--------------------

____________________

 

 

 



Piwo, Golonka i Zamki Ludwika Wariata - Willkommen in BAYERN!

168 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 5 godzin 23 minuty temu
Rejestracja: 22 maj 2021

3x też   Też bym podjechał.   Też mnie plażowicze zdziwili - że też nie boją się zadeptania   Biggrin

papuas

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 1 dzień temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

no to jadymy  na tego "Łabędzia" Preved (za chwilę wyjaśnię) 

fotka p/ szybę autobusu; my wjeżdżamy, a na dole widac że właśnie zjechał kolejny busik

(jeszcze wjaśnienie: bilet na ten busik za 3 Eur - to cena w obie strony, i nie można kupić biletu "one-way" za niższą cenę Unknw ; ale ja i tak zeszłam sobie potem  pieszo (kumpela miała jakiś problem z kolanem, więc skorzystała, ze miała bilet i zjechała też w dół) 

Hohenshwangau  po drodze.... z perspektywy "wyższej" 

 

te busy nie podjeżdżąją pod sam zamek, tylko obok słynnego mostu Marienbrücke; do zamku trzeba podejść kawałeczek pod górkę... jakieś 10-15 minut spacerkiem

więc najpierw kierujemy się na ten słynny most, z którego są najlepsze widoki na zamek 

Marienbrücke to chyba najsłynniejszy most w Bawarii Biggrin -  nazwany na cześć królowej Marii a jego historia sięga 1845 roku, kiedy ówczesny król Maksymilian II nakazał zbudować nad przepaścią Pöllat drewnianą kładkę, którą kilka lat później trzeba było odnowic, więc w 1866 zamieniono go na niewielki żelazny mostek z nakazu już Ludwika; most ten przez lata był wielokrotnie remontowany,  reperowany, naprawiany, itd... łącznie z  wymiianą dźwigarów; do dziś zachowały się tylko oryginalne poręcze. ( w zeszłym roku  Marienbrücke został zamknięty z powodu jakichś problemów statycznych, na szczęście po pracach które trwały ponad rok został ponownie udostępniony i udało nam się na niego wejść Smile

 

dochodzimy do mostu, a tam..... Shok Shok Shok

tłum ścieli się gęsto!!! 

z powodów statycznych - przy samym wejściu zamontowano bramkę - i nie ma już włażenia tak jak kiedyś- ile wlazło! Wacko 2

Pan strażnik wpuszcza tyle osób- ile wyszło , więc żeby tam w ogóle wejść - trzeba odstać swoje w dłuuuugaśnej kolejce Shok

ale to tylko tak "groźnie" wyglądało.... ogonek "idzie" szybko , bo każdy tylko wchodzi- cyka parę fotek i następni....

mimo "reglamentacji" wchodzących - i tak jest tam baaardzo "gęsto" Pleasantry , więc nie wiem jak to tam kiedyś wyglądało, jak wchodzili wszyscy co akurat zdołali się wepchać! Crazy

mam nadzieję, że po ostatnim remoncie -  ten most  wytrzyma  ten "udźwig" !  Crazy

z mostu zamek wygląda zdecydowanie ładniej jak z dołu

posadowiony jest na strzelistym wzgórzu Allgau;

dopiero z tego mostu widać jak jest wielki i ....  piękny! Air kiss

 

a tutaj nastąpiło istne szaleństwo cykania Neuschwanstein ....  Mosking

to teraz wrócę do "Łabędzia" 

wszyscy znamy nazwę - Neuschwanstein - ale co dokładnie oznacza ta intrygująca nazwa...? ( o którą można sobie czasem język połamać Biggrin )  ;

można to przetłumaczyć jako - "Nowy kamienny łabędź"... albo  "Łabędzi Kamień”  - Ludwik II był zafascynowany łabędziami przez całe swoje  życie, więc ich wizerunki często spotkacie we wszystkich jego zamkach, a ten najsłynniejszy nazywany jest właśnie "Łabędzim Zamkiem" ; ot i tyle  Angel

obsesje króla Ludwika na temat legendy o rycerzu Lohengrinie - rycerzu Łabędzia + jego oczarowanie wagnerowskimi przedstawieniami legend germańskich i zamkiem Wartburg w Lesie Turyńskim, doprowadziły króla do opętańczego szału stworzenia zamku swoich marzeń.... ; to "architektoniczne szaleństwo" Ludwika II - kosztowały ówczesny skarb państwa 32 miliony marek!!! (kwota kosmiczno-astronomiczna jak na owe czasy!) ' zwłaszcza, że to wszystko po to, by choć na chwilę ta baśń stała się rzeczywistością...

to teraz spojrzenie na druga stronę mostu.... i w przepaść wąwozu Pollat....

fajnie się "odbijamy" na skale  Pleasantry

a z drugiej strony mostu - bramki ani straznika nie ma Biggrin - mona wchodzić bez kolejki!  Blum 3

no to wracamy.... pora ustapic miejsca innym Yes

a my kierujemy się lesną ścieżką do zamku....

po drodze z szerokimi widokami Preved

cdn...

Piea

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 5 godzin 23 minuty temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Nie dziwota, że mostek trza co chwilę remontować; przy takim obciążeniu i zatłoczeniu  Biggrin   Trzeba jednak przyznać, że to uzasadnione, bo widoki, i to w obie strony, CUDO.

papuas

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 8 godzin 34 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Pomimo dzikich tłumów widać jednak ,że warto wejść na mostek, bo widok na zamek rzeczywiście fantastyczny 

Wcale nie dziwię się ,że ogarnęło cię szaleństwo zdjęciowe he he Droga do zamku też przepiękna 

Ech.. miał facet fantazję

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 1 dzień temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Papuas, Nel - dzieki, że zaglądacie...Good Give heart

To bilety w dłoń - i idziemy pod sam zamek....

 

a juz na zamkowym dziedzińcu - wielka grupa tych którzy mają bilety na tą samą godzinę co my! Shok

na szczęście nie jest to tak, że wszyscy walą w jedno miejsce i zwiedza się w 100 osób! Crazy

w okienku pobiera się słuchawki z audioprzewodnikiem w pasującym nam języku i do każdej grupy językowej - przyporzadkowany jest pracownik Zamku, który nas "oprowadza" otwiera kolejne drzwi, itd... tak więc zwiedzanie odbywalismy tylko w towarzystwie naszej grupy wycieczkowej; inni zaczęli od innych komnat i w ten sposób - ten tłum "rozłazi się" po zamku nie przeszkadzając sobie wzajemnie 

no to wkraczamy do tego naj naj ze wszystkich ludwikowskich zamków Bawarii,  gdzie wolą samego tego szalonego  króla  było, aby nigdy, żaden obcy człowiek nie dostał się do jego zamku...  Victory , a dziś..., paradoksalnie, obiekt ten jest najczęściej odwiedzaną i fotografowaną atrakcją turystyczną w Europie Crazy - zatem wizja i życzenie Ludwika nie spełniły się...

Malowidła na budynku pałacowym: Święty Jerzy zabijający smoka oraz św. Maria – patronka Bawarii

 

no to teraz kilka fotek z wnętrz - zgodnie z moim zakupionym Albumem - zdjęcia z książeczki Biggrin

na poczatku trzeba wiedzieć, że wnetrza tego zamku są kompletnie inne niż te z Hierrenchiemsee czy z Linderhof, tutaj nie ma barokowego przepychu kapiącego złota, bo wnętrza Neuschwanstain utrzymane są w zupełnie "innych klimatach" Yes 

zamek był wzorowany  na zamkach średniowiecza a więc komnaty urządzono w mrocznym,  i typowo gotyckim stylu ; 

tutaj: Marmurowa Sala Tronowa - inspirację do jej budowy i dekoracji zaczerpnięto z Hagia Sophia z ówczesnego Konstantynopola

tutaj fragment Sali Tronowej - malowidła ścienne przedstawiają  Chrystusa Pantokratora i 12 apostołów w otoczeniu królów; brakuje tu tylko wielkiego tronu, który za sprawą przedwczesnej śmierci Ludwika, nigdy nie stanął na przeznaczonym dla niego podeście

Jadalnia...

(tutaj też (w innym pomieszczeniu)  znajdziemy ulubioną instalację króla  pt: "stoliczku nakryj się"  Biggrin

Sala Śpiewaków- jest niejako kopią Sali Balowej z zamku w Wartburgu , ale większość motywów dekoracyjnych nawiązuje tutaj do średniowiecznych legend o rycerzu Parsifalu; Ludwik stworzył tu niejako klimat zamku Graala, Rycerza Łabędzia- Lohengrina- bowiem, jak juz wiecie - w tych legendach  król był rozmiłowany...; to właśnie tutaj w tej Sali Śpiewaków - zgodnie z życzeniem króla, miały być odgrywane opery Ryszarda Wagnera, czego władca niestety nigdy nie doczekał za życia....

Sypialnia króla w odróżnieniu od stylu romańskiego w pozostałych częściach pałacu- została urządzona w duchu form neogotyckich (ponoć nad wykończeniem tego pomieszczenia pracowało 14 mistrzów snycerstwa- przez 4,5 roku!) ; w sypialni - większość dekoracji  nawiązuje do legendy Tristana i Izoldy ( 20-letni król był do głębi poruszony muzyczną aranżacją Richarda Wagnera o tej parze kochanków  Ssun-500plus 

urocza kuchnia zamkowa z pięknymi miedzianymi garami Air kiss  ;

sama kuchnia była niezwykle funkcjonalna jak na owe czasy - wyposażona w bieżąca wodę  w kranach w tym również w gorącą i w pełni zautomatyzowane obracane rożna do pieczeni 

w ogóle, mimo, tego "średniowiecznego oblicza" zamku - ten był  po brzegi wypełniony przybytkami techniki!  Biggrin  ;  byłam zadziwiona, ale  pełno tam było róznych  najnowocześniejszych urządzeń ; oczywiście takich z XIX wieku! Yes  wprawdzie mikrofalówek, zmywarek i kuchni indukcyjnych - jeszcze nie znali, ale były już telefony, podgrzewacze bieżącej wody, windy czy automatycznie spłukiwane toalety… ! Good Ludwik lubił wygody i był otwarty na nowości Biggrin

podczas zwiedzania - mozna sobie wyjść na mały balkonik- ten sam, z którego Król lubił podziwiać widoki na okolicę - miał stąd zaiste  wspaniały widok na góry, lasy, jezioro Alpsee i zamek rodzinny  Hohenschwangau  Tender ;

tutaj w końcu można wyciągnąć aparat i legalnie robić zdjęcia... Crazy

i to tyle ze zwiedzania...

czasu do zbiórki jest jeszcze trochę, więc po zwiedzaniu postanawiam zejść na dól pieszo...; 

rozstajemy się z kumpela która schodzi do mostu - do autobusu, a ja idę jeszcze na punkt widokowy poniżej zamku, skąd mam widoki na zamek od jego "wejsciowej strony" i na  malownicze okolice wokół...

rozległe widoki na oddalone przedmieścia Fussen i jezioro Forggensee

 przy okazji: zamek Neuschwenstain nie mieści się wcale w Fussen - jak myśli wielu, tylko właśnie w tej mieścince Schwangau, która leży blisko Fussen

wielki kościół po środku niczego.... to barokowy kosciół Św. Kolomana (Colomanskirche)  w pobliżu Schwangau ; Powstał w obecnej formie w XVII wieku na poprzednim budynku wybudowanym na cześć św. Kolomana - irlandzkiego mnicha-pielgrzyma, który tu dotarł w drodze do Ziemii Świętej

widok na Salę Festiwalową - po drugiej stronie jeziora Forggensee - Festspielhaus Neuschwanstein

w tył zwrot w drugą stronę - i widok na Neuschwanstein od strony wejscia 

i to tyle z tego najsłynniejszego Zamku króla Ludwika....  baśniowego zamku, z którego wzorzec zaczerpnął Walt Disney do czołówki swoich filmów (tak przynajmniej jest ogólnie przyjęte, choć mnie osobiście bardziej ten disneyowski jako logo - kojarzy się z zamkiem w Eltz)

w sklepiku pamiątkowym ponizej zamku- takie fajne małe dirdle i lederhose dla dzieci Smile

 

he he.. jak widać są nabywcy Preved

urocza mała dziewunia ustrojona w taki bawarski dirdl Tender (choć dziecko ewidentnie rasy "nie aryjskiej"  Girl wacko

i inne typowo bawarskie pierdulanse...

zegary z kukułkami - to drugie po kuflach kupowane w Bawarii pamiatki (głównie przez starszych Niemców; zegary te są straszliwie drogie i mimo ceny jakieś takie "kiczowate"  Girl crazy

albo takie podusie z bajkowymi postaciami zwierząt poubierane w ludzkie stroje, he...he...  jakiez to "niemieckie" Biggrin

bawarskie kapelutki! (no nie kupiłam Małżówi, choc ma całkiem pokaźna kolekcję "tego co na głowę" Mosking )

no i powrót na parking i wracamy do Austrii Biggrin - do naszego uroczego pensjonatu....

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 8 godzin 34 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

"biedny" Ludwik przewraca się pewnie w grobie na te tłumy he he , życzenie sie spełniło dokładnie odwrotnie Wacko Takie to wszystko przewrotne jest Biggrin

Powiem ci ,że bardzo zdziwiona jestem , ale faktycznie to wnętrze ma coś w sobie z Hagia Sophia 

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 3 tygodnie 1 dzień temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

późnym popołudniem wracamy do Austrii, mijając urocze wioski i miasteczka; 

najpierw mijamy  Füssen , przejeżdżamy obok  kościółka „Unsere Liebe Frau am Berge”

a za chwilę , już kilka km dalej na terytorium Austrii- nad nami widok "nie lada gratka" Preved

słynny zawieszony wysoko nad trasą nr 179 -most dla pieszych - to tzw  "Highline 179"

Most zbudowano tuż pod miasteczkiem Reutte

z informacji od pilotki dowiadujemy się, że pewien  architekt Armin Walch, prowadzący prace renowacyjne w pobliskich ruinach zamku Ehrenberg, wymyslił, że fajnie byłoby zbudować tu most łączący ruiny zamkowe na sąsiednich wzgórzach; 10 lat temu  znaleziono prywatnego inwestora i podpisano z nim umowę na budowę najdłuższego (w tamtym czasie) mostu wiszącego na świecie !!! Shok 

jednakże uzyskanie wszystkich pozwoleń, zgód, podpisów przeróżnych władz, w końcu zatwierdzenie planów zajęło lata zanim doszło w końcu do realizacji ... i w końcu 22 listopada 2014 -  "Highline179"  otwarto dla odwiedzających...

tuż obok wiszącej kładki - malownicze ruiny zamku Ehrenberg z 1296 r, do którego można dojśc tym wiszącem mostem 

a my dalej w trasę, jedziemy kilkanaście minutek do naszej austriackiej wioski, po drodze góry.... piękne alpejskie widoki ...

i jesteśmy na naszej wiosce

i jesteśmy na miejscu- tego dnia "nasza górka" widziana już z pensjonatowego tarasiku z naszego pokoiku- wyglądała znacznie przyjemniej jak rankiem zasnuta mgłami i chmurami Biggrin

kolacja tego dnia była w pensjonacie ale z możliwością opcji dodatkowej do wykupienia u pilotki dla chętnych (18 Eur) - poszłysmy więc zobaczyc co tam "dają" w tej cenie : a tam ryż, jakiś gulasz mięsny i sałatka typu : pomidor+ogórek + jakaś zupa w stylu "nic" Nea  Eeee... nie...., takiego czegoś "zwykłego" nie będziemy jadły za prawie 90 zł!  Nea

idziemy zatem do drugiej restauracji pensjonatowej, tej dostępnej również dla gości "z ulicy" , gdzie mamy wybór dań z karty 

a tu pustki totalne.... Unknw , wiekszość się tłoczy w knajpie "z gulaszem"  Biggrin

zatem zasiadamy w kącie Yes zamawiamy piweczko i kolację

zamówiłyśmy Tiroler Gröstl - w końcu trzeba jeść lokalnie  Emo pieczen wolowa ;

to takie typowo chłopskie danie tutejszych górali : zapiekane ziemniaki wymieszane ze  szpeclami (drobne kluseczki kładzione) z kawałeczkami wołowiny i speckiem (jałowcowa szynka tyrolskka|) , podawane z jajkiem sadzonym na wierzchu -  proste i smaczne typowo tyrolskie danie i tylko za 14 Euro!  I-m so happy

a jedzonko z widokiem na górki "z poziomu stolika" - smakuje jakoś fajniej Good

najedzone idziemy spalić te kalorie, he he...  Girl crazy ; 

spacerek po naszej wiosce w pobliżu pensjonatu już o zmierzchu, ale w sierpniu dni jeszcze są długie, wiec póki widno - idziemy połazić...

urocze domki z luftmalerei...

 jakiś "świstakowaty"  Biggrin

szkoła podstawowa

lokalny kosciółek ; malutki i baardzo klimatyczny w tym otoczeniu... 

z małym cmentarzykiem przykościelnym wokół 

i mimo, że jest ok godz. 20.00 - jest otwarty  Preved 

i kończymy spacerek...

wracamy do pensjonatu... 

CDN... 

Piea

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 5 godzin 23 minuty temu
Rejestracja: 22 maj 2021

sporo powietrza wokół mostku dla pieszych i można od tego doświadczyć zawrotów głowy  Biggrin   a alpejskie widoczki przepiękne, te ukwiecone pensjonaty pośród gór  7071   ale ten widok chyba najbardziej urzekający - taka kwintesencja małego, alpejskiego kurortu.

papuas

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 8 godzin 34 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Śliczne alpejskkie miasteczko Preved

Słuszna decyzja z tą kolacją. Lokalna zapiekanka wygląda i brzmi bardzo apetycznie vs to co zaproponowała pilotka

No trip no life

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 9 godzin 18 sekund temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Piea zamek faktycznie przepiękny, ale widoczki  na okolice i z mostku tez bezcenne. Swietnie, że mieliście tyle wolnego czasu. Pełne uroku są te górskie miasteczka. A ten bardzo długi mostek – niesamowita atrakcja – ale nie wiem czy dałabym radę na niego wejść. Kolacja musiała być wyborna.

Ja uwielbiam taką architekturę i te kwiaty…

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Strony

Wyszukaj w trip4cheap