no właśnie dlatego, że pewnie tam nie pojadę to z większą ciekawością i ochotą oczekuję na następne odsłony relacji a że z natury jestem grzeczny to nie ponaglam typu dawaj
W Warszawie nieco się ociepliło więc zabrałam się za Twoją "zimną" relację Zdjęcia jak zawsze rewelacyjne no i pogoda pięknie Ci dopisała! Te kolorowe domki na tle ośnieżonych gór robią wrażenie. Kawiarnia z pieskami też super. Teraz czekam na zwierzaki w naturze!
Z centrum Longyearbyen busami dojeżdżamy do portu, choć to w zasadzie mały porcik
A tam już widać z daleka nasz statek Ocean Adventurer, na który wchodzimy po trapie. Witają nas pracownicy na statku. W kabince czekają już na nas bagaże, jak fajnie ,że nie trzeba było juz nic z lotniska dżwigac.
Robimy szybki tour po niezbyt dużym statku, ale nie mamy za dużo czasu, bo przed wypłynięciem czeka nas obowiązkowe szkolenie. Po ćwiczeniach z kamizelkami ratunkowymi, wychodzimy na taras widokowy i oglądamy miasto od strony wody.,a potem już tylko pięknie ośnieżone góry.
Piea, ja się nie skusiłam i nie widziałam ,aby ktoś korzystał
Długo jeszcze stoimy na pokładzie , bo widoki na góry wokoło zachwycają.
Wieczorem mamy spotkanie organizacyjne , poznajemy też wszystkich liderów. Każdy z nich przedstawia się i opowiada o sobie, o swoich zainteresowaniach, profesjach . Są z różnych części świata a wśród nich jest nawet Polak, super ! Mamy nadzieję, poznać go osobiście.
Odbieramy darmowe zimowe kurtki i wypożyczamy buty. Rozmiar kurtki i butów trzeba było podać jeszcze przed wyjazdem, ale jest możliwość zamiany na większe czy mniejsze.
Z kurtki się bardzo cieszę, jest super fajna. Z kapturem , podpinką ma piękny ,rażący, pomarańczowo czarny kolor . Od razu powiem ,że zdała egzamin na 5 +..
Pierwszy raz jak jestem na rejsie to kurtki są gratis, nie powiem ,bardzo mi się ten pomysł podoba.
Jakie te domki wydają się malutkie
Pierwsze spotkanie z załogą.
W tej sali będą odbywać się wszystkie prezentacje i spotkania . Pełni też rolę takiego "salonu" gdzie można wypocząć, porozmawiać z innymi czy napić się drinka. W rogu jest barek
Sala jadalna. Kuchnia od razu powiem, że wyśmienita. łatwo złapać parę kilogramów
W Radissonie mieszkalismy podczas naszego pobytu...jak patrze na te domki na tle szczytów ...te kolorki to jakby to było wczoraj )))
no właśnie dlatego, że pewnie tam nie pojadę to z większą ciekawością i ochotą oczekuję na następne odsłony relacji a że z natury jestem grzeczny
to nie ponaglam typu dawaj
papuas
Nel, mnie nie katujesz
choć za zimą nie przepadam. Pisz, pisz … Papuas, ja tak jak Piea jak nie mogę zobaczyć to chociaż pooglądam.
Z tym głaskaniem po głowie zwierzaka to ciekawostka, bo nigdy o tym nie słyszałam.
.
Piękne te zdjęcia ze Spitsbergenu. Arktyka jest niesamowita. Szczerze zazdroszczę.
do 3X sztuka ... czekam na trzeciego, żywego miśka
papuas
W Warszawie nieco się ociepliło więc zabrałam się za Twoją "zimną" relację
Zdjęcia jak zawsze rewelacyjne
no i pogoda pięknie Ci dopisała! Te kolorowe domki na tle ośnieżonych gór robią wrażenie. Kawiarnia z pieskami też super. Teraz czekam na zwierzaki w naturze!
Z tą pogodą nie było niestety aż tak fajnie , ale fakt na początku super słoneczko dopisało
Na obrzeżach miasta widać pozostałosci po wydobyciu węgla.
Ostatnia norweska kopalnia została zamknieta w 2025 roku i w ten sposób zakończyła się 119-letnia historia górnictwa w Longybryen
No trip no life
Z centrum Longyearbyen busami dojeżdżamy do portu, choć to w zasadzie mały porcik
A tam już widać z daleka nasz statek Ocean Adventurer, na który wchodzimy po trapie. Witają nas pracownicy na statku.
W kabince czekają już na nas bagaże, jak fajnie ,że nie trzeba było juz nic z lotniska dżwigac.
Robimy szybki tour po niezbyt dużym statku, ale nie mamy za dużo czasu, bo przed wypłynięciem czeka nas obowiązkowe szkolenie.
Po ćwiczeniach z kamizelkami ratunkowymi, wychodzimy na taras widokowy i oglądamy miasto od strony wody.,a potem już tylko pięknie ośnieżone góry.
Fajny widok na kolorowe domy Longybryen
No trip no life
z jaccuzzi na statku ktoś korzystał? temperatury pozwalały?
ależ uroczo kolorowe te domeczki! super to wyglada! no ale te majestatyczne, ośnieżone góry w tle... robią robotę!
Piea
Piea, ja się nie skusiłam i nie widziałam ,aby ktoś korzystał
Długo jeszcze stoimy na pokładzie , bo widoki na góry wokoło zachwycają.
Wieczorem mamy spotkanie organizacyjne , poznajemy też wszystkich liderów. Każdy z nich przedstawia się i opowiada o sobie, o swoich zainteresowaniach, profesjach . Są z różnych części świata a wśród nich jest nawet Polak, super ! Mamy nadzieję, poznać go osobiście.
Odbieramy darmowe zimowe kurtki i wypożyczamy buty. Rozmiar kurtki i butów trzeba było podać jeszcze przed wyjazdem, ale jest możliwość zamiany na większe czy mniejsze.
Z kurtki się bardzo cieszę, jest super fajna. Z kapturem , podpinką ma piękny ,rażący, pomarańczowo czarny kolor . Od razu powiem ,że zdała egzamin na 5 +..
Pierwszy raz jak jestem na rejsie to kurtki są gratis, nie powiem ,bardzo mi się ten pomysł podoba.
Jakie te domki wydają się malutkie
Pierwsze spotkanie z załogą.
W tej sali będą odbywać się wszystkie prezentacje i spotkania . Pełni też rolę takiego "salonu" gdzie można wypocząć, porozmawiać z innymi czy napić się drinka. W rogu jest barek
Sala jadalna. Kuchnia od razu powiem, że wyśmienita. łatwo złapać parę kilogramów
Na ekranach można śledzić naszą aktualną pozycję
No trip no life