Dobrodošli Montenegro !

57 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
megizak
Obrazek użytkownika megizak
Offline
Ostatnio: 1 dzień 20 godzin temu
Rejestracja: 28 paź 2013

Piea, niestety wszystkie fotki diabli wzięło, bo miałam je na blog.pl a on został zamknięty. Postaram się kiedys nadrobić, ale ciągle mam w planach wyjazdy to nie ma czasu na stare rzeczy.

Motocykl to dla mnie chyba najlepsza metoda zwiedzania. 

Moja druga połówka pojechała w czwartek do Azji, wyprawa motocyklowo-samochodowa. Jadą z Kirgistanu przez Chiny, Pakistan aż do Indii. 

Zazdrość mnie zżera, ale cóż musiałabym się chyba już zwolnić z pracy, bo to wyprawa miesięczna. Wink

megi zakopane

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 5 godzin 45 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Cetinje to niewielkie miasteczko, z serii tych raczej baaardzo  sennych – przynajmniej przed sezonem …

Pewnie dlatego tak jest , że ma dość "pechowe" położenie, bo nie leży nad morzem, więc mało turystów się tu zapuszcza, choć dla mnie ten „pech” - to prawdziwy atut! Lol ; ale i atrakcje turystyczne tutaj nie należą raczej  do tych z górnej półki;  są tu ładne miejsca, jakieś powtarzalne zabytki, ale powiedzmy sobie szczerze po Budvie i Kotorze – w nikim ta mieścina nie wzbudzi żadnego Łał!   Ot takie to bardziej miejsce historyczne niż urokliwe…

Pałac króla Mikołaja - obecnie w jego murach mieści się Muzeum Miejskie; nie zaglądałam do środka... 

trochę lepiej prezentuje się tutejszy tzw Niebieski Pałac – wybudowany w stylu późnego imperium w latach 1894-95 dla lokalnego księcia.  Budynek był wzorem dla budowy budynków innych członków rodziny królewskiej Petrović Niegosz w całej Czarnogórze. Po gruntownym remoncie z 2006 roku, budynek jest obecnie rezydencją prezydenta Czarnogóry

jak tylko stajemy vis a vis pałacowej bramy - w drzwiach natychmiast ukazują się wartownicy;

no bardzo ładnie chłopaki nam "pozują" do zdjęć   ROFL

idziemy do centrum, a tam jakiś lokalny jarmark...

i tyle jeśli chodzi o baaardzo senne Cetinje; 

za to kolejną atrakcją na czarnogórskiej mapie - jest  dzień na łonie natury - jedziemy więc ku przyrodzie i wodzie - zapraszam nad największe jezioro na Bałkanach - Skodersko jezero 

Jest takie fajne miejsce w Czarnogórze, a w zasadzie na granicy czarnogórsko-albańskiej, które niewątpliwie należy do jednych z czołowych atrakcji przyrodniczych tego kraju - to największy akwen śródlądowy na całym Półwyspie Bałkańskim – a mowa jest oczywiście o Jeziorze Szkoderskim , które przez miejscowych nazywane jest tu swojsko Skadarsko Blato (szkoderskie bagno).

Sam zbiornik wodny tego jeziora jest w istocie swoistą doliną zatopioną przez przepływające tutaj rzeki krasowe; lustro jeziora położone jest na wysokości 6 m n.p.m., a jego głębokość sięga do 8 m, a więc dno znajduje się poniżej poziomu morza - to tak zwana kryptodepresja; a samo jezioro jest olbrzymie; ma powierzchnię od 300 do ponad 500 km2, bo ta jest zmienna w zależności zmienności wpływających i wypływających tu rzek, również od miejsca i pory roku; ta wielkość pewnie nie wszystkim coś mówi, ale bardziej obrazowo będzie jak powiem, że w jest prawie pięciokrotnie większe od naszego jeziora Śniardwy.   Dance 4

Znaczną część tego jeziora obejmuje Park Narodowy Jeziora Szkoderskiego, co mogliście zobaczyć na pierwszych tej Relacji, bowiem obłędne widoki na zielone porastające część jeziora szuwary i lilie wodne – fenomenalnie widać z lądującego w Podgoricy  samolotu. 

Z góry jezioro wygląda obłednie, ale z dołu prezentuje sie zbacznie ciekawiej... 

Z miejscowości Virpazar - która jest tutejszą bazą wypadową do rejsów po jeziorze wypływamy niewielką łódką na przyrodniczy rejs po jeziorze szkoderskim w poszukiwaniu żyjących tu ptaków ale głównie też dla podziwiania wspaniałych widoków, bowiem w tej części – jezioro otoczone jest górami i wzgórzami - od strony Adriatyku pasmem górskim Rumija ze szczytami sięgającymi ponad 1500 m n.p.m, a od strony albańskiej – z majaczącymi w oddali Górami Przeklętymi ze szczytem Maja e Jezercës (2694 m n.p.m.); 

Wzdłuż linii brzegowej jeziora i na licznych wysepkach znajdują się urokliwe pozostałości różnych twierdz i monastyrów, co dodaje tylko malowniczości okolicy, ale akwen ten jest głównie i przede wszystkim rajem dla miłośników przyrody - w szczególności dla ornitologów i innych miłośników ptaszków, bowiem jezioro to jest największym rezerwatem ptaków w Europie, a zarazem ostatnim siedliskiem pelikanów kędzierzawych w tej części świata, które są głównym celem przybywających tu i „polujących” na nie lufami aparatów i lornetami - birdwatcherów; na wodach tego jeziora żyje ok. 280 gatunków ptaków, w tym ok. 100 wędrownych, przylatujących tutaj z północnych regionów Azji i Europy. 

Virpazar:

 

no i widoki i widoczki.... lecz ani ptaszka ani foczki...   Preved

ptaki są strasznie płochliwe jak usłyszą warkot, a raczej ryk silnika łodzi motorowej... trzeba wyłącznik silnik i wpłynąć nieco w szuwary, inaczej się schowają na amen ...

perkoz dwuczuby 

pani Czapla łaskawie się zaprezentowała 

piękne grążele a jest ich tu wiele

coś tam siedzi i nas śledzi 

Pani Perkozowa z maluchami (te małe mają śmieszne pręgowane główki, a jak się zmęczą to płyną na grzbiecie mamy , cwaniaki…    Man in love

o rany! - widzę kormorany! 

no i pelikane kędzierzawe, z daleka- ale są ... 

podobno i tak mieliśmy  dużego farta że pelikany dały się zobaczyć  i tam akurat były, bo choć to jezioro "słynie" ponoć z tych pelikanów, ale większość wycieczek na oczy ich nie widzi :(; ciężko je tam spotkać, są strasznie płochliwe i chowają się jak usłyszą silnik łódki...

wypływamy w końcu z szuwarów na otwarte jezioro

c.d.n.....

Piea

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 6 godzin 43 minuty temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Piękne zdjęcia i widoczki na nich, Nie mogę się zdecydować, które zdjęcie najładniejsze . Przeczytałam wszystko i dołączam do wycieczki.

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 5 godzin 45 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Witaj Asiu, fajnie, że zwiedzasz razem ze mną; zdjęcia? - ja się nigdy nie mogę zdecydować...dlatego tyle ich tu wrzucam  Man in love

(moje the best  of the best  (jak do tej pory) są te z kotorskich agrafek, ale później priorytety się zmienią   Blum 3  )

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 5 godzin 45 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

płyniemy dalej po Szkoderskim ; po lewej widać malutką wysepkę , która majaczy w oddali to ruiny Grmozur - wyspy-więzienia

Mała Twierdza na Grmozur była czynnym więzieniem w latach 1878-1912 gdzie osadzano przeciwników politycznych króla Mikołaja I;  tutejsza legenda mówi, że jeśli strażnik nie upilnuje więźniów i któryś ucieknie, to ów strażnik odsiedzi jego karę ...  Shok  - tyle lat ile zostało uciekinierowi do końca kary    Wacko 2

- podobno raz - taka brawurowa ucieczka się udała -  gdzie dwóch więźniów uciekło na przysłowiowych drzwiach od stodoły   On the quiet   (a tak naprawdę to były to drzwi od celi, które posłużyły im za tratwę, którą to uciekinierzy pożeglowali w siną dal...    Ssun-smilie water  030   a biedny strażnik skończył za to oczywiście za kratkami   Mda

dziś Grmozur jest domem dla przebywających tu ptaków ( akurat obsiadły ruinki kormorany) , bo poza nimi tylko wiatr tu hula... i może jeszcze duch tego strażnika- biedaka ...  Angel

a my dopływamy do jedenj z wielu tutejszych  wiosek rybackich niedaleko Godinje

gdzie czeka na nas karpiowa uczta pod gołym niebem, bowiem jezioro Szkoderskie oprócz- wspomnianego pelikana słynie również z licznie zamieszkujacego jego wody - m.in. karpia , którego próbowaliśmy w wersji smażonej i marynowanej (oba warianty pyszne) ; tudzież wspommę tylko tak dla przyzwoitości , że na pelikany nikt tu nie poluje i nie próbuje częstować nimi przyjezdnych  Blum 3

widok zza stoła, a raczej ławy

otoczenie przybytku nad jeziorem gdzie po uczcie mielismy czas na plażowanko ( dla chętnych oczywiście) 

i czas odpływać; nasza łajba czeka .... 

widoki w drodze powrotnej są nieco "pod słońce" - ale bardzo malownicze.... 

i jesteśmy z powrotem w Virpazar 

stary kamienny most- podobno jeszcze z czasów tureckich 

i to już koniec naszej przygody z jeziorem szkoderskim

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 4 godziny 23 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Piea, oczarowana jestem Czarnogórą , muszę tam kiedyś pojechać. Zaczęło się od relacji motocyklowej Megi a teraz ty dodajesz jeszcze kolejne wrażenia ..

Przepiękny jest Kotor ,ale i te mniejsze miasteczka co pokazujesz są pełne uroku i klimatu.

Przepiękne widoczki z samolotu !! super udało ci się je uchwycić Good

Birdwatching bardzo udane, oj moj mąż by tam poszalał z aparatem

Podobnie jak Asia , cieżko wybrać jakieś ulubione zdjęcie, bo wszystkie piękne,ale chyba to mi najbardziej przypadło do gustu..

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 5 godzin 45 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Witaj Nelciu powrócona  Preved , no własnie te motory Megi.. relacja jest, ale tylko tekst, bo wszystkie foty gdzies wywiało, ale megi obiecała, że może kiedys uzupełni... więc poczekam cierpliwie; Monteneggro jest MEGA! - mimo, ze takie malutkie  Biggrin

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 5 godzin 45 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Nie będę już dłużej przynudzać o tym jeziorze; kto zainteresuje się bardziej tym miejscem – na pewno kiedyś tu w końcu dotrze (szczególnie miłośnicy ptaszków) -  jedni - właśnie dla tych obserwacji ptaków , inni dla możliwości zrobienia ptasiej foto galerii; my rozkoszowałyśmy się tu po trochu z obu powodów, choć ja nie jestem ani znawcą ptaków ani nie mam umiejętności i cierpliwości focenia ich  Wacko  ale podziwiać je w takich okolicznościach przyrody mogę godzinami…

No to w końcu czas na Bar… bo zabiorę Was dziś do pewnego niezwykłego Baru… Biggrin - i choć o czarnogórskich barach można by snuć  baaaaardzo dłuuuuuugie opowieści, to jednak nie o taki bar chodzi   Girl crazy 

Piękne, starożytne miasto Bar w Czarnogórze, a w zasadzie to Stari Bar, bo Bary są dwa   Wink  - stary i nowy – kiedyś ogromne, tętniące życiem centrum handlu konkurujące nawet z samym Dubrownikiem, obecnie to opuszczone ruiny pełne starych kamieni..., cieni ... i nostalgii....  które przypominają odwiedzającym o dawnej świetności.

Nie będę tu opisywała historii dawnych czasów ; greckich, rzymskich czy tureckich – bo Ci, co są tego naprawdę ciekawi- zapewne znajdą sobie takie informacje, ale warto tylko wspomnieć, że Rzymianie nazwali tą osadę Antibarum, którą nazwano tak z powodu swojego położenia – dokładnie naprzeciwko miasta Bari – po drugiej stronie Adriatyku. Oba te miasta: i czarnogórski Bar i włoskie Bari, (które mieliśmy z Mężowskim przyjemność zwiedzać dokładnie rok wcześniej) - mają mnóstwo uroku i pięknych klimatycznych zakamarków, choć Bari może poszczycić się przepiękną Starówką, czego nie ma już niestety w czarnogórskim Barze, bo owy Stari Bar w zasadzie został „zamieciony” przez potężne trzęsienie ziemi na Bałkanach w 1979 roku, gdzie padło mnóstwo zabytkowych budowli w tym rejonie. W murach Starego Baru do owego 1979 roku normalnie mieszkali ludzie i wszystko funkcjonowało, niestety po tym kataklizmie z miasta zostały już tylko ruiny… wprawdzie bardzo malownicze, ale nie nadające się zupełnie do dalszego użytkowania ; ludzi przesiedlono, a barskie ruiny stoją do dzisiaj… zachwycając plenerami już tylko turystów. 

żeby dojść do ruin Starego Baru- trzeba ciutek podreptac pod górę... 

za nami ...

cdn...

Piea

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 5 godzin 45 minut temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

to zapraszam Was na spacer-  ciąg dalszy po ruinach Baru, bardzo malowniczego Baru, w którym juz niczego dziś się nie serwuje...   Stop

widoczek na Bar w dole

ach te kwitnące granaty....

wąskie uliczki dawnego miasta....

Podobno Czarnogórcy tworzą jakieś projekty na temat odbudowy staromiejskiej części Baru, i jakieś tam rekonstrukcje już nawet poczyniono, ale do dawnego blasku Starego Baru droga jest wciąż bardzo bardzo daleka….

oczywiście jak ktoś nie przepada za ruinkami - to pewnie będzie się tu nudził ziewając, ale mnie sie genaralnie podobało; bardzo malownicze te ruinki, no i to położenie  i widoki wokół...! 

jedynie Amfiteatr oszpecono paradnymi plastikowymi krzesełkami... , które baaardzo tu nie pasują... , nawet jak spełniają swoją rolę, bo organizuja tu jakieś imprezy plenerowe , są więc potrzebne, no ale paskudne... naturalny kamień nie znosi plastiku! 

i opuszczamy to urokliwe miejsce kierując się w stronę nowszego Baru 

od razu wiadomo, że świeże soczki!  Biggrin

kudłaci mieszkańcy Baru  Girl wacko  Katzen-smilies- 0002 

moja natura kociary - nie pozwala mi przejść koło nich  obojętnie ...  Give heart 2

ten cały w rzepach 

znajdujemy przyjemny bar w Barze   Preved

oczywiście ziiiimniutkie Niksicko! 

i Nowy Bar z ładną promenadą nadmorską

brzydki port

tuż obok pasa promenady  stoi XIX wieczny  Pałac Krola Mikołaja zbudowany w 1885 roku

i ciekawostka- jakiś prehistoryczny grobowiec

a to najnowsze dziecko Baru 

nowo  wybudowany Sobór św. Jana Włodzimierza , oddany do uzytku 2 lata temu, czyli nówka-funkiel-nie śmigana   Crazy

akurat trafiamy na jakies zielonoświatkowe uroczystości, jest otwarte- to wchodzimy, a tam... WOW! 

totalnie mnie zaskoczyły te wnętrza... Sobór z zewnątrz prezentuje się naprawdę okazale, wielki jest no i kopuły błyszczą w słońcu, ale urodą…. nie powala jakoś specjalnie, no ale te wnętrza zaskakują… całość robi ogromne wrażenie, zupełnie nie spodziewałam się aż tak bogatych wymalowań w tak nowoczesnej świątyni

idziemy jeszcze połazic po pobliskim parku 

jakaś stara ( zabytkowa? ) oranzeria/palmiarnia przed nami...

wchodzimy... tadaaam! a tu knajpa!  Preved   i to taka w klimatach "wystroju meczetowego"   Wacko

troszku wina tu im poszło...  Smile

Piea

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 4 godziny 23 minuty temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Noooo nieżle zaskoczyłaś z tym Barem he he ,ale jak widać świetnie połączyłaś bar z Barem Good

Kicie piekne

No trip no life

Strony

Wyszukaj w trip4cheap