--------------------

____________________

 

 

 



Uzbekistan

88 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 6 godzin 17 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021
Uzbekistan

Na odliczance w planach Achernara figuruje Uzbekistan. Tak se myślę, że w obecnej sytuacji raczej tam się nie poleci; to może dodam krótką relacyjkę, gdyż odwiedziłem ten kraj w kwietniu 2013r.

Wyjazd z biurem po trasie Taszkent-Samarkanda-Shakhrisabz-Buchara-Chiwa. Podróż nieco męcząca ze względu na oczekiwanie w Moskwie przez 7,5 godziny na lot do Taszkentu. Zapoznałem się za to dokładnie ze wszystkimi pracami wykonywanymi na Szeremietiewie przy starcie i lądowaniu samolotu.

Inna kultura, inne budownictwo i nawet jeśli to nie do końca autentyczne zabytki to ładny ten Uzbekistan. Hotelom nic zarzucić nie można - w Bucharze i Chiwie na starówce, a w Samarkandzie 20 min pieszo od Registanu. Tym razem wyjątkowo zwracałem uwagę na nazwę hotelu, w którym śpię: Taszkent - Azja, Samarkanda - Majestic Palace, Buchara - Atlas, Chiwa - Mali... (Mari...) coś tam... Trafię tam z zamkniętymi oczami, bo to tuż pod glinianymi murami, ale nazwa..? We wszystkich hotelach śniadanie to szwedzki stół, więc na głód nikt nie mógł narzekać. Obiadokolacje w restauracjach na mieście - też nie narzekam.

Dogadać się można po rosyjsku (z młodymi zapewne i po angielsku, którego naukę zaczynają już w podstawówce), ludzie otwarci chętnie nawiązują rozmowy i skorzy do pomocy (pokażą, podprowadzą); bez problemu zapłacisz euro lub dolarem; jednak na lotniskach Uzbekistanu pełna komuna - każdy sprawdza każdego więc odprawa przeciąga się niesamowicie: prześwietlania, deklaracje walutowe itp. no i tu trzeba cierpliwości.

Z Warszawy wylatujemy wiosną w połowie kwietnia, no w Moskwie jeszcze regularna zima. Dobrze, że Taszkent bardziej na południu więc zgodnie z zapowiedziami ciepło i krótki rękawek.

papuas

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 6 godzin 17 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Po krótkim oddechu w hotelu ruszamy na zwiedzanie stolicy. Miejscową przewodniczką jest mówiąca po angielsku jasnowłosa Koreanka, która wspomaga naszego pilota.   Biggrin  Taszkent rozbudowuje się - nowe, często stylizowane gmachy i bloki, szerokie kilkupasmowe jezdnie, ale pozostały enklawy za glinianym murem, barwny i pełen zapachu przypraw bazar Chorsu. Oglądamy plac Chast-Imam z jego budowlami, wchodzimy do Muzeum Biblioteki gdzie znajduje się jedna z najstarszych kopii koranu - Koran Osmana spisany na jeleniej skórze w 655 r. Absolutny zakaz fotografowania. No jedno foto trza zrobić. Nie, nie gablocie z koranem, ale takie ogólne wnętrza. No to jeszcze temat foto - jest to była republika i naleciałości zakazowe są. "Wiecznie Żywe". Idziemy se ulicą i nagle w naszą grupę wpada wojskowy z okrzykiem: ktoś TU zrobił zdjęcie. Zdziwienie. Okazuje się, że po przeciwnej stronie ulicy znajduje się ichni UB. Wojak nawet komuś sprawdza w aparacie ostatnie foto; w końcu jednak daje spokój i wraca do dyżurki przed Urzędem. Tak, foto budynkom rządowym i innym strategicznym obiektom robić nie wolno!

Po czasie orientuję się, że to ja wywołałem całe zamieszanie fotografując przydrożne bardzo grube drzewo, może i dyżurka ważnego Urzędu się załapała.   Biggrin   Na początek wnętrze hotelu, a potem idziemy do mauzoleum Junusa Chodży z XVw. Idziemy tak trochę na okrągło przez enklawę tradycyjnej zabudowy, którą śmiało można określić hasłem:  "my house is my castle". Trasa prowadzi wzdłuż jakiegoś kanału, widać pozostałości rynsztoków - egzotyka.

papuas

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 21 godzin 11 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Też kiedyś spędziłam na transferze na tym lotnisku długie godziny, to jeszcze było w zeszłym wieku, inne czasy . Bardzo oryginalne miejsce..

No z tym zdjeciem, to narozrabiałeś he he Acute

No trip no life

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 6 godzin 17 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Czasem, coś się wyłamuje ze stereotypu braku okien, ale własność prywatna jest chroniona glinianym murem. Jakaś konstrukcja drewniana oblepiona gliną wzmocnioną sieczką lub gliniane cegły.

No i jesteśmy wśród zabytków.

papuas

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 1 tydzień 6 dni temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

no mega ciekawie! 

ja twój Uzbekistan już "poznałam" wcześniej gdzies indziej Biggrin , ale tu widzę zapowiada się znacznie dokładniej  Acute , więc będę śledzić i zaglądać, zwłaszcza, że kierunek mało popularny a tak ciekawy! 

Piea

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 6 godzin 33 minuty temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...oglądam zaciekawiony !!! ; )

p.s. "blond skośna" rewelka : ))))

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 6 godzin 17 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

I tak doszliśmy opłotkami pomiędzy tradycyjną zabudową do placu Chast-Imam (Khast-Imam). Śmiało można powiedzieć, że jest to centrum duchowe Taszkentu, a może i Uzbekistanu. I dwie uwagi - będę stosował spolszczoną pisownię oraz info pochodzące od przewodników (polski pilot i jasnowłosa Koreanka). Taszkent zwiedzaliśmy niejako dwukrotnie, bo tu rozpoczynała się i kończyła objazdówka z Rainbow. Ja foto z Taszkentu wrzucę w jednym pakiecie na początku relacji. Dlaczego centrum duchowe? - plac upamiętnia sławnych i właśnie tu w Muzeum Biblioteki można zobaczyć relikwię - koran spisany na jeleniej skórze jeden z kilku pozostałych na świecie. Oczywiście biblioteka mieści i inne cenne, nie prezentowane manuskrypty. Zaczynamy jednak od mauzoleum Junusa Chodży.

No i rzeczone Muzeum Biblioteki; na 1 foto zrobionym w środku widać nawet pancerną gablotę z Koranem Osmana. W internecie można spotkać różne daty powstania Koranu Osmana - od XIIw, poprzez 850r do podanego przez naszych przewodników 655r. Nie mnie rozsądzać, która prawdziwa; podobno na świecie można znaleźć jeszcze 4 egzemplarze koranu z tego okresu.

papuas

achernar51swiat
Obrazek użytkownika achernar51swiat
Offline
Ostatnio: 7 godzin 51 minut temu
Rejestracja: 01 cze 2020

Rozumiem, że będzie dalszy ciąg... Ja Uzbekistan mam w planach, ale chyba jeszcze nie w tym roku, mimo, że kierunek nie jest zamknięty i wycieczki do tego kraju są realizowane (choć już nie przez Mokswę). W 1983 roku miałem okazję spędzić 1,5 godziny na lotnisku w Taszkiencie (było międzylądowanie w drodze do Bangkoku) i zobaczyć okolice tego miasta z powietrza...

Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 2 tygodnie 4 dni temu
Rejestracja: 07 paź 2013

Bardzo ciekawa relacja, chyba jeszcze nikt nie pisał o tym kraju Smile

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 6 godzin 17 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Głównym budynkiem placu jest szkoła koranicza - medresa Barak Chan z XVIw. Dziś już nikt się tu nie szkoli i dlatego można ją zwiedzać - w dawnych "salach uczelnianych" jakieś sklepiki, sprzedaż pamiątek.

papuas

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 6 godzin 17 minut temu
Rejestracja: 22 maj 2021

Wchodzimy, potem do następnej ...  nazwy się mylą i klops ...nawet nie mam do czego wrócić, bo w starej relacji na TM też nazw nie ma. W zabytkach Uzbekistanu spotyka się często rzeźbienia w drewnie - rzeźbione kolumny, rzeźbione drzwi, a ornamenty często "zawiłe". Na początek na pewno medresa Barak Chan i nauka snycerstwa.

papuas

Strony

Wyszukaj w trip4cheap