--------------------

____________________

 

 

 



INFLANTY cz 1. LITWO!- Ojczyzno (nie) moja

42 wpisów / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 7 godzin 53 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

ha ha , z czasów licealnych to już trochę wyrosłam..i dla mnie jak pisalam bardzo ciekawe a wręcz edukacyjne są te wstawki historyczne w powiazaniu z fotkami. Tyle tu przecież naszej historii ....Nigdy w Wilnie nie byłam więc może odbieram to inaczej..

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 5 godzin 52 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

no dobra, to postaram się Wam wrzucać nieco mniej tej "historii dla Liceum":) choć ciężko będzie... bo spacer po Wilnie to za każdym zakrętem jest jedna wielka lekcja historii.... Biggrin ; ale dla urozmaicenia tych historycznych wstawek "licealnych"  starałam się wrzucać też inne tematycznie wrzutki, typu: jedzonko, knajpy, napitki, aniołki, itd... Biggrin zatem mam nadzieję, że nie zanudzam za bardzo ...

*****

 

to dalej kręcimy się wokół kompleksu Prezidento Kanceliarija Biggrin

 

 

 

he he dla relaksu ważne szychy z Kancelariji mogą sobie w przerwie od spraw politycznych pograć w szachy:) , mają szachownicę tuż przed gmachem

 

i idziom dalej...

Pałac Prezydencki  - widok boczny

przed nami Bazylika Archikatedralna, nazywana jest tu  „Ołtarzem Ojczyzny”; Katedra prawdopodobnie powstała w miejscu wcześniejszego pogańskiego sanktuarium, w miejscu pogańskiej świątyni ; po przyjęciu chrztu przez Litwę, Władysław Jagiełło wybudował tu gotycką katedrę a jej historia jest równie burzliwa co historia samego Wilna, które cierpiało przez najazdy, pożary, powodzie i rózne zarazy...

Bazylika z tych przyczyn była wielokrotnie odbudowywana, rekonstruowana i udoskonalana;  przez cały okres istnienia zdążyła być kościołem z miejscem tajemnego ślubu Zygmunta Augusta i Barbary Radziwiłłówny, mauzoleum dla szczątków królów i możnowładców, dalej stajnią (podczas wojny z Moskwą w XVII wieku), magazynem i wystawą obrazów (za rządów radzieckich), by w końcu po latach w 1985 r. odzyskać znów funkcje sakralne

 

 

 ta Bazylika Archikatedralna (pw. św. Stanisława i św. Władysława) - jest takim nieco "pocztówkowym"  symbolem Wilna  wraz ze  znajdującą się tuż obok dzwonnicą, która stanowiła fragment murów obronnych wchodzących w skład fortyfikacji Zamku Dolnego.

Fakt, że oba te obiekty znajdują się na rozległym placu nie tylko ułatwia zwiedzanie, ale także mocno wpływa na odbiór tego miejsca, które zdaje się być przez to jeszcze bardziej monumentalne i jeszcze bardziej wzniosłe

 w jednej z nisz katedralnych - stoi posąg figuralny proroka Mojżesza, w takiej nieco hi hi "diabolicznej" odsłonie  przez te "różki" Biggrin

a sam plac katedralny jest naprawdę bardzo rozległy....

 

na placu - wielka makieta dawnego Wilna , która pozwala na szybką orientację co i gdzie stoi

 

 

Po pożarze w 1769 r. katedrę odbudowano w stylu klasycystycznym; tu spoczywają szczątki królewskie; samo mauzoleum znajduje się w podziemiach Katedry; tutaj także można podziwiać najstarsze freski na Litwie.

W skład Katedry wchodzi 12 kaplic, z których najbardziej wartą zobaczenia jest Kaplica św. Kazimierza wzorowana na wawelskiej 

 

 w środku prawdziwe arcydzieło wczesnego baroku, ufundowane przez królów Zygmunta III Wazę i Władysława IV Wazę w latach 1623–1636.

W kaplicy tej znajdują się relikwie - trumna ze szczątkami Świętego Kazimierza Jagiellończyka, patrona Litwy

 

 dla mnie duże zaskoczenie na widok  Zamku Dolnego, bowiem w 2000 roku, jak byłam w Wilnie po raz pierwszy  tego zamku zupełnie tu jeszcze nie było ! :)), przynajmniej na moich zdjęciach z tamtej podrózy go nie ma Biggrin

to Zamek Dolny w Wilnie (Pałac Wielkich Książąt Litewskich) - wierna rekonstrukcja dawnej siedziby Wielkich Książąt Litewskich i królów polskich, znajdująca się tuż przy placu Katedralnym.Obecnie w zamku mieści się muzeum, które na pewno warto odwiedzić podczas pobytu w Wilnie, ale nam program tego nie przewidywał, nie byłoby zresztą juz na to czasu...

 

 przy placu katedralnym znajduje się konny  pomnik Giedymina - Wielkiego Księcia Litewskiego i dziadka "naszego" Jagiełły; 

stojąc tuż przy monumencie ze stojącym koniem i mocno pochyloną sylwetką Księcia - wygląda tak, jakby Giedymin miał się za chwilę zwalić nam na głowę:)  ale ma w sobie coś ....intrygującego:))

no i znów nieco lekcji z liceum Biggrin ale to bardzo ważne postacie dla Litwy (i dla nas też) 

 Kiejstut- brat Olgierda (ojca Jagiełły) i ojciec Witolda - wszyscy dobrze znani nam władcy Litwy ...

no jest i  "nasz" Jagiełło...

Plac Katedralny skrywa wiele tajemnic... jedną z nich były informacje o których nie miałam zielonego pojęcia i które mocno mnie zaskoczyły...

otóż 

pomiędzy głównym wejściem do katedry a dzwonnicą, na jednej z kostek w bruku znajduje się wygrawerowany napis „Stebuklas” (po litewsku: „cud”).

Punkt ten upamiętnia miejsce, z którego w 1989 r. rozciągnął się – aż do Tallina – łańcuch z około 2 milionów żywych ludzi!!! Ten około 600 km łańcuch był gestem symbolizującym solidarność mieszkańców państw bałtyckich w walce z komunizmem.

to archiwalne foto znalezione w sieci - historyczne zdjęcie "Bałtycki Łańcuch Serc" z Wilna do Tallina..... 

 

600-kilometrow ludzi.... stąd aż do Tallina...

 

 

dla mnie to duża ciekawostka, bo kompletnie nic o tym nie słyszałam wcześniej, widocznie tego dnia w liceum urwałam sie z lekcji historii i poszłam na wagary.... Biggrin ( he he, a tak na powaznie to w 1989 roku już od kilku lat byłam absolwentką liceum, więc te wagary to ściema:)) 

 

 

Według lokalnych przesądów, jest to miejsce magiczne..., spełniające wszelkie życzenia i cuda, stąd ta nazwa (Stebuklas)

Wystarczy stanąć na kostce, pomyśleć czego się pragnie, a następnie wykonać 360-stopniowy obrót wokół własnej osi... i czekać na cud:).
Magia czy nie magia...., niby przesądna zupełnie nie jestem , ale.... ... stanęłam, pomyślałam życzenie i obróciłam się...:)

 

i opuszczamy plac katedralny ... na wprost Kaplica Zygmuntowska, a po lewej "Feniks z popiołów" Biggrin  czyli nie było a jest:) mury Zamku Dolnego 

 

widać że po południu już się wypogodziło, słoneczko wychodzi... hurra; ale wychodzi i zachodzi i tak w kółko cały dzień... , na szczęście  burza, która nas złapała na cmentarzu na Rossie już się tego dnia nie powtórzyła, ale ta pogoda tego dnia nieźle sobie z nami "figlowała" Biggrin

 

ale to jeszcze nie koniec... Biggrin na ciąg dalszy wileńkich opowieści zaproszę Was w kolejnej odsłonie.... 

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 7 godzin 53 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Też nic nie słyszałam o " łańcuchu serc" i prosze nic nie ograniczaj . Opowieści o naszej przeszłości, poparte fotkami  arcyciekawe

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 5 godzin 52 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

oki, to idziemy dalej...

przed nami Kościół Ducha Świętego - jednen z najwspanialszych przykładów wileńskego baroku; ale historia tego zabytku jest znacznie starsza; 

Pierwszy kościół w tym miejscu został zbudowany jeszcze w czasach Wielkiego Księcia Witolda; jednak w kolejnych mijanych dziejach historii kościół wielokrotnie płonął i był odbudowywany, po pierwszym pożarze  odbudowano go na początku XVII wieku  ale w 1656 roku podczas najazdu moskiewskiego na Wilno, kościół został splądrowany i ponownie spalony; później w latach 1679-1688 światynię znów odbudowano, tym razem dokonali tego Dominikanie, ale kościół ten miał wyjątkowego pecha do pożarów bo w latach 1726, 1748 i 1758 obiekt został niszczony przez kolejne pożary; a na początku  XVIII w. odbudowano go po raz kolejny na starych fundamentach, ale nadając mu już inny, obecny późno barokowy wygląd, z cechami baroku wileńskiego

niestety nie mamy go w programie:( bo mijamy światynię a grupa idzie dalej; korzystając z okazji że był otwarty niektórzy z nas "wpadają tam" na sekundę cyknąć kilka fotek i gonimy grupę...; szkoda... bo barok w środku wspaniały....

przy okazji ciekawostka: jest to  jedyny kościół w Wilnie, w którym odprawia się msze w języku polskim regularnie; (oczywiście msze po polsku odprawia się w Wilnie w wielu innych kościołach, szczególnie w tych o polskiej tradycji (n.p w kaplicy w Ostrej Bramie)  , ale nie cyklicznie tylko przy okazji jakichs świat, uroczystości , itd) 

a kilkadziesiąt metrów dalej znajduje się Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, gdzie obecnie przechowywany jest oryginalny obraz Jezusa Miłosiernego autorstwa Eugeniusza Kazimirowskiego, namalowany na podstawie wskazówek znanej mistyczki świętej Faustyny (Helena Kowalska 1905-1938) ; 

 

i tutaj juz mamy przewidziane wejscie... (dla mnie szkoda, wolałabym dłużej popatrzeć na barok u św. Ducha, bo tego typu obrazy aż tak bardzo mnie nie zachwycają) 

 

 

chociaż rozumiem, że dla osób wierzących wizyta tutaj może być ważna z jakichś nieznanych mi powodów

dalej mijamy znany wileński Pasaż Senatorski będący wileńską "świątynią jedzenia" ; kiedyś mieścił się tu browar klasztorny, potem Pałac Pociejów, a w czasach sowieckich siedziba firmy wodociągowej; dziś to znany przybytek z wielu knajp w jednym miejscu!; szkoda, że my już juz po kartaczach i cepelinach....:) 

 

Litewskie Muzeum Narodowe 

 

a przed Muzeum stoi pomnik Wielkiego Księcia Litewskiego - Mendoga w dumnej pozie;

Król Mendog (bardzo wazna postac dla Litwy) żyjący w latach 1200-1263 był pierwszym i jedynym koronowanym królem Litwy, twórcą jej państwowości, który zjednoczył litewskie plemiona, przyjął chrzest w 1251 a 2 lata później  został koronowany dla wzmocnienia pozycji międzynarodowej, choć w kolejnych latach zerwał sojusz z Krzyżakami, co doprowadziło go do "zguby" bo w 1263 roku padł ofiarą spisku. Dzień jego koronacji, 6 lipca, jest dziś świętem państwowości Litwy. 

przed nami Wzgórze Giedymina, które góruje nad Starym Miastem - jest ikoną nie tylko stolicy, ale również całego kraju; 

Rzeźba przedstawiona na zdjęciu to "Litewska Ballada" (lit. Lietuviška baladė) autorstwa Władasa Wildžiunasa; Został stworzony w 1971 roku z myślą o upamiętnieniu litewskich pieśni ludowych i ballad. Rzeźba składa się z trzech stylizowanych, antropomorficznych postaci  o wydłużonych twarzach i ekspresyjnych wyrazach.

Samo wzgórze mierzy od podstawy 48 metrów wysokości i oferuje panoramy na każdą część Wilna. To więc nie tylko ważne historycznie miejsce, ale i świetna lokalizacja na ogladanie Wilna z perspektywy górnej; 

to tutaj według legendy miał zawyć wilk w zbroi i to tutaj założono historyczny gród....

 

Góra Giedymina, zwana Górą Zamkową, Górą Turzą (lit. Pilies kalnas);

a my ustawiamy się w kolejce do kolejki :); bilety ma juz pilot, ale trzeba poczekać na wagonik...

 

 

i jedziemy na górę ....

 

te dwie archiwalne ryciny pokazują istniejący tu Zamek Górny, który (stanowił siedzibę Wielkich Książąt Litewskich), wzmiankowany już w 1323 r, zniszczony częściowo w 1661 roku w czasie wojny polsko-rosyjskiej;

w 1830 na wzgórzu i wokół niego zbudowano twierdzę Wilno, zniesioną w 1878

W XIV wieku Giedymin wzniósł na miejscu drewnianej - murowaną warownię. Gdy w 1419 roku obiekt ten spłonął, książę Witold polecił zbudować nowy murowany zamek w stylu gotyckim. Zamek składał się z Domu Zamkowego od strony wschodniej, wielobocznej wieży zachodniej (zachowanej do dzisiaj  zwanej Wieżą Giedymina), wielobocznej wieży południowej od strony miasta oraz bramy zlokalizowanej od strony północnej. Od czasów Aleksandra I Jagiellończyka na zamku mieściły się ludwisarnia i więzienie. Zygmunt II August odnowił Dom Zamkowy i umieścił w nim swoją bibliotekę. Zamek uległ zniszczeniu w czasie najazdu moskiewskiego w latach 1655–1661.

 

dzisiejszy widok Wieży Giedymina;
do dnia dzisiejszego zachowała się tylko jedna z trzech wież (Baszta Giedymina) ; po reszcie warowni pozostały ruiny, które można oglądać na szczycie wzgórza

 

 

 

w środku Wieży Giedymina mieści się niewielkie Muzeum , w którym można obejrzeć m.in. makiety wileńskich zamków; zgromadzono tu zbroje, hełmy, kolczugi, miecze itd ; na najwyższym piętrze mieści się taras widokowy, z którego można podziwiać panoramę miasta;

 

panorama ze Wzgórza Giedymina na nowoczesną, biurową część Wilna – Śnipiszki ;

ten widok mocno mnie zaskoczył.... widoczna w oddali nowoczesna businessowa dzielnica na Śnipiszkach - to dla mnie novum;

to city-center wyrosło tu w ciagu ostatnich dwóch dekad; (mam fotkę papierową z tego miejsca z pierwszej wizyty w Wilnie z 2000 roku, na której nie ma jeszcze tych wieżowców:))

Śnipiszki- litewskie Šnipiškės - to dziś nowoczesna dzielnica administracyjna Wilna po prawej stronie Wiljii.

tu, na Śnipiszkach mieści się centrum finansowe miasta, w tym kilkanaście wieżowców, m.in. urząd miasta i gminy Wilno i wieżowiec "Europa", najwyższy budynek na Litwie i w krajach bałtyckich

 

nasycanie się widokami... Biggrin 

 

fragment pozostałości wileńskiego  Zamku Górnego

 

szerokie panoramy z innej strony- rozpościerające się ze Wzgórza Giedymina obejmują między innymi Stare Miasto

pod wyłaniające się słońce....

ze wzgórza można zejść na dół pieszo; o, właśnie tędy...

 

ale my zmierzamy do kolejki, wygodniej i szybciej:)) zwłaszcza jak ma się bilety w obie strony Biggrin 

ostatni rzut okiem na Śnipiszki... i zjeżdżamy w doł

 

i już jedzie po nam nasz niebieski wagonik... Biggrin 

 

u stóp Wzgórza Giedymina stoi  pomnik jego wnuka: księcia Witolda (lit: Vytautas)  - znany nam jako książę Witold Kiejstutowicz; brak stryjeczny Władysława Jagiełły

 

 

kawał rosłego osiłka był z tego Witolda:) 

 i znów jesteśmy przy Muzeum Narodowym- tym razem oświetlonym w słonku 

 

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 7 godzin 53 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piękny widok na miasto z góry a powiedz czy dużo turystów widać w Wilnie ?

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 5 godzin 52 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Nel, oczywiscie turystów nie brakowało, dopisali i tutaj:), ale zważywszy na fakt, że to pełnia sezonu/środek lata/wakacji - to było spoko na luzie:) ; tak na moje oko 10x mniej niż np. w Barcelonie, Wenecji czy Rzymie przed/po sezonie Biggrin , no ale Wilno nie ma takiego PR'u jak wspomniane.... i dla tych z Zachodu - to jest przecież na końcu świata Biggrin 

**********

 

mijamy Sobór Przeczystej Bogurodzicy ;

jedną z najpiękniejszych prawosławnych świątyń w mieście, a już na pewno najbardziej fotogenicznych; ta biała cerkiew znajdująca się nad brzegiem Wilejki wygląda naprawdę pięknie; niestety  na tą atrakcje zabrakło czasu..., tylko przejechalismy obok...

a tak wygląda ten sobór z bliska jak ma się więcej czasu...; jest na czym oko zawiesić...

(kolaż z foto sieciowych)

 

 

oprócz wszędobylskiego baroku , w Wilnie znajdziemy też tzw "zakątek gotycki"  z ceglanymi kościołami: św. Anny oraz św. Franciszka i św. Bernarda;

Podobno sam Napoleon Bonaparte był tak zauroczony tą świątynią, że miał wielką chęć przeniesienia jej do Paryża; jak to dobrze, że Litwini nie pozwolili na ten pomysł Biggrin

 

zakątek gotycki z widocznym pomnikiem Mickiewicza; 

tutaj, też tylko przejeżdżamy obok...; szkoda, bo to ciekawe miejsce ; (ja zwiedzałam ten gotycki zakątek dokładnie  za pierwszym razem w Wilnie; teraz niestety nie... ) ; no nie da się zobaczyć w tym miescie wszystkiego co warte jest zobaczenia w 1 dzień  

dalej- spacerkiem p/ Wilno....

 

Piękny budynek historycznej kamienicy , która odegrała ważną rolę w historii Wilna – od stacji telegraficznej po funkcję skarbca. ;

obecnie jest to świeżo otwarty "Grand Hotel Vilnius" (otwarcie nastąpiło dwa miesiące wcześniej przed nasza wizytą  17/05/2024) - obiekt należący do marki : Curio Collection by Hilton) pozostaje nadal jedną z ponadczasowych, architektonicznych  ikon miasta;

 

 

 

chłoniemy po prostu klimaty uliczne.... 

 

 

"knajpianym szlakiem Wilna" Lol 

 

Krótki spacer po Starym Mieście pokazuje turyście, że w Wilnie jest naprawdę mnóstwo lokali, w których można wydać niemałą fortunę:) . tutejsze menu jest bogate w lokalne przysmaki a i wszelkich litewskich trunków i innych alkoholi też nie zabraknie (mimo, że w całym kraju obowiązuje tu częściowa prohibicja, o czy,m juz wczesniej Wam pisałam; 

 

 

 

ale ta knajpa przebiła wszystkie! Lol
jest chyba "najsłodsza" w całym Wilnie:)

na fasadzie wśród bujnego kwiecia niezliczone ilości muffinków, donut'ów, makaroników, lodów, itd... Lol

ta "makaronikowa" knajpa Wilna (słynąca skądinąd z wieczorków panieńskich i to takich niekoniecznie słodko zakrapianych:)); ponoć odbywają się tutaj dość huczne imprezy pożegnalne ku utracie żeńskiej wolności Biggrin

 

 

 

 jeszcze jeden ciekawy i znany przybytek; to wejście do znanej w Wilnie  restauracji "Lokys" słynącej z dań z dziczyzny kuchni litewskiej ;

Przed wejściem stoi dość paradna drewniana rzeźba niedźwiedzia:)) 

 

a Lokys - po litewsku oznacza - niedźwiedzia

 

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 5 godzin 52 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

po tych całodniowych atrakcjach wracamy do hotelu ; 

wcinamy tam jakąś małą kolację i odpoczywamy trochę; 

hotel w którym nocujemy w Wilnie "Panorama" - raczej z serii tych bardzo skromnych, ale czysty i wszystko co trzeba było i działało:) a największym jego atutem była lokalizacja:) 

był blisko starego miasta (jakies 500-700 metrów) ; więc od Ostrej Bramy dzielił nas kilkuminutowy spacerek....

wieczorem korzystamy więc z bliskości hotelu i wybieramy się już indywidualnie na wieczorny spacer po wileńskiej starówce

ponownie mijamy kść Św. Kazimierza- tym razem o tej porze juz zamknięty 

przysiadamy sobie w tej knajpeczce; a ilość osób przy stolikach zewnetrznych mówi nam że jest tu smacznie i nie drogo:)) 

ale jeść już niczego nie będziemy, bo kupiłyśmy sobie kolację w hotelu, ale przysiadłysmy tu "na jednego" Lol 

likierek - jak na  Wilno przystało: "999"  i do tego pyszne lody:)

i wracamy, podziwiając po drodze bursztynowe witryny, wszak tutaj bursztym to jedna z głównych pamiątek....bo przecież Litwa leży nad Bałtykiem:) wprawdzie do nadbałtyckich Pałangi czy Kłajpedy z Wilna jest troche kilometrów, ale przecież bursztyn tam  dostępny jest wszędzie i w miastach oddalonych od morza.... 

skusiłam się i kupiłam tu sobie  bursztynową pamiatkę pod postacia bransoletki, która bardzo lubie i często noszę Lol 

 Prospekt Giedymina w nocnej odsłonie i już powrót do hotelu bo jutro przed nami kolejny intensywny dzień w kolejnym kraju ....

 

Piea

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 6 godzin 3 minuty temu
Rejestracja: 22 maj 2021

jestem cały czas - oglądam, czytam  tak, Wilno od czasu gdy tam byłem, przez te 20lat wypiękniało i zrobiło się bardzo europejskie   wtedy z pewnością nie było tylu klimatycznych knajpek i nocnego życia, a może poświęcając więcej czasu na historyczne zaułki związane z wieszczem Adamem tego czasu na knajpki zabrakło??  tak, w ciągu jednego dnia nie da się miasta dokładnie zobaczyć, zwłaszcza tak bogatego w polskie pamiątki  Wilno odwiedziłem w drodze powrotnej z wycieczki Moskwa - Petersburg    chociaż rzucała się i wtedy w oczy różnica w wyglądzie terenów rosyjskich i litewskich   to jednak wypiękniało  a to foto z ostatnich chyba najpiękniejsze

papuas

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 5 godzin 52 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

(wczoraj Papuas zauważył i dał mi znać, że poznikały zdjęcia z części postów w tej relacji Shok no i faktycznie; okazało się, że zdjęcia wstawiałam z dwóch róznych albumów google (sama nie wiem czemu załozyłam dwa? Unknw ); jeden postanowiłam wiec usunąć i się wszystko porypało; wczoaraj wieczorem więc miąłam z tym niezła robotę, bo musiałam powklejać w poszczególne posty brakujace foty, ale mam nadzieję, że juz wszystko wróciło na swoje miejsce... ) 

no to juz prawie końcóweczka.....

przy ulicy św. Jana  znajduje się Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej z charakterystyczną barokową fasadą;

hotel "Pacai" , najbardziej autentyczny magnacki pałac Paców w Wielkim Księstwie Litewskim - tych Paców od powiedzonka: 

"wart pałac Paca, i Pac pałaca" Lol

; kiedyś gościli tu car Piotr I, cesarz Aleksander I, król Polski i Jan Sobieski,  i nawet z Napoleon Bonaparte ; może kiedyś przyjdzie pora i nam tu zanocować? Lol 

następnego dnia rankiem opuszczamy juz nasz wileński hotel, pakujemy klamoty i wyruszamy w drogę opuszczając Wilno....

ale zanim wyjedziemy z Litwy na dobre - mamy niespodziankę od pilota:) 

który zrobił nam o 40 minut wcześniejszą pobudkę - i wcale się do tego przyznał, co wyznał nam dopiero potem:)) 

ale, ponieważ trafił się nam pilot-PASJONAT!, który codziennie fundował nam takie niespodzianki "po trasie" i któremu nie mieściło się w głowie - jak biuro może napisać program wycieczki po Wilnie - omijając w niej najpiękniejszy barokowy zabytek tego miasta!

postanowił to więc złamac i kosztem krótszego snu  - pokazać turystom to cudo i chwała mu za to:) 

to jedziemy na wileński Antokol....

chodzi o kościół Świętych Piotra i Pawła na Antokolu  ;
Na temat tego miejsca istnieje powiedzenie, jakich krąży wiele podobnych typu: kto nie widział papieża- ten nie był w Rzymie, czy kto nie widział wiezy Eiffla ten nie widział Paryża!:)

tutaj mawia się, że: „Kto nie widział Piotra i Pawła na Antokolu, ten nie był w Wilnie” – tak mawiają o tym wyjątkowo pięknym kościele ufundowanym przez hetmana Mikołaja Kazimierza Paca.

Być może nie wszystkich zachwyci jego dość typowa barokowa fasada, bo faktycznie nie wyróznia się niczym szczególnym, ale już wystrój wnętrz tego kościoła, uznawany jest za jeden z najwybitniejszych przykładów sztuki barokowej  i te wnętrza urzekają każdego, kto przekroczy progi tej świątyni!...

świątynia ufundowana przez rodzinę Paców; zachwycająca białym wnętrzem pełnym pięknych dekoracji. Pierwotnie w jej miejscu stał nieduży drewniany kościół. Wielokrotnie był palony i remontowany, a doszczętnie zniszczony został w trakcie najazdu moskiewskiego w 1655 roku. Odbudowany w drugiej połowie XVII w. kościół jest obecnie najcenniejszym zabytkiem wileńskiego baroku

a sam Pac -fundator , leży tuż pod progiem świątyni, a na jego płycie wyryto napis zgodnie z jego wolą :

Hic iacet peccator" (Tu leży grzesznik)

wchodzimy do środka? 

to w nastepnej odsłonie... za niedługo Biggrin 

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 7 godzin 53 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Pięknie Wilno wygląda by night, chyba nawet ładnije niż za dnia.

Do tego hotelu Paca też bym chętnie zajrzała, tyle historycznych postaci tam przebywało..

A ta światynia Paca , przypomina mi troche konkatedrę w Suwałkach ( akurat byłam tam w czwartek, stąd skojarzenie) .Oczywiście nie jest tak pięknie bogato zdobiona, bo to nie barok ,ale jakoś widze podobieństwo

 Konkatedra pw. św. Aleksandra - Suwałki 

No trip no life

Strony

Wyszukaj w trip4cheap