Po szybkim meldunku prowadzą nas do naszego lokum))
Wyspepka jest malutka,wulkaniczna ,porościeta bujna tropikalną roślinnością.Dosłownie cała jest zatopiona w zieleni.Po środku wypy wytyczonych jest kilka ścieżek ,którymi moglismy spacerować godzinami.Na wzgórzu znajduje się SPA-ale spacerki zostawiam na pózniej...Wyspa w całości otoczoma jest rafą ale piękna ,szeroka plaża lezy po zachodniej jej części.Wschodnia część wyspy bardziej kamienista a plaża odkrywała sie tutaj podczas odpływu.Po obu stronach na wzniesieniach były połozone wille...ze zachodu mniejsze a wschodu większe.Wszystkie z małymi basenami.Małe wille znajdowały się równiez po srodku wyspy w ogrodach.Nam zależało na plaży więc zarezerwowaliśmy willę od zachodu-przed wyjazdem pisałam do hotelu prośbę,żeby willa w miarę mozliwości znajdowała się przy najszerszym kawałku plaży-szybko dostałam odpowiedz,ze się postarają))
No to teraz zobaczcie jak sobie mieszkalismy przez cztery dni ))
Willa niby mała a ogromna,z wyspiarskim wystrojem,wielkim wygodnym łóżkiem,oddzielnym miejscem do wypoczynku...dopiero w dniu wyjazdu zorientowalismy się,ze nie było telewizora .Nie było też ekspresu do kawy a szkoda ...był za to czajnik,kawa rozpuszczalna i inne pierdoły.Codziennie do willi dostarczali świeże kwiaty,słodki poczęstunek i wodę.Wila pachniała świezością .Był sufitowy wiatrak na przepieknym suficie i cichutka klima )) każda willa miała swoją nazwę...zapraszam więc do środka ..
Łazienka całkiem spora...z kabiną przysznicową i c codzienną dostawą kosmetyków)) nie było niestety szlafroczków i kapciuchów...
...z zewnątrz...hmmm, nie spodziewałem sie że będzie tak fajna w środku !!! a brak TV i expressu ??? cóż,nie mozna mieć wszystkiego ; ) ale były...dwie umywalki ; )))))))
—
...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav
...z zewnątrz...hmmm, nie spodziewałem sie że będzie tak fajna w środku !!! a brak TV i expressu ??? cóż,nie mozna mieć wszystkiego ; ) ale były...dwie umywalki ; )))))))
Masz rację ...od strony ogrodu willa wygląda jak z funduszu wczsów pracowniczych w PRL -u ))) ale po wejściu do niej juz robi się klimat...a potem juz będzie "idealnie " ...
No i to co jest w willi wisienką na torcie .....z salonu wychodzimy na mały taras z kawałkiem prywatnego ogródka.Recepca spełniła moja prośbę i dostaliśmy wille przy najzserszym kawałku plaży a do tego w połowie jej długości))
O plazy potem...teraz zabieram Was do miejsca naszego relaksu....
Mały taras ze stolikiem i krzesłami,czyściutki basen z siedziskami-sprzątany codziennie,kabana gdzie co rano czekały świeże ręczniczki....przy każdej willi były leżaki -bez parasoli-ale palmy dawały duzo cienia))
I widoczki z leżaka ,które bardzo cieszyły oczy ))
Basen idealny ,zeby się schłodzić )))
Codziennie kiedy bylismy na leżaczkach przy willi przychodził pan z obsługi i ścinał nam kokosy )) Fidzi to kokosowy raj....
Plaża )) zejście na nią prowadziło po drewnianych schodkach,które są przy willach ....podczas przypływu...czyli do godzin przedpołudniowych i póznych popołudniowych plaża nyłą dosyć wąska ale plusem było to ,że cała rafa była wtedy pod wodą)))
Kiedy robił się odpływ odsłaniała się szeroka plaża z białym ,pudrowym piaskiem.....pieknie to wszystko wygladało przy ogromie tropikalnej roslinności i palm kokosowych....
piękne te plaże.. ; mnie najbardziej podoba się, że są takie puste mozna łazić do woli i napawac sie morskim klimatem....; tyle że ja to raczej o zachodzie słońca XDDD!
piękne te plaże.. ; mnie najbardziej podoba się, że są takie puste mozna łazić do woli i napawac sie morskim klimatem....; tyle że ja to raczej o zachodzie słońca XDDD!
Zachody słonka były bardzo przyjemne...tym bardziej,ze robiło sie wtedy idealnie temperaturowo...cudnie było wtedy na plazy,tym bardziej,ze przeważnie byliśmy tam sami))
Ja też jesli tam kiedyś wrócę to na Yasawa. Tam podobno jest fajna rafa i super warunki do snurków
Willa zapowiada sie super
No trip no life
[quote=Nel]
Ja też jesli tam kiedyś wrócę to na Yasawa. Tam podobno jest fajna rafa i super warunki do snurków
Willa zapowiada sie super
Do willi dopiero Was zabiorę )) ale faktycznie jest super
jak zawsze u Ciebie - mega egzotycznie
Piea
Po szybkim meldunku prowadzą nas do naszego lokum))
Wyspepka jest malutka,wulkaniczna ,porościeta bujna tropikalną roślinnością.Dosłownie cała jest zatopiona w zieleni.Po środku wypy wytyczonych jest kilka ścieżek ,którymi moglismy spacerować godzinami.Na wzgórzu znajduje się SPA-ale spacerki zostawiam na pózniej...Wyspa w całości otoczoma jest rafą ale piękna ,szeroka plaża lezy po zachodniej jej części.Wschodnia część wyspy bardziej kamienista a plaża odkrywała sie tutaj podczas odpływu.Po obu stronach na wzniesieniach były połozone wille...ze zachodu mniejsze a wschodu większe.Wszystkie z małymi basenami.Małe wille znajdowały się równiez po srodku wyspy w ogrodach.Nam zależało na plaży więc zarezerwowaliśmy willę od zachodu-przed wyjazdem pisałam do hotelu prośbę,żeby willa w miarę mozliwości znajdowała się przy najszerszym kawałku plaży-szybko dostałam odpowiedz,ze się postarają))
No to teraz zobaczcie jak sobie mieszkalismy przez cztery dni ))
Willa niby mała a ogromna,z wyspiarskim wystrojem,wielkim wygodnym łóżkiem,oddzielnym miejscem do wypoczynku...dopiero w dniu wyjazdu zorientowalismy się,ze nie było telewizora
.Nie było też ekspresu do kawy a szkoda ...był za to czajnik,kawa rozpuszczalna i inne pierdoły.Codziennie do willi dostarczali świeże kwiaty,słodki poczęstunek i wodę.Wila pachniała świezością .Był sufitowy wiatrak na przepieknym suficie i cichutka klima )) każda willa miała swoją nazwę...zapraszam więc do środka ..
Łazienka całkiem spora...z kabiną przysznicową i c codzienną dostawą kosmetyków)) nie było niestety szlafroczków i kapciuchów...
...z zewnątrz...hmmm, nie spodziewałem sie że będzie tak fajna w środku !!! a brak TV i expressu ??? cóż,nie mozna mieć wszystkiego ; ) ale były...dwie umywalki ; )))))))
...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav
Masz rację ...od strony ogrodu willa wygląda jak z funduszu wczsów pracowniczych w PRL -u ))) ale po wejściu do niej juz robi się klimat...a potem juz będzie "idealnie " ...
No i to co jest w willi wisienką na torcie .....z salonu wychodzimy na mały taras z kawałkiem prywatnego ogródka.Recepca spełniła moja prośbę i dostaliśmy wille przy najzserszym kawałku plaży a do tego w połowie jej długości))
O plazy potem...teraz zabieram Was do miejsca naszego relaksu....
Mały taras ze stolikiem i krzesłami,czyściutki basen z siedziskami-sprzątany codziennie,kabana gdzie co rano czekały świeże ręczniczki....przy każdej willi były leżaki -bez parasoli-ale palmy dawały duzo cienia))
I widoczki z leżaka ,które bardzo cieszyły oczy ))
Basen idealny ,zeby się schłodzić )))
Codziennie kiedy bylismy na leżaczkach przy willi przychodził pan z obsługi i ścinał nam kokosy )) Fidzi to kokosowy raj....
Plaża )) zejście na nią prowadziło po drewnianych schodkach,które są przy willach ....podczas przypływu...czyli do godzin przedpołudniowych i póznych popołudniowych plaża nyłą dosyć wąska ale plusem było to ,że cała rafa była wtedy pod wodą)))
Kiedy robił się odpływ odsłaniała się szeroka plaża z białym ,pudrowym piaskiem.....pieknie to wszystko wygladało przy ogromie tropikalnej roslinności i palm kokosowych....
piękne te plaże.. ; mnie najbardziej podoba się, że są takie puste
mozna łazić do woli i napawac sie morskim klimatem....; tyle że ja to raczej o zachodzie słońca XDDD!
Piea
Zachody słonka były bardzo przyjemne...tym bardziej,ze robiło sie wtedy idealnie temperaturowo...cudnie było wtedy na plazy,tym bardziej,ze przeważnie byliśmy tam sami))