--------------------

____________________

 

 

 



Majowy rejs na Spitsbergen -czy to wiosna czy zima ?

87 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 8 godzin 11 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Idziemy na terminal . Jest nieduży,ale wystarczający na obsługę 1 samolotu.

Przy pasie bagażowym spotykamy pierwszego miśka ha ha 

image

Z lotniska bagaże zabierane są bezpośrednio na statek, zobaczymy je już w kajucie. Bardzo to wygodne, nie ttrzeba nic tachać .

My pakujemy się do busów, które zawożą nas  do centrum miasta. Zanim zabiorą nas do portu , mamy czas na kilkugodzinną szwendaczkę. Jest to super pomysł, bo pogoda dopisuje a my chętnie po locie rozprostujemy kości.

Miasto mieni się pięknymi barwami w słońcu. Kolorowe domki pięknie kontrastują z ośnieżonymi górami Jest bardzo przestrzenne, niska zabudowa wydaje się jeszcze niższa na tle majestatycznych gór. Idziemy oczywiście głównym deptakiem 


image

image

Niezłe oponki

image

image

image

image


W mieście jest podobno więcej skuterów śnieżnych  niż aut i rzeczywiście czuć to na ulicach.

Przed domami widać nie tylko auta i skutery ale i rowery a obok  narty. Wszystko koło siebie , bo wszystko może się przydać.

Śmiesznie to wygląda.


image

image

image

Fajna nazwa - Arctic cat , szczególnie,że kotów tam nie ma w ogóle.

image

image

No trip no life

Żeluś
Obrazek użytkownika Żeluś
Offline
Ostatnio: 14 godzin 50 minut temu
Rejestracja: 25 kwi 2016

Nel dzieki za linki ))

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 8 godzin 11 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Longyearbyen =jak wcześniej wspomniałam jest stolicą Svalbardu. Położona jest w środkowej części wyspy Spitsbergen.

Nazwa miasta jest bardzo trudna dla nas to zapamietania . Pochodzi od nazwiska Johna Munroe Longyeara, amerykańskiego właściciela firmy górniczej, który założył miasto na początku minionego wieku.

Nie on był jednak odkywcą Spitsbergenu. i tak naprawdę, to do dziś nie ma pewności co do tego kto nim był.. Możliwe, że już w średniowieczu docierali tutaj Wikingowie.Oficjalną jednak datą odkrycia Spitsbergenu jest sama końcówka XVI wieku, kiedy do archipelagu dotarła wyprawa holenderskiego żeglarza i podróżnika Willema Barentsa ( tak, tak to ten od Morza Barentsa ) 

10 lat po założeniu miasta przez pana Longyeara ,norweska firma Wielka Norweska Kompania Węglowa  wykupiła miejscowość i dalej prowadziła wydobycie węgla. W czasie II wojny światowej miasto zostało zniszczone, ocalało zaledwie kilka budynków.

Po wojnie  zostało odtworzone jako osada górnicza i funkcjonowało w ten sposób do lat 90. XX wieku. W 1993 państwo norweskie przejęło miasto , stopniowo przekształciło je w „normalną” miejscowość i tak jest do dziś

Obecni mieszkańcy to ok, 2,5 tys osób 40-50 róznych narodowości.

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

image

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 6 godzin 10 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

no to miasteczko fantastycznie zlokalizowane! 

ale cyt "Obecni mieszkańcy to ok, 2,5 tys osób 40-50 różnych narodowości"

bardzo zaskakuje, że tyle tam mieszka ludzi z aż tylu narodowości! 

image

Piea

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 17 godzin 15 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Kapitalne te widoki łączące kolorowe domki i surowe góry

image

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 8 godzin 11 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piea, najbardziej liczebna grupa to oczywiscie Norwegowie , to blisko 60%. Potem bardzo, długo nikt i Szwedzi i o dziwo .. Tajowie !! ( szok prawda ? ). Jest trochę kolejnej nacji z Azji bo Filipińczycy, oczywiście rodacy, Rosjanie  a potem juz drobnica Niemcy,Holendrzy, Brytyjczycy, Islandczycy, Argentyńczycy etc.

Spacerując zaglądamy też oczywiście do kilku sklepów. Broń trzeba  zostawić na zewnątrz..

Spotykamy kolejnego miśka ha ha 

Kolejna ciekawostka .. na Sptsberganie jest kawiarnia z pieskami Husky ! Jak byłam tu pierwszy raz , z 10 lat temu kawiarnie jeszcze nie było, to nowość.

Oczywiście wchodzimy, nie można pominąć takiej atrakcji

Jest to jednocześnie sklep, można tu kupić różne pamiątki - wszystko lokalne wyroby

Kupujemy kawki i oglądamy pieski. Przy okazji można się trochę ogrzać. Pieski chętnie się bawią i dają głaskać, są  bardzo przyjazne. A kawka też pyszna

Dają mi się pogłaskać

Może jakaś kiełbaska dla mnie w środku ?

Moja czapka została obwąchana ha ha 

No trip no life

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 6 godzin 22 minuty temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Biggrin  no widoki fajne, ale nie pojadę tam - żeby się katować   ... zimy ci u nas dostatek    i nawet zorza polarna była   pieski rzeczywiście pieszczochy, a przecie i niedźwiedzia polarnego w sforze huski zaatakują         ktoś mi kiedyś mówił, że pies nie lubi dotykania głowy; kark i owszem, ale głowy nie    sporo tam pamiątek z lokalnych skór

papuas

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 6 godzin 10 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

ja zawsze to powtarzam, że wolę chłodzik od upału:)))) ale mam na mysli taki chłodzik "wycieczkowy" Biggrin powiedzmy, takie  wiosenne 15 C; no tam to raczej chyba rzadkość... średnia dla Spitzbergenu to +4C latem w najcieplejszym lipcu, choc czytałam w sieci o anomalii: któregoś lata zanotowano tam rekordowe 21C! nie dziwota że lodowce sie topią.... ; 

knajpa z pieskami czad! Air kiss ;

he he , my mamy kocie klawiarnie, a tam psiaki.... no urocze Give heart 2 ; pies jest trochę jak tygrys...., choć pies to nie kot, ale też nie lubi dotykania głowy;

pamiętam, że jak wlazłam kiedyś (z 10 lat temu) do klatki z tygrysami w Tajlandii, to też nas uprzedzano, żeby nie broń boże nie dotykać głowy tego olbrzymiego kota:) nie dotykałam, i żyję do dzisiaj:) 

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 8 godzin 11 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Miałam pieski , mialam też i mam kotki i wszystkie bardzo lubiły i lubią pieszczoty po głowie. Może mam "dobrą" rękę ? 

Papuas, pamiątki w husky cafe są dosyc róznorodne, ale drobne : rękodzieło , książki, magnesy, kalendarze, mydła , pocztówki, czapki , wszystko głównie wykonane przez miejscowych. Skór tam za bardzo nie widziałam,  ale nie rozglądałam się aż tak bardzo. A propos wyboru kierunków podróży to raczej każdy wybiera to co lubi i o czym marzy . Nikogo nie namawiam na zimne strony świata i katowanie się  jak to ująłeś. To na pewno nie miejsce dla każdego.  W relacji raczej starałam się pokazać jak tam jest, bo wg mnie  jest zupełnie inaczej .Ale ok, nie będę nikogo już męczyć tą arktyczną zimą..

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 6 godzin 10 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Neluś, chodziło mi o OBCE psiaki i koty spotykane właśnie gdzies tam w trasie w świecie.... ; są ponoć nieufne w dotykaniu ich za glowę!

a własne - jasne ze uwielbiają:) ja moje koty tarmosze po łebkach co chwila; kochaja to:) no ale to moje koty i mnie znają:) 

co do Twojego, cyt: " nie będę nikogo już męczyć tą arktyczną zimą" - to absolutnie masz "męczyć" dalej Biggrin przynajmniej mnie Lol ja jestem bardzo chętna na te arktyczne widoki! i w odpowiedniej odzieży mogłabym jechac nawet jutro:) nie stopują mnie tamtejsze temperatury (choć wolę cieplejsze) tylko te ceny takich wypraw! 

dawaj tą Arktykę i nie przejmuj się mrozo-nie-odpornymi:):)))) 

Piea

Strony

Wyszukaj w trip4cheap