Jesteś tutaj
Jesteś tutaj
Na Łotwie, tak samo jak na Litwie spędziliśmy jeden cały dzień zwiedzając jej stolicę - Rygę; za bardzo więc nie będę się rozpisywać, ale pokażę oczywiście to co tam widzieliśmy i okraszę fotkami:)
Ryga - tym razem to dla mnie miasto to było zupełnym novum, ale nie dla mojej psiapsiółki, która była tu dosłownie rok wcześniej na weekendowym wyjeździe z własnymi dziećmi, ale sama przyznała, że tak naprawdę dopiero podczas tej wycieczki wiele się o Rydze dowiedziała, i jeszcze wiecej zobaczyła; bo jej poprzedni wyjazd był bardziej "rodzinny" w duchu: mało łażenia, więcej gadania i dużo siedzenia po knajpach:) ; po prostu to był taki wypad z dorosłymi ( i zalatanymi, nie mającymi nigdy czasu) już dziećmi, żeby sobie tak po prostu pobyć razem (dzięki upolowanym tanim bilecikom na "rajtka" z Modlina); tym razem było profesjonalne zwiedzanie z lokalnym przewodnikiem...
Zatem Ryga!
to tak na początek dla humorku:
Słonko świeci,
nóżka dyga
Oto Ryga!
ach ta Ryga!
oko patrzy,
nosek węszy,
noga śmiga,
Wita Ryga, ...
:):):)
Piea
...opowiadaj !!! ; )
...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav
zanim wysiądziemy bliżej starego miasta, po drodze mijamy co?
a no każdy chyba kojarzy "tego cudaka"
to ryski Pałac Nauki; brzydszy i niższy braciszek naszego Pałacu Kulturu iNauki w Warszawie ; znajduje się w dzielnicy moskiewskiej ( Maskavas forstate) i słusznie, bo tam jest chyba dla niego najlepsze miejsce:))
W czasach słusznie minionych nasi "przyjaciele" z Kraju RAD "częstowali" takimi "pałacami" kraje nad którymi trzymali łapę,
zatem i Ryga doczekała się podobnego Pałacu w typowej architekturze tamtych czasów "stalinmajer"
(powyższe zdjęcie jest fatalne, bo w ruchu i p/ zieloną szybę autokaru) ;
mam drugie, zrobione juz w czsie zwiedzania a wiezy, ale na zoomie z telefonu i też wcale nie lepsze
to ryski gmach Akademii Nauk, ( Łotysze żartują , że Polacy mają kulturę a oni naukę:))
dla mnie jako turystki, która widziała w Europie dziesiątki miast (sama nie wiem ile?) - Ryga jest czymś kompletnie innym, taką miłą odmianą od bardziej znanych nam klimatów europejskich miast położonych w innych częściach kontynentu; taka zupełnie inna odskocznia; to już Europa Północna, to Inflanty, to miasto Hanzy, więc wszystko tu jest nieco inne, i zaciekawia odmiennością od popularniejszych i częściej odwiedzanych miast naszego poczciwego starego kontynentu
generalnie Łotwa nie jest jeszcze jakimś popularnym celem odwiedzin, w zasadzie w ogóle nie jest , ale wkrótce może sie to zmienić....
My Polacy jeszcze nie szturmujemy tego kraju (Łotwy), ale coś mi się wydaje, że niebawem chyba zaczniemy...
ludzie zmęczeni już tłumami, overtourism'em i upałami w wakacje - zaczynają poszukiwać jakiejś spokojniejszej odmiany...
a Ryga jest dość łakomym kąskiem; jest znacznie bliżej Polski (więc podróż nie jest ani długa ani kosztowna) a Łotwa jest sporo tańsza (więcej niż sporo) niż te bardziej popularne i częściej odwiedzane Wenecje, Barcelony, itd...
nasi turyści jeszcze nie odkryli Rygi... tak przynajmniej nie do końca... ale pomału sie to zmienia...; Łotwa oraz bardziej zabiega o to, by zyskać stałe miejsce na turystycznej mapie Europy i kusi... oj kusi....:)
Piea
Piea
Nie byłam, nie widziałam więc bardzo chętnie poznam twoimi oczami
No trip no life
hej Nel, zasiadaj sobie wygodnie obok Radka:)
**********
to witajcie w staromiejskiej Rydze
Ten uroczy rudo-miedziano-czerwono-brzoskwiniowy budynek to najbardziej znana i rozpoznawalna kamienica w Rydze; to słynny Dom Bractwa Czarnogłowych - znany z setek pocztówek i zdjęć z blogów i folderów turystycznych ;
jest bogato zdobiona rzeźbami, herbami, wspaniałym zegarem i fantazyjnymi chorągiewkami wiatrowymi
Dom Czarnogłowych (łotewski: Melngalvju nams) został zbudowany już w 1334 roku i pierwotnie miał służyć jako miejsce spotkań i sala bankietowa dla ryskich kupców jako siedziba wielkiej gildii kupieckiej; odpowiadał funkcjom Dworom Artusa w miastach hanzeatyckich. W czasie II WŚ został zniszczony podczas ataków armii niemieckiej. Po wojnie ruiny zgodnie z nakazem władz sowieckich zostały wysadzone w powietrze. W latach 1995-1999 budynek Bractwa został odbudowany i obecnie cieszy oczy odwiedzających miasto.Dziś jest to miejsce różnych wystaw i pokazów na dużą skalę, koncertów i innych wydarzeń.
W XIII wieku grupa młodych, nieżonatych kupców utworzyła stowarzyszenie/klub, gdzie organizowano rózne spotkania, festiwale, karnawały i turnieje, prezentując przy tym egzotyczne potrawy i towary, które członkowie owego klubu przywieźli ze sobą ze swoich morskich przygód. Ci mężczyźni byli głównie Niemcami, ale byli wśród nich również Anglicy, Szkoci, Holendrzy, Szwedzi i Norwegowie; wszak im więcej, tym weselej:)) i wszyscy oni mieli coś do zaoferowania.
Ich przyjęcia były dość sławne w owych czasach ; generalnie poza interesami spotykano się tu po prostu aby się "zabawić" w szeroko rozumianym znaczeniu:)) ; w tych przyjęciach często uczestniczyła sama ryska arystokracja a także elita Rosji. Ich patronem był św. Maurycy, rzekomo czarny afrykański chrześcijański dowódca rzymski, który zginął śmiercią męczeńską po odmowie zabijania chrześcijan. Podobiznę jego głowy umieszczono na herbie Czarnogłowych, od czego wzięła się ich nazwa
św. Maurycy na fasadzie House of Blackheads; którego w ikonografii przedstawia się jako postać o ciemnej karnacji, no tutaj raczej bardzo ciemnej:))
Najciekawsze elementy fasady Domu Bractwa Czarnogłowych - to zegar astronomiczny z 1626 roku oraz 4 herby miast hanzeatyckich – Rygi, Bremy, Lubeki i Hamburga
tuz obok stoi pomnik z brązu pierwszej choinki na świecie!
a takie pierwsze choinki zostały zamontowane tu w łotewskiej stolicy w 1510 roku
obok kamienicy Bractwa Czarnogłowych, stoi wysunięta na przód część tego domu- równie piękna kamienica zwana Domem WAGI; to zabytkowy budynek w stylu gotyckim, wzniesiony na początku XIV wieku, zwany kamienicą Schwaba;
jeszcze jedno wspólne spojrzenie na obie piękne elewacje: po lewej Dom Wagi (kamienica Schwaba); po prawej- Czarnogłowi
vis a vis stoi ryski Ratusz, bo jesteśmy na placu Ratuszowym
Rigas Dom to siedziba Rady Miejskiej
(łotewska flaga to ta z lewej: czerwona z białym, poziomym paskiem)
w samym centrum placu Ratuszowego -Rātslaukums stoi pomnik ryskiego przywódcy wojskowego Rolanda ; Oryginalny posąg został wyrzeźbiony z drewna w XIV wieku, ale niestety nie przetrwał. Obecny jest z piaskowca powstał znacznie później w 1894 roku;
za Rolandem widoczny niezbyt urodziwy (wręcz paskudny) gmach ale bardzo ważny dla Łotyszy - to Muzeum Okupacji Łotwy;
detal fontanny na dole Rolanda
przed Muzeum Okupacji Łotwy stoi inny pomnik - Strzelców Łotewskich na Placu o tej samej nazwie ; ten w widocznym stylu socrealu;
obok siedziała zdolna wiolonczelistka... pięknie grała...
a my idziemy dalej "zanurzając się" w Rygę....
Piea
Już mi się ta Łotwa podoba, zasiadam wię wygodnie.
Przepiękny ten budynek . Jak dobrze,że go odbudowano po wojnie . Czy można wejść do środka ?
No trip no life
Warto też pamiętać, że w tym gmachu podpisany został w 1921 roku polsko-sowiecki traktat pokojowy...
Witaj Archernar
zgadza się, traktat podpisano; ale jak nam wyszły te wszystkie traktaty z Sowietami- to wszyscy dobrze pamiętamy z historii...
Piea
kolejne kroki kierujemy do gotyckiego koscioła św. Piotra; to najważniejszy zabytek w mieście;
jest potężny, wysoki , przysadzisty i rozłożysty ; jest tak wielki, że ciężko go "ogarnąć" w całości… trzeba sie cofnąć w ulicy 100 metrow do tyłu, by go w całości sfocić
KOŚCIÓŁ ŚW. PIOTRA- jest najwyżej górującym nad starówką budynkiem widocznym z niemal każdego punktu widokowego w miescie ; to równocześnie jeden z najstarszych i najcenniejszych budynków średniowiecznej monumentalnej architektury w krajach bałtyckich. Od 1997 roku znajduje się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.
wysokość w środku od posadzki do stropu to 30 metrów!!! a jego wieża ma 123 m wysokości;wjeżdża się na nią windą i podziwia z góry wspaniałą panoramę miasta
na ścianie Św. Piotra- wiszą takie tabliczki- jest tu i nasz polski PKZ ( Przedsiębiorstwo Państwowe Pracownie Konserwacji Zabytków (PP PKZ) – co oznacza, że polscy naukowcy i konserwatorzy działali tutaj przy pracach konserwatorskich i badaniach zabytku ; ale dziś nie ma już PKZ (zlikwidowana instytucja)....
wnętrza typowo gotyckie, ale trwały akurat próby jakiejś orkiestry, przygotowania do mającego sie odbyc tu koncertu, więc trudno było się plątać przed ołtarzem głównym pomiedzy muzykantami; ale posłuchać skrzypiec, fortepianu i wiolonczeli w takim anturażu - mocno potęgowało wrażenia!…
wiele wież kościelnych ma na szczycie koguta; ten ryski jest autentykiem, który spadł z dachu podczas pożaru i został zastąpiony nowym, złotym; a ten historyczny postawiono w narożniku wejsciowym kościoła
a my kierunek winda i wjeżdżamy na górę....
bardzo lubię widoki "górne" na miasta...z różnych wież kościołów, ratuszów czy punktów widokowych, chociaz z reguły niemiłosiernie tam wieje; wiało i tutaj niestety , a ja nie lubię, a raczej moje uszy nie znoszą wiatrów
o fryzurach można tu zapomnieć he he:)) no ale przecież to punkt widokowy do podziwiania miasta a nie salon fryzjerski!
widok z kościelnej wieży wprost na Central Market (Centraltirgus)- to taki ryski raj dla łasuchów! a co ciekawe bazar ten (w formie połączonych kilku hal targowych, które niegdyś służyły za hangary lotnicze dla sterowców) również miejsce to widnieje na liście UNESCO, a to za sprawą swojej oryginalnej architektury
Ryska wieża radiowo-telewizyjna (łot. Rīgas radio un televīzijas tornis) – zlokalizowana na wyspie Zakusala na Dźwinie; to najwyższy obiekt Rygi (368,5 m.) ; trzecia co do wysokości wieża w Europie, najwyższa w Unii Europejskiej.
z drugiej strony widok z wieży na Sobór Narodzenia Pańskiego ramię w ramię z Radissonem i Pomnikiem Wolności; niestety fota kiepska
po drugiej stronie Dźwiny widoczny nowoczesny gmach Narodowej Biblioteki Łotwy w ciekawej architekturze
biblioteka jest sporo "odsunięta" od staromiejskiej zabudowy, więc jej nowoczesna forma nie "kole w oko"; ja nie lubię mieszaniny starego z nowym w staromijskich częściach miasta; nie przeszkadza mi zupełnie taki eklektyzm np. w meblarstwie, urządzaniu wnętrz, w drobiazgach sztuki użytkowej itd, ale "przeszkadza mi" na siłę pakowanie "stali, betonu i szkła" w starówki miejskie!
a tutaj Łotysze, budując tą bibliotekę po drugiej stronie rzeki , chyba pomysleli podobnie...:), albo zabrakło im stosownie dużej działki w części staromiejskiej?
(bo przecież nie uniknęli tego błedu przy budowaniu tego paskudnego gargamela - gmachu Muzeum Okupacji Łotwy, tuz przy kamienicach Czarnogłowych i Wagi)
spojrzenia na dachy ryskiej starówki....
widok na klasztor dominikański i kosciół św. Jana
tutaj widać z góry jak ciekawa i urocza jest ryska zabudowa;
W wiekach średnich Ryga była największym portem w krajach bałtyckich i w związku z tym członkiem Ligii Hanzeatyckiej; pozostałości z tego okresu można dzisiaj zauważyć, odwiedzając ciekawe budynki pamiętające złote czasy handlowe Hanzy;
i zjeżdżamy na dół ....
Piea