Do Sudanu jedziesz? Chyba zwariowałaś!

114 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 8 godzin 52 minuty temu
Rejestracja: 07 paź 2013

Wracając z targu chcemy podjechać w miejsce, gdzie można kupić olej sezamowy. W Sudanie jest on bardzo dobry i bardzo popularny. Nie zdawałam sobie tylko sprawy jak w dalszym ciągu, w XXI wieku się go produkuje.

W drodze porwotnej mijamy targi innych zwierząt, ale już się nie zatrzymujemy, wystarczy wrażeń.

Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 8 godzin 52 minuty temu
Rejestracja: 07 paź 2013

Oglądamy Sudan szeroko otwartymi oczami. Wszystko jest nowe, inne, ciekawe. Widzimy skrajności. Z jednej strony biede i brud, z drugiej strony tęsknoty za czymś lepszym, bogatszym.

Niewątpliwie najbardziej charakterystycznym budynkiem Chartumu jest hotel Corinthia

A to budynek jakiejs kompanii naftowej. Tęsknota za bogactwem Dubaju???

Dzisiaj Mohamed zabiera nas  około 12 km od Chartumu, na zapasy Nuba. W każdy piątek, niedaleko suku Sita Al Haj Yousef, o godzinie 16.00 dwie drużyny zapaśników walcza przed kilkuset widzami.

Na widowni kilkuset mężczyzn...i my, trzy Polki.  Smile  Wzbudzamy nie mniej zainteresowania, niż walczący. Biggrin

Po walkach jedziemy zobaczyć Al-Noor Mosque, ale ponieważ meczetów tego projektu widziałam już wiele, nie robi wielkiego wrażenia...chociaż ładny.

Nie mogę sobie odmówić spróbowania w Sudanie arbuza. Oczywiście najlepsze owoce wybiera Mohamed, pukając w wiele z nich. Śmieje się mówiąc, że najlepszy arbuz musi mieć znaczek mercedesa. Zupełnie nie rozumiem co ma na myśli, ale skoro tak, to proszę, żeby właśnie takie mercedesy wybrał.

Rozkrawam arbuza jak tylko wracamy do domu. Acha... teraz rozumiem. Mohamed naprawdę wybrał najlepsze Biggrin  Mercedesy bez wątpienia Smile

Już długo po powrocie z Sudanu przeczytałam gdzieś, że kiedyś podczas zapasów Nuba zapaśnicy walczyli nago. Mohamed jednak twierdzi, że to nieprawda. Może kiedyś, dawno, w górach Nuba, w okolicach Kordofanu, gdzie ta tradycja się narodziła tak było...ale w Chartumie nie.

mabro
Obrazek użytkownika mabro
Online
Ostatnio: 12 minut 22 sekundy temu
Rejestracja: 26 wrz 2013

Egzotyka pełną gębą Wacko Chociaż wiszące w gablotach całe krowie łby widziałam w Tunezji, brrrr...

Nie bałyście się podczas tych zapasów? Tylu miejscowych facetów o innej kulturze... - ja bym chyba nie poszła tam Sad

A arbuz - faktycznie mercedes jak się patrzy Lol

Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 8 godzin 52 minuty temu
Rejestracja: 07 paź 2013

mabro :

Egzotyka pełną gębą Wacko Chociaż wiszące w gablotach całe krowie łby widziałam w Tunezji, brrrr...

Nie bałyście się podczas tych zapasów? Tylu miejscowych facetów o innej kulturze... - ja bym chyba nie poszła tam Sad

A arbuz - faktycznie mercedes jak się patrzy Lol

Mabro...w ciągu całego mojego pobytu z Sudanie nie czułam się zagrożona. Mężczyźni oglądający zapasy zwracali na nas uwagę, bo nie mogło być inaczej. Sudan, to muzułmański kraj, więc kobiety noszą przynajmniej hidżaby. Na szczęście turystki nie muszą, ale powinny się ubierać, nazwijmy to "rozsądnie". Tak też byłyśmy ubrane. Poza tym byłyśmy w towarzystwie Piotra i Mohameda.

Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 8 godzin 52 minuty temu
Rejestracja: 07 paź 2013

Podejmując decyzję o wyjeździe do Sudanu wiedziałam, że muszę tam zobaczyć wiele miejsc. Najważniejszymi wydawały się piramidy, których w Sudanie jest ( chociaż mało kto o tym wie) zdecydowanie więcej niż w Egipcie. Już przed wyjazdem szukałam biura podróży, które może nas zabrać na wycieczkę na pustynie.

Biur znalazłam kilka, prowadziłam z nimi korespondencję na długo przed wyjazdem do Sudanu. Niektóre z nich za 3-dniową wycieczkę na pustynie podawały cenę wyżsżą, niż zapłaciłam za bilet lotniczy Qatar Airways  na trasie Warszawa-Chartum-Warszawa.

W końcu znalazłam biuro, które było w stanie zorganizować dla mnie wycieczkę " szytą na miarę" w cenie, która była do zaakceptownia.

Od razu mogę powiedzieć, że POLECAM, jeśli ktos będzie taką podróż planował. Wycieczka na 3 dni na pustynię z SHIRI TRAVEL kosztowała nas 284$ na osobę.

Następnego dnia, punktualnie o umówionej godzinie pod nasz hotel podjechała Toyota z napędem na cztery koła.

Pojedziemy na pustynię w towarzystwie dwóch Sudańczyków. Ten w okularach, to Musab, nasz kierowca i fotograf, ten drugi, to Abdul Karim, przewodnik Smile

Razem z chłopcami przyjeżdża po nas managerka Shiri Travel, Suha, która wręcza nam prowiant na drogę...i koszulki z naszymi imionami.

Byłyśmy w szoku.

Dorota dostała taką samą ze swoim imieniem Smile

Ruszamy w droge. Najpierw podjeżdżamy do biura jakiejś sudańskiej telefonii komórkowej i chłopcy instalują  karty  na połączenia telefoniczne i internet na naszych telefonach. Mówią, że to tak, na wszelki wypadek, gdybyśmy sie pogubili na pustyni. Kolejny szok...tego przecież nie było w cenie.

Teraz już naprawdę jedziemy.

Wymyśliłam, że tym razem, oprócz zdjęc będę również nagrywać filmy. Miałam nowiutki telefon, podobno najlepszy do zdjęć. Podczas drogi nagrałam filmik i postanowiłam od razu sprawdzić jak wyszedł.

Nagle HUK!!!, coś uderzyło w moje lewe, tylne drzwi. Kierowca stracił panowanie nad samochodem, wylatujemy z drogi, na prawo, lecimy pare metrów w powietrzu.

Pustynia...nie ma drzew.Wyhamował...

Oczywiście nie mam pojęcia co się stało, bo sobie filmik oglądałam. W samochodzie cisza, nikt się nie odzywa. Oni wiedzą, co się stało, ja nie. Boję się odwrócić...boję się, że zabiliśmy człowieka...

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 3 godziny 12 minut temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...no nie Sudan "wymiata" w Twojej relacji !!!

rozpoznawanie arbuza fantastico,tylko czy...popękał od opukiwania" czy...już taki był "mercedesowski" !??? ; )

a jeśli "był" to jak sudańczyk "zobaczył jego wnętrze" ?!!!

...wierzę ,że..."trafiliście zwierzaka" nie człeka !!!!

nakręcasz atmosferę jak Alfred...wiesz który ; )))

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Online
Ostatnio: 1 min 42 sekundy temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Dzisus , Dana jaka egzotyka !! jakie wrażenia ....szok, szok Shok

Aż sie boję co będzie dalej Biggrin

No trip no life

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Online
Ostatnio: 9 sekund temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

niesamowite rzeczy pokazujesz Danusiu! no egzotyka pełną gębą - i to pod wieloma względami ! Preved

(no i co to było na tej pustyni? w co walnęliście? - wierzę, że samotny człowiek na pustyni... to raczej mało prawdopodobne... jakiś zwierz to był? )

Piea

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 2 godziny 31 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Dana, wycieczka musiala być super, ale Ty dawkujesz napięcie. Czy to przerwa na reklamę?

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Dana_N
Obrazek użytkownika Dana_N
Offline
Ostatnio: 8 godzin 52 minuty temu
Rejestracja: 07 paź 2013

ssstu-6 :

...no nie Sudan "wymiata" w Twojej relacji !!!

rozpoznawanie arbuza fantastico,tylko czy...popękał od opukiwania" czy...już taki był "mercedesowski" !??? ; )

a jeśli "był" to jak sudańczyk "zobaczył jego wnętrze" ?!!!

...wierzę ,że..."trafiliście zwierzaka" nie człeka !!!!

nakręcasz atmosferę jak Alfred...wiesz który ; )))

Radek,

Ty to potrafisz zachęcić do pracy ! Blum 3

Wiem, który Alfred Biggrin

Z tym pukaniem w arbuzy, to musi być coś ważnego, pamietasz, jak opisywałam kupowanie arbuza z Aalim, w Iranie?

Nie mam pojęcia jak to jest, ale te "dobre" arbuzy wydają inny dźwięk. Podczas opukiwania przez tubylców ja słyszę, ze dźwięki sa różne...tylko nie wiem, który dźwięk, to jest ten najlepszy Biggrin

Strony

Wyszukaj w trip4cheap