Do Sudanu jedziesz? Chyba zwariowałaś!

114 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 8 godzin 22 minuty temu
Rejestracja: 07 paź 2013

Nel, Piea, Asia-A, Radek...wiem, że wiernie mi towarzyszycie w moich podróżach <3

Odwracam się i widzę leżącego na jezdni osła. Wszyscy wysiadamy z samochodu, żeby ocenić straty i zdecydować, czy jedziemy dalej.

Osioł po chwili podnosi się, otrzepuje i odchodzi na drugą stronę drogi.

Sprawca wypadku:

Okazuje się, że samochód nie ucierpiał, ot trochę sierści na klamce zostało. Decydujemy się jechać dalej.

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Online
Ostatnio: 5 minut 32 sekundy temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

czyli osiołek też cały?

No trip no life

alamed
Obrazek użytkownika alamed
Offline
Ostatnio: 6 godzin 12 minut temu
Rejestracja: 11 kwi 2017

Dana też śledzę Twoje relacje, a to o Sudanie  jest naprawdę interesująca Smile

Zasiadam z pozostałymi do czytania Biggrin

 

Przyszłość to marzenia, przeszłośc to wspomnienia

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 3 godziny 54 minuty temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

uff... dzięki Bogu....,  to tylko osiołek! i w dodatku wyszedł z tego cało i bez szwanku!  Good

Piea

Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 8 godzin 22 minuty temu
Rejestracja: 07 paź 2013

Jedziemy dalej. Po jakimś czasie emocje opadły, zrobiliśmy się głodni.

Na pustyni może  być głównie piasek...ale i meczet się znajdzie co krok Smile

i nawet stragan z daktylami.

Chłopcy próbują dla nas znaleźć najlepszą restaurację., Zatrzymujemy się w centrum handlowym Smile

Możemy zjeść  " w ogródku", albo w środku Biggrin

decydujemy się na "w środku"

Na "dzień dobry" dostajemy wode. To jest standard w Sudanie, nawet nikt nie pyta, czy chcemy. Na lunch foul, czyli  tutaj  rodzaj czerwonej fasoli, czy bobu w oleju sezamowym, omlet i przepyszny chleb. Uwielbiam ten rodzaj pieczywa i zawsze chętnie go jem. Dostajemy czysty foliowy obrus i serwetki.

Posiłek może wygląda skromnie, ale jest naprawdę wystarczający dla naszej czwórki i smaczny.

Pierwszym miejscem do zobaczenia  na naszej wycieczce jest cmentarz królewski w El-Kurru, który znajduje się około 20 km od Karimy. Zawiera on pozostałości dziesiątek grobowców, które a większości zniknęły prawie do zera, albo wejścia zostały zasypane tonami piasku.

W El-Kurru znajdują się groby królów nubijskich XXV dynastii, z której pochodzili czarni faraonowie. Odkryto tam 4 grobowce królów i 14 grobowców królowych

Zwiedzić możemy tylko jeden, grobowiec króla Tanutamani, który został pochowany w 655r p.n.e.

Po zejściu schodami docieramy do przedsionka komory grobowej.

Wiadomo na pewno, że to grobowiec króla Tanutamani, ponieważ jest tam podobizna króla.

Jego głowa została ozdobiona złotą korona z dwoma kobrami, co oznacza, że był władcą zarówno Egiptu, jak i Królestwa Kusz.

Jego imię jest widoczne w królewskim kartuszu

Malowidła naścienne  w tym grobowcu sa w bardzo dobrym stanie. Na suficie gwiaździste niebo, , na ścianach malowidła przedstawiające historie z jego zycia.

Tutaj widać na przykład wielkie serce Tanutamani ważone przez lekarza w towarzystwie bogini Mut.

Istnieją spekulacje, ze przedwczesna śmierć króla była spowodowana kardiomiopatią i niewydolnością serca.

Drugim z grobowców udostępnianych turystom jest grobowiec królowej Qalhata, matki Tanutamani, ale tam są akurat prowadzone prace archeologiczne, więc nie możemy do niego wejść.

Jesteśmy naprawdę pod dużym wrażeniem, nie spodziewałam się zobaczyć tak dobrze zachowanego miejsca.

Wracamy do samochodu, zeby jechac do kolejnego miejsca.

Zaczynam się źle czuć. Wszyscy wiedzą, że w pewnych krajach bywają problemy żołądkowe powodowane inną florą bakteryjną. Byłam 8 razy w Egipcie, 2 razy w Tunezji, w Maroku, w Libanie, w Jordanii, w Iranie...nigdy, przenigdy nie miałam problemów żołądkowych, chociaż zawsze zabieram ze sobą leki, tak na wszelki wypadek.

Tym razem tez miałam całą apteczkę...tyle tylko, że została w mojej walizce w hotelu.

Boli mnie brzuch. Bardzo boli. Bardzo, bardzo... Jesteśmy kilkaset kilometrów od pierwszego cywilizowanego  szpitala.

No to mam wycieczkę... Blum 3

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 2 godziny 42 minuty temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...oooo, a powiedz czy przed podróżą ,jeszcze w domu, bierzesz "parabiotyki" (chyba za bardzo nie przekręciłem nazwy...) ???

nam polecono i stosujemy z dobrym skutkiem...

...a Sudan atrakcyjny jest niesamowicie...nie przypuszczałem ,że aż tak !!!!

p.s. osioł,sprawca kolizji wygląda na fotce jakby..."wprowadził litra" ; )))

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 8 godzin 22 minuty temu
Rejestracja: 07 paź 2013

ssstu-6 :

...oooo, a powiedz czy przed podróżą ,jeszcze w domu, bierzesz "parabiotyki" (chyba za bardzo nie przekręciłem nazwy...) ???

nam polecono i stosujemy z dobrym skutkiem...

...a Sudan atrakcyjny jest niesamowicie...nie przypuszczałem ,że aż tak !!!!

p.s. osioł,sprawca kolizji wygląda na fotce jakby..."wprowadził litra" ; )))

Nie, Radek, nic nie biorę. Ja ogólnie jestem typem antyhipochondryka.

mabro
Obrazek użytkownika mabro
Online
Ostatnio: 46 minut 56 sekund temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Dana, z Twoich podróżniczych przygód to niezły film mógłby powstać Man in love Sytuacji z bólem brzucha nie zazdroszczę - ja prawie na każdej egzotycznej wycieczce choruję bo jakoś źle znoszę tamtejszą kuchnię. Nie są to zatrucia ale jakieś nietolerancje pokarmowe więc rozmaite medykamenty wożę ze sobą w pokaźnej ilości i nie rozstaję się z nimi ani na chwilę bo "nie znam dnia ani godziny" Dash 2

Zaskoczyłaś mnie tymi grobowcami - przyznam, że nie wiedziałam nic o nich. Pięknie się zachowały

Radek, te specyfiki, o których wspomniałeś to probiotyki Biggrin

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Online
Ostatnio: 5 minut 32 sekundy temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Już sama nie wiem co zrobiło na mnie większe wrażenie "ogródek" restauracyjny czy grobowce..

Przygód rzeczywiście dostatek Biggrin wystarczyłoby na kilka wyjazdów

No trip no life

_Huragan_
Obrazek użytkownika _Huragan_
Offline
Ostatnio: 3 dni 21 godzin temu
Rejestracja: 13 cze 2015

Wycieczka jak widac bogata w atrakcje-zarowno te pozadane jak ten grobowiec,jak i te mniej pozadane.odnosnie grobowca to mnei zaskoczylas-wiedzialem,ze jest tam wiele piramid,ale raczej takich malych i niezbyt spektakularnych,ale ten grobowiec robi wrazenie.

Przygod z brzuchem szczerze nie zazdroszcze;)Ja to bym tam chyba glownie na suchym prowiancie jechal,zeby takich atrakcji unikac,ale z drugiej strony jedzie sie tez za granice,zeby posmakowac lokalnej kuchni,wiec to tez strata by byla

https://marzycielskapoczta.pl/

Napisz pocztowke ze swoich podrozy do chorych dzieci

Strony

Wyszukaj w trip4cheap