momencik na następną wyspę Skopelos!!!

apisek
Obrazek użytkownika apisek
Offline
Ostatnio: 3 lata 3 miesiące temu
Rejestracja: 08 wrz 2013

Ostatniego dnia pobytu na Skiathos, od razu po śniadaniu ładujemy bagaże do auta i nadmorską drogą wyruszamy w kierunku stolicy, skąd wczesnym popołudniem wypływamy promem na Skopelos.

Po drodze zatrzymujemy się w kilku kurortach na południowym wybrzeżu wyspy.

Tuż za Koukounaries jest kolejna miejscowość turystyczna Troules. Jest tu sporo hotelików i pensjonatów, a także tawern rozlokowanych wzdłuż długiej piaszczystej plaży.

Troulos przechodzi w kolejny kurorcik Platanias z popularną plażą Agios Paraskevi, znajdującą się w zatoczce tuż przy półwyspie Kanapitsa.

Następną plażą jest Vromolimnos, nieduża, ale bardzo klimatyczna, ze ścianą lasu na zapleczu.

Bardzo fajnie jest na półwyspie Kanapista, jest górzysty, porośnięty lasem, przeważają tam domy do wynajęcia lub prywatne rezydencje, gdzie obowiązuje zakaz wjazdu w boczne dróżki do nich prowadzące.

Ale znajduje się na nim również fajny hotel z białymi niewielkimi domkami zbudowanymi na wzgórzu schodzącym do morza.

Teraz już wjeżdżamy w nieprzerwany ciąg kurortów znajdujących się nad samym morzem, począwszy od Nostos, przez Achladias aż do Vasilias.

A na koniec, tuż przed stolicą znajduje się długa plaża Megali Ammos, bardzo popularna wśród turystów mieszkających w hotelikach stolicy.

Panuje tu spory ruch i tłok, i choć plaża jest dobrze zagospodarowana, jakoś mnie nie zachwyca.

Tym oto sposobem objechaliśmy wyspę prawie dookoła. Pisze prawie, gdyż w wielu miejscach – szczególnie w części północno-wschodniej – nie ma możliwości dojechania do wszystkich zatok i półwyspów. Do niektórych z nich dotrzeć można tylko drogą wodną. No, ale te z kolei widzieliśmy w czasie rejsu stateczkiem wokół wyspy.

Wydaje mi się, że to optymalne rozwiązanie – taki rejsik oraz wynajęcie auta na 1-2 dni, by całkiem dobrze poznać tą niewielką wysepkę liczącą zaledwie 48 km kwadratowych.

Na koniec oddajemy auto w wypożyczalni znajdującej się niemal naprzeciwko przystani promowej.

I już po chwili wpływa do portu duży prom pasażersko-samochodowy, kursujący na trasie Volos ( w Grecji kontynentalnej) przez Skiathos do Skopelos.

Strony

Wyszukaj w trip4cheap

Ankieta

Z jakiej  strony korzystasz najczęściej na forum ?