Żelku a masz jakieś fotki ze świata podwodnego ? Ciekawa jestem , bo ja nie trafiłam na fajną rafę .Inna sprawa, że też jej nie szukałam, skupiając się na naziemnych naturalnych atrakcjach , a na Yasawa nie dotarłam.
Hotel ma kilka opcji zakwaterowania...najdroższe to domki na wodzie połozone w lagunie z bezpośrednim zejściem właśnie do laguny.Fajna opcja dla osób ,które w takich domkach nigdy nie mieszkały )) dla nas nie było to opcja warta swojej kasy.Domki drogie ..bardzo drogie i chyba najbarzdiej podobały nam się widoki z pomostów tych domków )) szczegolnie na wille przy plaży ))
My tym razem wybraliśmy Bule w części dla dorosłych.Tu jest opcja wyboru buli od strony laguny albo buli od strony oceanu.Przy tych drugichnie ma plaży-no może są dwie malutkie ,kamieniste ,na które ciężko zejść.Nasza bula jest od strony laguny.Przed przyjazdem tutaj pisałąmprośbę aby była w zacisznej części-taka tez dostalismy praktycznie na samym końcu tych wszystkich willi.
Spacer z lobby to jakieś 15 minut )) no ale w takich klimatach to mozna spacerować.Oczywiście meleksy cały czas były pod ręką-skorzystalismy raz w dtodze do resturacji,połozonej na drugim końcu resoru ))
Wszystkie wille były zatopione w tropikalnej roslinności ))
Docieramy do naszej buli.Mamy tutaj wszystko co potrzebne w dobrej miejscóce.Ogromny salon z miejscem do wypoczynku,wielkie wygodne łózko z wyborem poduszek,duża ,otwarta łazienka (oddzielona od sypialni przesuwanymi dzwiami) z kabina prysznicową w pełni wyposażona,ogrom ręczników zmienianych na życzenie (bardzo nam to odpowiada w tych wszystkich hotelach ),woda codziennie uzupełniana ze słodkim wieczornym poczęstunkiem,kwaki,herbatki-niestety exspresu do kawy brak-był dostepny tylko w willach na wodzie.
No i to co lubimy-tarasik przed willą z derwniana podłogą,wielka lezanka,foteliki i stolik a przed tasame na plaży lezaczki przydzielone do każdej z willi z pięknym widokiem na lagunę i wysepki )) Fajnie było tutaj posiedzieć rano z filiżanką kawki,popołudniu i wieczorkiem sącząc drineczki ))
Plaża przy willach byłą długa i szeroka...z miałkim piseczkiem.Woda w lagunie przejrzysta jednak problemem podczas naszego pobytu były meduzy a chyba ogólnym problemem ogromne jezowce...nigdy takich nie widziałam.Przez to woda nadawała się bardziej do sportów wodnych niz do kąpieli....chociaz sporo ludzi się tam kapało...ja tam lubie byc ostrożna))
Widoki z plaży podczas spacerków też mnie uszczęśliwiały ))
Teren hotelu po drugiej stronie przy bulach z widokiem na ocean.Bardziej zagospodarowany do relaksu dla wszystkich.Od tej strony jest małą marina i ścieżki prowadzące równiez do laguny ))
W części dla dorosłych jest pieknie położony basen infinity...z jacuzi,sporą ilością lezaków,leżanek i caban.Dostępne są tutaj również balsamy z fitrem i aloesowe po opalaniu.Obok jest Fish Bar z restauracją a"la cart.Restauracja nie jest wliczona w ALL )) naszczęście ceny sa bardzo przyzwoite.Byliśmy tutaj raz na kolacji i codziennie korzystalismy z przekąsek.
Serwują tutaj rewelacyjne drinki i koktaile no i wprzeciwieństwie do all w Sheratonie wybór koktaili jest ogromny.Obsługa jest niesamowita zresztą jak w innych hotelach na Fidzi ))
Basen jest połozony na zachodniej stronie więc wieczory sa tutaj spektakularne...Cudowny moment kiedy duch Fidżi ożywa każdego wieczoru a ceremonia zapalania ognia rozświetliła hotel ))) ceremonia odbywa się nie tylko przy tym basenie ale i w drugiej części hotelu gdzie zabiorę Was potem ))
Napiszę troszkę o restauracjach i jedzeniu w tym hotelu....bo warto wspomniec ten temat))
Mielismy tutaj wykupiony all)) w hotelu jest kilka restauracji...o jednej nie należącej do All wspomniałam wcześniej...Jako,że hotel jest podzielony jakby na dwie częśći to są dwie wielkie restauracje-bliżej naszej części Goji Kitchen & Bar-gdzie serwowane są śniadania,lunche z karty i kolacje-albo bufetowe albo z karty .W drugiej części hotelu jest następna restauracja bardziej na luzie gdzie serwowali lunche i kolacje z karty Lagoon House.
Goji Kitchen & Bar-tutaj najczęściej jedliśmy))Jedzenie, niezależnie od tego, czy było to śniadanie w formie bufetu, lunch z karty czy kolacja w formie bufetu, każdy kęs był naprawdę pyszny.Powiem szczerze ,że nigdzie nie widzielismy takiej ilości i takiego wyboru owoców morza-było dosłownie wszystko-świeżo wyciskany sok owocowy – ananasowy, marchewkowy i arbuzowy,prosecco oczywiscie,koreański smażony kurczak idealnie chrupiący, przepyszne mimosy a bolognese bogate i aromatyczne – prawdziwie pięciogwiazdkowe doświadczenie.Jedzenie ze świeżych składników i zróżnicowane menu.
Sama restauracja jest duża, przestronna, z pięknym wystrojem i widokami.Posiłki z widokiem na lagunę i błękitne wody zatoki były przyjemnością.A do tego cudowna jak na Fiji przystało obsługa ))
Żelku a masz jakieś fotki ze świata podwodnego ? Ciekawa jestem , bo ja nie trafiłam na fajną rafę .Inna sprawa, że też jej nie szukałam, skupiając się na naziemnych naturalnych atrakcjach , a na Yasawa nie dotarłam.
No trip no life
Nel...moje to tylko te znad wody w Matamaona)) ogarne te Artunia ze snurków ...ale znając mnie jaka techniczna jestem to troche to potrwa
Spoko, nic pilnego.
No trip no life
Hotel ma kilka opcji zakwaterowania...najdroższe to domki na wodzie połozone w lagunie z bezpośrednim zejściem właśnie do laguny.Fajna opcja dla osób ,które w takich domkach nigdy nie mieszkały )) dla nas nie było to opcja warta swojej kasy.Domki drogie ..bardzo drogie i chyba najbarzdiej podobały nam się widoki z pomostów tych domków )) szczegolnie na wille przy plaży ))
My tym razem wybraliśmy Bule w części dla dorosłych.Tu jest opcja wyboru buli od strony laguny albo buli od strony oceanu.Przy tych drugichnie ma plaży-no może są dwie malutkie ,kamieniste ,na które ciężko zejść.Nasza bula jest od strony laguny.Przed przyjazdem tutaj pisałąmprośbę aby była w zacisznej części-taka tez dostalismy
praktycznie na samym końcu tych wszystkich willi.
Spacer z lobby to jakieś 15 minut )) no ale w takich klimatach to mozna spacerować.Oczywiście meleksy cały czas były pod ręką-skorzystalismy raz w dtodze do resturacji,połozonej na drugim końcu resoru ))
Wszystkie wille były zatopione w tropikalnej roslinności ))
Docieramy do naszej buli.Mamy tutaj wszystko co potrzebne w dobrej miejscóce.Ogromny salon z miejscem do wypoczynku,wielkie wygodne łózko z wyborem poduszek,duża ,otwarta łazienka (oddzielona od sypialni przesuwanymi dzwiami) z kabina prysznicową w pełni wyposażona,ogrom ręczników zmienianych na życzenie (bardzo nam to odpowiada w tych wszystkich hotelach ),woda codziennie uzupełniana ze słodkim wieczornym poczęstunkiem,kwaki,herbatki-niestety exspresu do kawy brak-był dostepny tylko w willach na wodzie.
No i to co lubimy-tarasik przed willą z derwniana podłogą,wielka lezanka,foteliki i stolik a przed tasame na plaży lezaczki przydzielone do każdej z willi z pięknym widokiem na lagunę i wysepki )) Fajnie było tutaj posiedzieć rano z filiżanką kawki,popołudniu i wieczorkiem sącząc drineczki ))
Plaża przy willach byłą długa i szeroka...z miałkim piseczkiem.Woda w lagunie przejrzysta jednak problemem podczas naszego pobytu były meduzy a chyba ogólnym problemem ogromne jezowce...nigdy takich nie widziałam.Przez to woda nadawała się bardziej do sportów wodnych niz do kąpieli....chociaz sporo ludzi się tam kapało...ja tam lubie byc ostrożna))
Widoki z plaży podczas spacerków też mnie uszczęśliwiały ))
Teren hotelu po drugiej stronie przy bulach z widokiem na ocean.Bardziej zagospodarowany do relaksu dla wszystkich.Od tej strony jest małą marina i ścieżki prowadzące równiez do laguny ))
W części dla dorosłych jest pieknie położony basen infinity...z jacuzi,sporą ilością lezaków,leżanek i caban.Dostępne są tutaj również balsamy z fitrem i aloesowe po opalaniu.Obok jest Fish Bar z restauracją a"la cart.Restauracja nie jest wliczona w ALL )) naszczęście ceny sa bardzo przyzwoite.Byliśmy tutaj raz na kolacji i codziennie korzystalismy z przekąsek.
Serwują tutaj rewelacyjne drinki i koktaile no i wprzeciwieństwie do all w Sheratonie wybór koktaili jest ogromny.Obsługa jest niesamowita zresztą jak w innych hotelach na Fidzi ))
Basen jest połozony na zachodniej stronie więc wieczory sa tutaj spektakularne...Cudowny moment kiedy duch Fidżi ożywa każdego wieczoru a ceremonia zapalania ognia rozświetliła hotel ))) ceremonia odbywa się nie tylko przy tym basenie ale i w drugiej części hotelu gdzie zabiorę Was potem ))
Ale fajnie ,ze balsamy z filtrem i po opalaniu dostępne, bardzo wygodne
Hotel przepiękny, super miejsce na zachody
No trip no life
Napiszę troszkę o restauracjach i jedzeniu w tym hotelu....bo warto wspomniec ten temat))
Mielismy tutaj wykupiony all)) w hotelu jest kilka restauracji...o jednej nie należącej do All wspomniałam wcześniej...Jako,że hotel jest podzielony jakby na dwie częśći to są dwie wielkie restauracje-bliżej naszej części Goji Kitchen & Bar-gdzie serwowane są śniadania,lunche z karty i kolacje-albo bufetowe albo z karty .W drugiej części hotelu jest następna restauracja bardziej na luzie gdzie serwowali lunche i kolacje z karty Lagoon House.
Goji Kitchen & Bar-tutaj najczęściej jedliśmy))Jedzenie, niezależnie od tego, czy było to śniadanie w formie bufetu, lunch z karty czy kolacja w formie bufetu, każdy kęs był naprawdę pyszny.Powiem szczerze ,że nigdzie nie widzielismy takiej ilości i takiego wyboru owoców morza-było dosłownie wszystko-świeżo wyciskany sok owocowy – ananasowy, marchewkowy i arbuzowy,prosecco oczywiscie,koreański smażony kurczak idealnie chrupiący, przepyszne mimosy a bolognese bogate i aromatyczne – prawdziwie pięciogwiazdkowe doświadczenie.Jedzenie ze świeżych składników i zróżnicowane menu.
Sama restauracja jest duża, przestronna, z pięknym wystrojem i widokami.Posiłki z widokiem na lagunę i błękitne wody zatoki były przyjemnością.A do tego cudowna jak na Fiji przystało obsługa ))
Goji Kitchen & Bar)))