Jesteś tutaj
Jesteś tutaj
Witam wszystkich podróżników
Wszyscy chyba mamy tegorocznej zimy już po "kokardki " , więc dla odmiany proponuję wam wspomnienia z dalekiej Arktyki ha ha
W połowie marca zeszłego roku udaje mi się złapać lasta na rejs na Spitsbergen . Krótki, bo krótki ,ale zawsze to przygoda. Cały wyjazd to 7 dni .
To mój drugi wyjazd w te okolice, ale wtedy byłam w sierpniu więc latem, inna bajka.
Pora na ten rejon dość nietypowa , bo połowa maja. więc jedna wielka niespodzianka pogodowa. Może być zima ,ale też i kolorowa wiosna, w końcu mamy niby ocieplenie klimatu.
Krótka foto zajawka
Czy będą białe niedzwiedzie ? Pewnie ,że tak..i to już zaraz po przylocie
Posiłki na pokładzie z pięknymi widokami ?
Kąpiele w cieplutkiej wodzie ? Proszę bardzo
W pakiecie jest tez nawet szukanie skarbów ha ha
No trip no life
O, zimowa relacja, w sam raz na obechą aurę
Zasiadam, pierwsza!
Asia, posuń się
zasiadam i ja ; mimo, że jest zima a kierunek też z serii zimnych, to robie sobie zimową herbatkę rozgrzewającą i będę śledzić z przyjemnością...
Piea
No to jedziemy .. a w zasadzie na razie lecimy
DZIEŃ 1
Lecimy po południu Finnairem z Wwy do Helsinek , szybko i bezproblemowo.
Stewardesy jak zawsze w białych rękawiczkach . W ramach darmowego serwisu mozna się napić przepysznego soku jagodowego.
Hotel , w którym nocujemy, jest w cenie podróży. Usytuowany jest tuż przy lotnisku, więc spacerkiem docieramy tam z bagażami. Wokoło same nowoczesne biura i hotele.
W holu wita nas przedstawiciel firmy Quark, z której mamy rejs i przekazuje list powitalny, zawierający szczegóły bardzo porannego lotu na Spitsbergen.
W sumie to całkiem ciekawa jestem tego Quarka, ma w necie świetne opinie.
Teoretycznie można by niby jeszcze wyskoczyć na wieczorne czy by night zwiedzanie miasta, ale obie z koleżanką już wcześniej tu byłyśmy i nie chce nam się jechać do centrum "na chwilę ". Zaliczamy więc kolację w hotelu i czas spędzamy na gadaniu, dawno się nie widziałyśmy.
No trip no life
nooo czekam z niecierpliwością chociaż osobiście nie tęsknię do takich stolików pod mrożoną kawę, ani do kąpieli w wodzie cieplejszej od powietrza
widać skaczący do wody zabezpieczony liną - jakby tak jednak w tej ciepłej wodzie zesztywniał
papuas
...fajny ten "niebieski motyw" fotek !!! Tak mi sie "dobrze zgrał" z...fińską flagą ; )
...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav
Papuas, na rejsie nikt nikogo do niczego nie zmusza. Można w ogóle ze statku nie schodzić ha ha. A ta morska kąpiel tzw polar plunge , jest oczywiście tylko i wyłącznie dla chętnych. Mysłałam, że nie będzie ich dużo... błąd. Większość turystów wskakiwała do wody. Nic nikomu się nie stało.
DZIEŃ 2
O 8.30 podzieleni na grupy opuszczamy hotel i idziemy na lotnisko. To bliziutko,tylko spacerek.
Lecimy Enter Air . To charter , którym lecą już tylko rejsowicze.. Te loty w obie strony są w cenie rejsu, jedynie dolot do/z Helsinek jest na własną rękę.
Okazuje się, że pilot i cała załoga jest polska. Mila niespodzianka i dla nas, ale i dla załogi ha ha
Im bliżej celu, tym widoczki na dole ciekawsze, bo i mniej chmur i coś w końcu widać.
Longyearbyen- stolica Spitsbergenu wita nas słoneczną aurą i pięknymi kolorami ,ależ mamy farta.
Jesteśmy już na ziemi .
Do budynku idziemy na piechotkę, to malutkie lotnisko.
No trip no life
ależ fantastyczne lądowanie przy takiej pogodzie!
no no, aura na spacjalne zamówienie!
no i to posadowienie lotniska kapitalne!
Piea
lotnisko może małe, ale otoczenie robi piorunujące wrażenie
papuas
Pięknie ...takie widoki z góry pamiętam)) z ochotą kiedyś jeszcze się skuszę -właśnie na rejs.Gdzie udało Ci się złapać lasta na rejs na Spitsbergen ? jakie biuro ?
Żelku, wrzucam ci linka to strony Quark Expeditions z wybraną juz stroną rejsów na Spitsbergen
Arctic Cruise to Svalbard | Wildlife Travel | Quark Expeditions
Quark ma opinie lidera na rynku,ale równiez mogę ci śmiało polecić firmę z którą byłam 2 razy na Grenlandii i było rewelacyjnie. Też mają lasty na różne zimne kierunki
Svalbard Cruises | Cruise to the Spitsbergen Archipelago in Norway.
No trip no life