.

 


 


Chile - Peru - Boliwia z RT

562 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Nelcia
Obrazek użytkownika Nelcia
Offline
Ostatnio: 9 godzin 42 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

sigma001 :

Po winnicy i paru lampkach wina jedziemy do Valparaiso.Po dojechaniu do miasta, zatrzymujemy się przy przywiezionym posągu Moai z Wyspy Wielkanocnej - biedny stoi bez kolegów, oblegany przez turystów.

Pobliskie Muzeum Natury

oo Moai ,skąd ja to znam he he ? deja vu ?

No trip no life

sigma001
Obrazek użytkownika sigma001
Offline
Ostatnio: 2 tygodnie 2 dni temu
Rejestracja: 03 paź 2013

Idziemy na plażę Vina del Mar

Mała przerwa na lunch i idziemy w kierunku Plaza Sotomayor - cetralnego punktu miasta, przez urocze uliczki ozdobione muralami.

 

Fajny mały hostel.

Widok na port i dzielnicę portową

Dalsze uliczki i murale.


Dla mnie też mała przerwa. Chyba za dużo tych fotek ???

dawid
Obrazek użytkownika dawid
Offline
Ostatnio: 1 rok 9 miesięcy temu
Rejestracja: 25 lis 2014

Piękny region.... a jak tam z temperaturami podczas tej wycieczki? Trzeba pewnie zabrać sporo ubrań ze względu na różnice temperatur?

Katarina
Obrazek użytkownika Katarina
Offline
Ostatnio: 2 lata 4 miesiące temu
Rejestracja: 17 gru 2013

Sigma, za dużo fotek??? Oszalales!!!!

Uwielbiam murale Biggrin

sigma001
Obrazek użytkownika sigma001
Offline
Ostatnio: 2 tygodnie 2 dni temu
Rejestracja: 03 paź 2013

dawid :

Piękny region.... a jak tam z temperaturami podczas tej wycieczki? Trzeba pewnie zabrać sporo ubrań ze względu na różnice temperatur?


Często na cebulkę, temperatury od -5 do + 33 stopni. Jeszcze tyle ciuchów nigdy nie mieliśmy ( w tym czapek szalików i rękawiczek)

sigma001
Obrazek użytkownika sigma001
Offline
Ostatnio: 2 tygodnie 2 dni temu
Rejestracja: 03 paź 2013

Po małej przerwie idziemy w stronę centrum i portu w Valparaiso

Po drodze wsiadamy do kolejki (ascensores) pozwalającej przemieszczać się pionowo pomiędzy stromościami w mieście


Docieramy do Plaza Sotomayor i portu

Ślicznej dziewczynce rysowano portrecik pastelami

Sam port z bliska

Zwiedzamy jeszcze dom Pablo Nerudy, ale No Foto-No Camera - poza tym nic specjalnego.

 

 Wsiadamy do autokaru i wracamy do hotelu w Santiago, po drodze zakupy w potężnym supermarcado i czekamy z niecierpliwością na następny dzień. Rozpoczyna się prawdziwa wycieczka. Rano mamy przelot do Calamy na pustynii Atacama.

sigma001
Obrazek użytkownika sigma001
Offline
Ostatnio: 2 tygodnie 2 dni temu
Rejestracja: 03 paź 2013

Następny dzień z samego rana lecimy samolotem z Santiago de Chile do Calamy, miasta u wrót Atacamy i centrum górnictwa Chile. Lecą z nami sami górnicy i ich rodziny.
    Na lotnisku czeka na nas bus i jedziemy w kierunku San Pedro de Atacama miasteczko w którym spędzimy 2 noce i 3 dni.
   Wyjeżdżamy z lotniska wokół całkiem inna pustynia niż te w Afryce, raczej kamienista górzysta. Atacama to najsuchsze miejsce na świecie, ale jak się okazało tylko w niektórych rejonach. Ciągnie się wzdłuż Chile przez ponad 900 km. Częścią pustyni są Kordyliery Domejki jest to pasmo górskie którego szczyty wznoszą się do wysokości ponad 4.200 metrów. Atakama to ok. 45 tys. km kamienia , piachu i soli. Jest to też obszar bardzo aktywny sejsmicznie. Średnia opadów rocznych to 50 mm, ale w miejscowości Arica nie przekracza 1mm, Środek Atacamy to tzw. pustynia absolutna - czyli miejsce gdzie nigdy nie odnotowano opadów deszczu.
Ale dość opowieści popatrzcie na Atacamę

Fotki jak widać z busika.


Zatrzymujemy się przy grobie Anglika Sidney Hollingwortha który spędził w tych okolicach wiele lat i prosił o pochówek właśnie w tym miejscu.

Dojeżdżamy do punktu widokowego.

janjus
Obrazek użytkownika janjus
Offline
Ostatnio: 4 miesiące 1 dzień temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piękne widoczkiOk.

Żeglarstwo – najdroższy sposób najmniej wygodnego spędzania czasu.

sigma001
Obrazek użytkownika sigma001
Offline
Ostatnio: 2 tygodnie 2 dni temu
Rejestracja: 03 paź 2013

Dojeżdzamy do hotelu Casa Don Esteban w San Pedro de Atacama, miejsce skromne ale bardzo urokliwe. Zresztą chyba najlepszy standart w miasteczku.

Hotelik taka trochę średnia agroturystyka - ale jesteśmy daleko od pełnych standartów.( miały być wszędzie co najmniej 3 gwiazdki)

Po przyjeździe do hotelu, szybki prysznic, przebranie się bo niedługo wyruszamy na Laguny i inne atracje.
   Było trochę czasu więc wyszliśmy poza hotelik zobaczyć otoczenie - całkiem fajne widoczki.

 

 

To widoczki na Cordillera de la Sal pasmo górkie wokół którego będziemy się poruszać na terenie Chile i częścio Boliwii. W większości do wulkany i to aktywne, nie jeden raz widzieliśmy buchającą parę unoszącą się nad górą.

Dominik
Obrazek użytkownika Dominik
Offline
Ostatnio: 6 miesięcy 1 tydzień temu
Rejestracja: 26 mar 2014

Niesamowite widoki Shok

WAW-FRA-BKK-SIN-USM-URT-BKK-FRA-KTW

Strony

Wyszukaj w trip4cheap