Dzikie "oswojone" zwierzęta na wakacjach

146 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
marylka80
Obrazek użytkownika marylka80
Offline
Ostatnio: 2 miesiące 1 tydzień temu
Rejestracja: 22 sty 2014

momita :

Marylko ja nie mówię, ze takego zwierzaka nie można oswoić, bo mozna. Wiele nie trzeba bo zwierzą odpłaca miłością, za miłość. I mówiąc, że zwierzaki sa naćpane nie mam namyśli jakiś twardych narkotyków, ale często tez naturalne usypiacze, których używają weterynarze na cąłym świecie, a takie sa łatwo dostepne i nie sa zakazane.      

A tutaj możesz mieć racje...tego nie wiem...może tak być...ja się odnosiłam do narkotyków o których wszyscy tak hucznie czasami pisza....

puma
Obrazek użytkownika puma
Offline
Ostatnio: 3 lata 8 miesięcy temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Ja niestety tez byłam w Tiger Temple ...i mam zgoła inne zdanie na ten temat....... przyznam że byłam lekko przerażona tym co zobaczyłam......otwarta patelnia.....otoczona skałami...upał niemiłosierny.......a koty część uspiona na maksa...czesc krąząca na łancuchach to nie był widok , kt,orego sie spodziewałam, po obejrzeniu pięknego filmu dokumentalnego w National Geografic.......... ja głowę tego kota trzymałam na kolanach.......i wiem co widziałam....... ja nie twierdzę że to narkotyki...po narkotykach mogłyby byc zupełnie niekontrolowalne....to normalne środki nasenne i uspokajające.....po czym koty sa na odlocie ....... i wogóle część nie kuma co sie dzieje wokół nich........ ja byłam tam w 2006 roku......nie wiem jak to wygląda dzisiaj....ale wtedy.....żałuję że byłam, widziałam i płaciłam.....dużo......naprawdę dużo......coś chyba koło 100 dolarów...... ale tego nie jestem pewna .

momita
Obrazek użytkownika momita
Offline
Ostatnio: 11 miesięcy 1 tydzień temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

Żelek :

Dajcie spokój kotkom.....Kolka dawaj dalej .....Clapping

NIe zgodzę sie z Toba Kasia.....forum jest po to, żeby wypowiadac swoje zdanie i odczucia..... a moje jest takie właśnie w tym temacie. Ja tam mogę podyskutowac o lazurkach i basenach z Kolka w mniłej atmosferze, ale  w temacie tygrysków niestety mamy inne zapatrywanie:)  

Duży Zając
Obrazek użytkownika Duży Zając
Offline
Ostatnio: 3 miesiące 2 tygodnie temu
Rejestracja: 21 sty 2014

Powiem krótko. głodne kawałki. Fakultety omijają Świątynię Tygrysa, bo Świątynia nie płaci prowizji organizatorom. Korzystając z fakultetów należy pamiętać, że jedziemy tam, gdzie biuro i pilot/przewodnik mają największe prowizje. I taka jest prawda. Byłem w Świątyni Tygrysa dwa miesiące temu. Tak już mam, że staram się oglądać wszystko od kuchni... Staram się też rozmawiać z ludzmi, którzy na miejscu pracują - z wolontariuszami z całego świata, którzy płacą za to, i to grube pieniądze, żeby móc z tygrysami popracować. Ponadto, przez pół życia miałem koty... później przez 10 lat miałem psa o charakterze kota. Coś na temat zachowania tych zwierząt się nauczyłem w dość długim już życiu. A raporty CWI są takie same mundre jak raporty naszych ekologów o żabkach, rybkach i innych zwierzuntkach, które trzeba przenosić przy budowie dróg. Ale proponują zakończyć ten wątek dyskusyjny. Każdy widzi to co chce. Jeden widzi naćpane, drugi widzi normalne, jeden mówi nieszczęśliwe, drugi widzi zadowolone, nakarmione i zadbane. Zawsze punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Każdemu polecę jedno, zanim się wypowie, niech sam pojedzie, zapozna się z sytuacją i wtedy wygłasza opinie, a nie opiera się na bzdurnych raportach, na przykład ekoterrorystówClapping

Duży Zając

anusia
Obrazek użytkownika anusia
Offline
Ostatnio: 1 rok 3 miesiące temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

Ja nie widzę na tych zdjęciach zadowolonych, szczęśliwych tygrysków tylko otumanione zwierzaki, które godzą się na wszystko. Nie byłam w tym miejscu i nigdy nie będę, ale nie muszę tam być by wiedzieć, że żadnego dzikiego zwierza jak tygrysa nie oswoi się do tego stopnia, że setki różnych ludzi każdego dnia będzie go głaskać i kłaść się na nim!!! Pisząc, ze są naćpane nikt nie ma na myśli, że tygrysom podaję się kokainę czy nie wiem co tam tylko, że są na środkach usypiających.

Punkt widzenia faktycznie zależy od tego co się chce widzieć, Pumcia była i pisze jak było bo widziała to na własne oczy a nie przeczytała o tym w jakiś folderach

momita
Obrazek użytkownika momita
Offline
Ostatnio: 11 miesięcy 1 tydzień temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

Duży Zając :

Powiem krótko. głodne kawałki. Fakultety omojają Świątynię Tygrysa, bo Świątynia nie płaci prowizji organizatorom. Korzystając z fakultetów należy pamiętać, że jedziemy tam, gdzie biuro i pilot/przewodnik mają największe prowizje. I taka jest prawda. Byłem w Świątyni Tygrysa dwa miesiące temu. Tak już mam, że staram się oglądać wszystko od kuchni... Staram się też rozmawiać z ludzmi, którzy na miejscu pracują - z wolontariuszami z całego świata, którzy płacą za to, żeby móc z tygrysami popracować. Ponadto, przez pół życia miałem koty... później przez 10 lat miałem psa o charakterze kota. Coś na temat zachowania tych zwierząt się nauczyłem w dość długim już życiu. A raporty CWI są takie same mundre jak raporty naszych ekologów o żabkach, rybkach i innych zwierzuntkach, które przeba przenosić przy budowie dróg. Ale proponują zakończyć ten wątek dyskusyjny. Każdy widzi to co chce. Jeden widzi naćpane, drugi widzi normalne, jeden mówi nieszczęśliwe, drugi widzi zadowolone, nakarmione i zadbane. Zawsze punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. 

no tak zakonczmy bo ty walisz ogólnikowo jak pogadankę pierwszomajową, a ja chętnie dowiedziałabym się jak to wygląda od kuchni??? Jak duze klatki maja zwierzeta, jaki duży wybieg, gdzie sobie ostrzą pazury, ile drzew jest na wybiegu, jaki akwen wodny? Gdzie trzymane są matki z maluchami?

A ci wolontariusze to tacy sami turyści jak ty i ja.....tez byłam taką wolontariuszką w Tajlandii, więc nie podawaj mi ich za autorytet...;)      

Duży Zając
Obrazek użytkownika Duży Zając
Offline
Ostatnio: 3 miesiące 2 tygodnie temu
Rejestracja: 21 sty 2014

To pojedż i zobacz. No a jakąż Ty byłaś tą wolontariuszką? Sprzątałaś klatki, karmiłaś, kąpałaś i jeszcze za to płaciłaś. Powiem krótko: BREDZISZ KOBIETO!

Duży Zając

Zajac1
Obrazek użytkownika Zajac1
Offline
Ostatnio: 1 rok 7 miesięcy temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Momi, odpowiem na wszystkie pytania przy opisywaniu naszej wyprawy. Byłam widzialam klatki, wybiegi, baseny,karmiłam tygrysy ,bawilam się z nimi, widziałam całe zaplecze i podejście pracowników (etatowych) i wolontariuszy, będzie to moja subiektywna opinia, ale udokumentowana zdjęciami i filmem. Wiele sie złego naczytalam o tym miejscu wcześniej, teraz wiem że nie wszystko jest prawdą.

A i jeszcze jedno w świątyni mieszkają też inne zwierzęta, chodzą luzem i nikogo nie atakują. Stado bawołów wodnych przechodzi kolo ludzi i ma wszystko gdzieś, no najwyżej przychodzą i nadstawiają się do głaskania,  nie powiesz mi, że te zwierzaki są też naćpane i źle traktowane.

Natomiast myślę, że niesprawiedliwie podsumowałaś wolontariuszy, to są ludzie z ogromnym sercem i wspaniałym podejściem do zwierząt, oni naprawdę dbają o nie. Rozmawialiśmy z nimi pracują tam po pół roku i dłużej, nie uwierzę, że godzili by sie na szprycowanie zwierząt i meczenie ich tym bardziej że to oni płacą za możliwość pracy tam, a nie im płacą za pracę.

http://zajacepoznajaswiat.blogspot.com/

momita
Obrazek użytkownika momita
Offline
Ostatnio: 11 miesięcy 1 tydzień temu
Rejestracja: 03 wrz 2013

Duży Zając :

To pojedż i zobacz. No a jakąż Ty byłaś tą wolontariuszką? Sprzątałaś klatki, karmiłaś, kąpałaś i jeszcze za to płaciłaś. Powiem krótko: BREDZISZ KOBIETO!

O widzę Zajączku, ze łatwo Cię wyprowadzić z równowagi, prawie jak tygryska.....brak argumentów, więc lepiej sobie pokrzyczeć..;) 

Kolka, ja już uciekam , nie będę sie wiecej wypowiadać.:) co nie znaczy, że nie będę zaglądać:)  

Daga
Obrazek użytkownika Daga
Offline
Ostatnio: 2 lata 11 miesięcy temu
Rejestracja: 04 wrz 2013

Duży Zając :

To pojedż i zobacz. No a jakąż Ty byłaś tą wolontariuszką? Sprzątałaś klatki, karmiłaś, kąpałaś i jeszcze za to płaciłaś. Powiem krótko: BREDZISZ KOBIETO!

Zając,wymiana poglądów nie upoważnia NIKOGO do obrażania.......ZAPAMIETAJ ,a jak się nie da,czytaj z uporem maniaka,tak długo aż "zaskoczysz".....

Super,ze byłeś w TT .............ja też byłam .....3 lata temu,nie rozmawiałam,bo nikt nie był zainteresowany TŁUMACZENIEM czegokolwiek i pokazywaniem Mi jak to "wygląda" od kuchni

zainteresowani byli KASĄ i to w NACHALNY sposób,aby PSTRYKAC sobie no-stop foty z kociakami,które nie wyglądały na.....ŚWIEZYNKI  i kasowac za to SZMAL - wyszłam stamtąd po godzinie zniesmaczona MAKSYMALNIE - pojechałam z naszym przewodnikiem na dziki parking,gdzie większa frajdę sprawiło mi karmienie makaków "przyleciałych" z lasu - były aytentycznie głodne ,ale nie agresywne.....

...oby mi się chciało,tak jak mi się nie chce...

Strony

Wyszukaj w trip4cheap