Kraina mirry i kadzidła, czyli Witajcie w Omanie

54 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 12 godzin 51 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017
Kraina mirry i kadzidła, czyli Witajcie w Omanie

Oman…  piękny i ciekawy kraj, jeszcze nie zadeptany przez rzesze turystów, jeszcze nie do końca odkryty i poznany; dla nas – pozostający wciąż jeszcze bardzo  tajemniczy….

W zeszłym roku w lutym, wybraliśmy się z Małżem na wycieczkę do Emiratów i Omanu;
Przyznam, że to jednak głównie Oman chodził mi po głowie od jakiegoś już czasu...; była nawet w ofercie R.pl taka fajna wycieczka do Omanu (”Dookoła Arabii”) - z większą ilością Omanu w Omanie  Clapping , na którą robiłam zakusy..., ale niestety jakoś nie dochodziła do skutku; Rainbow w kółko odwoływało kolejne terminy..., więc żeby zaspokoić choć troszkę chęć zobaczenia tego tajemniczego kraju zdecydowaliśmy się dosłownie w ostatniej chwili na jedyną dostępną opcję z Omanem w naszym terminie, czyli ”Złote Wrota Pustyni”- choć w tej opcji jest to tak naprawdę zaledwie malutki rzut okiem na ten nieznany kraj. 

Głównym uczuciem towarzyszącym po tej wycieczce jest więc niedosyt, bo troszkę za mało było tego Omanu w Omanie, bo cóż to jest te kilka śmiesznych dni... ?, ale jak zawsze – taki krótki pobyt rozbudza tylko pragnienie na więcej…. i już wiem, a przynajmniej mam taką nadzieję, że marzenie o Omanie wejdzie kiedyś w kolejną fazę – bo następnym razem bardzo chciałabym poznać południe tego kraju, zasmakować górskich widoków Hadżaru łącznie z trekkingiem, poobcować z tamtejszą przyrodą, poczuć powiew wiatru na omańskiej pustyni i spędzić na niej noc pod rozgwieżdżonym niebem, uczestniczyć w nocnej obserwacji wielkich żółwi, które składają tam jaja, nacieszyć oczy pięknymi oazami i poznać choć trochę klimat Szlaku Kadzidlanego niedaleko Salali w regionie Dhofar, no i koniecznie poszaleć jeepami po piaskach Wahiba Sands....- to wszystko jest jeszcze mam nadzieję  przed nami... więc być może kiedyś tam wrócimy …… ale jedno jest pewne: będę rozmyślać o Omanie...o powrocie do tej Krainy Baśni z Tysiąca i jednej Nocy.... 

Zapraszam Was więc na migawki z Omanu

fragmencik pustyni Al Rab' al-Khali

skalisty Oman

Oman to chyba jeden z najbardziej egzotycznych krajów na Półwyspie Arabskim, a w porównaniu a sąsiadami - to bardzo różniący się od nich prawdziwy powiew dalekiego Orientu... , bo Oman niczego nie udaje..., niczego nie musi udowadniać światu.... nie ma tu zachwycających wielkością wieżowców jak w sąsiednim Dubaju, nie ma gigantycznych galerii handlowych, żadnych ultranowoczesnych rozwiązań, które mają zadziwiać, szokować, powodować zazdrość świata i nie ma też tego wszystkiego co musi być NAJ... ale jest za to wszechobecny zapach kadzideł, aromat przypraw, są wspaniałe, klimatyczne i prawdziwe kolorowe souki (których nikt nie buduje tu jako nowe w starym stylu, bo one naprawdę są wiekowe...i nie muszą udawać starych...); ale w tym wszystkim znajdziecie też piękne luksusowe hotele, są równiutkie jak stół autostrady, znajdą się też nowoczesne budynki, jest internet, itd...ale to wszystko jest tu w takiej nieprzytłaczającej skali, która pozwoliła zachować tradycyjny charakter kraju, który być może pozostał jednym z ostatnich takich autentycznych miejsc łączących Orient z resztą świata.

Oman zaskakuje czystością i porządkiem. Przyzwyczajeni do arabskiego „pierdzielniczka” z krajów Afryki Północnej – spodziewamy się tu ujrzeć coś podobnego – a tu figa z makiem!!! – ład i porządek dają po oczach! Yes 3 
Poza tym gołym okiem widoczna jest ogólna zamożność mieszkańców, wystarczy popatrzeć na ich domy, samochody, żeby wiedzieć, że nie spotkamy tu żadnych slumsów, ani bud skleconych z byle czego, nie znajdziemy tu jakichś koszmarnych blaszanych „domostw” z tonami śmieci wokół, jakie dobrze wszyscy znamy z krajów Maghrebu  Shok . 

Fort-Zamek  Jabreen -zbudowany przez dynastię Yaruba w latach 1680-1690

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 12 godzin 51 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Oman naprawdę intensywnie pachnie pięknie kadzidłem i mirrą…, na każdym suku, w każdym sklepiku, w kawiarence, nawet w hotelach - unosi się dyskretny zapach tej aromatycznej starożytnej żywicy; ale oprócz kadzidła Oman pachnie też egzotycznymi przyprawami będącymi nieodłączną cześcią świata orientu, oszałamia też kolorami arabskich souków… ach... szkoda tylko, że tak rzadko można jeszcze zobaczyć tu ludzi na wielbłądach - bądź co bądź to widok prawdziwie egzotyczny, no ale jest 21 wiek i omańczycy zamienili swoje wielbłądy na smoki V8 z napędem 4x4 Biggrin 

loomi - bardzo aromatyczna, suszona limonka 

Zgodnie z programem wycieczki zwiedzaliśmy w Omanie kilka wspaniałych historycznych miejsc: ciekawe i niezwykle malownicze Forty, urokliwą, pięknie położoną Nizwę, Wielki Meczet Sułtana Kabusa w Maskacie, którego wnetrza robią wrażenie wcale nie mniejsze niż ten bardziej znany w Abu Dhabi, zwiedzaliśmy też kilka mniejszych ale urokliwych fortów, ciekawy Pałac Sułtana Kabusa (z zewnatrz) na ogromnym, ukwieconym pieknie terenie, fantastyczne Muzeum Kultury i Tradycji Omanu (Bait al Zubair) z bardzo ciekawą kolekcją przepięknych rzeczy, ciekawe, kolorowe souki przyprawiajace o zawrót głowy (szczególnie te w Nizwie i w Maskacie (Muttrah Soukh), a w czasie przejazdów mogliśmy obserwować część codziennego życia Omanu, podziwiać z daleka widoki pasm gór Hadżar, obłędne widoki pustyni, smakować wspaniałe daktyle i bezustannie wąchać aromatyczne kadzidło (bez cuchnącego węgla trybularzowego) Blush 

 

omańskie domy 

dojeżdżamy do Nizwy- miasta starszego niz islam, mogącym poszczycić się 1500-letnią historią....

a poza tą wielowiekową historią, Nizwa ma bez wątpienia przepiękne położenie u stóp malowniczych, surowych gór Al-Dżabal al-Achdar w rozległej górskiej kotlinie, będącą intensywną zieloną oazą palm daktylowych.  To z pewnością poza Muskatem  najciekawsze miasto Omanu – przede wszystkim Nizwa tonie w palmach daktylowych, o czym możemy przekonać się oglądając miasto z murów Fortu – ogromne połacie tych palm okalają miasto zewsząd; a daktyle od wieków były i są w Omanie, szczególnie daleko od wybrzeża -  podstawą pożywienia miejscowej ludności.

Kiedyś w Omanie istniała tzw. „dwuwładza”:  Sułtanat Maskatu na Wybrzeżu i Imamat Omanu w górach i na pustyni ; Nizwa przez długie lata była siedzibą religijnego przywódcy Omanu czyli imama, którego godność była rozdzielona od  Sułtana, dlatego  Nizwa w VI i VII wieku pełniła funkcję drugiej stolicy kraju, a jako ciekawostka warto wiedzieć, że Nizwa była pierwszym miastem w Omanie, które przyjęło islam.

nasz uroczy hotel (pierwszy w Omanie) 

rankiem zaczynamy zwiedzanie Nizwy; rozpoczynamy od kolorowego soukhu, który znajduje się w murach dawnych fortyfikacji miejskich, w tzw Starej Nizwie

gdzie wiąż można poczuć atmosferę dawnych lat; w labiryntach bazarowych alejek znajduje się mnóstwo sklepików i niewielkich  warsztcików rzemieślnicych.; wszedzie pachną aromatyczne zioła i niesamowite, kolorowe przyprawy, pełno tu róznych wyrobów tekstylnych, włókienniczych, ryb, warzyw i owoców ale naszą uwage najbardziej przykuły przepiekne i bardzo oryginale wyroby  ceramiczne , pochodzące głównie z sąsiedniej Bahli, pachnie tu też obłędnie kadzidło - słynna starożytna żywica, będąca niegdyś uznawana za złoto Omanu. Warto tu trochę pobuszować... 

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 13 godzin 36 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Zajęta pisaniem postu o parku na Ziemi Ognistej, nie zuważyłam ,że piszesz o ..Omanie Yahoo

Ach jak sie cieszę ! Spędziłam tam z Andrew kilka dni na intensywnym zwiedzaniu i mam podobne wrażenia do twoich..Bardzo, bardzo  nam się podobało .To był wspaniały wyjazd

( relacja niestety nie powstała)

Ciekawa jestem co pokazesz, gdzie byłaś i co ci najbardziej przypadło do gustu.

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 12 godzin 51 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

ceramika piękna i kolorowa - jak w Maroku, Egipcie, Turcji, i wielu innych miejscach.... ; ale  już samo wzornictwo- typowe tylko dla Omanu

dallachy- typowo arabskie czajniczki do kawy

nawet na suku Sułtan Kabuus przygląda się z góry na handelek.... Biggrin

a może komuś świeżą rybkę ? 

lub taką ciut większą na kilka obiadków? Girl blum

widok na mury soukhu

opuszczamy to barwne i ciekawe miejsce

dalej zmierzamy ku historii; przed nami potężne mury Fortu Nizwa, który jest jednym z symboli tego kraju z największą wieża w Omanie

Ta okrągła twierdza ma wysokość 30 metrów i posiada średnicę 36 m - jest to największa tego typu budowla nie tylko w Omanie ale i na całym Półwyspie Arabskim

Fort w Nizwie zbudowany został w 1650 roku, ale jego pierwsze struktury budowlane na których został wzniesiony siegają XII wieku 

idziemy na górę 

a tam widoki na rozciągajacą sie w dole Nizwę 

spojrzenie w potężnej wielkości wnętrze olbrzymiej cylindrycznej baszty

góry, oazy a w tym wszystkim wpisane 1500 letnie miasto.... 

snycerskie dzieło sztuki niczym z Zanzibaru....

część muzealna: 

słynne  maski noszone na Płw. arabskim przez kobiety ; dzisiaj coraz rzadziej, ale w głebi kraju mozna je spotkac jeszcze całkiem licznie

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 12 godzin 51 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Jest tu jednak coś jeszcze.... coś dość rzadkiego w dzisiejszym świecie.... a daje się to zauważyć od razu – to uśmiech tutejszych ludzi, prawdziwie życzliwy, bez chęci zarobienia na nas, bez żadnych ukrytych intencji, po prostu taki szczery uśmiech przypadkowego przechodnia na zwykłe Dzień Dobry … taka miła rzecz… prawie zupełnie zapomniana już w naszej europejskiej rzeczywistości, ale tacy właśnie uśmiechnięci są Omańczycy, ludzie, którzy napraawdę lubią innych ludzi i kochają swojego Sułtana. 

poranna toaleta w omańskiej faladży (kanał nawadniający- coś jak maderyjska lewada....

Piea

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 3 dni 14 godzin temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Oman już skradł moje serce (aż przerwałam sprzątanie aby poczytać) . Ceramika przepiękna (takiej nie widziałam gdzie indziej) – pokaż i napisz jak najwięcej z tego co najbardziej Ci się podobało.

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 12 godzin 12 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...yeeee, Oman,em już wczesniej "podszczuty zostałem" przez forumowiczów ; )

wierząc,że utrzymasz mnie w tym stanie,czekam na CD !!!!

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 12 godzin 51 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Nelcia, Asia, ssstu-6 - Witajcie w moim Omanie; fajnie że tu zaglądacie; jest to jakiś bodziec do dalszego pisania...  Give rose

jeszcze migawki z Nizwy

skrzynki pocztowe w tym kraju maja kształt kadzielnicyBiggrin

Mężczyźni w Omanie lubią ucinać sobie pogawędki wyłącznie w swoim własnym gronie , bez żadnych kobiet... 

tymczasem idziemy sobie pooglądać  tu i ówdzie rózne ciekawostki lokalne...

mężczyźni zbierają się w namiocie; ida tam z miseczkami daktyli, które przy towarzyskich pogaduszkach  traktpowane są tam jak chipsy

przyglądamy się chwilkę   a oni już wołają zapraszając mojego męża; małż siada nimi po turecku i zaczyna się męska integracja polsko-omańska a mnie mówią bye-bye Bye

ja tymaczasem chodze sobię w pobliżu i oglądam rózne inne ciekawostki 

na drzewku rosną granaty w zasiegu reki, ale nie wygladają na dojrzałe, więc daję im spokój  Clapping

idę popatrzeć co robi ta Pani? 

okazuje się że ten bukłaczek z koziej skóry rozwieszony na drewnianym stelażu jest cały czas potrząsany przez Panią; uzywa się tego do róznych celów, ale głównie do wytwarzania sfermentowanego mleka poprzez długotrwałe wytrząsanie takiej torebki ; to "urządzenie" służy również do przechowywania jogurtów, olejów, itd

 inna Pani piecze właśnie rukhal - cieniutki omański placek, który najczęściej spozywa się tu z miodem, ale równiez z innymi dodatkami

jeszcze rzut okiem na meczet w Nizwie

 i ruszamy dalej w interior kraju... 

Oman poza mirrą i kadzidłem to również wszechobecne falaje (faladże) ; zapytacie pewnie cóż to takiego jest? –  a no nic innego jak kanały nawadniające (coś, co przypomina maderyjskie lewady, w każdym razie chodzi o to samo: nawadnianie suchych obszarów; bowiem woda na tak pustynnym terenie jest na wagę złota, stąd miejscowa ludność od tysięcy lat wykorzystując siłę grawitacji i specjalnymi kanałami rozprowadza  deszczówkę i wody z podziemnych źródeł (dawudi) do domów, gospodarstw i na pola uprawne.

Te faladże ciągną się w Omanie kilometrami, są wszędzie, wiodą przez zielone gaje palmowe,  przez górskie doliny,  do zamieszkałych wiosek  a czasami nawet tuż przy ulicy, między pasami ruchu. W Omanie jest ponad cztery tysiące faladży i większość z nich jest wciąż działająca a pięć z nich zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Faladże są nieodłącznym elementem w krajobrazie Omanu i są dla mieszkańców tego kraju niezwykle ważne; wodę od zawsze się tu szanowało, bo w kraju w którym nie ma rzek, woda zasługuje na najwyższą formę szacunku.  

odwiedzamy jedną z wielu takich faladży

wesoły Omańczyk podczas porannej toalety w faladży  Sarcastic hand

jedziemy dalej po świetnych omańskich trasach

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 13 godzin 36 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piea, może wrzuciłabyś mapke z trasą twojego objazdu po Omanie ? założę się ,że wiele osób nawet nie wie jaki kształt ma Oman, bo kraj jest u nas wciąż mało popularny.. choć to powoli się zmienia na szczęście Smile

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 12 godzin 51 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

oki ; mówisz i masz: 

mapka ze strony Rainbow- w tym roku jest jakaś bardzo nieprecyzyjna: pomiędzy Al-Ain (w Emiratach) a Muskatem - sa przystanki z noclegami (m.in, Jabreen; Bahla, Nizwa, Birkat al-Mazw, Muskat i Nakhal; 

nie wiem dlaczego na mapce z Biura jest to niezaznaczone? 

mapka

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 12 godzin 51 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

 Po drodze mamy w programie jeszcze jedno ciekawe miejsce:  gliniana wioska Birkat Al Mouz (Mazw), co w dosłownym tłumaczeniu z arabskiego oznacza "Bananowe jeziorko" ; Wioska będąca ruinami starego miasta dosłownie zatopiona jest w gaju palmowym i położona na wzniesieniu; są to prawdziwe, najprawdziwsze ruiny; nie żadne tam jakieś wydzielone szlaki dla turystów, gdzie tu coś podmurują, tam zrobią wygodny chodnik, nic z tych rzeczy - to  prawdziwa, autentyczna  wioska, w zasadzie opuszczona, ale nie do wiary... nie tak do końca; gdzie niegdzie jeszcze mieszkają w tych ruinach ludzie ... najczęściej Ci bardzo biedni , a w Omanie biedni są tylko hindusi.

Glina jako budulec - wiadomo... jest mało trwała; wiatry i deszcze dokonały tu przez lata spustoszenia i do tego upływający czas i mamy to co widać...

 

trzeba naprawdę bardzo tu uważać gdzie stawia sie nogi; jeden nierozważny krok i zapadamy się w otchłań Sad i lecimy w dół; dotyczy to głównie schodów, których niektóre stopnie są tylko na słowo honoru, mimo, ze wyglądają jeszcze całkiem całkiem.... 

jest kwiatek, wisi suszące sie pranie i są drzwi - czyli tak jak Wam pisałam wcześniej - ktoś tu mieszka...

wioska dawno się zawaliła a faladża wciąż płynie i działa....

i opuszczamy wioskę kierując się do nowszej cżęści miasta

uroczy pomnik koszyka migdałków Yes 3

ja mam chyzia na punkcie drzwi  Crazy i choć te omańskie są zgoła odmienne od tych maderyjskich z Funchal - to tym bardziej z chęcią je uwieczniałam na fotkach; bo uwielbiam takie "starocia"

nawet kupiłam sobie taki magnesik: Preved

Piea

Strony

Wyszukaj w trip4cheap