no fakt, samą bryłą oba kościoły podobne "w formie" przez symetryczne wieżyczki , ale jednak trochę inne:)
( a coś Ty Nel robiła w Suwałakach? (czyżby jakis obóz adaptacyjny przed kolejną wyprawą w arktyczne rejony?) masz stamtad jakieś fotki? pokażesz nam tą PRAWDZIWĄ zimę? wszak Suwałki to przecież polski biegun zimna
***
no to wchodzimy do środka tego barokowego cuda...
i juz od progu WOW!
2000 rzeźb stiukowych o tematyce biblijnej, historycznej i mitologicznej oszałamiają; oprócz zwierząt, aniołków, maszkaronów - mnóstwo tu też ludzkich postaci... Można nawet odnieść wrażenie, że niektóre rzeźby są żywe i chcą wyjść ze ścian.
Na tle jednolitej białej kolorystyki bardzo dobrze widać przepiękny kryształowy żyrandol w kształcie łodzi;
Łódź ta (tzn. zyradol) jest "pamiątką" zatonięcia podczas transportu z Włoch ogromnego ołtarza głównego o kryształowych kolumnach, zamówionego osobiście przez Paca u włoskich mistrzów
te wyjątkowo piękne sztukaterie są dziełem autorstwa duetu Pietro Perettiego oraz Giovanniego Marii Gallego - włoskich artystów tworzących w epoce baroku - rzeźbiarza i sztukatora; te dzieła zostały ukończone w w 1684 roku
wszyscy oglądamy w ciszy i w skupieniu, zadarte ku górze głowy..., otwarte usta..., pełen zachwyt.... czasami komuś wyrwie się jakieś ciche Łał....
ja byłam już w tym kościele podczas pierwszej wizyty w Wilnie ćwierc wieku temu i też zapamiętałam go jako najwspanialsze cudo tego miasta; dlatego bardzo się ucieszyłam z tej niespodzianki pilota i z przyjemnością odwiedziłam to cudo ponownie; minęło tyle lat.... a mój zachwyt za drugim razem był chyba jeszcze większy (?)
zwiedzałam kiedyś (a dokładnie w Monachium) podobny kościół pod względem wystroju wnętrza; też taki alabastrowo biały z mnóstwem stiuków i rzeźb i też podobnie oszałamiający (kościół Teotymów) ; robił podobne wrażenie, ale jednak ten wileński bardziej "chwyta za serce" ....
a co najciekawsze, każdy z nas widział dziesiątki, setki kościołów w czasie zwiedzania (przynajmniej Ci "wycieczkowcy":)) , ale jednak z tego całego "kościołowego tłumu" ja najbardziej zapamiętałam wlaśnie te dwie białe świątynie; są zdecydowanie wyróżniające się, przynajmniej w mojej pamięci :); oczywiście takie wspaniałości jak katedry w Sienie, Mediolanie, Sewilli, paryska Notre Damme, itd...itp... itd tez oczywiście pamietam, ale jednak te "białe" utkwiły mi w głowie jakoś bardziej
bogato zdobione organy piszczałkowe
rokokowa ambona
Świętą Apolonia - to ciekawa święta- wczesnochrześcijańska męczennica tradycyjnie przedstawiana z kleszczami (choć te wyglądają bardziej na obcęgi:)), w których trzyma zwykle wyrwany ząb, co jest odniesieniem do jej męczeńskiej śmierci. Santa Apolonija jest patronką dentystów i osób cierpiących na ból zębów;
jest i moja ulubiona święta...
czyli MM - "ulubienica" z Biblii....
i taki przyjemniaczek Memento Mori....
taka ciekawostka:
dość oryginalnym elementem jest tutaj umieszczony w kruchcie, wielki bęben litewski (litaur) przywieziony przez hetmana Paca spod Chocimia po bitwie w 1673
to może juz wystarczy i nie będę Was dalej "katować" tym kościołem , bo choć dla mnie to unikat i tkwią mi w głowie jego fantastyczne ogółne obrazy i ten zachwyt - to wiem, że zdjęcia tego nie oddają i ktoś kto tam nie był i nie widział na własne oczy - z pewnością się takimi fotkami nie zachwyci... , więc coby dłużej nie zanudzać wychodzimy...
o rany, szok, co za majstersztyk !! Oczy z orbit wychodzą.......A ten bęben też bardzo ciekawy eksponat, aż dziw bierze ,że się zachował do naszych czasów
Piea powód mojej wizyty w Suwałkach był smutny, bo pogrzeb.
tak, kościół pomimo iż wewnątrz jednobarwny, tym nadziubdzianiem ozdóbek w każdym miejscu robi ogromne wrażenie a bojowy bęben rzeczywiście super sprawa
Radek, ja się akurat na bębnach kompletnie nie znam:) ; ale sprawdziłam w internecie "po zdjęciu" i durne AI podaje że to współczesny instrument perkusyjny
a że jest to litewski lituar - tak głosiła tabliczka na bębnie, tak tez twierdził nasz przewodnik-historyk i tak podaje też Wikipedia w części "Architektura"
dosłownie vis a vis kościoła PiP - stoi całkiem ładny gmaszek Ambasady Brytyjskiej w Wilnie
he, he wileński trolejbus, który nie jest trolejbusem?
napis w języku litewskim stanowi zagadkę? - głosi, że pojazd ma napęd elektryczny, ale nie jest trolejbusem! czyli to tchyba jakiś duobus:)
i to jest juz koniec moich opowieści o Wilnie....
mała słodkość na koniec prosto z Wilna zwieziona do domu oprócz alkoholu i bursztynowej bransoletki :
"Pergale Vilnius" to pyszne, mięciutkie kremowe czekoladki litewskie z dodatkiem śmietanki i alkoholu.; taka rozpływająca sie w ustach mała rozkosz; z domowej półki ze słodyczami zniknęły "ino mig"
i pamiątkowe magnesiki do kolekcji
przed nami285 km do Rygi; jedziemy przez Żmudź Litewską do Łotwy przez tzw: Auksztotę;
Żmudź jest generalnie niby wysoczyzną, ale tutaj w tym nizinnym kraju nawet wysoczyzna wygląda płasko jak nizinia:)
Kościół św. Piotra i Pawła na Antokolu w Wilnie był jedynym kościołem jaki zwiedzaliśmy na jednodniowej wycieczce (wykupionej w Augustowie) obejmującej oprócz Wilna Zamek w Trokach. Wyglądało więc, że to ważna świątynia. Zdziwiona więc byłam, że żaden z pokazywanych przez Ciebie kościołów nie jest tym, który nam pokazano. Jak widać przewodnik nie mógł pominąć tak ciekawej budowli. Teraz widzę, że mam jeszcze dużo do zobaczenia w Wilnie.
Ale swoją drogą to ciekawe , że ten najpiekniejszy kościół w Wilnie nie był w programie zwiedzania miasta. Gdyby nie dobra wola przewodnika, to byś nie zobaczyła tego cudeńka.
Ambasada brytyjska mieści sie w pięknym budynku
Dzięki Piea za piękną lekcję historii- dla mnie to było mega ciekawe i zainspirowała mnie ,aby WIlno zobaczyć na własne oczy
no fakt, samą bryłą oba kościoły podobne "w formie" przez symetryczne wieżyczki , ale jednak trochę inne:)
( a coś Ty Nel robiła w Suwałakach? (czyżby jakis obóz adaptacyjny przed kolejną wyprawą w arktyczne rejony?)
masz stamtad jakieś fotki? pokażesz nam tą PRAWDZIWĄ zimę? wszak Suwałki to przecież polski biegun zimna
***
no to wchodzimy do środka tego barokowego cuda...
i juz od progu WOW!
2000 rzeźb stiukowych o tematyce biblijnej, historycznej i mitologicznej oszałamiają; oprócz zwierząt, aniołków, maszkaronów - mnóstwo tu też ludzkich postaci... Można nawet odnieść wrażenie, że niektóre rzeźby są żywe i chcą wyjść ze ścian.
Na tle jednolitej białej kolorystyki bardzo dobrze widać przepiękny kryształowy żyrandol w kształcie łodzi;
Łódź ta (tzn. zyradol) jest "pamiątką" zatonięcia podczas transportu z Włoch ogromnego ołtarza głównego o kryształowych kolumnach, zamówionego osobiście przez Paca u włoskich mistrzów
te wyjątkowo piękne sztukaterie są dziełem autorstwa duetu Pietro Perettiego oraz Giovanniego Marii Gallego - włoskich artystów tworzących w epoce baroku - rzeźbiarza i sztukatora; te dzieła zostały ukończone w w 1684 roku
wszyscy oglądamy w ciszy i w skupieniu, zadarte ku górze głowy..., otwarte usta..., pełen zachwyt.... czasami komuś wyrwie się jakieś ciche Łał....
ja byłam już w tym kościele podczas pierwszej wizyty w Wilnie ćwierc wieku temu i też zapamiętałam go jako najwspanialsze cudo tego miasta; dlatego bardzo się ucieszyłam z tej niespodzianki pilota i z przyjemnością odwiedziłam to cudo ponownie; minęło tyle lat.... a mój zachwyt za drugim razem był chyba jeszcze większy (?)
zwiedzałam kiedyś (a dokładnie w Monachium) podobny kościół pod względem wystroju wnętrza; też taki alabastrowo biały z mnóstwem stiuków i rzeźb i też podobnie oszałamiający (kościół Teotymów) ; robił podobne wrażenie, ale jednak ten wileński bardziej "chwyta za serce" ....
a co najciekawsze, każdy z nas widział dziesiątki, setki kościołów w czasie zwiedzania (przynajmniej Ci "wycieczkowcy":)) , ale jednak z tego całego "kościołowego tłumu" ja najbardziej zapamiętałam wlaśnie te dwie białe świątynie; są zdecydowanie wyróżniające się, przynajmniej w mojej pamięci :); oczywiście takie wspaniałości jak katedry w Sienie, Mediolanie, Sewilli, paryska Notre Damme, itd...itp... itd tez oczywiście pamietam, ale jednak te "białe" utkwiły mi w głowie jakoś bardziej
bogato zdobione organy piszczałkowe
rokokowa ambona
Świętą Apolonia - to ciekawa święta- wczesnochrześcijańska męczennica
tradycyjnie przedstawiana z kleszczami (choć te wyglądają bardziej na obcęgi:)), w których trzyma zwykle wyrwany ząb, co jest odniesieniem do jej męczeńskiej śmierci. Santa Apolonija jest patronką dentystów i osób cierpiących na ból zębów;
jest i moja ulubiona święta...
czyli MM - "ulubienica" z Biblii....
i taki przyjemniaczek Memento Mori....
taka ciekawostka:
dość oryginalnym elementem jest tutaj umieszczony w kruchcie, wielki bęben litewski (litaur) przywieziony przez hetmana Paca spod Chocimia po bitwie w 1673
to może juz wystarczy i nie będę Was dalej "katować" tym kościołem
, bo choć dla mnie to unikat i tkwią mi w głowie jego fantastyczne ogółne obrazy i ten zachwyt - to wiem, że zdjęcia tego nie oddają i ktoś kto tam nie był i nie widział na własne oczy - z pewnością się takimi fotkami nie zachwyci... , więc coby dłużej nie zanudzać wychodzimy...
Piea
o rany, szok, co za majstersztyk !! Oczy z orbit wychodzą.......A ten bęben też bardzo ciekawy eksponat, aż dziw bierze ,że się zachował do naszych czasów
Piea powód mojej wizyty w Suwałkach był smutny, bo pogrzeb.
No trip no life
tak, kościół pomimo iż wewnątrz jednobarwny, tym nadziubdzianiem ozdóbek w każdym miejscu robi ogromne wrażenie a bojowy bęben rzeczywiście super sprawa
papuas
...nie chce sie wymądrzać ale ten bęben to nie jest,chyba, "wielki bęben litewski" ale... "timpani" ; ) używany przez kawalerię osmańską...
...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav
hej, Nel, Papuas, Radek, Witajcie,
Radek, ja się akurat na bębnach kompletnie nie znam:) ; ale sprawdziłam w internecie "po zdjęciu" i durne AI podaje że to współczesny instrument perkusyjny
a że jest to litewski lituar - tak głosiła tabliczka na bębnie, tak tez twierdził nasz przewodnik-historyk i tak podaje też Wikipedia w części "Architektura"
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_%C5%9Bw._Piotra_i_Paw%C5%82a_na_Antokolu_w_Wilnie
jak go zwał tak zwał, ale nie sądzę by w tak zabytkowym kościele postawiono jakiś współczesny, niewiadomego pochodzenia instrument:))
Piea
dosłownie vis a vis kościoła PiP - stoi całkiem ładny gmaszek Ambasady Brytyjskiej w Wilnie
he, he wileński trolejbus, który nie jest trolejbusem?
napis w języku litewskim stanowi zagadkę?
- głosi, że pojazd ma napęd elektryczny, ale nie jest trolejbusem!
czyli to tchyba jakiś duobus:)
i to jest juz koniec moich opowieści o Wilnie....
mała słodkość na koniec prosto z Wilna zwieziona do domu oprócz alkoholu i bursztynowej bransoletki
:
"Pergale Vilnius" to pyszne, mięciutkie kremowe czekoladki litewskie z dodatkiem śmietanki i alkoholu.; taka rozpływająca sie w ustach mała rozkosz; z domowej półki ze słodyczami zniknęły "ino mig"
i pamiątkowe magnesiki do kolekcji
przed nami 285 km do Rygi; jedziemy przez Żmudź Litewską do Łotwy przez tzw: Auksztotę;
Żmudź jest generalnie niby wysoczyzną, ale tutaj w tym nizinnym kraju nawet wysoczyzna wygląda płasko jak nizinia:)
i dalej już nie przynudzam, bo to jest KONIEC
Dzięki za uwagę,
Piea
Kościół św. Piotra i Pawła na Antokolu w Wilnie był jedynym kościołem jaki zwiedzaliśmy na jednodniowej wycieczce (wykupionej w Augustowie) obejmującej oprócz Wilna Zamek w Trokach. Wyglądało więc, że to ważna świątynia. Zdziwiona więc byłam, że żaden z pokazywanych przez Ciebie kościołów nie jest tym, który nam pokazano. Jak widać przewodnik nie mógł pominąć tak ciekawej budowli. Teraz widzę, że mam jeszcze dużo do zobaczenia w Wilnie.
Ale swoją drogą to ciekawe , że ten najpiekniejszy kościół w Wilnie nie był w programie zwiedzania miasta. Gdyby nie dobra wola przewodnika, to byś nie zobaczyła tego cudeńka.
Ambasada brytyjska mieści sie w pięknym budynku
Dzięki Piea za piękną lekcję historii- dla mnie to było mega ciekawe i zainspirowała mnie ,aby WIlno zobaczyć na własne oczy
No trip no life
dzięki za przypomnienie Wilna i historyczną relację
papuas
...dzieki za relację. Zawsze fajnie poczytać i poogladać : )))
...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav