no ta łacha-wysepka piachu niezwykle fotogeniczna; jak to niewiele potrzeba do szczęścia.... jak widać - nie tylko dzieciaki mają sporą radochę z piachu!
Żegnamy się juz Tokoriki a właściwie pięknie żegna nas obsługa swoim pożegnalnym hymnem,wsiadamy na łódkę a potem prom ,którym musimy wrócić do portu w Denarau)) Z tamtąd na następną wyspa będziemy płynąć już inna linia promową.
Tym razem wybieramy dolny pokład bo rano troszkę zawiewa.Każdy dostaje wodę i poczęstunek..przed nami ponad godzinna droga )) prom zapełniony..wszystko przebiega sprawnie .
W porcie mamy czas jeszcze na zakupy ,piwko i jakieś jedzonko...potem tylko odprawa i zostaje juz czekanie aż zaczną wpuszczać na prom ))
Teraz płyniemy na wyspę Malolo liniami Malolo Cat .Ludzi jest dużo więcej ,prom dużo większy ale nie ma się co dziwić bo wyspa jest większa od pozostałych ,na których byliśmy a nawet jest podzielona na dwie częśći -mniejsza Malolo Lailai Islands ,na którą my płyniemy i na której są trzy hotele i większa,górzysta Malolo Islad.Wyspy sa odzielone zatoczka i w czasie odpływów mozna spokojnie przejść z jednej na drugą.
Wsiadamy na prom i znowu zostawiamy Port Denarau i inne wysepki za sobą ))
Malolo Lailai Islands to jak wspomniałam wyspa większa od tych ,na których byliśmy...sa tutaj przy hotele-dwa siostarzane po jednej stronie wyspa-Plantation Island Resort i Lomani Island Resort & Spa.Są to resorty majace jednego właściciela obejmujące ogromne obszary wyspy..pierwszy to resort typowo na rodzinne wakacje a drugi to enklawa tylko dla dorosłych o wyższym standardzie.Te dwa hotele mają wspólną przystań promową.Trzeci hotel z odzielną przystanią to Musket Cove Island Resort & Marina...o tym hotelu napiszę w dalszej części relacji bo myślę,ze tez jest warty wspomnienia.
Dopływamy do portu...woda tutaj ma piękny kolor.Może teraz tego nie zobaczycie ale będziemy w tych okolicach jeszcze nie raz i to co piszę z pewnościa się potwierdzi ))Z daleka widać,że to duża ))
Wysiada tutaj dużo osób...nawet bardzo duzo ale na szczęście prawie wszyscy do Plantation Resort ...wita nas ekipa grajków cudowną muzyką....podobnie jak we wcześniejszych hotelach ( chyba o tym nie wspomniałam ) każdy dostaje naszyjnik z muszelek(miły akcent podoby jak na Polinezji Francuskiej ).Recepcja pierwszego hotelu jest tuż obok więc ludzie ida tam się meldować a my meleksem jedziemy przez ogromne tereny Plantationa do naszego hotelu.
Uwielbiam ten transport bagażowy w portach )))
Do Plantationa wrócimy a teraz Lomani Island Resort & Spa))
W Lomani w malutkim ,klimatycznym lobby witają nas ponownie )) nie byle jakim koktailem ...szybki meldunek,karty do pokoju i zaraz konsjerż prowadzi nas do naszego lokum)) obsługa jest cudowna,klimat tropikalny...czego chcieć więcej...
W resorcie sa trzy rodzaje zakwaterowania-apartamenty deluxe w małych pietrowych budynkach-każdy z balkonem lub patio i z odzielna sypialnią )) bury (wille ) przy plaży z prywatnymi tarasami i ostatnie to komfortowe bury z prywatnymi basenami znajdujące się przy samym końcu dziewiczej plaży....niestety są najdrozsze i tym razem poszlismy na kompromis i zarezrwowalismy wille bez basenów )))
Idziemy więc z konsjerżem do naszej willi i coś mi nie pasuje...przeszliśmy już wszystkie te wille bez basenów...to sobie myslę,ze chce nam pokazać cały resort )) aż tu nagle słyszę,że prowadzi nas na koniec hotelu bo ma dla nas przygotowaną Beachfront Pool Bures No głupi to ma szczęście )))
Do wszystkich willi prowadza pięknie utrzymane ścieżki ...wśród tropikalnej roslinnośći i ogromu palm....
Domki z basenem przy plaży oferują wszystko, czego potrzeba do idealnego wypoczynku . Domki z basenem przy plaży mają również prysznice na świeżym powietrzu, specjalnie zaprojektowane meble i wyposażenie z mahoniu oraz dużą przestrzeń o powierzchni 65 m².Każdy domek ma prywatny taras słoneczny z widokiem na zatokę Malolo ...wydzieloną część trawnika prowadzącego do plaży.Przy każdym są leżaki gdzie obsługa co rano i wieczór zajmuje się ich serwisem...zawsze też czekaja na nich ręczniczki )) Serwis restauracyjny jest w cenie...w cenie są też codzienne wycieczki,rowery i codzienne wypływanie na snurki ...
hahaha)) może nie luksusowo ale faktycznie pieknie ))
No i teraz tarasik...z krzesełkami i stoliczkiem do kawki...małym basenem idealnym do relaksu a wieczorem do podziwiania zachodów słonka przy winku.Wielka kabana z wygodnym materacem...wygodne poduchy i do tego wszystkiego ten widok na ocean...szumiące palmy i spiew ptaków))
Basen codziennie czyszczony,woda z kamiennej miski przed wejściem na patio codziennie wymieniana...i wieczorny efekt podświetlenia basenu....
Do tego kawałek prywatnego trawnika i dojście do plazy z basenu,,,, czego chciec więcej )))
piękne te dziurkowane kamole
papuas
no ta łacha-wysepka piachu niezwykle fotogeniczna; jak to niewiele potrzeba do szczęścia....
jak widać - nie tylko dzieciaki mają sporą radochę z piachu!
Piea
Żegnamy się juz Tokoriki a właściwie pięknie żegna nas obsługa swoim pożegnalnym hymnem,wsiadamy na łódkę a potem prom ,którym musimy wrócić do portu w Denarau)) Z tamtąd na następną wyspa będziemy płynąć już inna linia promową.
Tym razem wybieramy dolny pokład bo rano troszkę zawiewa.Każdy dostaje wodę i poczęstunek..przed nami ponad godzinna droga )) prom zapełniony..wszystko przebiega sprawnie .
W porcie mamy czas jeszcze na zakupy ,piwko i jakieś jedzonko...potem tylko odprawa i zostaje juz czekanie aż zaczną wpuszczać na prom ))
Teraz płyniemy na wyspę Malolo liniami Malolo Cat .Ludzi jest dużo więcej ,prom dużo większy ale nie ma się co dziwić bo wyspa jest większa od pozostałych ,na których byliśmy a nawet jest podzielona na dwie częśći -mniejsza Malolo Lailai Islands ,na którą my płyniemy i na której są trzy hotele i większa,górzysta Malolo Islad.Wyspy sa odzielone zatoczka i w czasie odpływów mozna spokojnie przejść z jednej na drugą.
Wsiadamy na prom i znowu zostawiamy Port Denarau i inne wysepki za sobą ))
Malolo Lailai Islands to jak wspomniałam wyspa większa od tych ,na których byliśmy...sa tutaj przy hotele-dwa siostarzane po jednej stronie wyspa-Plantation Island Resort i Lomani Island Resort & Spa.Są to resorty majace jednego właściciela obejmujące ogromne obszary wyspy..pierwszy to resort typowo na rodzinne wakacje a drugi to enklawa tylko dla dorosłych o wyższym standardzie.Te dwa hotele mają wspólną przystań promową.Trzeci hotel z odzielną przystanią to Musket Cove Island Resort & Marina...o tym hotelu napiszę w dalszej części relacji bo myślę,ze tez jest warty wspomnienia.
Dopływamy do portu...woda tutaj ma piękny kolor.Może teraz tego nie zobaczycie ale będziemy w tych okolicach jeszcze nie raz i to co piszę z pewnościa się potwierdzi ))Z daleka widać,że to duża ))
Wysiada tutaj dużo osób...nawet bardzo duzo ale na szczęście prawie wszyscy do Plantation Resort ...wita nas ekipa grajków cudowną muzyką....podobnie jak we wcześniejszych hotelach ( chyba o tym nie wspomniałam ) każdy dostaje naszyjnik z muszelek(miły akcent podoby jak na Polinezji Francuskiej ).Recepcja pierwszego hotelu jest tuż obok więc ludzie ida tam się meldować a my meleksem jedziemy przez ogromne tereny Plantationa do naszego hotelu.
Uwielbiam ten transport bagażowy w portach )))
Do Plantationa wrócimy a teraz Lomani Island Resort & Spa))
W Lomani w malutkim ,klimatycznym lobby witają nas ponownie )) nie byle jakim koktailem ...szybki meldunek,karty do pokoju i zaraz konsjerż prowadzi nas do naszego lokum)) obsługa jest cudowna,klimat tropikalny...czego chcieć więcej...
W resorcie sa trzy rodzaje zakwaterowania-apartamenty deluxe w małych pietrowych budynkach-każdy z balkonem lub patio i z odzielna sypialnią )) bury (wille ) przy plaży z prywatnymi tarasami i ostatnie to komfortowe bury z prywatnymi basenami znajdujące się przy samym końcu dziewiczej plaży....niestety są najdrozsze i tym razem poszlismy na kompromis i zarezrwowalismy wille bez basenów )))
Idziemy więc z konsjerżem do naszej willi i coś mi nie pasuje...przeszliśmy już wszystkie te wille bez basenów...to sobie myslę,ze chce nam pokazać cały resort )) aż tu nagle słyszę,że prowadzi nas na koniec hotelu bo ma dla nas przygotowaną Beachfront Pool Bures
No głupi to ma szczęście )))
Do wszystkich willi prowadza pięknie utrzymane ścieżki ...wśród tropikalnej roslinnośći i ogromu palm....
Domki z basenem przy plaży oferują wszystko, czego potrzeba do idealnego wypoczynku . Domki z basenem przy plaży mają również prysznice na świeżym powietrzu, specjalnie zaprojektowane meble i wyposażenie z mahoniu oraz dużą przestrzeń o powierzchni 65 m².Każdy domek ma prywatny taras słoneczny z widokiem na zatokę Malolo ...wydzieloną część trawnika prowadzącego do plaży.Przy każdym są leżaki gdzie obsługa co rano i wieczór zajmuje się ich serwisem...zawsze też czekaja na nich ręczniczki )) Serwis restauracyjny jest w cenie...w cenie są też codzienne wycieczki,rowery i codzienne wypływanie na snurki ...
Ale luksusowo
hahaha)) może nie luksusowo ale faktycznie pieknie ))
No i teraz tarasik...z krzesełkami i stoliczkiem do kawki...małym basenem idealnym do relaksu a wieczorem do podziwiania zachodów słonka przy winku.Wielka kabana z wygodnym materacem...wygodne poduchy i do tego wszystkiego ten widok na ocean...szumiące palmy i spiew ptaków))
Basen codziennie czyszczony,woda z kamiennej miski przed wejściem na patio codziennie wymieniana...i wieczorny efekt podświetlenia basenu....
Do tego kawałek prywatnego trawnika i dojście do plazy z basenu,,,, czego chciec więcej )))
No i wiadomo...zachody słonka zawsze cieszą oczy a szczególnie w takich klimatach ...błogiego nicnierobienia ))
Faktycznie, wyjątkowe miejsce na relaks