bardzo mi się Ryga na Twoich fotach podoba - secesja, ale też zaułki i te wszystkie bramy i przejścia pod budynkami, a nawet niby zwykłe domki z okiennicami
bardzo mi się Ryga na Twoich fotach podoba - secesja, ale też zaułki i te wszystkie bramy i przejścia pod budynkami, a nawet niby zwykłe domki z okiennicami
hej Papuas, tak, Ryga jest niezwykle urokliwa, co pokażę jeszcze na dalszych fotkach; i myślę, że Ryga moze się podobać na każdych fotkach! nie tylko moich:) , ale fakt, miasto jest bardzo fotogeniczne...
łażąc po mieście przypomniałyśmy sobie o kawce:) no ba! trza obowiązkowo gdzies przysiąść na mały coffee break i dać odpocząć nogom , bo jednak sporo tego chodzenia tu było
znajdujemy bardzo przyjemny, ukwiecony ogródek i za chwilę nasze kawusie wjeżdżają na stoliczek
a kawka pyszna i uroczo przyrządzona:)
i jaka piękna łyżeczka!
i po kilkunasto-minutowym przyjemnym przerywniku kawkowym - dalej oddajemy się kolejnym przyjemnościom - czyli znów zwiedzamy
idziemy do słynnych, ryskich "Trzech Braci"
"Trzej Bracia" - to najbardziej znane w Rydze kamieniczki, nazwane tak chyba poprzez analogię do podobnych budynków w Tallinnie, które noszą nazwę "Trzech Sióstr":)
gotyckie kamieniczki "Trzej Bracia"- to najstarszy kompleks domów mieszkalnych w Rydze;
Według legendy budynki zostały zbudowane przez mężczyzn z jednej rodziny. Dziś mieści się tu Łotewskie Muzeum Architektury i Państwowej Inspekcji Ochrony Dziedzictwa;
Najstarsza, biała kamienica pod nr. 17 została wzniesiona w XV wieku. Jest uznawana w ogóle za najstarszy budynek mieszkalny w Rydze. Trzej Bracia- to cieszący się ogromną sławą kompleks, trzech uroczych, średniowiecznych budynków mieszkalnych. Kompleks znajdziecie przy ulicy Maza Pils- sąsiadują w nieduzej odległosci od Katedry św. Jakuba.;
"Biały" z Trzech Braci był wykorzystywany do produkcji i handlu. Został zbudowany około 1490 r. wówczas bez żadnych ozdób. Kamienne słupki przy drzwiach były jedyną dekoracją w domu; Średni „brat”, to najpiękniejszy z nich, został zbudowany w 1646 roku;
a trzeci brat - najmniejsza kamieniczka z małymi mieszkaniami został wzniesiony w drugiej połowie XVII wieku.
Nel ; przyznam, że (miałam to napisać trochę później, ale już napiszę:)) - na pasie miast: Wilno-Ryga-Tallin - to wlaśnie Ryga podobała mi sie najbardziej! w sensie, że najmocniej skradła mi serce...:) - choć dwa pozostałe też urocze, ale inaczej...; warto zobaczyc wszystkie i wyrobic sobie własne zdanie
mijamy tylko ryski zamek, który stoi tu na prawym brzegu Dźwiny od ponad 700 lat ; zbudowany w stylu klasycystycznym; tutaj skrzydło zamku (na prawo od białej baszty) w którym mieści się obecnie rezydencja prezydenta Łotwy od 1995 roku;
zamek ten został pierwotnie wzniesiony w latach 1330–1353 jako siedziba zakonu krzyżackiego na Inflantach;
tu przysadzista biała Wieża Ducha Świętego, która jest częścią ryskiego Zamku;
tutaj Plac Zamkowy i uroczy biały kościółek z niebieskimi wieżyczkami - to KOŚCIÓŁ MATKI BOSKIEJ BOLESNEJ;
zbudowany w XVIII wieku na miejscu drewnianej kaplicy rzymskokatolickiej; został zbudowany w stylu klasycyzmu.
Językiem kazań w parafii Matki Bożej Bolesnej pozostaje łotewski, ale w każdą niedzielę i święta odbywają się tu msze w językach polskim, litewskim i rosyjskim
dzwonnica ryskiej Katedry (Dome);
to Katedra Najświętszej Maryi Panny - jeden z najważniejszych zabytków stolicy Łotwy; ; jest największą średniowieczną świątynią w krajach bałtyckich!; jej budowę rozpoczęto w 1211 roku.; architektonicznie to zlepek stylów: romańskiego, wczesnogotyckiego, i barokowo-secesyjnego
Obecnie jest to katedra protestancka (luterańska)
PLAC KATEDRALNY to duży i ciekawy plac, otoczonyt z jednej strony bokiem Katedry Dome , z drugiej budynkiem muzeum oraz innymi pięknymi zabudowaniami
budynek Giełdy z e znajdującym się tam MUZEUM SZTUKI Kolejne miejsce w którym można by spędzić sporo czasu; mieści się przy głównym Placu Katedralnym; Początki muzeum sięgają 1920 roku wraz z powstaniem Państwowego Muzeum Sztuki; RIGA BOURSE jest zabytkiem architektonicznym o dużym znaczeniu krajowym. Został zbudowany w latach 1852 – 1855 w stylu weneckiego renesansowego palazzo symbolizującego bogactwo, a zaprojektowany przez architekta z Sankt Petersburga
obok Giełdy, przed budynkiem Radia - stawiają jakąś drewniana scenę... coś się tu będzie działo...? pewnikiem jakas impreza miejska ?
detale Rīgas Birža (Giełda Papierów Wartościowych), zbudowana w latach 1852-1856 w stylu neorenesansowym weneckim
urocze kafejki przy placu
dalej mijamy piękny budynek z charakterystycznym wydatnym narożnikiem - to siedziba Latvijas Radio (radia łotewskiego);
he he, znana knajpka w Rydze "Staruszka z Kotem" albo jak niektórzy nazywają to miejsce "Wiedźma z kotem"
(hi hi, Wiedźma zawsze ma kota i szklaną kulę!; tak przy okazji sprecyzuję, że kota mam, nawet dwa:) ale nie mam jeszcze szklanej kuli:):)):))))
dalej przed nami uroczy Plac Liwski - Līvu Laukums - został odbudowany po II wojnie światowej, kiedy to część budynków została tutaj prawie kompletnie zniszczona.
W okresie letnim na placu znajdują się liczne kawiarnie na świeżym powietrzu i piękne kompozycje kwiatowe, a zimą znajduje się tu duże lodowisko;
To takie miejsce w Rydze, które nigdy nie śpi – jedno z najbardziej klimatycznych i uroczych na terenie Starego Miasta
tutaj teatr Rosyjski Michaiła Czechowa w Rydze;
jest to najstarszy rosyjski teatr zawodowy istniejący poza samą Rosją, założony w 1883 roku;
ma bardzo ładną i ciekawą fasadę
piękny szyld księgarni... od razu wiadomo...
"Czarna Magia" - to miejsce gdzie można zakupic słynny ryski Balsam!
tutaj w Rydze uwagę przykuwają liczne sklepy szyldem "BALZAMS"; a cóż to jest ten Balsam?
to słynny czarny balsam ryski - RIGA BLACK BALSAM - niekwestionowany i najpopularniejszy specjał z Łotwy:)
dlaczego czarny? - bo sprzedaje się go w specjalnych czarnych ceramicznych butelkach, chroniąc wrażliwą na światło dzienne zawartość
jest to tradycyjny łotewski likier ziołowy o zawartości alkoholu 45% wytwarzany w oparciu o kilkadziesiąt składników roślinnych. Napój w czystej postaci ma czarną barwę oraz gorzki ziołowy smak z delikatną słodkawą nutą;
ciekawostka: amatorami ryskiego Black Balsam byli m.in, Charles de Gaulle i brytyjska królowa Elzbieta II
oczywiście zakupiłam do domciu taką mała flaszeczkę (używam do herbaty zimowej naprzennie z tyrolskim Jagatee
nasze żoładki sobie o nas przypomniały:)) he he, a raczej widok szyldów z zarełkiem:)
fakt, że już mocno zgłodniałyśmy, (bo od śniadania w brzuchach tylko kawa!) ale pochłonięte całkowicie piękną Rygą zapomniałyśmy o jedzeniu:) przysiadamy zatem w kolejnym czasie wolnym na jakieś jedzonko....
zamawiamy sobie takie całkiem słuszne porcje to nasz obiad i kolacja w jednym:)
a posilić się w Rydze jest gdzie bez problemu!, mnóstwo tu dużych, mniejszych i najmniejszych punktów gastronomicznych,;
od eleganckich restauracji (z * Michelin) - po "mordownie" ukryte w kamieniczkach (dość powszechne są tu takie podwórkowo-zapyziałe jadłodajnie, coś jeszcze gorszego niz bary mleczne z PRL-u:))); ale zjeść smacznie, wypić piwko, aperolek czy kawkę można naprawdę wszędzie bez problemu! nawet w środku lipca!
po jedzonku zmierzamy już w stronę zbiórki.... niestety "wybiła ta godzina" że kończymy juz nasze zwiedzanie Rygi....
ale po drodze jeszcze urocze klimatyczne miejsca... piękne i ciche uliczki starówki pamiętające pracowite życie Niemców bałtyckich
i ukwiecone placyki
Stara historyczna ulica Tirgonu
w centrum ryskiej starówki;
po drodze zaglądamy do sklepików pamiątkowych
np. ryskie kubeczki dla kolekcjonerów (Basia od Asi:)), i inne peirdulansiki
w Rydze , jak i na całych Inflantach (i u nas nad morzem) królują jednak najbardziej rzeczy z bursztynu; wszak to przecież morze bałtyckie...
wyrobów z bursztynami jest tu zatrzęsienie, ale po bursztynowej bransoletce (kupionej w Wilnie) wystarczy już tych cacek:) niczego tutaj nie kupiłam...
zresztą tutaj nie spotkałam takich ciekawych bransoletek jak w Wilnie:)
i dotarłyśmy znów na plac Ratuszowy; przy napisie RYGA- robotnicy coś grzebia przy literze "I" ; wieczorna pogoda cos zaczyna sie pogarszać... będzie znów burza? ;
zatem można bez żalu wracać do hotelu
a tu na rynku - wesołe "jeżdżące bary piwne"
spotkałam juz takie w Belgii i Holandii:)
nocujemy w hotelu w Rydze po drugiej stronie Dżwiny (od Starego Miasta)
hotel "Elefant" bardzo przyzwoity; zdecydowanie najlepszy na Inflantach (na tej wycieczce rzecz jasna):)
pokoje może nie za wielkie, ale klimatyczne i porządne (wszystko wysokiej jakości, i nowe, więc działa
po małym rozpakowanku schodzimy na dół do hotelowego baru, podziwiając słoniowe dekoracje jak na słoniowy hotel przystało wszak to "Elefant"
no ale słoń przy barze.... - ten to dopiero nas zaskoczył wielkością! :):)):))))
sięgał na dwie kondygnacje!
zasiadamy zatem wygodnie na hotelowe drinki i dzielimy sie wrażeniami z tego dnia w uroczej Rydze.....
i tak kończy się nasza ryska przygoda w tym wspaniałym, ciekawym i pięknym mieście które absolutnie skradło mi duszę, bo trafiła mnie tu strzała amorka, i wiem, że kiedyś muszę tu wrócić.... koniecznie....
Dziękuję za uwagę wszystkim zagladającym i przede wszystkim komentującym
I mi Ryga skradła serducho. Przepiękne, klimatyczne miasto. Cudna zabudowa pełna historii, przeurocze te kamienice. Do tego wszystko bardzo zadbane, czysto, mnóstwo kwiatów.
Naprawdę perełka. Muszę się koniecznie wybrać,aby zobaczć na własne oczy
Fajny pomysł z tym jeżdzącym barem, ciekawe czy ma stałą trasę ?
Pięknie dziękuję Piea za pokazanie nam tak pięknego kawałka Estonii
dzięki za relację i pokazanie Rygi nie byłem i nie miałem pojęcia, że taka piękna i klimatyczna historyczne budynki - trzech braci, gilda ... super ale i nowsza zachwyca każdy budynek na starówce inny i każdy na swój sposób ciekawy architektonicznie thanks
Ryga bardzo klimatyczna, niektóre miejscaa przypominają mi Tallinn.
bardzo mi się Ryga na Twoich fotach podoba - secesja, ale też zaułki i te wszystkie bramy i przejścia pod budynkami, a nawet niby zwykłe domki z okiennicami
papuas
hej Papuas, tak, Ryga jest niezwykle urokliwa, co pokażę jeszcze na dalszych fotkach; i myślę, że Ryga moze się podobać na każdych fotkach! nie tylko moich:) , ale fakt, miasto jest bardzo fotogeniczne...
Piea
łażąc po mieście przypomniałyśmy sobie o kawce:) no ba! trza obowiązkowo gdzies przysiąść na mały coffee break i dać odpocząć nogom , bo jednak sporo tego chodzenia tu było
znajdujemy bardzo przyjemny, ukwiecony ogródek i za chwilę nasze kawusie wjeżdżają na stoliczek

a kawka pyszna i uroczo przyrządzona:)
i jaka piękna łyżeczka!
i po kilkunasto-minutowym przyjemnym przerywniku kawkowym - dalej oddajemy się kolejnym przyjemnościom - czyli znów zwiedzamy
idziemy do słynnych, ryskich "Trzech Braci"
"Trzej Bracia" - to najbardziej znane w Rydze kamieniczki, nazwane tak chyba poprzez analogię do podobnych budynków w Tallinnie, które noszą nazwę "Trzech Sióstr":)
gotyckie kamieniczki "Trzej Bracia"- to najstarszy kompleks domów mieszkalnych w Rydze;
Według legendy budynki zostały zbudowane przez mężczyzn z jednej rodziny. Dziś mieści się tu Łotewskie Muzeum Architektury i Państwowej Inspekcji Ochrony Dziedzictwa;
Najstarsza, biała kamienica pod nr. 17 została wzniesiona w XV wieku. Jest uznawana w ogóle za najstarszy budynek mieszkalny w Rydze.
Trzej Bracia- to cieszący się ogromną sławą kompleks, trzech uroczych, średniowiecznych budynków mieszkalnych. Kompleks znajdziecie przy ulicy Maza Pils- sąsiadują w nieduzej odległosci od Katedry św. Jakuba.;
"Biały" z Trzech Braci był wykorzystywany do produkcji i handlu. Został zbudowany około 1490 r. wówczas bez żadnych ozdób. Kamienne słupki przy drzwiach były jedyną dekoracją w domu; Średni „brat”, to najpiękniejszy z nich, został zbudowany w 1646 roku;
a trzeci brat - najmniejsza kamieniczka z małymi mieszkaniami został wzniesiony w drugiej połowie XVII wieku.
i żegnamy się z Braćmi i idziemy dalej....
Piea
Kurcze, ależ to piękne miasto. Te kamieniczki, bramy, baszty cudo po prostu
No trip no life
Nel
; przyznam, że (miałam to napisać trochę później, ale już napiszę:)) - na pasie miast: Wilno-Ryga-Tallin - to wlaśnie Ryga podobała mi sie najbardziej! w sensie, że najmocniej skradła mi serce...:) - choć dwa pozostałe też urocze, ale inaczej...; warto zobaczyc wszystkie i wyrobic sobie własne zdanie
Piea
idziemy dalej...
mijamy tylko ryski zamek, który stoi tu na prawym brzegu Dźwiny od ponad 700 lat ; zbudowany w stylu klasycystycznym; tutaj skrzydło zamku (na prawo od białej baszty) w którym mieści się obecnie rezydencja prezydenta Łotwy od 1995 roku;
zamek ten został pierwotnie wzniesiony w latach 1330–1353 jako siedziba zakonu krzyżackiego na Inflantach;
tu przysadzista biała Wieża Ducha Świętego, która jest częścią ryskiego Zamku;
tutaj Plac Zamkowy i uroczy biały kościółek z niebieskimi wieżyczkami - to KOŚCIÓŁ MATKI BOSKIEJ BOLESNEJ;
zbudowany w XVIII wieku na miejscu drewnianej kaplicy rzymskokatolickiej; został zbudowany w stylu klasycyzmu.
Językiem kazań w parafii Matki Bożej Bolesnej pozostaje łotewski, ale w każdą niedzielę i święta odbywają się tu msze w językach polskim, litewskim i rosyjskim
dzwonnica ryskiej Katedry (Dome);
to Katedra Najświętszej Maryi Panny - jeden z najważniejszych zabytków stolicy Łotwy; ; jest największą średniowieczną świątynią w krajach bałtyckich!;
jej budowę rozpoczęto w 1211 roku.; architektonicznie to zlepek stylów: romańskiego, wczesnogotyckiego, i barokowo-secesyjnego
Obecnie jest to katedra protestancka (luterańska)
PLAC KATEDRALNY to duży i ciekawy plac, otoczonyt z jednej strony bokiem Katedry Dome , z drugiej budynkiem muzeum oraz innymi pięknymi zabudowaniami
budynek Giełdy z e znajdującym się tam MUZEUM SZTUKI
Kolejne miejsce w którym można by spędzić sporo czasu; mieści się przy głównym Placu Katedralnym; Początki muzeum sięgają 1920 roku wraz z powstaniem Państwowego Muzeum Sztuki; RIGA BOURSE jest zabytkiem architektonicznym o dużym znaczeniu krajowym. Został zbudowany w latach 1852 – 1855 w stylu weneckiego renesansowego palazzo symbolizującego bogactwo, a zaprojektowany przez architekta z Sankt Petersburga
obok Giełdy, przed budynkiem Radia - stawiają jakąś drewniana scenę... coś się tu będzie działo...? pewnikiem jakas impreza miejska ?
detale Rīgas Birža (Giełda Papierów Wartościowych), zbudowana w latach 1852-1856 w stylu neorenesansowym weneckim
urocze kafejki przy placu
dalej mijamy piękny budynek z charakterystycznym wydatnym narożnikiem - to siedziba Latvijas Radio (radia łotewskiego);
he he, znana knajpka w Rydze "Staruszka z Kotem"
albo jak niektórzy nazywają to miejsce "Wiedźma z kotem" 
(hi hi, Wiedźma zawsze ma kota i szklaną kulę!; tak przy okazji sprecyzuję, że kota mam, nawet dwa:) ale nie mam jeszcze szklanej kuli:):)):))))
dalej przed nami uroczy Plac Liwski - Līvu Laukums - został odbudowany po II wojnie światowej, kiedy to część budynków została tutaj prawie kompletnie zniszczona.
W okresie letnim na placu znajdują się liczne kawiarnie na świeżym powietrzu i piękne kompozycje kwiatowe, a zimą znajduje się tu duże lodowisko;
To takie miejsce w Rydze, które nigdy nie śpi – jedno z najbardziej klimatycznych i uroczych na terenie Starego Miasta
tutaj teatr Rosyjski Michaiła Czechowa w Rydze;
jest to najstarszy rosyjski teatr zawodowy istniejący poza samą Rosją, założony w 1883 roku;
ma bardzo ładną i ciekawą fasadę
piękny szyld księgarni... od razu wiadomo...
"Czarna Magia" - to miejsce gdzie można zakupic słynny ryski Balsam!
tutaj w Rydze uwagę przykuwają liczne sklepy szyldem "BALZAMS"; a cóż to jest ten Balsam?
to słynny czarny balsam ryski - RIGA BLACK BALSAM - niekwestionowany i najpopularniejszy specjał z Łotwy:)
dlaczego czarny? - bo sprzedaje się go w specjalnych czarnych ceramicznych butelkach, chroniąc wrażliwą na światło dzienne zawartość
jest to tradycyjny łotewski likier ziołowy o zawartości alkoholu 45% wytwarzany w oparciu o kilkadziesiąt składników roślinnych. Napój w czystej postaci ma czarną barwę oraz gorzki ziołowy smak z delikatną słodkawą nutą;
ciekawostka: amatorami ryskiego Black Balsam byli m.in, Charles de Gaulle i brytyjska królowa Elzbieta II
oczywiście zakupiłam do domciu taką mała flaszeczkę (używam do herbaty zimowej naprzennie z tyrolskim Jagatee
nasze żoładki sobie o nas przypomniały:)) he he, a raczej widok szyldów z zarełkiem:)
fakt, że już mocno zgłodniałyśmy, (bo od śniadania w brzuchach tylko kawa!) ale pochłonięte całkowicie piękną Rygą zapomniałyśmy o jedzeniu:) przysiadamy zatem w kolejnym czasie wolnym na jakieś jedzonko....
zamawiamy sobie takie całkiem słuszne porcje
to nasz obiad i kolacja w jednym:)
a posilić się w Rydze jest gdzie bez problemu!, mnóstwo tu dużych, mniejszych i najmniejszych punktów gastronomicznych,;
od eleganckich restauracji (z * Michelin) - po "mordownie" ukryte w kamieniczkach (dość powszechne są tu takie podwórkowo-zapyziałe jadłodajnie, coś jeszcze gorszego niz bary mleczne z PRL-u:))); ale zjeść smacznie, wypić piwko, aperolek czy kawkę można naprawdę wszędzie bez problemu! nawet w środku lipca!
piwko! oj tak! zapomniałyśmy skosztowac lokalnego:))
więc naprawiamy ten błąd:))
Piea
po jedzonku zmierzamy już w stronę zbiórki.... niestety "wybiła ta godzina" że kończymy juz nasze zwiedzanie Rygi....
ale po drodze jeszcze urocze klimatyczne miejsca... piękne i ciche uliczki starówki pamiętające pracowite życie Niemców bałtyckich
i ukwiecone placyki
Stara historyczna ulica Tirgonu
w centrum ryskiej starówki;
po drodze zaglądamy do sklepików pamiątkowych
np. ryskie kubeczki dla kolekcjonerów (Basia od Asi:)), i inne peirdulansiki
w Rydze , jak i na całych Inflantach (i u nas nad morzem) królują jednak najbardziej rzeczy z bursztynu; wszak to przecież morze bałtyckie...
wyrobów z bursztynami jest tu zatrzęsienie, ale po bursztynowej bransoletce (kupionej w Wilnie) wystarczy już tych cacek:) niczego tutaj nie kupiłam...
zresztą tutaj nie spotkałam takich ciekawych bransoletek jak w Wilnie:)
i dotarłyśmy znów na plac Ratuszowy; przy napisie RYGA- robotnicy coś grzebia przy literze "I" ; wieczorna pogoda cos zaczyna sie pogarszać... będzie znów burza? ;
zatem można bez żalu wracać do hotelu
a tu na rynku - wesołe "jeżdżące bary piwne"
spotkałam juz takie w Belgii i Holandii:)
nocujemy w hotelu w Rydze po drugiej stronie Dżwiny (od Starego Miasta)
hotel "Elefant" bardzo przyzwoity; zdecydowanie najlepszy na Inflantach (na tej wycieczce rzecz jasna):)
pokoje może nie za wielkie, ale klimatyczne i porządne (wszystko wysokiej jakości, i nowe, więc działa
po małym rozpakowanku schodzimy na dół do hotelowego baru, podziwiając słoniowe dekoracje jak na słoniowy hotel przystało
wszak to "Elefant"
no ale słoń przy barze.... - ten to dopiero nas zaskoczył wielkością! :):)):))))
sięgał na dwie kondygnacje!
zasiadamy zatem wygodnie na hotelowe drinki i dzielimy sie wrażeniami z tego dnia w uroczej Rydze.....
i tak kończy się nasza ryska przygoda w tym wspaniałym, ciekawym i pięknym mieście które absolutnie skradło mi duszę, bo trafiła mnie tu strzała amorka, i wiem, że kiedyś muszę tu wrócić.... koniecznie....
Dziękuję za uwagę wszystkim zagladającym i przede wszystkim komentującym
Dzięki serdeczne
Piea
I mi Ryga skradła serducho. Przepiękne, klimatyczne miasto. Cudna zabudowa pełna historii, przeurocze te kamienice. Do tego wszystko bardzo zadbane, czysto, mnóstwo kwiatów.
Naprawdę perełka. Muszę się koniecznie wybrać,aby zobaczć na własne oczy
Fajny pomysł z tym jeżdzącym barem, ciekawe czy ma stałą trasę ?
Pięknie dziękuję Piea za pokazanie nam tak pięknego kawałka Estonii
No trip no life
dzięki za relację i pokazanie Rygi nie byłem i nie miałem pojęcia, że taka piękna i klimatyczna historyczne budynki - trzech braci, gilda ... super ale i nowsza zachwyca każdy budynek na starówce inny i każdy na swój sposób ciekawy architektonicznie thanks
papuas