Największa zaleta wyspy to rafa koralowa...czy jest piekna i bogata-osobiście nie snurkuję więc się nie wypowiem.Artunio podczas przypływów z wody nie wychodził,snurkował praktycznie wszędzie wokoło wyspy i był zachwycony.Na filmikach ,które nakręcał wszystko wyglada fantastycznie...Ja za to nie wychodziłam z wody podczas odpływów i to co odkrywała woda było dla mnie mega wow )) Do tego cudowny widok z wody na piekną,pusta plaże i soczystą wyspę....wysepki wyłaniające sie z wody gdzieś w oddali...mogła bym na tej wspie zostać dużo dłużej niż cztery dni)))
Żeby zakończyć tutaj już temat plażowy to zabieram Was jeszcze na wschodnia część wyspy,gdzie plaże ukazuja sie tylko podczas odpływu...ale jest tam równiez pieknie.Idzie się tam spacerkiem po wydzielonych pomostach brzegiem oceanu wśród oczywiście pieknej roślinności )) często sobie tutaj spacerowalismy))
Z tej strony miesciły sie też wille a schody prowadzące do plazy były juz duzo dłuższe )) wszędzie potrzebne były buty do wody....
Teraz troszkę hotel Matamaona od kuchni.Lobby ,restauracja i teren basenowo-rekraacyjny miejsćiły się w jednym miejscu.W tej części przypłya łódz z turystami i tutaj tutaj toczy się hotelowe "wszystko".Jest jedna restauracja ,lobby bar,piekny basen,sklepik,centrum sportów wodnych,mała siłownia na swiezym powietrzu ,bilatd i miejsce,gdzie odbywaja się rózne animacje.
Mieliśmy tutaj wykupione tylko sniadania-nie było innej opcji)) lunche i kolacje trzeba było kupowac na miejscu-zresztą nie było innej mozliwości.
Śniadanka z karty...ale bardzo obfite i urozmaicone...zawsze tależ słodkości i owoców i dodatkowo to co się zmówiło+-nie było limitów)) widoki przy sniadaniu to to co lubimy w tropikach ))
No to myślę podgonic teraz z relacjami bo jestem uziemiona ze złamana kostką w stopie w domu i jednego czego mi teraz najbardziej brakuje to ciepełka ,lezaczka przy basenie i dobrego drineczka ....a tutaj było wszystko ))
Basen pięknie połozony na wzniesieniu z ogromem leżaków...część pod parasolami a część pod palmami.Na palmach kokoski więc obsługa na bierząco je zrywała do koktaili.Przy basenie równiez kilka kaban i jako,ze bar był obok to również stoliczki z lezankami i fotelami.
Tutaj tez było miejsce gdzie odbywały się codzienne zajęcia -np..zaplatanie róznych rzeczy z liści palmowych czy poranna joga.Tutaj też mozna było wypozyczyc kajaki..było też ba plazy boisko do siatkówki ))
No i oczywiście dla leniwych można było sobie zjeść przy basenie lunch ))) my należeliśmy właśnie do takich leniuchów i mimo tego,ze restauracja była przecież tuz obok to zdecydowanie luch przy lezaku nam pasował ))
Kolacje były z karty )) nie spodziewalismy się,że dania na takich wyspach moga byc takie pyszne,idealnie doprawione i porcje wielkie za niewielkie pięniądze.Mając w pamięci ceny na Polinezji Francuskiej bylismy przygotowani na takie same kwoty a tutaj bardzo miłe zaskoczenie .
O ile w czasie dnia wszędzie były pustki o tyle podczas kolacji dopiero było widać ile osób przebywa w tym hotelu...co wieczór prawie wszystkie stoliki były zajęte a do kolacji przygrywała ekipa z utworami "na życzenie " -nie omineli zadnego stolika ))
Tutaj też toczyło sieczorne życie...fajny klimat,animacje -nieupierdliwe,koktail za koktailem ))
No i na takim leniuchowaniu spędzilismy piekne dni na tej małej wysepce...odpoczeliśmy po podróży tak jak chcieliśmy.Pogoda cały czas dopisywała a wiadomo,ze róznie z nią bywa....a zapomniałabym )) w cenie pobytu mielismy dwa półgodzinne masaże...bylismy tak leniwi ,ze skorzystalismy tylko z jednego w ostatni dzień)) a szkoda,bo dla samych widoków ze spa,które było pieknie położone to warto było )) droga do spa prowadziła pod górę pięknymi scieżkami ...obok mijało się ladowisko dla helipadów...tak,tak-raktycznie na większosci wysp gdzie sa hotele są i lądowiska )))
A cos Wam jeszcze napiszę)) podczas całego naszego pobytu na Fidzi spotkalismy właśnie w tym hotelu parę Polaków...z Wrocławia i to z naszych okolic)) wyjechali do Sydney 8 lat temu i tam zostali )) Na fidzi byli pierwszys raz -mają tutaj 3-4 godziny lotu-i przylecieli tylko na ta wysepkę-byli zachwyceni )))
99 % miejscowych i obsługi z hoteli zawsze nas pytali gdzie lezy Polska i tylko w jednym hotelu powiedzieli nam ,że mieli juz kiedys gości z Polski )))
...heee, Żelku , no to przyznaj sie co wybraliście za utworek "do kotleta" !??? ; ) a co do "helipadów" to,podobno,sa "wymogiem bezpiecznościowym" !??? w przypadku nagłej pomocy lekarskiej "wiatrak" jest najszybszą formą dostarczenia chorego do szpitala...
—
...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav
PS. Kasiu, gdzie się tak załatwiłaś? – choć Twoje unieruchomienie daje nam możliwość poczytania i pooglądania cudnych miejsc – to życzę szybkiego powrotu do sprawności.
Największa zaleta wyspy to rafa koralowa...czy jest piekna i bogata-osobiście nie snurkuję więc się nie wypowiem.Artunio podczas przypływów z wody nie wychodził,snurkował praktycznie wszędzie wokoło wyspy i był zachwycony.Na filmikach ,które nakręcał wszystko wyglada fantastycznie...Ja za to nie wychodziłam z wody podczas odpływów i to co odkrywała woda było dla mnie mega wow )) Do tego cudowny widok z wody na piekną,pusta plaże i soczystą wyspę....wysepki wyłaniające sie z wody gdzieś w oddali...mogła bym na tej wspie zostać dużo dłużej niż cztery dni)))
Żeby zakończyć tutaj już temat plażowy to zabieram Was jeszcze na wschodnia część wyspy,gdzie plaże ukazuja sie tylko podczas odpływu...ale jest tam równiez pieknie.Idzie się tam spacerkiem po wydzielonych pomostach brzegiem oceanu wśród oczywiście pieknej roślinności )) często sobie tutaj spacerowalismy))
Z tej strony miesciły sie też wille a schody prowadzące do plazy były juz duzo dłuższe )) wszędzie potrzebne były buty do wody....
Teraz troszkę hotel Matamaona od kuchni.Lobby ,restauracja i teren basenowo-rekraacyjny miejsćiły się w jednym miejscu.W tej części przypłya łódz z turystami i tutaj tutaj toczy się hotelowe "wszystko".Jest jedna restauracja ,lobby bar,piekny basen,sklepik,centrum sportów wodnych,mała siłownia na swiezym powietrzu ,bilatd i miejsce,gdzie odbywaja się rózne animacje.
Mieliśmy tutaj wykupione tylko sniadania-nie było innej opcji)) lunche i kolacje trzeba było kupowac na miejscu-zresztą nie było innej mozliwości.
Śniadanka z karty...ale bardzo obfite i urozmaicone...zawsze tależ słodkości i owoców i dodatkowo to co się zmówiło+-nie było limitów)) widoki przy sniadaniu to to co lubimy w tropikach ))
Ruszamy na sniadanko))
...he,he,he widzę że śniadanka bardzo w "wyspiarskich" (czytaj.angielskich) zestawach. też lubię fasolkę,boczek,jajecznicę itp !!! ; ) a..."za stolikowe widoczki" musieliscie dopłacac czy..."były w cenie" ; )))))))
...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav
Cudne miejsce. Chciałoby się poleżeć na tej plaży i popluskać w ciepłych wodach oceanu.
No to myślę podgonic teraz z relacjami bo jestem uziemiona ze złamana kostką w stopie w domu i jednego czego mi teraz najbardziej brakuje to ciepełka ,lezaczka przy basenie i dobrego drineczka ....a tutaj było wszystko ))
Basen pięknie połozony na wzniesieniu z ogromem leżaków...część pod parasolami a część pod palmami.Na palmach kokoski więc obsługa na bierząco je zrywała do koktaili.Przy basenie równiez kilka kaban i jako,ze bar był obok to również stoliczki z lezankami i fotelami.
Tutaj tez było miejsce gdzie odbywały się codzienne zajęcia -np..zaplatanie róznych rzeczy z liści palmowych czy poranna joga.Tutaj też mozna było wypozyczyc kajaki..było też ba plazy boisko do siatkówki ))
No i oczywiście dla leniwych można było sobie zjeść przy basenie lunch ))) my należeliśmy właśnie do takich leniuchów i mimo tego,ze restauracja była przecież tuz obok to zdecydowanie luch przy lezaku nam pasował ))
Kolacje były z karty )) nie spodziewalismy się,że dania na takich wyspach moga byc takie pyszne,idealnie doprawione i porcje wielkie za niewielkie pięniądze.Mając w pamięci ceny na Polinezji Francuskiej bylismy przygotowani na takie same kwoty a tutaj bardzo miłe zaskoczenie .
O ile w czasie dnia wszędzie były pustki o tyle podczas kolacji dopiero było widać ile osób przebywa w tym hotelu...co wieczór prawie wszystkie stoliki były zajęte a do kolacji przygrywała ekipa z utworami "na życzenie " -nie omineli zadnego stolika ))
Tutaj też toczyło sieczorne życie...fajny klimat,animacje -nieupierdliwe,koktail za koktailem ))
No i na takim leniuchowaniu spędzilismy piekne dni na tej małej wysepce...odpoczeliśmy po podróży tak jak chcieliśmy.Pogoda cały czas dopisywała a wiadomo,ze róznie z nią bywa....a zapomniałabym )) w cenie pobytu mielismy dwa półgodzinne masaże...bylismy tak leniwi ,ze skorzystalismy tylko z jednego w ostatni dzień)) a szkoda,bo dla samych widoków ze spa,które było pieknie położone to warto było )) droga do spa prowadziła pod górę pięknymi scieżkami ...obok mijało się ladowisko dla helipadów...tak,tak-raktycznie na większosci wysp gdzie sa hotele są i lądowiska )))
A cos Wam jeszcze napiszę)) podczas całego naszego pobytu na Fidzi spotkalismy właśnie w tym hotelu parę Polaków...z Wrocławia i to z naszych okolic)) wyjechali do Sydney 8 lat temu i tam zostali )) Na fidzi byli pierwszys raz -mają tutaj 3-4 godziny lotu-i przylecieli tylko na ta wysepkę-byli zachwyceni )))
99 % miejscowych i obsługi z hoteli zawsze nas pytali gdzie lezy Polska i tylko w jednym hotelu powiedzieli nam ,że mieli juz kiedys gości z Polski )))
...heee, Żelku , no to przyznaj sie co wybraliście za utworek "do kotleta" !??? ; ) a co do "helipadów" to,podobno,sa "wymogiem bezpiecznościowym" !??? w przypadku nagłej pomocy lekarskiej "wiatrak" jest najszybszą formą dostarczenia chorego do szpitala...
...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav
No cóż, wystarczy jedno słowo - RAJ.
PS. Kasiu, gdzie się tak załatwiłaś? – choć Twoje unieruchomienie daje nam możliwość poczytania i pooglądania cudnych miejsc – to życzę szybkiego powrotu do sprawności.