--------------------

____________________

 

 

 



GRUZJA od A do Z (12-19 października 2025)

249 posts / 0 nowych
Ostatni wpis
Strony
Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 8 godzin 48 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Przepiękna jaskinia ! A jak długo trwa zwiedzanie ?

Dobry pomysł miał Saakaszwili

—

No trip no life

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 11 godzin 57 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Nel :

Przepiękna jaskinia ! A jak długo trwa zwiedzanie ?

Dobry pomysł miał Saakaszwili

Jeśli dobrze pamiętam to niercała godzinę.

—

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 11 godzin 57 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Przejeżdżamy przez Ckaltubo dawne uzdrowisko, które przeżywało swój wielki rozkwit w latach 50. XX wieku. , w czasach ZSRR. Już w średniowieczu odkryto tu źródła wód radonowych o temperaturze 33-35 stopni. Pozwalały one leczyć choroby układu krążenia, choroby ginekologiczne, ruchowe i choroby układu nerwowego. Zjeżdżali się tu obywatele z całego ZSRR, pociągi z Moskwy przyjeżdżały tu kilka razy dziennie. Rozpad Związku Radzieckiego, ogłoszenie przez Gruzję niepodległości i zamknięcie granic w 1991 roku, przyczyniły się do upadku Ckaltubo. Brakło kuracjuszy a co za tym idzie środków na utrzymanie licznych ogromnych budynków sanatoryjnych. Dziś ruiny opuszczonych sanatoriów są świadectwem epoki komunizmu. 
Zdjęcia tylko przez okno autobusu. 

—

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 11 godzin 57 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Wracamy do Kutaisi i meldujemy się w hotelu.  Hotel położony jest w niedużej odległości od placu z fontanną. Tu jemy kolacje. Jak to w hotelu – szwedzki stół, ale nie brakuje specjałów gruzińskich, czyli chaczapuri i pysznych gruzińskich serów. To jedna z nielicznych kolacji w hotelu.

 

Papuas był ciekawy co przywiozłyśmy z Gruzji. Pierwszym zakupem były, na straganavch pod Jaskinią, skarpetki z motywem gruzińskim – czyli z chaczapuri z jajkiem. Ten rodzaj nazywany jest adżaruli. Wywodzi się z regionu Adżarii, leżącego w zachodniej Gruzji, nad Morzem Czarnym, ze stolicą w Batumi. Podobnie jak chaczapuri imeretyńskie (imeruli) jest to rodzaj placka z serem, ale wyróżnia się dodatkiem jajka i wyjątkowym kształtem przypominającym łódź.

—

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Piea
Obrazek użytkownika Piea
Offline
Ostatnio: 1 dzień 21 godzin temu
Rejestracja: 19 wrz 2017

Asiu, będę zaglądać do tej relacji regularnie i to z wielką ciekawością, bo Gruzja przede mną Biggrin a jaskinia piękna, choć tego typu jaskiń widziałam już w różnych krajach całkiem sporo...

—

Piea

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 11 godzin 57 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Po kolacji idziemy się jeszcze przejść po mieście i kupić jakieś miejscowe winko.  Tutaj dodam, że jednym z niedogodności wycieczki tylko z bagażem podręcznym jest niemożność zabrania ze sobą korkociągu i scyzoryka. Raczej na kontroli by odebrali więc nie ryzykowaliśmy. Winko trzeba było zakupić takie, aby w celu konsumpcji nie trzeba było utrącać szyjki Biggrin
Niestety pogoda się trochę schrzanila, zaczął mżyć deszcz, który przerodził się w regularny opad. Mimo zaopatrzenia w kurtki i parasole wróciliśmy więc trochę zmoknięci.

Chyba z takich owoców był jeden z kompotów jaki wcześniej piliśmy. 

—

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Asia-A
Obrazek użytkownika Asia-A
Offline
Ostatnio: 11 godzin 57 minut temu
Rejestracja: 01 wrz 2015

Następnego dnia, według planu mamy zwiedzanie katedry Bagrata z XI w Kutaisi. Potem , w drodze  do Tbilisi (ok. 5h) możliwość odwiedzenia Państwowego Muzeum Józefa Stalina w Gori - za dodatkową opłatą 15 USD/os. (wymagane min. 10 osób). Następnie skalne miasto.

Niestety pogoda nie rozpieszcza Pada deszcz.

  Zaczynamy od wizyty  kolejny raz w centralnym punkcie Kutaisi aby grupa „warszawska” mogła wymienić pieniążki w kantorze . jest też czas na odwiedzenie bazaru. Kupujemy na spróbowanie orzechy w soku winogron, To gruziński deser o nazwie czurczchela (lub churchkhela), który składa się z nawleczonych na nitkę orzechów (najczęściej włoskich, ale też laskowych) zanurzanych wielokrotnie w gęstym, gotowanym soku winogronowym (zwanym badagi) zagęszczonym mąką, a następnie suszonych, tworząc podłużne, energetyczne "batony" o naturalnej słodyczy. Jest to tradycyjny przysmak wysokoenergetyczny, nazywany „gruzińskim snickers” i symbol gruzińskiego dziedzictwa kulinarnego. Całkiem smaczne.  

Bierzemy też na spróbowanie kawałek z widocznych poniżej „zawijańców” – niestety  tak na szybko nie znalazłam nazwy, może ktoś podpowie.

—

Bye Zobacz mnie na Facebooku Relaks na drutach! Yes 3

Nel
Obrazek użytkownika Nel
Offline
Ostatnio: 8 godzin 48 minut temu
admin
Rejestracja: 04 wrz 2013

Gruziński snickers na pewno by mi posmakował.

—

No trip no life

ssstu-6
Obrazek użytkownika ssstu-6
Offline
Ostatnio: 1 dzień 18 godzin temu
Rejestracja: 31 maj 2016

...heee, powiem Ci ,że Gruzja zupełnie mi się nie kojarzy z...deszczem ; ))))

—

...no to w drogę... żeby się oburzać i podziwiać
...zdumiewać i wzruszać ramionami...wybrzydzać i zachwycać...Radoslav

papuas
Obrazek użytkownika papuas
Offline
Ostatnio: 6 godzin 33 minuty temu
Rejestracja: 22 maj 2021

doczytane   z tym deszczem to pech - zawsze deszcz to przeszkoda w zwiedzaniu i robieniu foto     jaskinia Prometeusza bogata w nacieki i piękna; robi wrażenie mimo, iż nie gustuję w oświetlaniu kolorowym światłem - nacieki często pod wpływem dodatków różnych pierwiastków mają nieco inne barwy i nie ma potrzeby podświetlać ich na fioletowo czy czerwono    Biggrin        my byliśmy w innej

—

papuas

Strony

 

Wyszukaj w trip4cheap