--------------------

____________________

 

 

 



Curacao,10 wrześniowych dni...

61 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 7 godzin 58 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016
Curacao,10 wrześniowych dni...

...witam,wziąłem się do opisywania naszego pobytu na Curacao niemal "z marszu" ; ) Dlaczego,z prozaicznego powodu zostało niewiele czasu do wyjazdu na Sal i ,"jak żnam życie",ostatnie tygodnie to "chroniczny brak czasu". Na wszystko !!! ; )

Jako wstęp,kilka pytań. Chcesz mieć "ciepło i sucho" we wrześniu ??? Leć !!! Chcesz co wieczór bawić się na "plażowych imprezkach" ??? Nie leć !!!

Lubisz "krystalicznie czystą" wode w oceanie,"bez śladu" namorzynów ??? Leć !!! Myslisz że "uda sie przeżyć" za "tysiąć jojo" tygodniowo ??? Nie leć ; )))

Tyle tytułem wstępu. Jutro czas omówić lot,lotnisko i linie KLM...

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 1 dzień 15 godzin temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Super,że z marszu. Wszystko świetnie pamiętasz.. relacja prawie on -line..

Czekam wiec na jutro

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 11 godzin 22 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

i to sie nazywa "wzorowy turysta"! wrócił i ciach- relacja! Biggrin 

ja Wy to robicie, że zaległości to dla was rzecz nieznana...? ; ja tez tak chcę:)))) 

Super Radek, zasiadam i będę śledzić...mimo, że pewnie tam nigdy nie dotrę, ale lubię sobie  popatrzec i poczytać o miejscach mi nieznanych 

Piea

alamed
Obrazek użytkownika alamed
Offline
Ostatnio: 5 dni 11 godzin temu
Rejestracja: 11 kwi 2017

Dawno mnie tu nie było, dołączam sie do czytania Twojej relacji Smile

 

Przyszłość to marzenia, przeszłośc to wspomnienia

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Online
Ostatnio: 14 minut 2 sekundy temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Biggrin    I-m so happy    dzdoberek  zajrzę po powrocie

papuas

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 7 godzin 58 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...witam "zaciekawionych" karaibskimi klimatami ; )

Jak wspomniałem,dziś czas na krotkie omówienie lotów i wszystkiego co sie z nimi łaczy. Zdecydowaliśmy sie na połączenie jakie oferowały holenderskie linie lotnicze KLM. "Drobnym łącznikiem" był irlandzki AerLingus. Dolecielismy tymi liniami do Amsterdamu. Już "na starcie" załapalismy sie na półgodzinne opóźnienie. Z "przyczyn nieznanych" ; ) Na szczęście mieiśmy spory zapas czasowy więć generalnie było "bez stresu".

Pamietam że "kiedyś" wyraziłem swą "niepozytywna opinię" o lotnisku Schiphol. Muszę ja teraz "odszczekać" albowiem byłem tam kilkanaście lat temu i wtedy terminal był "brzydki i nieużyteczny". Teraz przeżylismy pełne zaskoczenie,"na plus" oczywiście ; ) Wszystko było "duże,jasne,czytelne". Do tego naprawdę spora ilość sklepików,restauracyjek itp. Lotnisko może sie podobać.

Natomiast z liniami KLM mielismy kontakt po raz pierwszy. Wedle naszej opinii to przewoźnik "godny polecenia" !!! Na ośmiogodzinnej trasie lotu zaserwowano dwa posiłki oraz "dwa przerywniki drinkowe" ; ) Jedzenie naprawdę smaczne. Drinki "alkoholowe" ograniczone do..."piwa i wina". Być może było także "coś mocniejszego" ale nie pytaliśmy ; )

Samolot typowy "trzy siódemki", dobrze i czysto utrzymany. Miejsca na nogi dla osób "poniżej 2 metrów",wystarczajaco.Oczywiście w klasie "eko" ; ))) W fotelach "ekrany". Ciutek małe ale ważne że były. Dzieki "temu wszystkiemu" osiem godzin lotu zleciało całkiem szybko. W drodze "z powrotem" wszystko identyczne jak w czasie lotu "tam".Generalnie loty bezstresowe. Wszystkie "odprawy" dobrze zorganizowane (zarówno w Dublinie,Amsterdamie i na Curacao). Dla osób planujacych pobyt tamże (Curacao) ważna informacja. Pracownicy terminala jeszcze przed kontrolą paszportową sprawdzają potwierdzenie posiadanie "EMBARKATION CARD" !!! Może być w wersji "medialnej" (telefon) lub "papierowej" (wydruk).

To i tyle o lotach. Jutro czas na pierwszy hotelik...

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 1 dzień 15 godzin temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Paszport chyba nie był potrzebny ?

No trip no life

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 7 godzin 58 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...paszport jest JEDYNYM dokumentem upoważniajacym do przebywania na Curacao !!! ani "paszport tymczasowy" ani "dowód osobisty" nie dają takiej możliwości !!! nie wiem jak to wygląda w przypadku obywateli Holandii czy "wysp siostrzanych" (Aruba,Bonaire itp.) ale "reszta świata" musi okazać sie paszportem. Co ciekawe,mieszkańcy Curacao mają paszporty holenderskie ale bez adnotacji "Unia Europejska" więc do państw unijnych muszą uzyskać wizę (jesli taka jest wymagana).Natomiast w Holandii mogą przebywać "bez ograniczeń"...

Czas na pierwszy hotelik. Tu wtręt.Mięliśmy spory kłopot przy wyborze "miejsca zamieszkania". Pierwszy hotel chcieliśmy aby był w pobliżu stolicy wyspy,Willemstad. Drugi, lekko na peryferiach ; ) To co wydaje się łatwe "wszędzie",w przypadku Curacao takie nie jest. Zaczynaliśmy poszukiwania hoteli z "AL" a skończyło się na...śniadaniach. Opcjonalnie ; ) Chcielismy również "prywatnych plaż" i to akurat udało sie zrealizować. Pierwszym hotelem był:

Avila Beach Hotel

to najstarszy tego typu obiekt na wyspie. Cieszy się "dobrą reputacją" zarówno wśród lokalesów jak i turystycznych gości. Ciekawostką jest fakt że holenderska para królewska w czasie odwiedzin Curacao również przebywała w tymże hotelu. Nie udało mi sie dociec czy tylko "wizytowała obiekt" czy spędziła tam "dni pare" ; )

Jak dla mnie "największym zaskokiem" był fakt że "Wyzwoliciel" czyli Simon Bolivar także przebywał w tym miejscu. Oczywiście nie był to jeszcze "hotel" ale raczej rodzaj..."zajazdu".

Hotel to kompleks budynków które z biegiem czasu dobudowywano na polecenie poszczególnych właścicieli. Co ciekawe zostawiono "stare nazewnictwo" obiektów. "Oktagon","Pen" itp. to pierwotne nazwy konkretnych budynków.Status hotelu całość uzyskała w 1949 roku,o czym informuje napis na "ścianie wejściowej"...

Najstarszy budynek pełni dziś rolę hotelowej recepcji. Oczywiście był poddawany renowacji ale zachowano dokładnie jego pierwotny kształt.Kilka fotek...

jest także wzmianka o "wspaniałym (antynapoleońskim) przymierzu". Tabliczkę "zafundował" angielski gubernator który rezydował w Avila Beach...

o tych i innych ciekawostakach historycznych możemy dowiedzieć się z tablic znajdujących się hotelowej recepcji. "Newsy" są opatrzone zdjęciami co czyni je "atrakcyjniejszymi do przełknięcia" ; )

pare fotek z tablicami,gdyby "ktoś" chciał "poogladać i poczytać" ; )

Lobby przy recepcji jest niewielkie ale klimatyzowane,z zachowaniem "kolonialnego stylu"...

Hotelowy pokój,a włąściwie "pokoik", przy pierwszym kontakcie sprawia wrażenie..."ascetyczne" i troszkę nas szokuje. Przy cenie 1200 "jojo",za pięć nocy,bez posiłków zdaje sie być "nieproporcjonalnie drogi".Nie można sie przyczepić do czystości i...wielkości telewizora. Są OK ; )) Ale umeblowanie i "kubatura" to...pełny minimalizm". Na szczęście łóżko okaże się bardzo wygodne a poduszki (o różnej "gradacji") dają się dobrze wyspać...

łazienka także "w skali micro". Do tego wyłożona szarymi płytami przypomiającym te..."chodnikowe" ; )) Całość sprawia "surowe wrażenie". Na szczęście , ręczniki w "dobrym gatunku". Grube i miękkie dobrze "zbieraja wodę" ; )

klima "starej daty",umiejscowiona w antresoli nad wejściem. Wydajna ale głośna.Trzeba jednak z niej korzystać aby nie tyle schłodzić,lubimy ciepłe pomieszczenia,ale "osuszyć atmosfere" ponieważ wszystko (szafa,podłoga itp.) są bardzo "zarosiałe". Nas szczęście po właczeniu klimatyzacji problem znika po godzinie...

Pierwsze rozpakowanie i wychodzimy na mały balkonik. Widoczek "d..y nie urywa" ale wiemy że jesteśmy w tropikach ; )

Fotka wspomnianego telewizora. Nie po to aby go pokazać ale zwróćcie uwage na..."czas i temperaturę" !!! ; )

jutro "pierwszy kontakt" z hotelowym otoczeniem...

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 1 dzień 15 godzin temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

To mnie zaskoczyłeś z tym paszportem..myśłałam,że jak na Martynice czy Gwadelupie nie jest potrzebny.

Faktycznie, jak dla mnie to trochę przerażające temperatury, zważywszy porę dnia. Ale wy przecież lubicie takie upały, no i zawsze można się schłodzić pyszną kapielą w morzu

No trip no life

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 18 godzin 35 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

I ja dołączam do "zaciekawionych" karaibskimi klimatami . Fajnie chociaż na fotkach pocieszyć oko patrząc na piasek, słońce palmy i lazurki wody.

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 7 godzin 58 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...choć zmęczenie lotem daje sie nam we znaki to "ciekawość świata" i..."pogoda" wyganiają nas z pokoju. Chcemy ,choć troszeczkę,tak przed snem,zasmakować "karaibskich klimatów". Wychodzimy "przywitać się" z hotelowa plażą. Nie jest wielka,odmienna od tych z jakimi kojarzą sie karaiby. To zatoczka "odgrodzona" od oceanu kamiennym falochronem. Za to piasek jest taki "o jaki chodzi" przy wyborze "tropikalnych lokacji". Jasny i miękki. Czy woda spełni oczekiwania,przekonamy się jutro ; )

Kilka fotek z "pierwszego wrażenia"...

na jednym krańcu widzimy "jakąś wieżę". Postanawiamy sie na nią wspiąć aby obejrzeć okolicę "z góry"...

rzeczywiście "z góry" widać więcej..

ten "domek na cypelku to restauracja "Le Blues" gdzie serwowano karaibskie jedzenie. Będzie jeszcze okazja o tym pogadać...

patrzymy na słoneczny dysk zmierzajacy do oceanu. Zmęczenie jest już tak spore że robimy jeszcze kilka fotek i wracamy do pokoju. Z "temperaturą wody" i siłą słonecznych promieni zapoaznamy się nastepnego dnia...

tyle z "pierwszych godzin" na Curacao. Jak "hotelowa okolica" prezentowała sie "za dnia",jutro ; )

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Strony

Wyszukaj w trip4cheap