Płyniemy do Bjornfjorden. Na szczęście przeciera się trochę, czasem nawet wychodzi słońce. Jaka miła zmiana. Nie tylko nie pada,ale nawet słoneczko się do nas uśmiecha Obserwujemy więc otaczający nas świat z pokładu.
Opuszczamy statek. Przed nami wycieczka zodiakami Woda jest prawie płaska. Jest tylko niesamowita cisza. Aż dżwięczy w uszach Pływamy między krami lodowymi. Jest sporo ptactwa.
wszystko cudowne ...mimo tego,że po przyjezdzie z tropików dopadła mnie grypa to już bym tam chciała być
Słabe pocieszenie, ale mnie po powrocie z Japonii też rozłożyło na ładnych parę dni. Siedziałam przy wyjściu awaryjnym, które sama wybrałam. Miałam nóstwo miejsca na nogi i swobodne wyjscie z fotela i to były plusy .Niestety czułam chłód od tych drzwi. Chyba nawet podwójny kocyk nie pomógł
Udaje się nam wypatrzeć z daleka rodzinkę morsów. Na początku raczej śpią ,bo nie ruszają się .Potem widać jak podnoszą głowy i rozglądają się. Na szczęście nie boją się nas, nie uciekają nawet jak podpływamy bliżej.
Widzicie na krze po ;prawej stronie ciemną plamkę ? To "nasze " zwierzaki
Wcale nie tak łatwo je wypatrzeć, bo zlewają się z otoczeniem
Każdy chce strzelić fajną fotkę
Świeci słońce i lekko pada, ale w tych okolicznościach przyrody to w niczym nie przeszkadza
Piękna wycieczka i super ,że w końcu pogoda dopisała.
no świetne foto zwierzaków, potężne mają te kły wiem - nie polują na ludzi, ale ... gdyby tak kłem zechciały wypróbować wytrzymałość i twardość zodiaka ?? pływają i nurkują przecie doskonale
Asiu, było jacuzzi na pokładzie ,ale nawet nie wiem jaka tam była woda. Nie sprawdzałam
Tak wygląda pokład ha ha , cały w śniegu
Nie ma szans na kawkę na siedząco ha ha
Ładnego bałwanka zrobiłam ? Na statku jeszcze bałwana nie lepiłam
A my po kąpielach zawracamy. Niestety nie udało się wypatrześ miśków. Nie powiem , jestem rozczarowana.
A na koniec dnia takie widoczki . Widać już zupełnie inne otoczenie
No trip no life
DZIEŃ 6
Płyniemy do Bjornfjorden.
Na szczęście przeciera się trochę, czasem nawet wychodzi słońce. Jaka miła zmiana. Nie tylko nie pada,ale nawet słoneczko się do nas uśmiecha
Obserwujemy więc otaczający nas świat z pokładu.
Nie jesteśmy tu sami, mamy towarzystwo
No trip no life
Opuszczamy statek. Przed nami wycieczka zodiakami
Woda jest prawie płaska. Jest tylko niesamowita cisza. Aż dżwięczy w uszach
Pływamy między krami lodowymi. Jest sporo ptactwa.
Skrzydła w pełnej krasie
Pozują jak modelki, ale do czasu
No trip no life
Piękne ujęcia ptaków w locie. Jak Ci się to udało?
Po południu ponownie wychodzimy na zodiaki .
Aura wciąż dopisuje, jest nawet troche słońca. Góry pięknie odbijają się w wodzie
No trip no life
wszystko cudowne ...mimo tego,że po przyjezdzie z tropików dopadła mnie grypa to już bym tam chciała być
Słabe pocieszenie, ale mnie po powrocie z Japonii też rozłożyło na ładnych parę dni. Siedziałam przy wyjściu awaryjnym, które sama wybrałam. Miałam nóstwo miejsca na nogi i swobodne wyjscie z fotela i to były plusy .Niestety czułam chłód od tych drzwi. Chyba nawet podwójny kocyk nie pomógł
No trip no life
Udaje się nam wypatrzeć z daleka rodzinkę morsów. Na początku raczej śpią ,bo nie ruszają się .Potem widać jak podnoszą głowy i rozglądają się. Na szczęście nie boją się nas, nie uciekają nawet jak podpływamy bliżej.
Widzicie na krze po ;prawej stronie ciemną plamkę ? To "nasze " zwierzaki
Wcale nie tak łatwo je wypatrzeć, bo zlewają się z otoczeniem
Każdy chce strzelić fajną fotkę
Świeci słońce i lekko pada, ale w tych okolicznościach przyrody to w niczym nie przeszkadza
Piękna wycieczka i super ,że w końcu pogoda dopisała.
Niestety pora wracać na statek
No trip no life
No morsy rewelacja ))
no świetne foto zwierzaków, potężne mają te kły
wiem - nie polują na ludzi, ale ... gdyby tak kłem zechciały wypróbować wytrzymałość i twardość zodiaka ?? pływają i nurkują przecie doskonale
papuas