Przy skałkach spotykamy znowu wesołe wiewióreczki. Biegają , chowają się, znowu wychodzą..
Jak słusznie Piea napisała to to pręgowce berberyjskie.
Na wyspie pojawiły się stosunkowo niedawno , bo w latach 60-tych. Podobno zakupił je w Maroku jeden z mieszkańców wyspy. Chciał mieć oryginalne zwierzątko domowe. Jednak wiewiórki zaczęły mnożyć się na potęgę. Okres godowy ptzypada na marzec lub kwiecień. Po trwającej ok. 4 tygodni ciąży samica rodzi 3 lub 4 młode, dlatego ich liczebność na wyspie znacząco wzrosła. Jest ich obecnie podobno kilka milionów. Te małe zwierzątka mają silne przednie łapy i potrafią budować długie korytarze w jaskiniach i skałach. Tam tez je można najczęściej zobaczyć.
ale łakolmczuszek , widać jak wcina orzeszka
Momentami trzeba iśc po skałach , albo wspinać się i iść górą
piękne o fantazyjnych kształtach te lawowe twory - bardzo malownicza plaża ptaszek i długim dziobie to z pewnością kulik raczej kulik mniejszy czarny wygląda na kruka, ale może być również czarnowron - niektóre szczegóły jak np wielkość lepiej można ocenić na żywo, a maleństwo to poczciwy wróbelek
Mijamy klify i zaczyna się zupełnie inna bajka.. olbrzymia, szeroka, złocista , mieniąca się plaża .
To Playa Sotavento, podobno jedna z najpiękniejszych na świecie i najdłuższa na wyspie. Ma aż 9 km więc idealna do spacerów.
Piasek jest drobniutki, jasny. Pływy sa większe i mniejsze więc plaża jest róznej wielkości i szerokości, tworząc rózne , malownicze kształty.
Po prostu CUDO przez duże C
Spacer zajmuje nam praktycznie cały dzionek..
Wychodzimy z plaży na drogę, ale jakoś przsytaku autobusowego nie widać. Niewiele myśląc macham reką do nadjeżdzającego auta i co za fart. W środku siedzi starszy Niemiec , który mieszka w Costa Calma i wraca do domu. Podwozi nas do centrum miasteczka , gdzie od kilku lat mieszka. Stamtąd już mamy niedaleko do hotelu.
To był cudowny spacer i wspaniały dzień.
Obie jesteśmy już wyspą totalnie zauroczone i z pierwszego , trochę ponurego wrażenia już nic nie zostało
To,ze klimaty pustynne nie ma sie co dziwic.Politycznie to Europa,ale geograficznie to przeciez bardziej Afryka i to na wysoksoci Sahary,wiec piasek musi byc;)
Hotelik wyglada bardzo przyjaznie,zeby nie powiedziec luksusowo.Chyba dobry wybor.
—
https://marzycielskapoczta.pl/
Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci
i bez "zieloności" można doszukać się piękna.... Fuertaventura słynie bezdyskusyjnie z najpiękniejszych plaż na całych Kanarach, więc miłośnicy tychże są tu zawsze zachwyceni; a i dla samych foto też absolutnie warto! ;
(no te pręgowce "robią robotę":)) są takie uroczo słodkie żebrząc o orzeszki...
Plaża piękna, ale czy najpiękniejsza? – ja preferuje takie z palmami. Już na podstawie pierwszego spaceru widać, że wyspa niewątpliwie ma wiele do zaoferowania. Nie tylko piaszczyste plaże.
Plaża piękna, ale czy najpiękniejsza? – ja preferuje takie z palmami. Już na podstawie pierwszego spaceru widać, że wyspa niewątpliwie ma wiele do zaoferowania. Nie tylko piaszczyste plaże.
Asiu najpiękniejsza to chyba nie , ale jedna z tych najładniejszych, Zresztą to opinia z netu
Następny dzień mamy plan ,aby był zupełnie inny niż poprzedni więc spędzamy go w Oasis Wildlife .
Jest to największy park tematyczny na Kanarkach, w którym można zobaczyć ponad 3000 zwierząt z 250 gatunków, rezerwat wielbłądów położony w górach z widokiem na morze oraz największy ogród kaktusowy na terenie Europy.
Info z neta "Park powstał w 1985 roku jako małe, rodzinne centrum botaniczne, połączone z farmą wielbłądów. Ogromna pasja do dzikiej przyrody szybko pozwoliła jednak właścicielom rozwinąć biznes. Dziś to nie tylko ogród zoologiczny i botaniczny, ale takżenajwiększy rezerwat wielbłądów w Europie oraz centrum badawcze, przyczyniające się do ratowania i odzyskiwania gatunków z całego świata. O dobrobyt chronionych w parku gatunków, zarówno tych zwierzęcych jak i roślinnych, na bieżąco dbają weterynarze, biolodzy i botanicy, a o ciągły rozwój tego miejsca starają się pracujący przy ogrodzie naukowcy "
Wstęp kosztuje 39 E (ale jak się kupi w necie to 10% taniej) . Można dojechać własnym transportem , publicznym ,ale też zorganizowanym przez Park. Ta ostatnia opcja jest o tyle wygodna , że bus podjeżdza pod hotel i jedzie bezpośrednio na miejsce .
To zapraszam na spacer...
takiego kangurka albinoska nie widzialam nawet w Australii
Przy skałkach spotykamy znowu wesołe wiewióreczki. Biegają , chowają się, znowu wychodzą..
Jak słusznie Piea napisała to to pręgowce berberyjskie.
Na wyspie pojawiły się stosunkowo niedawno , bo w latach 60-tych. Podobno zakupił je w Maroku jeden z mieszkańców wyspy. Chciał mieć oryginalne zwierzątko domowe. Jednak wiewiórki zaczęły mnożyć się na potęgę. Okres godowy ptzypada na marzec lub kwiecień. Po trwającej ok. 4 tygodni ciąży samica rodzi 3 lub 4 młode, dlatego ich liczebność na wyspie znacząco wzrosła. Jest ich obecnie podobno kilka milionów. Te małe zwierzątka mają silne przednie łapy i potrafią budować długie korytarze w jaskiniach i skałach. Tam tez je można najczęściej zobaczyć.
ale łakolmczuszek , widać jak wcina orzeszka
Momentami trzeba iśc po skałach , albo wspinać się i iść górą
Ptaszków całkiem sporo
No trip no life
piękne o fantazyjnych kształtach te lawowe twory - bardzo malownicza plaża ptaszek i długim dziobie to z pewnością kulik raczej kulik mniejszy czarny wygląda na kruka, ale może być również czarnowron - niektóre szczegóły jak np wielkość lepiej można ocenić na żywo, a maleństwo to poczciwy wróbelek
papuas
Dzięki Papuas
Idziemy dalej.. a na wodzie widać pierwsze żagle
kamienny parawan
ktoś tu rybki łowi
piękna kitka
ta wiewiórka przysypywała się piaskiem. Zabawa czy chłodzenie sie ?
jak pięknie prosi o orzeszka..
i już z orzeszkiem
W końcu pora ma małą przerwę..
Miało być testowanie Barraquito ale jest za gorąco więc zmieniamy na zimne , lokalne piwko z pięknym widokiem na wodę.
Jest tak miło,że wcinamy jeszcze przystawkę i idziemy dalej
No trip no life
Mijamy klify i zaczyna się zupełnie inna bajka.. olbrzymia, szeroka, złocista , mieniąca się plaża .
To Playa Sotavento, podobno jedna z najpiękniejszych na świecie i najdłuższa na wyspie. Ma aż 9 km więc idealna do spacerów.
Piasek jest drobniutki, jasny. Pływy sa większe i mniejsze więc plaża jest róznej wielkości i szerokości, tworząc rózne , malownicze kształty.
Po prostu CUDO przez duże C
Spacer zajmuje nam praktycznie cały dzionek..
Wychodzimy z plaży na drogę, ale jakoś przsytaku autobusowego nie widać. Niewiele myśląc macham reką do nadjeżdzającego auta i co za fart. W środku siedzi starszy Niemiec , który mieszka w Costa Calma i wraca do domu. Podwozi nas do centrum miasteczka , gdzie od kilku lat mieszka. Stamtąd już mamy niedaleko do hotelu.
To był cudowny spacer i wspaniały dzień.
Obie jesteśmy już wyspą totalnie zauroczone i z pierwszego , trochę ponurego wrażenia już nic nie zostało
No trip no life
To,ze klimaty pustynne nie ma sie co dziwic.Politycznie to Europa,ale geograficznie to przeciez bardziej Afryka i to na wysoksoci Sahary,wiec piasek musi byc;)
Hotelik wyglada bardzo przyjaznie,zeby nie powiedziec luksusowo.Chyba dobry wybor.
https://marzycielskapoczta.pl/
Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci
i bez "zieloności" można doszukać się piękna.... Fuertaventura słynie bezdyskusyjnie z najpiękniejszych plaż na całych Kanarach, więc miłośnicy tychże są tu zawsze zachwyceni; a i dla samych foto też absolutnie warto! ;
(no te pręgowce "robią robotę":)) są takie uroczo słodkie żebrząc o orzeszki...
Piea
Plaża piękna, ale czy najpiękniejsza? – ja preferuje takie z palmami. Już na podstawie pierwszego spaceru widać, że wyspa niewątpliwie ma wiele do zaoferowania. Nie tylko piaszczyste plaże.
Asiu najpiękniejsza to chyba nie , ale jedna z tych najładniejszych, Zresztą to opinia z netu
No trip no life
Następny dzień mamy plan ,aby był zupełnie inny niż poprzedni więc spędzamy go w Oasis Wildlife .
Jest to największy park tematyczny na Kanarkach, w którym można zobaczyć ponad 3000 zwierząt z 250 gatunków, rezerwat wielbłądów położony w górach z widokiem na morze oraz największy ogród kaktusowy na terenie Europy.
Info z neta "Park powstał w 1985 roku jako małe, rodzinne centrum botaniczne, połączone z farmą wielbłądów. Ogromna pasja do dzikiej przyrody szybko pozwoliła jednak właścicielom rozwinąć biznes. Dziś to nie tylko ogród zoologiczny i botaniczny, ale także największy rezerwat wielbłądów w Europie oraz centrum badawcze, przyczyniające się do ratowania i odzyskiwania gatunków z całego świata. O dobrobyt chronionych w parku gatunków, zarówno tych zwierzęcych jak i roślinnych, na bieżąco dbają weterynarze, biolodzy i botanicy, a o ciągły rozwój tego miejsca starają się pracujący przy ogrodzie naukowcy "
Wstęp kosztuje 39 E (ale jak się kupi w necie to 10% taniej) . Można dojechać własnym transportem , publicznym ,ale też zorganizowanym przez Park. Ta ostatnia opcja jest o tyle wygodna , że bus podjeżdza pod hotel i jedzie bezpośrednio na miejsce .
To zapraszam na spacer...
takiego kangurka albinoska nie widzialam nawet w Australii
No trip no life
Zdjęcie wymiata! Pytanie brzmi....Co takiego zobaczyła
